Dodaj do ulubionych

wlasnie bierze prysznic

03.05.08, 12:03
moj "byly", bo ciagle jest bylym.
i on mowi, ze ja jestem dziwna.
wczoraj zadzwonil o polnocy, stojac juz pod moim domem (dotarcie
tutaj to dla niego jakies dwie godziny a przeciez moglo mnie nie
byc).
obejrzelismy matrixa.
zrobilam mu jajecznice(nic nie mam w domu do jedzenia)
i poszlismy spac.
a teraz on myje wlosy w mojej lazience.

a juz mi zaczynalo byc lepiej
Obserwuj wątek
    • wbita_w_jego_cien Re: wlasnie bierze prysznic 03.05.08, 12:06
      Po cholere rozdrapujesz rany i wpuszczasz...?
      Samaś sobie winna
    • prom_do_szwecji Re: wlasnie bierze prysznic 03.05.08, 12:07
      a momenty były???
    • asqe Re: wlasnie bierze prysznic 03.05.08, 12:24
      no wiem, ze sama sobie jestem winna, ale to jest troche szczegolna
      sytuacja.
      no momenty tez byly, co prawda najpierw po prostu grzecznie
      zasnelismy przytuleni, ale potem...
      • wesoly.profanator Re: wlasnie bierze prysznic 03.05.08, 12:26
        no i w ten sposób 'były' ponownie stanie się 'obecnym'
        • asqe Re: wlasnie bierze prysznic 03.05.08, 20:51
          mam nadzieje:)
      • kitek_maly Re: wlasnie bierze prysznic 03.05.08, 12:26

        A dlaczego szczególna?
        Ja sądzę, że to klasyczna sytuacja, pan sobie właśnie na
        te 'momenty' przyjechał.
        • prom_do_szwecji Re: wlasnie bierze prysznic 03.05.08, 12:27
          umówmy sie, ze to autorka pana wykorzystała i wszyscy czuja sie lepiej
          • wesoly.profanator Re: wlasnie bierze prysznic 03.05.08, 12:30
            wszyscy oprócz autorki jeśli jednak było inaczej
            • prom_do_szwecji Re: wlasnie bierze prysznic 03.05.08, 12:32
              jak się autorka wkreci, to tez jej bedzie lepiej :)
              • wesoly.profanator Re: wlasnie bierze prysznic 03.05.08, 12:33
                o ile się wkręci - w każdym razie - troszkę dziwna sytuacja
                • prom_do_szwecji Re: wlasnie bierze prysznic 03.05.08, 12:36
                  ale już po fakcie, nie ms co rozpamiętywać. Trza ideologię dorobić
                  • wesoly.profanator Re: wlasnie bierze prysznic 03.05.08, 12:38
                    no okej - to powiedzmy, że bronił się chłopaczyna jak tylko mógł, ale niestety
                    padł - musiał ulec dzikiej, żądnej seksu bestii jaka wstąpiła w autorkę - może
                    tak było?
                    • prom_do_szwecji Re: wlasnie bierze prysznic 03.05.08, 12:39
                      pewnie tak było. Wykorzystała i zaraz pewnie porzuci ;)
                      • wesoly.profanator Re: wlasnie bierze prysznic 03.05.08, 12:41
                        i co on biedny ze sobą zrobi? zostanie mu już tylko ten 'matrix' do oglądania
                        • prom_do_szwecji Re: wlasnie bierze prysznic 03.05.08, 12:42
                          cóż robić, życie
            • aniolek_choc_czasem_z_rogami Re: wlasnie bierze prysznic 03.05.08, 16:38
              ...kogóż ja widzę:P:P:P nie wytrzymałeś długo:P:P:P
              • wesoly.profanator Re: wlasnie bierze prysznic 03.05.08, 18:32
                jak już mówiłem - nie dacie sobie beze mnie rady :]
      • prom_do_szwecji Re: wlasnie bierze prysznic 03.05.08, 12:26
        no to luz. potraktuj go jako jednonocna przygode ;)
    • ten.typ.tak.ma Re: wlasnie bierze prysznic 03.05.08, 12:35
      a dziecko z mężem spali w drugim pokoju?
    • widokzmarsa Re: wlasnie bierze prysznic 03.05.08, 12:47
      Kolejna na forum co się źle czuje po pukanku. Ale przynajmniej z niczego
      jajecznicę potrafi zrobić
      • prom_do_szwecji Re: wlasnie bierze prysznic 03.05.08, 12:50
        widokzmarsa napisał:

        > Kolejna na forum co się źle czuje po pukanku.

