Dodaj do ulubionych

Na ile można pozwolić facetowi ...

10.05.05, 21:16
Mam do was pytanie co zrobiłybyście
w sytucji jak ta poniżej (oczywiście zamiana płci:)

Ostatnio dość często moja dziewczyna
wychodzi na piwo lub kręgle ze znajomym z pracy.
Zrozumiałbym że gdyby szła całą ekipą to luz,
ale ona spotyka się z nim sam na sam.
Mówi mi że to tylko kolega, że nie ma w pracy
osób w jej lub zbliżonym wieku.
Częstotliwość ich spotkań to 2-3 razy w miesiącu.
Początkowo się wkurzałem, później przeszło to w falę
zobojętnienia.

Powiedźcie pozwoliłybyście swojemu facetowi na
takie wyjścia?
Obserwuj wątek
    • katia81 Re: Na ile można pozwolić facetowi ... 10.05.05, 21:18
      Oczywiście,że tak.
      Bądź dla niej wyrozumiały.
      • grogreg Re: Na ile można pozwolić facetowi ... 11.05.05, 09:38
        Ale Ty jestes tolerancyjna.
        Ja bym sobie sam na to nie pozwolil.
    • lena575 Re: Na ile można pozwolić facetowi ... 11.05.05, 08:57
      Jak Magda Karwowska z "Czterdziestolatka" umawiała się ze swoim szefem to też
      mówiła Stefanowi, że idzie "z zakładem pracy".
      • jayin Re: Na ile można pozwolić facetowi ... 11.05.05, 09:13
        na575 napisała:

        > Jak Magda Karwowska z "Czterdziestolatka" umawiała się ze swoim szefem to też
        > mówiła Stefanowi, że idzie "z zakładem pracy".

        :-)))

        A do autora postu: OCZYWIŚCIE. Co to ma w ogóle POZWALANIE do rzeczy?:-) A niech chodzi, jeśli czuje taką potrzebę. Niech chodzi. Ale niech potem się nie dziwi co z tego wyniknie w relacjach pomiędzy nami :-) W moim przypadku - nic dobrego. Na bardzo pokojowej zasadzie: "Jeśi kogoś kochasz, to go puść wolno, ale jak nie wróci to upoluj go i killim, albo zostaw go na wolności" ;-)


        pozdr.

        J.
    • kalina42 Re: Na ile można pozwolić facetowi ... 11.05.05, 09:48
      kategoryczne nie-jestem zaborcza :)
    • przejechany_przez_walec Re: Na ile można pozwolić facetowi ... 11.05.05, 20:34
      To jeszcze skomlipikuję sprawę
      bo nie napisałem wszystkiego.

      Na urodziny dostał (ten kumpel z pracy) od niej kostkę do gry z pozycjami
      seksualnymi. Trochę się zdziwiłem co ten prezent ma znaczyć, ale ufałem jej.

      Cały czas powtarza że wspaniale się dogadują i to jest tylko kolega ... na dodatek przystojny. Jak to słyszę to mam ochotę chwycić ją za gardło ;)

      Ostatnio poznała przez gadu-gadu kolegę z którym pojechała na koncert do innego miasta (+jej kolezanki). A że ja nie czuję bluesa jej muzyki, pojechałem nad morze proponowałem jej wspólny wyjazd, ale wybrała ten koncert.

      Między nami jak narazie jest wszystko OK,
      spotykamy się normalnie, jestesmy ze sobą ponad 5 lat.
      Jestem tolerancyjny, ale zbliżam się do granicy po
      której przekroczedniu zazdrość przeradza się we wkurzenie.

