Dodaj do ulubionych

Skąd sie biorą "wpadki"?

05.11.10, 22:51
Zainspirował mnie przypadek koleżanki, która właśnie dowiedziała się że jest w ciąży (nieplanowanej), będąc studentką 4-go roku medycyny. Inna, tez światła studentka, zaliczyła wpadkę z człowiekiem znanym od miesiąca. Nie moge tego zrozumieć. Przeciez ciąża to nie jest loteria, która trafia sie nie wiadomo kiedy i nie wiadomo komu, nie wiadomo dlaczego, konkretne kroki do niej prowadzą i równie konkretne pozwalają jej uniknąć. Czy naprawdę użycie antykoncepcji jest tak trudne i złożone? Czy tylko mnie trudno zrozumieć jak to możliwe że kobiety dorosłe, wykształcone, uświadomione jednak "wpadają"?
Obserwuj wątek
    • silic Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 05.11.10, 22:55
      A to wykształcenie ( a raczej szkoła) chronią przed ciążą ? Moim zdaniem nie. Ryzykowne zachowania w większości wypadków uchodzą płazem - ale na kogoś czasem padnie.
      • fomica Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 05.11.10, 23:00
        No wiesz, po kim jak po kim, ale po przyszłym lekarzu spodziewałabym sie jednak że zna ludzką fizjologie na wylot... Po drugie, tak, uważam że wykształcenie w pewnym sensie chroni, bo jego posiadanie zwiększa prawdopodobieństwo, że osoba posiada niezbędną wiedzę. I dziwie sie że tej wiedzy nie chce użyć. Oczywiście nie oznacza to że ktos "bez wykształcenia" tej wiedzy nie ma.
        • silic Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 05.11.10, 23:16
          > No wiesz, po kim jak po kim, ale po przyszłym lekarzu spodziewałabym sie jednak
          > że zna ludzką fizjologie na wylot

          Dlatego też lekarze nie palą, nie piją, nie biorą narkotyków, nie podejmują ryzykownych zachowań seksualnych....

          Posiadanie zaś wiedzy nie oznacza jeszcze umiejętności użycia jej. Głupota nie zna podziałów klasowych.
          • tupp Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 11:00
            amen:)
    • jan_hus_na_stosie Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 05.11.10, 23:05
      czasem gumki się skończą a ma się ochotę na jeszcze :D
      • six_a Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 09:21
        jeżeli zawodna jest metoda (z zasady) plus ew. człowiek, to jechanie na samych gumkach zaprowadzi cię na salę porodową, prędzej czy później.
        wybrałeś już imiona?:)
        • sundry Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 09:24
          Każda metoda jest zawodna i prawie każda wymaga "udziału" człowieka, więc na salę porodową można trafić zawsze:)
          • fomica Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 09:36
            To jak to sie dzieje, że jednak nie wszyscy trafiają? Moje zdziwienie tematem wynika z tego, że sama jestem przypadkiem tego że można zaplanowac powiększenie rodziny (a raczej jej nie powiększanie) i jest to zupełnie łatwe, oczywiste, pod kontrolą. Zupełnie nie widzę gdzie jest ten moment w którym można tę kontrolę stracić.
            • sundry Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 11:59
              Poczytaj o indeksie Pearla, zwykły rachunek prawdopodobieństwa.
            • urana fomica 06.11.10, 19:31
              Musisz wziąć pod uwagę, że zostałeś poinformowany przez koleżanki, że zaliczyły wpadki, co nie jest jeszcze równoznaczne z tym, iż faktycznie tak było. Nader często kobiety z premedytacją zaciążają, bez konsultacji z partnerem, a potem nazywają to wpadkami...
              • six_a Re: fomica 06.11.10, 20:12
                >Nader często kobiety z premedytacją zaciążają, bez konsultacji z partnerem,
                faktycznie, oprócz tego, że taki partner wchodzi bez gumowca i bez mózgu, to trzeba jeszcze konsultacji.
                zaciążanie z premedytacją to też jakieś bezmózgowie. szkoda gadać.
                • mahadeva Re: fomica 07.11.10, 14:36
                  co szkoda gadac? :) znam mase takich przypadkow :) dziewczynom tak brak pewnosci siebie i sensu zycia, ze chca zostac zona za wszelka cene
                  • six_a Re: fomica 07.11.10, 21:28
                    aha, i jak zrobią sobie dzidziusia, to żona się należy z automatu?
                    no żeby się nie przejechały na samotnej matce.
                  • urana Re: fomica 08.11.10, 13:57
                    A co ma piernik do wiatraka??? Gdyby jakieś dziewuszysko w taki sposób chciało nabrać pewności siebie i to jeszcze kosztem mojego syna, to zapomnij, że zostałoby żoną mojego syna, never!
                    • raohszana Re: fomica 08.11.10, 16:32
                      A co Ty masz w tej materii do powiedzenia, a?
                    • sid.leniwiec Re: fomica 08.11.10, 17:58
                      Jeśli o ożenku syna decyduje matka, to nie wróżę kolejki chętnych.:)
          • six_a Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 14:45
            a napisałam coś innego?
            dokładnie o to chodzi. więc dwie metody to optimum i niezostawianie antykoncepcji tylko jednej stronie.
    • minasz Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 05.11.10, 23:12
      a panienka jeszcze błonke posiada?
    • ditchdoc Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 05.11.10, 23:18
      wow

      skoro z medycyny to czlowiek spodziewalby sie ze wie co to hiv i wenery, widac loteria ;P
    • martishia7 Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 05.11.10, 23:19
      Wiem, że to truizm, ale nie ma na 100% skutecznej antykoncepcji. No nie ma i już. Nawet jeżeli ktoś bierze tabletki antykoncepcyjne, to przecież tyle jest rzeczy, które zaburzają ich działanie, o których wiemy. Oprócz tych oczywistych jak antybiotyki dochodzą takie cuda jak sok z grejfruta czy wyciąg ze skrzypu, który wiele kobiet stosuje na włosy. Ile może być jeszcze takich interakcji, których nie znamy i się nie spodziewamy? Shit happens.
      • jan_hus_na_stosie Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 01:04
        śmiem twierdzić, że większość wpadek to nie wynik tego, że antykoncepcja zawiodła ale tego, że się jej nie stosowało lub stosowało niewłaściwie
        • sundry Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 09:25
          Jasne, zapomnienie nawet najbardziej światłej lekarce może się zdarzyć:)
        • martishia7 Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 08.11.10, 16:37
          Oczywiście, że masz rację. Po prostu uważam, że każdemu zawsze może się coś "przydarzyć". I myślenie "mnie to nie spotka, bo nie jestem taka głupia jak tamte", może doprowadzić do bolesnego zderzenia z rzeczywistością, gdy się okaże, że coś poszło nie tak. Najzdrowiej chyba jednak się nastawić, że wpaść można ZAWSZE. Oczywiście jeśli się uprawia seks. Muszę przyznać, że od kiedy się z tym faktem pogodziłam, dużo mniej się stresuję.
      • asiu_3 Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 19:46
        Skrzyp polny nie wplywa na dzialanie tabletek...
    • eastern-strix Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 00:49
      Antykoncepcja czasem zawodzi, zwlaszcza prezerwatywa (nie mowiac o tzw. 'naturalnych' metodach, bo one studentkom bardziej szkodza niz pomagaja...).

      I tyle.

    • raohszana Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 01:07
      Ano z głupoty się biorą, z głupoty.
      • pompeja Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 07:08
        Ja sądzę kochana, że z seksu się biorą te wpadki, nie z głupoty. To nawet lepiej, bo wiesz ile by nas było, gdyby Twoje słowa były prawdą :D
        • usunelamkonto Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 07:36
          ja stosowalam prezerwatywy i pigulki, opwszem w cagu zycia zdarzlo sie ze pekla a ja nie mialam na postinor, zdazrylo sie ze przedluzylam przerwe przy tabsach(dr mowila ze nic zlego sie nie stalo i jest mala szansa na ciaze) albo wizielam pozniej niz 12 godzin.i jak widac brzucha nie mam (od 5 lat stosowania antykoncepvcji)

          sadze ze wpadka to zbdura, bo nibvy jak w 1% mozna zajsc w ciaze biorac tabsy. guymki niby maja 4% zawodnosci ale jak przez gumowa baeriere przejda terminatory?
          • ritsuko Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 09:31
            Gumki pękają, zsuwają się, a tabletki po nie mają takiej wysokiej skuteczności znowu.
            • alienka20 Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 21:59
              Jak założy za małą, albo za dużą to pewne, że pęknie/zsunie się. Mój dobrał sobie idealne rozmiarem i od tej pory żadnej takiej ryzykownej sytuacji nie było.
              • ritsuko Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 08.11.10, 20:45
                Oczywiście. "Ja tak nigdy nie miałam, więc to niemożliwe" ;)
                • volga_jasnowidzaca Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 08.11.10, 21:07
                  itsuko napisała:

                  > Oczywiście. "Ja tak nigdy nie miałam, więc to niemożliwe" ;)

                  Ritsuko, gdybym tylko ja tak miała, to uznałabym ze jestem bezpłodna.


                  Ale nie tylko ja tak mam, maja tak tez kobiety z mojego otoczenia - moje znjome, dziewczyny moich przyjaciol, kobiety z ktorymi pracowalam i pracuje. Spokojnie setka by sie zliczyla. I co? I pstro, w ciaze zachodzily/zachodza wtedy kiedy czas jest na to, czas wybrany przez nie i przez partnerow. Mowie o swoich szefowych, współpracownicach, kobietach z ktorymi rozmawialam i zywczajnie wiedzialam : teraz czas na dzieci, zrobie sobie przerwe w karierze'. A wpadke znam jedna, jak napisalam, antykoncepcja nie zadzialala bo nie byla zastosowana. Ot i cala filozofia.

                  • ritsuko Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 10.11.10, 20:03
                    To było akurat przy pęknięciu/zsunięciu, akurat jest to wielką głupotą uznawać, że to tylko kwestia doboru- ba można uszkodzić gumkę i nawet nie zauważyć
                  • easz Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 11.11.10, 16:33

                    Rzeczywiście jasnowidząca i - niwna. Myśli, że wie, bo ktoś jej powiedział, pfffahaha. Ooo! to już na pewno tak jest, po Ci ktoś powiedział.
                    Jasne, skrobankami mi też się wszyscy chwalą, zaczynając od sąsiadek, kończąc na dawnych nauczycielkach i przełożonych. Rany.
          • figgin1 Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 09:39
            Postinor ma tylko 80% skuteczności i czasem nie dziala. Czasami nie udaje się go zdobyć na jakims wyjeździe.
            • mahadeva Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 07.11.10, 14:39
              raczej, jak ktos juz powiedzial, te wpadki wynikaja z niewlasciwego stosowania i sa zamierzone
        • raohszana Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 09:42
          No dobra, to z głupoty połączonej ze seksem, tak? :D
          • pompeja Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 16:31
            Na to mogę przystać ;)
    • arsmenik Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 08:17
      zamiat książek rozkładaja nogi i myślenie się wyłącza zarówno z jednej jak i z drugiej strony.

      Szkoda mi tylko tych dzieci.
    • menk.a Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 08:39
      Wpadka to wynik zawodności zabezpieczenia. Reszta to wynik zaniedbań stosujących. A już na pewno nie ma mowy o wpadce, kiedy jedyne zabezpieczenie to 'a nuż nam się uda nie wpaść'.
    • disa Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 08:40
      Też się nad tym zastanawiałam kiedyś i doszłam do wniosku, że większość lasek specjalnie się nie zabezpiecza, część myśli "uda się i nie wpadnę" część jest głupia, a z 2-5% to pech
      • six_a Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 09:12
        no one same plemników nie produkują, czyli faceci równie kulawo z zabezpieczaniem się stoją.
        • disa Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 09:36
          nie no, to jest oczywiste
          dlatego nie ma "złapałaś mnie na dziecko" jak sypiali bez gumy

          ale skoro kobieta (że się tak prosto wyrażę) daje sobie wsadzać bez gumy to jest to JEJ wybór/jej wybór partnera
          i wyrazu "wpadka" używa bezzasadnie
        • fomica Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 09:44
          Może jestem staroświecka ale uważam że to jednak kobieta lepiej zna swój organizm, zna jego cykl i to do niej nalezy ostatnie słowo w uzywaniu zabezpieczeń. Nie mówiąc juz o tym że to jej życie bardziej sie zmieni po "wpadce" więc jej powinno bardziej zależeć. Nie wyobrażam sobie że mogłabym uprawiac seks bez zabezpieczenia w myśl zasady "jest równouprawnienie, więc to on powinien zadbać o antykoncepcję a skoro nie zadbał to trudno".
          • six_a Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 15:01
            tak, tylko że nawet ta znajomość ciała nie eliminuje zawodności metody.

            zupełnie o czym innym piszę. piszę o tym, że każdy powinien dbać o swoje zabezpieczenie. i pytać drugiego, czy też jest zabezpieczony. tymczasem bywa tak, że guma jest traktowana głównie jako zabezpieczenie doraźne i przed chorobami bardziej. panowie gumek nie lubią i myślą, że jak partnerka łyka tabsy, to wystarczy. a nie wystarcza.
            a potem zdziwko.

            dlaczego niby jest tak mało środków antykoncepcyjnych dla mężczyzn? bo mężczyznom raz, że wszystko jedno: przecież w ciąży nie będą. dwa: najprościej zrzucić odpowiedzialność na kogoś, mimo że rodziców będzie potem sztuk dwie.
            • mumia_ramzesa Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 07.11.10, 00:07
              > dlaczego niby jest tak mało środków antykoncepcyjnych dla mężczyzn? bo mężczyzn
              > om raz, że wszystko jedno: przecież w ciąży nie będą.

              A masz jakis pomysl? Opatentuj go.
              Chyba nie jest im wszystko jedno, bo musza dziecko utrzymywac.
              • six_a Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 07.11.10, 10:55
                >A masz jakis pomysl? Opatentuj go.
                Chyba nie jest im wszystko jedno, bo musza dziecko utrzymywac.

                pozwolisz, że pominę idiotyczną w gruncie zaczepkę o pomysłach i patentach.
                punkt 2: utrzymywać a wychowywać to zupełnie inna bajka.
                poza tym, jeśli zabierasz się do dyskusji, to wypadałoby zasięgnąć informacji o tych domniemanych kokosach z alimentów oraz o ich rzeczywistej ściągalności. poland to nie hollywood.
                a w temacie twojego czepialstwa nie chce mi się strzępić klawiatury.
                • mumia_ramzesa Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 07.11.10, 15:32
                  Ojej, paniusia obrazalska.
                  Widac dla kazdego co innego jest idotyczne. Dla mnie taki jest caly twoj poprzedni wpis.
                  Widac nie umiesz podjac sensownej dyskusji, wtedy faktycznie zostaje tylko obrazanie rozmowcy!
                  • six_a Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 07.11.10, 21:27
                    skoro był wg ciebie idiotyczny, to trzeba było nie odpowiadać lub wykazać idiotyzm, za trudne?
                    ja się nigdy nie obrażam. też nie trafiłaś.
                    • mumia_ramzesa Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 07.11.10, 21:34
                      > skoro był wg ciebie idiotyczny, to trzeba było nie odpowiadać lub wykazać idiotyzm

                      Prosze bardzo: fragment "dlaczego niby jest tak mało środków antykoncepcyjnych dla mężczyzn?" swiadczy o calkowitej nieznajomosci meskiej anatomii i fizjologii. Inteligentna osoba by zrozumiala idiotyzm swojej wypowiedzi juz po tym co napisalam w odpowiedzi.
                      Moze nam napiszesz jakie moga byc sposoby antykoncepcji dla mezczyzn.
                      • six_a Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 07.11.10, 21:44
                        > Moze nam napiszesz jakie moga byc sposoby antykoncepcji dla mezczyzn
                        ojej, no nie sądziłam, że nie wiesz. prosz:
                        antykoncepcja HORMONALNA!
                        • mumia_ramzesa Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 08.11.10, 18:23
                          To jest jedyny sposob jaki znasz, czy moze to Twoj rewolucyjny pomysl? Jesli to drugie to zdradz jakie hormony proponujesz stosowac?
                          Proponuje, zebys sie wypowoiadala TYLKO na tematy, o ktorych masz jakies pojecie!
                        • doral2 Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 11.11.10, 17:18
                          six_a napisała:

                          > > Moze nam napiszesz jakie moga byc sposoby antykoncepcji dla mezczyzn

                          > ojej, no nie sądziłam, że nie wiesz. prosz:
                          > antykoncepcja HORMONALNA!..."


                          hormonalna jest i owszem, tyle że dla kobiet, nie dla mężczyzn.

                          po lekturze tego długiego wacika, włos mi się zjeżył na karku, albowiem 90% osób tu się wypowiadających ma niezwykle nikłą wiedzę na temat antykoncepcji, a zatem wpadki dotyczą ich szczególnie.
                • mumia_ramzesa Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 07.11.10, 21:38
                  > punkt 2: utrzymywać a wychowywać to zupełnie inna bajka.
                  > poza tym, jeśli zabierasz się do dyskusji, to wypadałoby zasięgnąć informacji o
                  > tych domniemanych kokosach z alimentów oraz o ich rzeczywistej ściągalności.

                  Kobieta ma obowiazek wychowywac dziecko? Pod jaka kara? Moze oddac je ojcu, moze sie nawet zrzec praw rodzicielskich, jesli nie chce sie dzieckiem zajmowac (to zdanie jest na wypadek gdybys dwoch poprzednich nie zrozumiala).
                  Nie pisalam o kokosach z alimentow, tylko o obowiazku lozenia na dziecko. Tego tez nie zrozumialas?
                  • six_a Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 07.11.10, 21:49
                    > Kobieta ma obowiazek wychowywac dziecko? Pod jaka kara? Moze oddac je ojcu, moz
                    > e sie nawet zrzec praw rodzicielskich, jesli nie chce sie dzieckiem zajmowac (t
                    > o zdanie jest na wypadek gdybys dwoch poprzednich nie zrozumiala).
                    > Nie pisalam o kokosach z alimentow, tylko o obowiazku lozenia na dziecko. Tego
                    > tez nie zrozumialas?

                    >Moze oddac je ojcu
                    no, to jest szczególnie śmieszne. ostatnio, jak jedna zostawiła dziecko ojcu, to ją po całej polsce ganiali pod zarzutem zaniedbania.

                    pomysłu porzucenia dziecka czy zrzeczenia się nie będę komentować. bo to nie jest temat: jak się pozbyć niechcianego dziecka.

                    >tylko o obowiazku lozenia na dziecko.
                    wejdźże kobieto na jakieś forum tematyczne i zobacz, co to znaczy mieć zasądzone alimenty od niechętnego NAWET do utrzymywania ojca. a potem poopowiadaj o obowiązkach. i nie rozśmieszaj mnie.
                    • mumia_ramzesa Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 08.11.10, 18:13
                      > pomysłu porzucenia dziecka czy zrzeczenia się nie będę komentować. bo to nie je
                      > st temat: jak się pozbyć niechcianego dziecka.

                      Musze stwierdzic, ze masz powazne ograniczenia umyslowe. Nie pisalam o porzuceniu dziecka. Znam kobiete, ktora sama chciala na sprawie rozwodowej by opieke nad dzieckiem przyznano ojcu, bo tak bylo lepiej dla dziecka. Nie jestem jednak pewna czy moze ci sie to pomiescic w glowie.
                      Nie musze czytac na forach o alimentach, wystarcza mi glupoty na tym forum!
                      Nie wiesz co to znaczy obowiazek alimentacyjny? Umiesz tylko sie awanturowac i wyzywac innych? Idz do lekarza, bo agresje nalezy leczyc!
    • kadfael Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 09:23
      No cóż. Organizm ludzki nie jest maszyną. A nawet maszyna może sie rozregulowac.
      Inna sprawa, że znam przypadek studentki medycyny, która zaszła przy pierwszym razie. Więc może i głupota.
    • ritsuko Wskaźnik Pearla przy idealnym stosowaniu 06.11.10, 09:35
      - wskaż mi taki, który jest równy zero. Nie ma. Tacy wszyscy oświeceni, a nie wiedzą, że jedyną w pełni skuteczną metodą jest szklanka wody zamiast. A może tak własnym życiem się zająć zamiast zaglądać innym do łóżka?
      • raohszana Re: Wskaźnik Pearla przy idealnym stosowaniu 06.11.10, 09:42
        No się nie bulwersuj zainteresowaniem zjawiskiem społecznym jakim jest wpadka. Mnie to też zawsze ciekawiło, jakim sposobem przy tylu metodach antykoncepcji takie wpadki - tym bardziej, że rzadko kiedy zdarzają się w sensownych relacjach, a najczęściej w jakichś dziwnych. Ot, zagwozdka.
        • ritsuko Re: Wskaźnik Pearla przy idealnym stosowaniu 06.11.10, 10:08
          Nie mówię, że nie ma wcale niby-wpadek, bo któraś strona coś sobie wymyśliła, ale przez takie teksty jak komuś antykoncepcja zawiedzie to od razu baba jest winna, bo coś kombinowała. Jak tu zajść, skoro brała tabletki? Jak skoro gumka była? Wszyscy zawsze wiedzą najlepiej dopóki ich nie trafi. I będę się bulwersować, bo to jest nie fair w stosunku do nikłego procenta pechowców. No już pomijam tekst "szkoda dzieci", bo mimo wpadki można być świetnym rodzicem
          • raohszana Re: Wskaźnik Pearla przy idealnym stosowaniu 06.11.10, 10:15
            Życie, in general, jest nie fair :)

