pracownik78
03.03.08, 14:21
Dziewczyny poradzcie co zrobić. Od jakiegoś czasu (od kilku
miesięcy) od połowy cyklu zaczyna się "cyrk". To, że mam jakies
fizyczne dolegliwości to pół biedy. Ale niestety psychicznie nie
daję sobie rady. Jestem smutna, zestresowana i co najgorsze
strasznie nerwowa. Własne dzieci doprowadzają mnie do szału, ciągle
na nie krzyczę i rozstawiam po kątach. O układach w pracy nie
wspomnę. No mówię Wam po prostu tragedia. Dobrze, że sama widzę
problem. Dziś pocztałam trochę o tym. Ale nie wiem co robić. czy
któraś z Was też tak ma? Myślę o tabletkach na uspokojenie - tylko
jakie?????
Poradźcie.