        moze kiepski był???
        • widokzmarsa Re: wlasnie bierze prysznic 03.05.08, 12:54
          eee, pewnie nie. Powinna jeszcze dopisać, nie myślcie że ja daje dup.y każdemu
          byłem facetowi, nie, tylko temu jednemu bo to miłość prawdziwa.
          • avital84 Re: wlasnie bierze prysznic 03.05.08, 12:56
            Ona nic nie napisała o tym, że był seks.
            • prom_do_szwecji Re: wlasnie bierze prysznic 03.05.08, 12:56
              napisała, ze momenty były
          • prom_do_szwecji Re: wlasnie bierze prysznic 03.05.08, 12:56
            myślisz stereotypem
            • widokzmarsa Re: wlasnie bierze prysznic 03.05.08, 13:01
              To nie stereotyp tylko prawda najprawdziwsza i najmojsza. Przecież to brednie
              jakieś i kupy, nawet tej porannej, nie trzyma się wcale. Gość jej każe być samej
              i przyjeżdża zamoczyć.
              Obstawiam że mu walnęła rogi albo coś, bo jak laska powtarza co raz że
              spieprzyła to zazwyczaj tak to jest.
              • asqe Re: wlasnie bierze prysznic 03.05.08, 13:29
                odkad zaczelam sie z nim spotykac nigdy nawet nie pomyslalm o innym
          • asqe Re: wlasnie bierze prysznic 03.05.08, 12:57
            akurat z dawaniem dupy nigdy nie mialm problemu, ani wyrzutow potem.
            tu nie chodzilo o sam sex, zreszta to byla moja inicjatywa, pierwszy
            raz w tym zwiazku
            • avital84 Re: wlasnie bierze prysznic 03.05.08, 13:08
              Pierwszy raz przejęłaś inicjatywę?
              • widokzmarsa Re: wlasnie bierze prysznic 03.05.08, 13:09
                to całkiem normalne, wiele kobiet to robi:)
              • asqe Re: wlasnie bierze prysznic 03.05.08, 13:26
                tak, to wlasnie mialam na mysli. pierwszy raz ja przejelam
                inicjatywe.
            • widokzmarsa Re: wlasnie bierze prysznic 03.05.08, 13:09
              gdybys jeszcze wytłumaczyła co miałaś na myśli w drugim zdaniu bo zgłupiałem
              - nie sypialiście dotąd?
              - dotychczas tylko on inicjował seks którego nie mieliście a dziś był pierwszy
              raz w tym związku który już nie istnieje?
              - nie chodziło o seks ale właściwie to chodziło, tylko nie jemu ale tobie, bo
              jesteś dziewicą i nie mieliście dotąd seksu, ten w nocy był pierwszy raz w tym
              związku
              - to mycie głowy w twojej łazience, to była twoja inicjatywa, pierwszy raz, bo
              on się po seksie nigdy nie mył?
    • asqe Re: wlasnie bierze prysznic 03.05.08, 12:55
      hahaha bardzo smieszne.
      sytuacja szczegolna , bo:

      "mamy przerwe", on o tym zadecydowal, z tym ze to ja
      wyczerpalam jego cierpliwosc. To ja potrzebuje czasu dla samej
      siebie i chociaz bardzo sie przed tym bronilam, niestety stalo sie.
      On uznal, ze dobrze mi zrobi kilka miesiecy dla siebie samej, zebym
      mogla sie przekonac kim jestem i czego chce od zycia. Pracuje nad
      soba ale to caly czas jest "work in progress" i ciezko dopatrzec sie
      wymiernych rezultatow. Oczywiscie po drodze rozne rzeczy moga sie
      wydarzyc, wiec nikt nikomu nie moze obiecac, ze kiedykolwiek
      bedziemy znowu razem (mimo ze sie kochamy; bo tak wiem, ze on mnie
      kocha, ale juz po prostu mial dosyc mojej niesamodzielnosci i
      niemoznosci podjecia jakichkolwiek decyzji dotyczacych przyszlosci,
      i mojej i naszej). zastanawiam sie co o tym wszystkim myslec,
      wiem, ze to nie jest z jego strony zadna wymowka. I chociaz to tak
      bardzo boli staram sie zebrac w sobie i po prostu zyc teraz dla
      samej siebie, ale jest mi ciezko.

      zapytalam go, dlaczego przyjechal.
      wiem, ze za mna teskni, ze mnie kocha.
      ale uwaza, ze ja musze zrobic cos tylko dla siebie, nie dlatego, ze
      on tego chce, sama sie zmotywowac, przekonac sie, ze jestem silna
      kobieta, zaslugujaca na milosc i szczescie.probowal na rozne sposoby
      mnie przekonac, niesety nie udalo mu sie, po prostu spieprzylam.



      you underestimate your skills in the battle
      • widokzmarsa Re: wlasnie bierze prysznic 03.05.08, 13:43
        zrób sobie dziecko, kobiety mają w genach życie dla dzieci. Przestaniesz myśleć
        o głupotach a facet zacznie podchodzić poważnie.
    • asqe Re: wlasnie bierze prysznic 03.05.08, 20:50
      no i poszedl sobie.
      calkiem fajnie razem spedzilismy dzien: duzo gadalismy,
      sprzatnelismy moja sypialnie(zajelo nam kilka godzin), razem
      gotowalismy. teraz wiem, ze on tez sie boi. moze nam sie uda, on
      jest chyba nawet bardziej optymistycznie nastawiony niz ja.
      chyba warto poczekac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka