Dodaj do ulubionych

Miłość wszystko wybaczy?????

27.07.06, 14:49
czy prawdziwa milosc potrafi zniesc wszystko?
Obserwuj wątek
    • caprissa Re: Miłość wszystko wybaczy????? 27.07.06, 14:52
      tak

      dopoki kochamy wybaczamy

      np zdradził, zranił, ale wiem ze jak powiem out to strace Go, nie bedzie juz
      tych stop idacych ku mnie co rano, nie bedziw juz tych szeptow na dobranoc,
      Jego szeptow, slow, dotyku, stop. Czyli mamy wage zycia dajmey na szali jego
      czyn i calgeo jego, i przebaczmy.
      Wazne by wiedzial co zrobil zle, bysmy pomowili itp

      A z ta zdrada jesli chodiz o mojego obecnego wiem, ze nie zdradzil zadnej,
      zatem pierwsza zdrada to bedzie koniec zwiazku.
      • kkkobietka Re: Miłość wszystko wybaczy????? 27.07.06, 14:54
        a czy milosc moze zniesc to,ze druga osoba ma wiecznie watpliwosci. zrywa,
        wraca, znowu zrywa ... i tak kilka razy?
        • caprissa Re: Miłość wszystko wybaczy????? 27.07.06, 14:57
          Miłośc zniesie. Ale tu trzeba zobaczyc czemu tak jest? czmu zrywa? moze czuje
          sie niekochana/y i tym aktem mowiac, zrywam i juz pokazuje sie z kims innym u
          boku w lokalu kinie, zeby jednak zawalczył, zeby rzekl kocham cie i cche byc z
          toba. Jelsi nie paldy te slowa ona moze sie tak czuc. jesli sie spotykaja jets
          tylko sex, nie czuje sie kchana. Z drugeij strony jesli on nie kocha to nie
          moze sie do tego zmuszac, stad zrozumienie i jego przez nia musi byc. Musi byc
          dorosla pod tym wzgledem.

          Natomiast jesli to zwiazek z dali w sensie, ze pisza i sie nie spotkali to
          trudno tu mowic, ze ktos zrywa. kocha sie cały czas.
          • lupus48 WAZNE!!! 28.07.06, 11:59
            i tu nalezy zadac sobie pytanie w druga strone.czy naprawde kochając jestesmy w
            stanie zdradzic,zostawic itp.wszystko ma swoje granice wytrzymałosci
        • blackroses_7 Re: Miłość wszystko wybaczy????? 27.07.06, 15:00
          Tak, prawidziwa MIŁOŚĆ mogłaby coś takiego znieść. Tylko czy jak ktos ciągle tak postępuję to to jest miłość? Bo miłość musi być z obydwu stron i nad tym się warto zastanowić.
          • kkkobietka Re: Miłość wszystko wybaczy????? 27.07.06, 15:01
            no wlasnie...
            jezeli jedna osoba nie kocha (lub po prostu nie jest pewna) to czy druga strona
            moze to zniesc.... znosic cos takiego?? jak dlugo mozna tak zyc?
            • caprissa Re: Miłość wszystko wybaczy????? 27.07.06, 15:10
              kkkobietka napisała:

              > no wlasnie...
              > jezeli jedna osoba nie kocha (lub po prostu nie jest pewna) to czy druga
              strona
              > moze to zniesc.... znosic cos takiego?? jak dlugo mozna tak zyc?

              jesli jedna strona nie kocha to jasne

              ale jesli jedna strona nie jest pewna, to wtedy powinni spedzac czas ze soba,
              budowac relacje i czas pokaze czy ta niepewnosc stala sie pewnoscia, czasem
              brakuje te 20% czy cos. Ale nic nie robienie jest nonsesnem.
          • caprissa Re: Miłość wszystko wybaczy????? 27.07.06, 15:03
            miłosc musi byc z obydwu stron
            ale jak kochamy to jestesmy drazliwi i wrazliwi. stad te okazywanie fochow, ze
            cos tam . To inna para kaloszy. Bo nieraz kobieta demonstruje tak to, aby on
            okazywał jej wiecej adoracji, co nie ma nic wspolnego z miłoscią. jej nie o
            miłosc, a obecnosc chodzi. potrzeba czasu aby to rozroznic.

