lukasprez2
18.12.08, 14:52
Co Wy na to? Podczas jednej z wielu kłótni z rodinką mojej żony
usłyszałem od matki mojej żony ,że ona szukała dla swojej córeczki
sponsora i jeszcze taki tekst: chciałeś panią to rób na nią. Nie
chcieliśmy takiego dziada i złodzieja jak ty (pragnę nadmienić ,że
zarabiam dużo więcej niż moja żona, nie piję, nie palę nie biję,
gotuję obiady i pomagam w codziennych obowiązkach, za swoje
pieniądze wyremontowałem i wyposażyłem całe mieszkanie itp.). Druga
sytacja (jedna z bardzo wielu). Ojciec mojej żony przyszedł do mnie
do pracy pod moją nie obecność wszedł do gabinet wiceprezesa i
zaczął mówić że się rozchodzimy i że to koniec małżeństwa (musiałem
iść na dywanik do wice i wszystko tłumaczyć) następnie telefonował
do prezesa mojej firmy w mojej i go nachodził, co prezes mi
powiedział i powiedziła rónież że takiego nachodzenia sobie nie
życzy. Nadmienię ,że są to ludzi bez wykształcenia i jakiegokolwiek
majątku, bez żadnych przyjaciół i znajomych. Nie wiem co mam zrobić,
rozejść się, mamy trzyletnią cudowną córczkę.