Gość: dziwna
IP: *.chello.pl
27.02.05, 18:32
kurde, czy ja jestem normalna????
mam super faceta, nie idealizuję Go , Ona naprawde jest cudowny!
nie będę sie rozpisywac o jego zaletach, bo to mało istotne, On abardzo mnie
kocha ja wiem ze tez Go kocham, nigdy tak nikogo nie kochałam.
NO ALE..... czesto spotykam pewnego chłopaka, na imprezach, czasem na ulicy,
nie znam go , prawie nic o nim nie wiem, ale gdy go widze to cuje cos
dziwnego..., potrafie wyciagnac chłopaka( mojego chłopaka:)) na impreze bo
wiem ze ten drugi tam bedzie i znowu spojrzy na mnie TYM wzrokiem.
CZEMU???? przeciez moj ukochany tez patrzy na mnie jak na najpiekniejsza
kobiete na swiecie, szepcze do ucha ze go kręcę jak cholera, wiec chyba
adoracji mi nie brakuje???czułości tez nie, dobrego seksu jak najbardziej
nie,przeciez moj chłopak bardzo mnie podnieca!
Zaczelam snic o tamtym, myśleć o nim i czuję sie z tym zle.
Wiem ze gdybym miala szanse na bliższa znajomosc wtedy powiedziała bym NIE
WIEC O CO CHODZI??????