            A ci co kochają oboje, kurcze jak przez to, co było maja pod gorke.. az smutno
            sie robi...
            a ci co sie nie kochaja sa ze soba, ciesza sie soba, chco nie ma tu miłosci
            • blackroses_7 Re: Miłość wszystko wybaczy????? 27.07.06, 22:15
              No tak, ale fochy i humorki mające na celu zwrócenie na siebie uwagi to co innego, a jak partner kilkakrotnie zrywa i odchodzi, mówi że nie jest pewny czy kocha to już co innego. To nie jest proste i bardzo ciężko to znieśc komukolwiek. Jak jesteś w kimś zakochana po uszy to przykro się robi słysząć "ja nie wiem czy Cię Kocham". Ja bym chyba nie wytrzymała. Odeszłabym i powiedziała żeby wrócił jak już bedzie pewien. To chyba najlepszy i najmniej bolesne wyjscie.
    • nikita696 Re: Miłość wszystko wybaczy????? 27.07.06, 14:56
      znieść wszystko, czy wybaczyć wszystko?
      znieść może wiele
      wybaczyć?....czy prawdziwa miłość zadaje ból człowiekowi, taki jak zdrada czy
      np.przemoc fizyczna...myślę,że wtedy to jednak nie jest prawdziwa miłość...
      • caprissa Re: Miłość wszystko wybaczy????? 27.07.06, 14:59
        Miłosc nie powinna tez zadawac bolu słowem, ze kogos cenimy bardziej np ex. to
        tez boli, jak nóz. Moze jak zdrada... emocjonalna...

        Ale miłosc wybacza, chyba ze długo nie ma spotkan wtedy bol powraca ma sie zal,
        ze zrobil tak juz sie zapomnialo tu czas mija, teskni sie i kocha bardziej a tu
        nic. I wtedy znowu boli.
        • searena Re: Miłość wszystko wybaczy????? 27.07.06, 22:53
          Prawdziwa na pewno nie wszystko, bo to wtedy nie jest już miłość tylko masochizm :)
    • tofik991 Re: Miłość wszystko wybaczy????? 28.07.06, 12:41
      > czy prawdziwa milosc potrafi zniesc wszystko?

      NIE! Powinna móc wybaczyć wiele. Ile zniesie? rozsądek Ci podpowie.
      • olivv_ka Re: Miłość wszystko wybaczy????? 28.07.06, 16:41
        tofik991 napisała:

        > > czy prawdziwa milosc potrafi zniesc wszystko?
        >
        > NIE! Powinna móc wybaczyć wiele. Ile zniesie? rozsądek Ci podpowie.

        To z rozsadkiem nie ma nic wspolnego. Wiecej: rozsadek czasem kaze wybaczyc,
        cos, czego milosc nie wybaczyla i juz jej nie ma. Bierze sie pod uwage inne
        wzgledy dobro dzieci, chec podania reki partnerowi, ktory zawinil itd...
        Mysle, ze mozna mierzyc milosc umiejetnoscia wybaczania. A wybaczanie to
        zapomnienie tego co zle. Nie moze byc wiec mowy o pozniejszym wypominaniu. To
        wazne dla wybaczajacego i wybaczanego (hihihihi). Bo pieklo zlych relacji bywa
        wspolne i nie jest w nim wazne po czyjej stronie jest wina.

        ...tak sobie mysle rozne rzeczy, sluchajac krzyku szpakow, ktore wpadly na
        czeresnie. Wydaje mi sie, ze kazdy chcialby spotkac milosc, ktora wybaczyc
        umie. Tylko po co milosc stawiac przed taka proba? Czy bedzie potem silniejsza?
        A moze strachliwa i slaba?
        • tofik991 Re: Miłość wszystko wybaczy????? 28.07.06, 17:10
          Ja to odbieram tak:
          Jeśli kogoś kocham to mogę wybaczyć wiele. Lecz gdy druga osoba nie potrafi
          docenić okazywanej czynami mojej miłości i wciąż mnie bardzo rani. Wtedy do
          akcji wkracza rozsądek. A miłość przeistacza się nawet w nienawiść.
          Wydaje mi się to normalne, ale może źle myślę.
          Pozdrawiam!
          • olivv_ka Re: Miłość wszystko wybaczy????? 28.07.06, 17:37
            Masz racje.
            Wiele tez zalezy od konkretnych sytuacji i od tego, jacy sa ludzie. Nie mozna
            tutaj zrobic listy rzeczy niewybaczalnych ani tych, ktore podlegaja abolicji.
            Jak i nie mozna przewidziec swojej wlasnej reakcji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka