satina
19.04.04, 19:25
Wczoraj moja dobra znajoma, po kolejnym kieliszku, wyznała, że z premedytacją
zaszła z obecnym mężem w ciążę. Chciała mieć dziecko a on był pod ręką.
Zdębiałam. Wydawało mi się, że się kochają, znam ich od lat. Myślałam, że jak
to bywa, po prostu wpadli. A ona z premedytacją odstawiła antykoncepcję bez
jego wiedzy.
Tak sie zastanawiam... ile kobiet tak postępuje? Czy to norma? Wydawało mi
się, że jeśli nie planowane dziecko to wpadka, reszta to margines przypadków.
Po jej wyzaniu już zaczynam wątlić, czy rzeczywiście tak jest...
smętna S.