promyk.rosy
31.01.07, 12:29
Muszę podjąć pewną decyzję i chciałabym zasięgnąć opinii innych kobiet, co
zrobiłybyście na moim miejscu? Sprawa banalna oczywiście chodzi o faceta.
Pracujemy razem, ja mam męża, on żonę, nie jesteśmy już małolatami, niedługo
stuknie nam trzydziestka, nasza znajomość ewoluowała od koleżeństwa, poprzez
niewinny flirt, później zrobiło się poważnie - pojawiło się uczucie.
Oczywiście nic pomiędzy nami nie było - żadnych wyznań. Jednak sytuacja staje
się bardzo męcząca.... przez 8 godzin dziennie trudno udawać, że mężczyzna ten
jest mi zupełnie obojętny, kiedy jestem w nim zadurzona po uszy. Jeszcze
trudniej jest gdy widzę, a raczej domyślam się (niestety już nie tylko ja), że
on czuje to samo. Próbowałam nie zwracać uwagi, ignorować, unikać, traktować
jak każdego innego kolegę itd. niestety nie jest to łatwe, im bardziej go
odpycham i widzę jak cierpi, tym bardziej potem żałuję tego co
zrobiłam....taka szarpanina trwa już kilka miesięcy. Dlatego ostatnio
pomyślałam, że może powinnam najzwyczajniej w świecie otwarcie powiedzieć mu
co czuję i czym jest spowodowane moje dziwne zachowanie. Tylko czy szczerość w
tym przypadku będzie dobrym wyjściem? Czy zmieni coś na lepsze? Nie chcę
romansu, ale nie potrafię dłużej żyć obok niego i udawać że nic się nie dzieje
L Załóżmy, że wszystko mu powiem tylko co potem? On wyzna mi to samo, ja wtedy
powiem że nie chcę zdradzać mego męża i nigdy nic pomiędzy nami nie będzie. On
się zgodzi, powie też że nie chce ranić swojej żony, więc żaden romans nie
wchodzi w grę. Później po tym wszystkim wrócimy do swoich codziennych
służbowych obowiązków jak gdyby nigdy nic się nie stało.
Czy taki scenariusz jest realny? Czy po takich wyznaniach będzie nam łatwiej
ze sobą pracować? Czy warto zdobyć się na szczerość? Może któraś z was
przeżyła coś podobnego? Poradźcie, jak mam się z tego wyplątać? Jak rozwiązać
problem?