asqe
03.05.08, 12:03
moj "byly", bo ciagle jest bylym.
i on mowi, ze ja jestem dziwna.
wczoraj zadzwonil o polnocy, stojac juz pod moim domem (dotarcie
tutaj to dla niego jakies dwie godziny a przeciez moglo mnie nie
byc).
obejrzelismy matrixa.
zrobilam mu jajecznice(nic nie mam w domu do jedzenia)
i poszlismy spac.
a teraz on myje wlosy w mojej lazience.
a juz mi zaczynalo byc lepiej