      Co wy na to kobitki, pozwoliłybyście na takie rzeczy
      swojemu facetowi?
      • wiki24 Re: Na ile można pozwolić facetowi ... 11.05.05, 20:38
        absolutnie,nie ma mowy o czyms takim.Chyba zazdrość by mnie zżarła przeciez sa
        jakies granice zaufania...
      • katia81 Re: Na ile można pozwolić facetowi ... 11.05.05, 20:39
        Powtarzam jeszcze raz.TAK.
        Związek nie więzienie.
        • songs1 Re: Na ile można pozwolić facetowi ... 12.05.05, 09:34
          jestem na NIE, a ten prezent byl nie na miejscu, sama bym taki swojemu chlopu
          dala, ale nie ,,koledze" z pracy, a jakby to moj sprawil aki prezent kolezance,
          nazywalby sie EKS.
      • beatka5 Re: Na ile można pozwolić facetowi ... 12.05.05, 16:47
        Absolutnie nie! Moimzdaniem to juz przekroczyło granice tolerancji. (np.kostka)
        Dziwi mnie że wybiera wyjazd z obcym człowiekiem a nie z Tobą. Dobrze się
        zastanów bo to nie wygląda zbyt optymistycznie. Pozdrawiam.
    • buzinka1 Re: Na ile można pozwolić facetowi ... 12.05.05, 13:11
      Absolutnie nie zgodziłabym się na takie spotkania. Dlaczego nie spotkacie się
      we trójkę skoro to tylko kumpel? Jestem PEWNA że takie spotkania są bardzo
      niebezpieczne. Porozmawiaj z nią albo bądź mniej tolerancyjny. Znałam takie
      tolerancyjne związki i teraz już ich nie ma.
      Jesteś facetem więc walcz o swoją kobietę. Moja przyjaciółka też miała tak
      tolerancyjnego męża ale wcale się jej to nie podobało. Była wręcz zła, że na
      wszystko jej pozwala, że nie pyta o której wróci do domu itd. On po prostu był
      tolerancyjny. Niestety po 9 latach małżeństwo się rozpadło bo ona też zaczęła
      być tolerancyjna...
      Osobiście nigdy facetowi nie dałabym takiego prezentu gdyby był tylko moim
      kumplem. Bardzo podejrzanan sprawa...
      Pozdrawiam.
    • kobieta_na_pasach nigdy w życiu! 12.05.05, 13:12
      a gdzie cie przejechal ten walec? na pasach?
    • lena_zet Re: co chcesz od dziewczyny? 12.05.05, 13:31
      pewnie woli towarzystwo kolegi.
    • magdzie Re: Na ile można pozwolić facetowi ... 12.05.05, 13:41
      nie pozwolilabym...
      jedyne na co Mojemu pozwalam to spotkania z kumplami
      wiem co pisze...

      sama czesto wychodze bez niego imprezowac, jednak z wieksza grupa osob.
      nie zawsze mu o tym mowie, bo Moj jest zazdrosnikiem
      • lena_zet Re: Na ile można pozwolić facetowi ... 12.05.05, 13:42
        > nie zawsze mu o tym mowie, bo Moj jest zazdrosnikiem

        to co mu mówisz jak wychodzisz?że idziesz na zakupy?
        • magdzie Re: Na ile można pozwolić facetowi ... 12.05.05, 13:45
          czasami nic mu nie mowie...

          zeby mnie sprawdzic potrzebowalby 1,5h na dojazd...
          • lena_zet Re: Na ile można pozwolić facetowi ... 12.05.05, 13:46
            a jak zadzwoni to co mu mówisz?że gdzie jesteś?
            • magdzie Re: Na ile można pozwolić facetowi ... 12.05.05, 13:48
              zdarzylo sie pare razy, ze zadzwonil to mowilam, ze jestem ze znajomymi na
              imprezie i zaraz zmywam sie do domu...
              z reguly nie wnika w szczegoly
              chociaz pozniej jestem przez tydzien lustrowana przez niego telefonicznie i
              czesciej wpada niezapowiedzianie
              zreszta moje balety to same spontany, wiec czasami nawet nie mam czasu aby go o
              tym powiadomic.
              • lena_zet Re: Na ile można pozwolić facetowi ... 12.05.05, 13:51
                to powiem ci tylko jedno:coś z tą zazdrością u twojego nie bardzo.O moim
                chłopie mogę powiedzieć jedno:jakby zadzwonił i powiedziałabym mu, że jestem na
                imprezie ze znajomymi ale zaraz wychodzę, zebrałby się i przyjechał, chociażby
                sam dojazd miał mu zająć 10 godzin.
                • magdzie Re: Na ile można pozwolić facetowi ... 12.05.05, 13:55
                  jako, ze Moj zna wszystkich moich znajomych, jest pewien, ze mam odpowiednia obstawe
                  chociaz imprezowanie z tymi ludzmi zdarza sie juz coraz rzadziej, a czesciej
                  bawie sie z 'nieznajomymi' nie mowie mu jakich mam kompanow na impreze

                  ostatnio musialam pozbyc sie nrow tel. facetow...rzecz jasna nie pozbylam sie
                  ich a zapisalam jako np.Michalina (pre>Michal)itd.

                  bylam w zwiazku z typowym zazdrosnikiem, szlag mnie trafial
                  teraz pelne zaufanie, z malym przymruzeniem oka...
          • pietrek666 Re: Na ile można pozwolić facetowi ... 12.05.05, 13:47
            No w 1,5h to można z 10 numerków oblecieć :DDDDDDDDDDDDDDDDD
            • krysica Re: Na ile można pozwolić facetowi ... 12.05.05, 13:49
              Chyba w szatni....
              • pietrek666 Re: Na ile można pozwolić facetowi ... 12.05.05, 13:50
                Może i w szatni:DDDD Taki maratonik a'la Czarek :DDDDDDDDDDDDDDD
            • magdzie Re: Na ile można pozwolić facetowi ... 12.05.05, 13:49
              zgadza sie, mozna...
              a moze i wiecej niz 10;)
              (rozwazania totalnie abstrakcyjne z mojej strony;)
              • pietrek666 Re: Na ile można pozwolić facetowi ... 12.05.05, 13:50
                No precież żartuję :DDDDDDDDDDDDDD
    • karola_z Re: Na ile można pozwolić facetowi ... 12.05.05, 14:15
      Nie pozwoliłabym, absolutnie.
      Z tego co piszesz twoja dziewczyna już ostro przegina.
      Jak widzę jesteś wyrozumiały, ale uwazaj na nią,
      kobiety nie są czasami gorsze od facetów w sprawach
      zdradzania.
      Są jakieś granice tolerancji, ale takiego
      zachowania u swojego faceta bym nie zniosła.
    • sagis Pozostały czas spędzają w pracy. Czy robi dużo nad 12.05.05, 14:32
      godzin Twoja dziewczyna? Też wychodź z jakąś koleżanką:-)
      Ja np. nie spotykam się z kolegami z pracy sam na sam.
      Nie mam takich potrzeb.
      • wilk11 Kostka!!!! :) 12.05.05, 14:34
        >>od niej kostkę do gry z pozycjami
        seksualnymi.

        Hej!!! gdzie się kupuje taką kostkę???
      • sagis Re: Pozostały czas spędzają w pracy. Czy robi duż 12.05.05, 17:59
        Nie mam takich potrzeb i nie istnieją inni mężczyźni oprócz ukochanego.
    • marta.uparta Re: Na ile można pozwolić facetowi ... 12.05.05, 14:34
      Ja mojemu tak wypelniam czas obowiazkami domowymi, ze nie ma juz ani sily, ani
      czasu na jakiekolwiek wyjscia:))))
      • pietrek666 Re: Na ile można pozwolić facetowi ... 12.05.05, 14:53
        marta.uparta napisała:

        > Ja mojemu tak wypelniam czas obowiazkami domowymi, ze nie ma juz ani sily,
        ani
        > czasu na jakiekolwiek wyjscia:))))

        Oby nie zechciał sam sobie planować dnia :DDD
        • marta.uparta Re: Na ile można pozwolić facetowi ... 12.05.05, 15:07
          dostaje grafik na miesiac z góry. A wolne to ma jak idzie na spacer na
          Kopiec:)))
          • pietrek666 Re: Na ile można pozwolić facetowi ... 12.05.05, 15:11
            Ooooooooooooo Booooooże Co z Ciebie za hetera!!! Ja uwielbiam spontana,
            conajwyżej planowanie na następny dzień. Bidulek jest jak w klatce. No!!! Chyba
            że mu to odpowiada :DDD
            • marta.uparta Re: Na ile można pozwolić facetowi ... 12.05.05, 15:27
              :))) Pietrus, ja - i planowanie:)))))
              To najbardziej absurdalna wypowiedz na tym forum:)))
              Prawda jest bardziej okrutna - to ja mam grafik rozplanowany:)))
              • pietrek666 Re: Na ile można pozwolić facetowi ... 12.05.05, 15:28
                Hehe Toś mnie na frytki przerobiła!!! Albo lepiej! Na pyzy z mięsem :DDDDDDDD
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka