piekna.i.wyrafinowana
26.08.09, 15:41
skoro o seksie tyle watkow, podziele sie nasza, a do niedawna tylko moja
tajemnica...
my... bardzo czesto sie kochamy, w kazdym miejscu, o kazdej porze, moj M ma
domek z ogrodem i basenem (niewielki basen) domek jest w jednej z lepszych
dzielnic Wawy, dom otaczaja trzy inne domy, ogrodzenie jest wysokie drewniane
a na dodtek do okola posadzone sa tuje (nic nie widac z zewnątrz) jeden z
naszych sasiadow(ten majacy najwyzszy dom najblizej naszego ogrodzenia,
bezczelnie nas podglada...
wczesniej kochalismy sie na dworze, na tarasie, w ogóle wszędzie gdzie nas
dopadnie... ale zauważyłam, że sasiad sie na nas patrzy, na dodatkek stoi przy
oknie i nawet nie zgasi swiatla, a w dzien sie nie kryje!!! powiedzialam
mojemu M o sasiedzie- moj M speszyl sie (nie chce sie juz kochac na zewnątrz,
tzn do czasu, aż zaczniemy- wtedy już zrobi wszytsko co ja zechcę), a ja
przerazilam sie mojej reakcji- jara mnie to, ze nas podgląda, lubie to ze na
nas patrzy, nie powiedzialm M od razu jak zauważyłam, że na nas patrzy-
powiedzialam po czasie... na wczasach, niedawno....
problem jedynie w tym, ze jak spotykamy sie z sasiadem na zewnatrz, dziwnie
sie do mnie usmiecha, a wczoraj zaproponowal, ze podwiezie mnie gdzies...,
choc mam auto, a on o tym wie...
moze to jakis zboczek??? jarają was takie dziwne rzeczy- np fakt ze jesteście
obserwowani???
wstydzilam sie do tego przyznac
moj M zauważył, że mnie to kreci...