            Ale wiesz, kwestia "antykoncepcja zawiedzie" to raczej nie jest wina samej antykoncepcji, a błędów okołostosowawczych, znaczy: źle dobrane tabletki, nie zwrócenie uwagi na okoliczności mogące wpływać na skuteczność, zlekceważenie tychże, brak świadomości tychże.
            Pechowców-pechowców to jest może jakaś setna promila, większość ludzi jednak lekce sobie waży antykoncepcje z tego prostego powodu, iż wieżą, że jest tak nowoczesna i skuteczna, że jakieś tam pierdółki nie będą miały wpływu na to.
            • ritsuko Re: Wskaźnik Pearla przy idealnym stosowaniu 06.11.10, 10:23
              Dlatego istnieje podział na wsk. Pearla przy idealnym stosowaniu i normalnym. Żaden nie jest równy zero. Sama chłopu musiałam to tłumaczyć, bo tak ślepo wierzył w idealne metody (żeby nie było nie zaliczyliśmy wpadki, po prostu wolę żeby miał świadomość, że to nie telefon, że można sobie włączyć i wyłączyć).
              Oczywiście, że większość wynika z zaniedbań, ale zazwyczaj nie możemy sprawdzić jak było w danym przypadku. I osobiście nie chciałabym mieć "koleżanek", które dorabiają sobie historyjki do mojej ewentualnej ciąży
              • raohszana Re: Wskaźnik Pearla przy idealnym stosowaniu 06.11.10, 10:32
                Ale ja wiem, co to jest wskaźnik Pearla i jak to się obliczało i kiedy było aktualizowane ;)
                Idealnych metod nie ma - albowiem nie ma idealnego organizmu. Aczkolwiek w cuda typu "ja miałam tabsy, a on gumę, a tu dzieć" - to ja nie uwierzę.
                Cóż, zastanawiamy się nad zjawiskiem, nie konkretnym przypadkiem - obawiam się, że największy procent wpadek nie jest z zaniedbań, ino z głupoty stosującego.
        • josef_to_ja I Ritsuko i Raohszana mają wiele racji 06.11.10, 10:33
          Ten nikły procent oczywiście jest możliwy, ale często właśnie owe wpadki są w jakichś nietypowych relacjach. Często wpadają dziewczęta z remiz, po zawodówkach z facetem, z którym jakoś specjalnie związane nie były i nie jest on wzorowym kandydatem na ojca. Wiele wykształconych małżeństw ma dzieci dopiero kilka lat po ślubie, a dziewczęta które nie są z jakichś wyżyn społecznych i intelektualnych wpadają hurtowo. Tak więc bardzo często wpadki nie są przypadkiem, a wynikiem niskiej odpowiedzialności
          • po-trafie Re: I Ritsuko i Raohszana mają wiele racji 06.11.10, 13:09
            srane w obronie dziewczat 'z remizy'. to nie musi byc kwestia odpowidzialnosci, nie sadze zeby osoby mieszkajace na wsi byly o niebo mniej odpowiedzialne od studiujacych rowniesniczek. Stawiem na kwestie pieniedzy.

            kazdy pisze o dostepnosci srodkow antykoncepcyjnych, a skad 19-23 latka bez pracy ma miec 30-60pln miesiecznie na tabletki? czy odwazy sie wogole pojsc do lekarza po rocepte? czy odwazy sie kupic srodki antykoncepcyjne w jedynej aptece w okolicy, wiedzac, ze cala wies bedzie wiedziala, ze ona majac lat 17 czy 18 bierze tabletki?
            jesli ma faceta na stale to moze podzila sie kosztami, jesli sprawy sa przypadkowe, to chocby i rozsadku wystarczylo na pomyslenie o antykoncepcji, zwyczajnie funduzy lub dostepnosci moze nie byc.
            • sid.leniwiec Re: I Ritsuko i Raohszana mają wiele racji 06.11.10, 15:26
              > kazdy pisze o dostepnosci srodkow antykoncepcyjnych, a skad 19-23 latka bez pra
              > cy ma miec 30-60pln miesiecznie na tabletki? czy odwazy sie wogole pojsc do lek
              > arza po rocepte? czy odwazy sie kupic srodki antykoncepcyjne w jedynej aptece w
              > okolicy, wiedzac, ze cala wies bedzie wiedziala, ze ona majac lat 17 czy 18 bi
              > erze tabletki?

              No tak, a na dzieciaka będzie miała z pomocy społecznej. A jeśli uda się hajtnąć przed rozwiązaniem, to wstydu na wsi nie będzie.
              Aczkolwiek złośliwa i niesprawiedliwa jestem, bo znam osoby, które teoretycznie powinny mieć większą świadomość niż przykładowa dziewczyna z zadupia (z racji wieku, wykształcenia, dostępu do informacji), a metodą stosowaną i chwaloną przez nich jest stosunek przerywany. Nie wiem, czy to jakaś nasza polska mentalność "może się uda", bo taka postawa nie odnosi się tylko do seksu.
              • po-trafie Re: I Ritsuko i Raohszana mają wiele racji 06.11.10, 23:05
                gdyby wspomniane dziewczeta mialy tak rozwiniete przewidywanie ciogow przyczynowo-skutkowych i logicznego wyciagania wnioskow, nie chodzilyby na dyskoteki do remizy, tylko solidnie siedzialy przy ksiazkach walczac o stypendium dla ludzi z biedniejszych rejonow/ze wsi/naukowe/cokolwiek.
                • sid.leniwiec Re: I Ritsuko i Raohszana mają wiele racji 07.11.10, 09:18
                  Nie, to już jest wyższa szkoła jazdy. A żeby wiedzieć, że dzidzi jest z seksu i dzidzi to kłopot, nie tylko finansowy, nie trzeba geniuszu i umiejętności przewidywania. Ale to jest jakiś rodzaj filozofii, nawet u osób, które teoretycznie wiedzą - może się uda, mnie to nie spotka, itp.
                  • josef_to_ja Re: I Ritsuko i Raohszana mają wiele racji 07.11.10, 11:55
                    I niestety dotyczy to również wielu innych dziedzin życia. Nawet jazda po pijaku jest traktowana w ten sam sposób: może policja mnie złapie, może się uda itp.
                    • sid.leniwiec Re: I Ritsuko i Raohszana mają wiele racji 07.11.10, 11:58
                      No niestety. I to jest jeszcze gorsze, bo że idiota na własne życzenie zrobi sobie kuku, to jego problem, ale przy okazji może skrzywdzić osoby trzecie. Moim zdaniem za jazdę po pijaku powinno się dożywotnio zabierać prawko.
                      • josef_to_ja Re: I Ritsuko i Raohszana mają wiele racji 07.11.10, 13:17
                        I dawać zawiasy albo nawet wsadzać do więzienia. Nie ma litości sku...synów. A faceci, którzy uprawiają przygodny seks mają często w nosie zabezpieczenie, bo wiedzą że jak kobieta ich nie zna to nie nie dopadnie ich nigdy o alimenty, dodatkowo to kompletni ignorancji co liczą, że złapią choroby wenerycznej, dodatkowo nawet nie wiedzą co to HPV i jakie by było jego skutki, jakby zarazili nim potem swoją przyszłą partnerkę
            • raohszana Re: I Ritsuko i Raohszana mają wiele racji 06.11.10, 16:19
              po-trafie napisała:

              > kazdy pisze o dostepnosci srodkow antykoncepcyjnych, a skad 19-23 latka bez pra
              > cy ma miec 30-60pln miesiecznie na tabletki? czy odwazy sie wogole pojsc do lek
              > arza po rocepte? czy odwazy sie kupic srodki antykoncepcyjne w jedynej aptece w
              > okolicy, wiedzac, ze cala wies bedzie wiedziala, ze ona majac lat 17 czy 18 bi
              > erze tabletki?
              > jesli ma faceta na stale to moze podzila sie kosztami, jesli sprawy sa przypadk
              > owe, to chocby i rozsadku wystarczylo na pomyslenie o antykoncepcji, zwyczajnie
              > funduzy lub dostepnosci moze nie byc.
              No ta, a dziecko to się samo chowa, do lekarza w ciąży chodzić nie trzeba - bo wstyd i się ludziska dowiedzo. Łojesu.
            • josef_to_ja Re: I Ritsuko i Raohszana mają wiele racji 06.11.10, 18:10
              A od czego są prezerwatywy?
              • po-trafie Re: I Ritsuko i Raohszana mają wiele racji 06.11.10, 23:09
                a kto je kupi? moi koledzy w wieku 18-19 lat, w duzym miescie, gdzie latwo byc anonimowym, widzac farmaceutke a nie farmaceute za lada prosili..... rutinoskorbin. W ktorego dzialanie antykoncepcyjne szczerze watpie ;-) Nie sadze, zeby zjadacze serc niewiescich w mniejszych miastach mysleli o zabezpieczeniu, a nie o przyjemnosci, noszac przy sobie prezerwatywy, na wypadek przypadkowo poderwanej i sklonnej do zabawy dziewczyny. To nie on ryzykuje.
                • josef_to_ja Re: I Ritsuko i Raohszana mają wiele racji 07.11.10, 11:57
                  Dlatego kobieta powinna tym bardziej uważać. Bo faceci to często egoiści, którzy nie chcą za wiele przewidywać
            • devilyn Re: I Ritsuko i Raohszana mają wiele racji 06.11.10, 18:45
              Pisze się "w ogóle"...
            • permanentne_7_niebo Re: I Ritsuko i Raohszana mają wiele racji 06.11.10, 19:19
              co 19-23 latka robi bez pracy?
              • josef_to_ja Re: I Ritsuko i Raohszana mają wiele racji 06.11.10, 19:30
                Może jest studentką ciężkiego kierunku albo mieszka w regionie gdzie jest duże bezrobocie
        • pendzacy_krolik ja wpadlam w wieku 27 lat 06.11.10, 14:42
          oczywiscie swiadomie, maz mial wtedy 29. czy w dalszym ciagu mam "to" nazywac wpadka?
          • sid.leniwiec Re: ja wpadlam w wieku 27 lat 06.11.10, 15:40
            A świadomie to jest wpadka?
    • ctryna Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 09:39
      nie ma znaczenia jakosć wykształcenia
      jestem świetnym przykładem pójścia do łóżka z nowopoznanym facetem (po 2 tygodniach), i kontynuowania tego zjawiska przez 1,5 miesiaca, bez zabepieczenia.
      Byłam tak zaślepiona zauroczeniem, ze nie inetresowało mnie zabezpieczenie. To tylko głupota i brak racjonalnego myslenia, albo właśnie myslenie, że to dobry materiał genetyczny i dziecko wyjdzie z tego idealne,zdarzaja sie wpadki, przy zabezpieczeniu, ale sądze że większość pań (zgodnie z natura) po prostu znalazły materiał genetyczny im odpowiadający, i sobie wpadły, nieprzypadkiem.
      Na szczęscie oprzytomniałam, ciazy nie było, ale dzis wiem, ze wiecej tego nie powtórzę, chociaż nadal sądzę, ze dziecko z tym panem to byłoby COŚ. :)
      • yulkayulka Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 11:17
        zdaje się, że ciąża to nie jest najgorsza rzecz, która mogła się owej studentce przytrafic.
        seksując z ledwie poznanym kandydatem na tatusia bez gumy trzeba niestety brac pod uwagę jeszcze kilka innych przypadlości- nie dających tyle radości co dziecko.
      • jan_hus_na_stosie Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 11:24
        ctryna napisała:

        > nie ma znaczenia jakosć wykształcenia
        > jestem świetnym przykładem pójścia do łóżka z nowopoznanym facetem (po 2 tygodn
        > iach), i kontynuowania tego zjawiska przez 1,5 miesiaca, bez zabepieczenia.

        naprawdę nie ma się czym chwalić na publicznym forum
        • usunelamkonto Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 12:17
          nie wiem co to znaczy ze gumki zsuwaja sie, ale jesli to jest moment ze facet wychodzi i guma utknela w kobiecie to nie jest to powod do zwiekszenia ryzyka (gumka jest w takim samym polozeniu na penisie przeciez). nie sie wielokrotnie zdarzylo ze obrecz gumki wystawala z pochwy i to nie jest powod do latania za pigulka po

          z kolei nie wyobrazam sobie momentu ze facetowi spadla gumka i oni nie zauwazyli jak wklada bez (<idiotyzm>)

          drogi janie, taki historie pokazuja szanse na zajscie w ciaze :) poza tym to ich wybor jak sie zabezpieczaja i czy
      • josef_to_ja Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 18:15
        Dziwi mnie te zaślepienie współczesnych kobiet. Naprawdę tak ciężko pomyśleć o prezerwatywie?
      • devilyn Nie ma dupczenia bez ogumienia!!! Nt. 06.11.10, 18:22

    • facettt trafilas z tym w zly czas 06.11.10, 12:23
      Liczba Polakow sie zmniejsza, wiec kazdy taki przypdek w sumie cieszy :)
    • po-trafie Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 13:18
      1. kwestia czasu - nie majac chlopaka nie ma sie potrzeby brania tabletek, pozniej sie go spotyka, i trzeba odczekac: 2 tygodnie na wizyte u lekarza, nastepnie do poczatku vyklu zeby zaczac brac, nastepnie tydzien zeby byly skuteczne. dlugo, nie ma tyle cierpliwosci, milosc chce sie skonsumowac, bazuje sie wiec na prezerwatywach, ktore sa moocno zawodne

      2. kwestia pieniedzy - i tabletki i kondomy kosztuja, nie kaza studentke i studenta na to stac

      3. kwestia otoczenia - na wsiach czy w malych miasteczkach wiele dziewczat boi sie pojsc do lekarza a pozniej do apteki, bo beda pietnowane

      4. kwestia czasu (II) - zdarzalo mi sie przerywac branie tabletek na miesiac albo dwa nawet majac faceta, bo nie udalo mi sie dotrzec do gabinetu swojego ginekologa by odebrac recepte w czasie kiedy byl otwarty (zajecia, wyjazdy, swieta, egzaminy), a minie sie dzien rozpoczecia i kij bombki strzelil

      5. ze nie kazda kobieta naciska na prezerwatywe zawsze, rowniez ze stalym facetem? bo wielu jest z nia zwyczajnie nieprzyjemnie, obtarcia robia sie latwiej, seks oralny mocno traci na uroku.

      rozsadna odpowiedzia w kazdej z tych sytuacji bylaby szklanka wody zamiast, ale rozsadek dla wiekszosci ludzi nie jest najbardziej dominujaca cecha charakteru. nawet u wyksztalconych
      • zygfrytt Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 13:40
        po-trafie napisała: .
        >seks oralny mocno traci na uroku.

        Masz racje, ale od gardłowego jak i w odbyt nie będzie dzidziusia - taka informacja dziewczynko.

        • josef_to_ja Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 18:17
          Za to ryzyko zarażenia się chorobami jest większe
        • po-trafie Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 23:01
          rozumiem, ze koncepcja seksu, w ktorym miesza sie elementy akcji - zmienia pozycje i sprawia sobie przyjemnosc wplatajac rozne techniki, z ktorych niektore moga prowadzic do ciazy a inne niekoniecznie, jest ci obca? Chlopczyku?

          Uprzedzajac dalsze przedziwne pytania - owszem, mozna zdjac prezerwatywe na moment po czym zalozyc nastepna, ale smak srodka plemnikobojczego + zapach gumy + akcja: 'zdejmij, odczuj przez moment przyjemnosc, znajdz nastepny, zaloz' skutecznie zabija napiecie. Nie zdejmujac jest bezcelowe, bo przyjemnosc obustronna znacznie traci na jakosci.

          czy teraz jasniej?
      • josef_to_ja Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 18:13
        No trzeba odczekać, a nie iść do łóżka na pierwszej randce. Antykoncepcja (choćby prezerwatywa) to podstawa dla ludzi odpowiedzialnych
      • devilyn Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 18:24
        Od 1 tabletki jest już ochrona...oł maj gad...
        • josef_to_ja Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 18:40
          Te osoby nie są odpowiedzialne na tyle, żeby uprawiać seks, a co dopiero mieć dzieci
          • devilyn Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 18:47
            Żeby uprawiać seks to trzeba do tego dorosnąć...
            • josef_to_ja Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 18:55
              No ale jak się jest młodym to się często ma wrażenie, że wszystkie rozumy się pozjadało
        • po-trafie Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 07.11.10, 13:01
          lubie te dorazne wszechwiedzace madrosci ;-) Nie w kazdym przypadku od pierwszej tabletki jest ochrona. Przyklady:
          - przy popularnym Microgynon 21 mozna zaczac od 1 dnia cyklu (wtedy ochrona jest caly czas), lub od 2-5 dnia cyklu (wtedy w pierwszym tygodniu nalezy sie zabezpieczyc);
          - w przypadku zmiany rodzaju pigulek (np z minipigulek na dwufazowe), rowniez nalezy sie przez tydzien zabezpieczac. itp itp.
    • zygfrytt Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 13:33
      Wiedza nie uczyni z dzikiej kobitki człowieka, bez na szybcika jest ekscytujące.

    • zawsze-soffie Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 14:03
      Czy tekst: "Czy naprawdę użycie antykoncepcji jest tak trudne i złożone? " wynika z faktu że :
      - wiesz, że w żaden sposób się nie zabezpieczały?
      - uważasz, że skoro ktoś wpadł i będzie miał nieplanowane dziecko to automatycznie nie stosował żadnej antykoncepcji, bo jakby stosował to ciąży by nie było? ( mam nadzieję, że nie wskażesz tej opcji)


      "Przeciez ciąża to nie jest loteria, która trafia sie nie wiadomo kiedy i
      > nie wiadomo komu, nie wiadomo dlaczego, konkretne kroki do niej prowadzą i równ
      > ie konkretne pozwalają jej uniknąć."

      Nie ma 100% metod pozwalających uniknąć ciąży ( chyba, że abstynencja i sterylizacja) wiec powinnaś napisać "..równie konkretne pozwalają zmniejszyć ryzyko".
      • fomica Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 14:40
        Ja wiem o tym że dziewczyny antykoncepcje stosowały... Dlatego zastanawiam się co się wydarzyło, że sa w ciąży. Antykoncepcja to naprawde nie jest jakis mega trudny mechanizm i wiedza tajemna dostępna nielicznym, podstawowych zasad uzycia jest może z pięć. Po prostu nie wiem jak można tego nie ogarnąć i co tu można zrobić źle.
        • simply_z Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 14:44
          ktoś powyżej napisal i słusznie ,że antykoncepcja bywa zawodna ,zawsze istnieje ryzyko.
          tym bardziej ,że może się wszystko zdarzyć: grypa żołądkowa-nie wchlonieta tabletka , zmiana klimatu i cykl się rozregulowuje ,to jest szereg czynników plus zwykły pech.
        • zawsze-soffie Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 15:03
          boże udaj, że tego nie widzisz, brak mi słów, żeby skomentować te brednie, ale spróbuje.

          1.Jaka stosowały tą antykoncepcję ? Ważny fakt, bo każda metoda ma inny wskaźnik Pearla.( Wyobraź sobie, że z tym wskaźnikiem to nie tak na jaja )
          2.Co się stało? No jak co się stało? PONIEWAŻ żadna ( nie radykalna) metoda nie chroni przed ciążą w 100% to po prostu wpadły, znalazły się w tych kilku procentach. Z choinki się urwałaś czy jak ? Nie nauczyli cie w szkole? Gdyby powszechnie dostępne i nie radykalne metody były skuteczne w 100% nie byłoby wpadek, a wszędzie by pisało, że są skuteczne w 100%.
          3.Porozmawiajmy o twojej macicy, oświeć nas jaką metodę stosujesz, jak długo, pochwal się jak to świetnie unikasz ciąży i udowodnij tym samym że a) nie jesteś niepłodna , b) nie unikasz ciąży bo masz szczęście c) nie przejedziesz się kiedyś mimo, że tak ogarniasz antykoncepcję.

          "Po prostu nie wiem jak można tego nie ogarnąć i co tu można
          > zrobić źle. "

          Ogarniam sztukę chodzenia, zasad jest może z 5, ale jak na drodze pojawi się kamień albo ktoś mnie niespodziewanie traci to się wypierdzielę.
          • fomica Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 15:20
            Nie jest z toba dobrze. Ja nawet jak na drodze leży kamień to o dziwo potrafię go ominąć i nie wypierdzielam sie na każdym krawężniku :-P
            • zawsze-soffie Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 15:42
              1. Może niewidoma jestem i nie posiadam psa przewodnika co? Tak więc zanim wydasz osąd a) zastanów się 10 razy b) zapoznaj się z WSZYSTKIMI faktami c) zastanów się jeszcze 3 razy.



              • permanentne_7_niebo Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 19:26
                jak byś pisała na forum?
    • pendzacy_krolik Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 14:40
      Ja znam studentke medycyny (rodzina), ktora zaliczyla "wpadke" na II roku. I zeby chociaz bylo z kim.
    • puszysta_gimnazjalistka Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 14:45
      Oświadczenia typu: "Stosowaliśmy antykoncepcję przestrzegając wszelkich zasad a mimo to zaszliśmy w ciąże" można moim zdaniem z czystym sumieniem włożyć między bajki.
      Jeżeli coś zawodzi w połączeniu antykoncepcja-człowiek lub szerzej technika-człowiek, śmiało stawiam na człowieka.
      Ile znasz osób które cierpliwie, od deski do deski czytają instrukcję telewizora po jego zakupie a potem w trakcie eksploatacji stosują się do zawartych tam informacji ? Podobnie jest z antykoncepcją, dobrze to widać w tych metodach, które są cżłowiekoodporne, czyli np.: wkładki domaciczne lub zastrzyki, tam skuteczność deklarowana jest praktycznie równa tej mierzonej bo nie zależą od użytkownika. Dramatycznie różnice są natomiast dla pigułek antykoncepcyjnych, bo trzeba pamiętać o godzinach, o nie upijaniu się do nieprzytomności itp. niewykonalnych dla przeciętnego człowieka zaleceniach :)
      Ale i tak, większość wpadek to jak znam życie brak antykoncepcji w ogóle, z tym, że to tego ludziom pewnie wstyd się przyznać.
      • usunelamkonto Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 15:04
        no to ja napisze jeszcze raz

        - 9 m-c pigulki / zero wpadki (pozniej byly tez cykle tabletkowe ale 9 m-cy to najdluzszy czas)
        - 2.5 roku spirali - zero wpadki
        - 6 miesiecy gumki (facet konczyl jesli chcial, ale nie wynikalo to z obaw o ciaze), zero pekniec / zero wpadki
        teraz pod ostawieniu hormonow od pazdziernika tez stosuje gumke - do operacji (mam jeszcze 10 dni)


        poza tym zdarzalo sie ze gumka pekla czasami(pare razy w ciagu mojego zycia seksualnego) i nie wzielam postinoru (brak pieniadzy) albo stosowalam yuzpe nie tymi tabletkami co powinnam, zdarzylo sie moze 2-3 razy bez zabezpieczenia-przerywany. przedluzylam przerwe a mimo wspolzycia dr mnie uspokoila ze ciaza znikoma. zdarzylo sie ze pominelam tabletke i wspolzylam. wspolzylam w 12-13 dzien po antybiotyku kolidujacym bez zabezpieczenia(przerywany)

        ...i ciazy dalej nie ma. wnioskuje ze albo faceci bezplodni albo wpadka to brak antykoncepcji calkowicie albo ktos notorycznie narusza zabezpieczenie tabletkowe i nie ma tego swiadomosci <-
      • sid.leniwiec Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 15:09
        > Oświadczenia typu: "Stosowaliśmy antykoncepcję przestrzegając wszelkich zasad a
        > mimo to zaszliśmy w ciąże" można moim zdaniem z czystym sumieniem włożyć międz
        > y bajki.

        Zgadzam się.:)
    • sid.leniwiec Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 14:50
      Ja szczerze mówiąc nie wierzę w historie typu ciąża na tabletkach + gumkach i w ten 0,1% prawdopodobieństwa, a raczej jestem w stanie złożyć wpadki na karb ludzkiej lekkomyślności, zapominalstwa, nieostrożności. No zdarza się. Tym bardziej, że sama nasłuchałam się historii od osób zdawałoby się wykształconych, nieprzesadnie tępych, umiejących jeść nożem i widelcem - a podejście do seksu i ryzyka powalające.
      Poza tym czasami po prostu "w trakcie" kogoś poniesie, myślenie się wyłącza, można odlecieć kompletnie i już. Zachowanie niby nie do naśladowania, ale nie jesteśmy cyborgami.
    • igor.x Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 16:21
      a może to nie "wpadka" tylko planowe działanie ;-)
    • jagoda_pl Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 16:23
      Z niedopatrzenia, braku wiedzy i liczenia na szczęście.

      Z ciekawostek: ja zaczynałam z "gumą" (facet doświadczony i nigdy nie było problemów typu pęknięcie czy zsunięcie) i jak powiedziałam lekarzowi, że ja "ani razu bez" to mu szczęka opadła! Dla mnie to było oczywiste, że jak nie biorę tabletek to się ZAWSZE zabezpieczam...

      Często dziewczyny mają źle dopasowane środki hormonalne, po prostu ich nie tolerują lub zwyczajnie się zapomną, faceci nie lubią prezerwatyw, reszta jest nieskuteczna i... masz odpowiedź.
      • usunelamkonto Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 18:26
        > Często dziewczyny mają źle dopasowane środki hormonalne, po prostu ich nie tole
        > rują lub zwyczajnie się zapomną, faceci nie lubią prezerwatyw, reszta jest nies
        > kuteczna i... masz odpowiedź.

        niedopasowane tabletki nie skutkuja w ciazach tylko w skutkach ubocznych, typu plamienia, zanik libido, nerowowsc itp zreszta tu ulotka sie klania. nietyolerowanie oznaczaloby wymioty biegunki i w/w skutki uboczne. a zapominanie to juz nie wina tabletek i skutecznosci. top chyba logiczne ze gdybym miala niedopasowane tabletki to zaszlabym w ciaze a mialam bo z biegiem czasu stracilam chec na seks, przy konracepcie bylam nerwowa. to chyba oczywiste skoro nie jestem w ciazy

        gdyby dane tabletki dzialaly pod wzgledem typu kobiety to w ulotce napisane by bylo : blondynka nie moze brac yasmielle a ruda diane 35, albo dziewczyna wazaca 60 kg moze brac yasmin, a wazaca 70 kg - cilest

        ulotka dotyczy kazdej kobiety, a przy niedopasowaniach -> lekarz i zmiana na inne. osoby o nadzwadze nie powinny stosowac takiej antykoncepcji. istnioeje ryzyko ze tabsy nie beda trzymac cyklu (gdzies o tym czytalam) a dwa ryzyko zakrzepic i innych chorob
        • jagoda_pl Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 19:16
          Nie musiałaś się tak rozpisywać. Mam świadomość jak działają tabletki. Wyraziłam się trochę nieprezycyjnie...

          Chodzi o to, że dziewczyny się zniechęcają i porażone skutkami ubocznymi odstawiają tabletki.
    • josef_to_ja Jak kogoś nie stać na antykoncepcję to tymbardziej 06.11.10, 18:21
      na dzieci nie stać. Chce się uprawiać seks, a nie ma się na antykoncepcję? Trudno, trzeba sobie odmówić czegoś innego np. imprez. Gdyby ludzie mieli bardziej racjonalne podejście, to nie byłoby tyle nieszczęśliwych, głodnych dzieci
      • raohszana Re: Jak kogoś nie stać na antykoncepcję to tymbar 06.11.10, 18:24
        Ja się raz z Tobą zgodzę po całości!
        • josef_to_ja Re: Jak kogoś nie stać na antykoncepcję to tymbar 06.11.10, 18:28
          W końcu nie piszesz mi niczego złośliwego
          • raohszana Re: Jak kogoś nie stać na antykoncepcję to tymbar 06.11.10, 18:30
            Raz jeden można, nie? :P
        • kasiaczek181987 Re: Jak kogoś nie stać na antykoncepcję to tymbar 06.11.10, 18:28
          ja używam prezerwatywy i jutro ci powiem czy rzeczywiscie jest skuteczna. Bardzo bym chciała zeby okazal się to jednak nieskuteczny środek antykoncepcyjny :P Dodatkowo kocham się w dni nieplodne wiec niestety szanse są nikle... no ale fakt faktem spóxnia sie jak NIGDY 7 dzień :P
          • josef_to_ja Re: Jak kogoś nie stać na antykoncepcję to tymbar 06.11.10, 18:31
            Będzie dobrze, nie martw się :)
          • raohszana Re: Jak kogoś nie stać na antykoncepcję to tymbar 06.11.10, 18:31
            To po chwosta Ci guma, jak jednak chcesz dziecko?
            • bladamery wpadka przy spirali 06.11.10, 19:00
              A ja ostatnio spotkałam koleżankę, ktora wypłakiwala mi się na ramieniu, bo "wpadła", a miała założoną spiralkę.
              Psioczyła na swojego gina, ale nie wiem czy to jego wina, czy po prostu miala mega pecha.
              Moja rodzicielka, też zaszla w ciąże mimo tego, że była zaspiralowana, od tamtej pory tylko spirala+kondom. Dziecko niestety poroniła.

              Niby niemożliwe, a jednak.

              Sama od jakiegoś czasu przestałam się zabezpieczać, bo myślę, że nadszedł czas na macierzyństwo i NIC! I gdzie tu sprawiedliwość?
              • devilyn Re: wpadka przy spirali 06.11.10, 19:03
                W tym przypadku to może źle założona spirala lub źle dobrany jej rozmiar.
      • po-trafie Re: Jak kogoś nie stać na antykoncepcję to tymbar 06.11.10, 23:13
        z drugiej strony - gdybysmy wszyscy byli zdroworozsadkowi, prawodopodobnie mielibysmy ujemny przyrost naturalny. Bo trzeba miec warunki finansowe, mieszkaniowe, byc gotowym psychicznie, byc pewnym siebie i partnera, byc dobrego stanu zdrowia, plodnym i miec mniej niz to +- 40 lat.
        Z samego, czystego rozsadku, niepodyktowanego hormonami czy glupota, byloby zapewne duzo duzo mniej dzieci niz jest teraz. I tych glodnych i biednych, i tych zadbanych i szczesliwych, aczkolwiek tez z wpadki.
    • permanentne_7_niebo Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 19:17
      Zawsze byłam zdania, ze to dlatego, iż ludzie jako zabezpieczenia uzywają tylko prezerwatyw. Optymalne zabezpieczenie to piguły i gumka. Jeśli gumka pęknie lepiej na wszelki wypadek wziąć tabletkę.
      Nie wierzę, że ludzie się nie zabezpieczają. To jest niemożliwe przy obecnej wiedzy.
      A jednak... mój były nie uznawał gumek i dlatego musiał zadowolić się szklanką wody. Myślę jednak, że są dziewczyny, które na to pójdą, choćby jego obecna.
      Mam też kumpla, który jest głeboko wierzący i uznawał tylko metody naturalne. Nie wiem, jak on i jego żona to zrobili, że dopiero po ślubie dziewczyna zaszła..
      • josef_to_ja Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 19:19
        Może przed ślubem nie uprawiali seksu
        • permanentne_7_niebo Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 19:33
          Hahaha wierzysz w to? Akurat kumpla dobrze znam, mało prawdopodobne:)
          • josef_to_ja Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 20:36
            Jak dla mnie to hipokryzja. Po co odrzucać antykoncepcję, skoro i tak do ślubu nie czekał?
      • devilyn Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 19:22
        Co z osobami, które nie mogą brać tabsów? Jak ktoś uprawia seks z głową to gumki są bardzo bezpieczne...
      • sundry Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 19:24
        Nie wszyscy mogą/chcą brać piguły, wtedy chyba gumka sama jest ok. Nie ma znów aż tak niskiego wskaźnika Pearla.
        • lonely.stoner Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 20:30
          a ja nie wierze w tzw. wpady - wiekszosc takich niechcianych/nieplanowanych ciaz jest z powodu albo zlego stosowania antykoncepcji albo w powodu stosowania naturalnych metod planowania rodziny. Piguka moze byc zawodna wtedy gdy sie ja zapomni wziac o okreslonej porze, albo gdy kobieta ma jakies problemy trawienne (wtedy to raczej widac i sie uzywa gumke) , o innych mozliwosciach nie slyszalam i pewnie nie istnieja. Slyszalam o zjawisku pekajacych prezerwatyw. Ale tylko slyszalam, podejrzewam ze to musi byc jakis urban legend.
          Wiekszosc par ktore znam i ktore wpadly- to albo stosowali metody naturalnego planowania rodziny, albo za metode anty uznawali stosunek przerywany albo byla zapomniana pigulka- czy celowo czy nie, tego nie wiem.
          • sid.leniwiec Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 22:15
            > Slyszalam o zjawisku pekajacych prezerwatyw. Ale tylko slyszalam, podejrzewam ze to musi byc jakis urban legend.

            Niestety nie. Doświadczyłam dwa razy, na szczęście bez konsekwencji.
          • sundry Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 07.11.10, 09:09
            Osoby o których piszesz, z pewnością nie stosowały NPR, tylko kalendarzyk, względnie popełniły jakiś kolosalny błąd przy stosowaniu NPR. Prawidłowo stosowana NPR ma dużą skuteczność, jak na forum NPR pojawia się jakaś dziewczyna, która pisze: Zaszłam w ciążę stosując NPR, to po paru pytaniach okazuje się, że to żadne NPR nie było.
      • alienka20 Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 22:09
        jak się umie stosować, to sama gumka też wystarczy :P.
      • sid.leniwiec Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 06.11.10, 22:13
        > Nie wierzę, że ludzie się nie zabezpieczają. To jest niemożliwe przy obecnej wiedzy.

        Optymistka :)
      • akle2 Re: Skąd sie biorą "wpadki"? 07.11.10, 00:06
        > Zawsze byłam zdania, ze to dlatego, iż ludzie jako zabezpieczenia uzywają tylko
        > prezerwatyw. Optymalne zabezpieczenie to piguły i gumka. Jeśli gumka pęknie le
        > piej na wszelki wypadek wziąć tabletkę
        >

        JAKĄ tabletkę? Czy masz pojęcie, jak trudno zdobyć jedną tabletkę postinoru? I że nie wolno go traktować jako rutynową antykoncepcję?
        A jeśli masz na myśli te, co się bierze codziennie, to ok, ale nie pisz, że "wziąć na wszelki wypadek". Bo i tak trzeba wziąć, przynajmniej po to aby nie skończyło się to plamieniem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka