13.06.04, 23:16
Będzie - rzućcie okiem na ogłoszenia, jeśli tego nie zrobiiście dotąd...
Kocham ten formalny język druków urzędowych.
Obserwuj wątek
    • ja4 Re: oWalne!?! 15.06.04, 19:28
      Jestem mieszkańcem naszego budynku, który do tej pory nie udzielał się na
      forum. W perspektywie zbliżającego się walnego myślę jednak, że warto poruszyć
      kilka spraw. Oczywiście doceniam to co obecny zarząd zrobił, aby zapobiec
      przejęciu przez banki naszej własności, ale myślę, że pewne sprawy wymagają
      wyjaśnienia. Na walnym powinny moim zdaniem zostać poruszone następujące tematy:
      - wysokie koszty utrzymania spółdzielni, które w oczywisty sposób wpływają na
      absurdalną wysokość czynszu płaconego przez mieszkańców; chyba powinniśmy
      poznać wysokośc pensji członków zarządu i innych pracowników spółdzielni, bo
      jak by nie patrzeć to właśnie my jesteśmy ich pracodawcami
      - powinniśmy zarządać sprawozdania z tego co zrobił zarząd aby sprzedać wolne
      mieszkania i lokale użytkowe, bo dokąd są wolne lokale nie można rozwiązać
      spółdzielni i stworzyć wspólnoty, co w znaczący sposób obniżyłoby nasze czynsze
      (zawyżane przez koszty utrzymania spółdzielni). Wydaje się dziwne, że
      mieszkania oferowane w sąsiadującym z nami Zielonym Zaciszu sprzedają się tak
      dobrze (nie ma już wolnych mieszkań w zakończonym etapie), mimo że są sporo
      droższe od tych oferowanych przez naszą spółdzielnię. Mam wrażenie, że
      rozwiązanie spółdzielni byłoby zarządowi nie na rękę
      - może to się wyda śmieszne,ale wyjaśnienia wymagają też plotki ( mam
      nadzieję, że to jedynie plotki) dotyczące mieszkania, które w ostanim czasie
      nabył po atrakcyjnej cenie nasz prezes. Mieszkanie to nie mogło znaleźć nabywcy
      po było bez balkonu. Teraz, gdy nabył je prezes wstawione już zostały drzwi
      balkonowe i następnym etapem przebudowy wydaje się być wyposażenie mieszkania w
      balkon. Mam nadzieję, że to jedynie plotka. Czy tak jest naprawdę powinien
      odpowiedzieć prezes na walnym. Jeżeli to tylko plotka, to będę bardzo szczęśliwy
      - oczekuję informacji na jakim etapie jest sprawa w sądzie przeciwko ludziom,
      którzy nas oszukali. Jeszcze jakiś czas temu w zarząd namawiał ludzi, aby po
      podpisaniu aktów notarialnych nie rezygnowali w członkowstwa w spółdzielni, bo
      w przypadku, gdy uda się odzyskać jakieś pieniędze to na jakiekolwiek zwroty
      będą mogli liczyć tylko członkowie spółdzielni. Dlaczego lokatorzy nie są
      informowani o postępach sprawy. Sczerze mówiąc trochę niepokoją mnie
      przyjacielskie stosunki naszego prezesa i młodego Bielckiego. Panowie witają
      się mówiąc sobie cześć, z uśmiechem podając sobie ręcem i ucinają sobie
      pogawędki. To chyba troche źle wróży postępom sprawy w sądzie.
      - oczekuję sprawozdania jak kształują sie miesięczne wydatki spółdzielni; czy
      prawdą jest, że rachunki telefoniczne spółdzielni wynoszą 2000 PLN miesięcznie,
      a wydatki na materiały biurowe to 1000 PLN miesięcznie. Czy to jest prawda ?
      Jeżeli tak nie zamerzam za to płacić. Jeżeli nie jest to prawda to wspaniale.
      • smootek Re: uffWalne... 15.06.04, 22:49

        Dobrze, że ktoś TU zagląda, a jeszcze lepiej, że ma odwagę i chęć napisać to
        co pewnie myśli jeszcze kilka osób smile

        > Oczywiście doceniam to co obecny zarząd zrobił, aby zapobiec
        > przejęciu przez banki naszej własności, ale myślę, że pewne sprawy wymagają
        > wyjaśnienia.
        I owszem!
        Na walnym ... następujące tematy:
        > - wysokie koszty utrzymania spółdzielni, które w oczywisty sposób wpływają na
        > absurdalną wysokość czynszu płaconego przez mieszkańców;
        Z naciskiem na ABSURDALNą...
        O pensjach ogółem i innych kosztach można poczytać na innych wątkach - i przy
        obciążeniach ZUSu nie muszą to być sumy ogromne - ale trzeba pamietać, że cała
        spółdzielnia duża nie jest...

        > jak by nie patrzeć to właśnie my jesteśmy ich pracodawcami...
        Jesteśmy i niezależnie od tego kto będzie rządził - lepiej patrzeć i wymagać...

        > powinniśmy zarządać sprawozdania z tego co zrobił zarząd aby sprzedać wolne
        > mieszkania i lokale użytkowe, bo dokąd są wolne lokale nie można rozwiązać
        > spółdzielni i stworzyć wspólnoty, co w znaczący sposób obniżyłoby nasze
        czynsze...
        Wspólnota - tak, ale po wyjaśnieniu wszystkich spraw i ustaleniu
        przez "niezależne siły" kto komu wybudował, kto zapłacił - a komu zapłacili
        inni. Nie chcę być we "wspólnocie" z ludźmi, którzy nie mają poświadczeń
        bankowych na WSZYSTKIE przelewy związane z płatnościami za mieszkania. Pewnie
        też nie można wydać tysięcy pln nie wykazując dochodów w rozliczeniu rocznym.
        Jak słyszę w spółdzielni, że część wpłat jest na druku KP na dziesiątki tysięcy
        ze stemplem "tamtej" spółdzielni - to mnie pusty śmiech ogarnia... To tak jakby
        sobie kupić zestaw "Mały drukarz" i "Mały finansista" i w jeden wieczór znaleźć
        sposób, by być jeszcze bardziej bogatym.

        > Wydaje się dziwne, że mieszkania oferowane w sąsiadującym z nami Zielonym
        Zaciszu sprzedają się tak dobrze (nie ma już wolnych mieszkań w zakończonym
        etapie)
        Proszę zajrzeć na ICH forum - tam nie ma problemów z oszustwem finansowym, ani
        z jakością wykonania, lepsze jest administrowanie niż u nas - ale za to mają
        większe problemy bytowe i konflikty wynikające w braku kultury etc.- bo i
        proporcjonalnie mieszkańców wiele więcej...
        Tu wygrywamy pewną kameralnością samego miejsca. Natomiast woli działań na
        rzecz tegoż miejsca wielkiej nie ma sad - czego dowodem cisza i marazm ogólny...

        > ...mimo że są sporo droższe od tych oferowanych przez naszą spółdzielnię. Mam
        wrażenie, że rozwiązanie spółdzielni byłoby zarządowi nie na rękę.
        ... pewnie i tak. Ale i "The DayAfter" po dymisji nie napawa optymizmem.
        Opowieści ludzi ze ul. Stryjeńskich pokazują, że tam wspólnota opanowana
        została też przez ludzi powiązanych z dawnymi budowniczymi ziemii mazowieckiej
        i optymistami 2000.

        - może to się wyda śmieszne,ale wyjaśnienia wymagają też plotki (mam
        > nadzieję, że to jedynie plotki) dotyczące mieszkania, które w ostanim czasie
        > nabył po atrakcyjnej cenie nasz prezes. Mieszkanie to nie mogło znaleźć
        nabywcy po było bez balkonu. Teraz, gdy nabył je prezes wstawione już zostały
        drzwi balkonowe i następnym etapem przebudowy wydaje się być wyposażenie
        mieszkania w balkon.
        ... o tym też już pisało się tu - nie wiem, czy cena była atrakcyjna, pewnie w
        porównaniu do 3,8 kpln to i 2,9 kpln po jakiej inne lokale są sprzedawane jest
        atrakcyjna. Balkkony mają być dobudowane na koszt nabywców, zresztą to chyba
        jedyny sposób, by sprzedać te mieszkania.
        Ale rynek wtórny żyje - o czym można się przekonać zaglądając Tu i Tam

        > - oczekuję informacji na jakim etapie jest sprawa w sądzie przeciwko ludziom,
        > którzy nas oszukali. Jeszcze jakiś czas temu w zarząd namawiał ludzi, aby po
        > podpisaniu aktów notarialnych nie rezygnowali w członkowstwa w spółdzielni,
        > bo w przypadku, gdy uda się odzyskać jakieś pieniędze...
        Na to bym nie liczył...

        > Dlaczego lokatorzy nie są informowani o postępach sprawy.
        Prokuratura nie uważa nas za stronę, bo sprawę wniósł Zarząd - zaproszenie
        przez Zarząd prokurator na spotkanie z lokatorami zostało odrzucone przez nią -
        bo procedury tego nie przewidują itd. Oczywiście kłóci się to ze zwykłym
        poczuciem sprawiedliwości - wszyscy uczciwi chceliby odzyskać pieniądze (to
        raczej mżonki - bo pewnie są dobrze ulokowane) - ale choćby poczucie, że
        zrobienie takiej akcji bezkarnie nie jest możliwe. Na razie czujemy całkiem
        odwrotnie. Ale warto pamiętać, że mieszkają tu też osoby, które były powiązane
        z budowniczymi - czy to przez koligacje rodzinne, czy przez wspólne interesy.
        I te osoby nie są zapewne szczęśliwe z ciągłego szumu wokół sprawy. Bo może
        ktoś zapragnie poprosić o jakieś dopłaty... Kto wie? Gdyby wszystko uczciwie
        dobiegło końca - nikt by się tym nie przejmował, a powitania kogoś z kimś innym
        też nie budziłyby niezdrowych sensacji... Ale tak się nie stało. Szkoda. Stąd
        też powoływanie wspólnoty takie proste wcale nie jest.

        > Sczerze mówiąc trochę niepokoją mnie przyjacielskie stosunki naszego prezesa
        > i młodego Bielckiego. Panowie witają się mówiąc sobie cześć, z uśmiechem
        podając sobie ręcem i ucinają sobie pogawędki. To chyba troche źle wróży
        postępom sprawy w sądzie.
        "Niebo gwiaździste nade mną - a prawo moralne we mnie...". Dzisiaj trochę wieje
        i pada smile

        > - oczekuję sprawozdania jak kształują sie miesięczne wydatki spółdzielni; czy
        > prawdą jest, że rachunki telefoniczne spółdzielni wynoszą 2000 PLN
        miesięcznie,a wydatki na materiały biurowe to 1000 PLN miesięcznie. Czy to jest
        prawda?
        Można poprosić w biurze o zestawienie - zresztą jak się dobrze poszuka, to Ci
        co o nie poprosili - tu je przepisali.

        > Jeżeli tak nie zamerzam za to płacić. Jeżeli nie jest to prawda to wspaniale.
        Niestety - to nie zależy od tego czy zamierzamy - czy nie - RN ma pilnować
        Zarządu. I się rozliczyć. Ale sądząc po akcji pro-alkoholowej - na wiele liczyć
        nie można...

        Walne są po prostu za rzadko - wpływanie na WAŻNE decyzje raz na rok - to jest
        nieporozumienie. To może działać jak wentyl wielu złych emocji i walk
        frakcyjnych - co stało się regułą a NIJAK się ma do takich z pozoru nieważnych
        a życiowych spraw czy np. kolejny trawnik zamieni się w boisko. Powrót trawnika
        na miejsce boiska nie jest już tak oczywisty.
        Także dewastacje (np. syndrom popsutej przez lokatora bramy), zieleń,
        wywieszenie nie-głupiej kartki z regulaminem wewnętrznym, czy dzwonki - to może
        nie są WALNE sprawy - ale takie zwykłe, ważne w swej codzienności... a
        zaniedbywane.

        Ale jeśli frekwencja będzie taka na Walnym jak w niedzielę (tak trochę pustawo
        na tej karcie było...) - to przeminie ono w niebycie, a następne JUŻ za rok...
        • mooj Re: uffWalne... 16.06.04, 12:27
          taa..
          • lombardele Re: uffWalne... 16.06.04, 21:32
            scenariusz walnego jest już na pewno ułożony . postarajmy się aby reżyser miał
            problemy z jego realizacją ...
            Mamy szansę rozpędzić sterowany przez koleszków jeszcze z drewnianej zarząd to
            po prostu to zróbmy !!!
            ps.ktoś z forumowiczów marzy o tym , żeby w nowych władzach byli ludzie
            zlustrowani , ktoś drugi twierdzi , że to będzie trudne . myślę , że
            najprostrze sposoby są najlepsze , np.każdy kto uczciwie wpłacił należności za
            swoje własne m posiada bankowe dowody wpłat , umowy kredytowe , itp.
            kto natomiast zdobył metry w naszym budynku w wyniku oszustwa , daru od
            wirprim , czy za wykonaną pracę (nigdy nie zweryfikowaną) nie będzie posiadał
            żadnych dowodów wpłat ( nie pokwitowanie kp np. na 200 000 zł ) . Takich
            cwaniaków trzeba odsunąć od władzy raz na zawsze , następnie spróbować
            rozliczyć , ja osobiście bym pozdejmował im jeszcze gacie ku przestrodze !
            • smootek Re: uffWalne... 16.06.04, 22:41
              >ktoś z forumowiczów marzy o tym , żeby w nowych władzach byli ludzie
              >zlustrowani , ktoś drugi twierdzi , że to będzie trudne...
              To nie musi być trudne:
              Do dnia X każdy zostawi kopie, potem RN przy obecności notariusza czy innej
              komisji spisze co i jak, sprawdzi wątpliwe dokumenty u źródeł i przygotuje
              jakiś protokół.

              > najprostrze sposoby są najlepsze , np.każdy kto uczciwie wpłacił należności za
              > swoje własne m posiada bankowe dowody wpłat , umowy kredytowe , itp.
              Dokładnie tak!
              > kto natomiast zdobył metry w naszym budynku w wyniku oszustwa , daru od
              > wirprim , czy za wykonaną pracę (nigdy nie zweryfikowaną) nie będzie posiadał
              > żadnych dowodów wpłat ( nie pokwitowanie kp np. na 200 000 zł) .
              I będzie wiadomo dokładnie kto jest kto. Myślę sobie, że każdy wtedy sam będzie
              mógł zdecydować czy po takich akcjach CHCE taką osobę wybrać - czy nie.

              Zawiązywanie wspólnoty i wybieranie jakichkolwiek nowych władz zanim nie będzie
              dokonana jakaś cywilizowana weryfikacja zobowiązań finasowych wobec reszty
              społeczności grozi tym, co stało się na stryjeńskich (założyli komisję
              rewizyjną, która weryfikuje całe finanse), bo:
              - przez 3 lata rządziły tam osoby, które były w Optimie 2000 (Markows.. i
              Krawie... - również założycielka SBM "ZM"). Przez ten czas okazało się np. że
              umowy były na Optimę - a płacone z konta ich wspólnoty. Optima wrzucała sobie
              to w koszty i prowadząc działalność przy budowie innych miejsc płacić mniejsze
              podatki... przy kosztach budowy to niemałe sumy.

              W tamtej wspólnocie pojawił się też niejaki p.Marz...- który jako właściciel
              agencji nieruchomości pośredniczył w sprzedaży mieszkań Optimy i SBM - i
              zarabiał na tym, i był też znajomym Zarządu. Tyle mówią ludzie ze Wspólnoty na
              Stryjeńskich - chyba nie całkiem im ta wspólnota wyszła tak jak się
              spodziewali. Możecie sobie poszukać info. na forum Wspólnoty mieszkaniowe, u
              nas też ktoś od nich pisał...

              Jakie mamy gwarancje, że u nas na fali poniekąd słusznego buntu przeciw
              czynszom i innym zaniedbanym sprawom, po obaleniu obecnych władz, nie pojawią
              się podobni wymienionym wyżej wybawicielom wspólnoty na Stryjeńskich? I może
              nie dzień po Walnym, ale nieco później, niektórzy będą mieć niezłego kaca.
              To smutne, i może przypomina polowanie na czarownice - ale po ponad 2 latach
              ciągle nie wiadomo ile osób mających powiązania z oszustami tu mieszka. I warto
              pamiętać, że nie chodzi tu o pieniądze, które dopłacaliśmy - bo one poszły na
              budowę i spłatę nie naszych kredytów - a o pieniądze z tych kredytów. Niemałe.
              I przelane we wrześniu chyba - tuż przed ujawnieniem całej afery w październiku.

              Tak naprawdę na Walnym to najbardziej, by się nam prokurator przydała - ale
              niestety odrzuciła zaproszenie na spotkanie.
              Trochę mnie dziwi, że przez ten czas, poza tym, że Zarząd złożył to
              zawiadomienie, nic nie zrobiono, by wyjaśnić kto "na naszym podwórku" miała
              jakieś powiązania a kto nie miał. Przynajmniej łatwiej byłoby podejmować
              decyzje kogo można wybierać a kto już sam raz "wybrał" - co było do wybraniasmile

    • ja4 Re: oWalne!?! 17.06.04, 12:59
      Może ktoś bardziej zorientowany podpowie, czy możliwe jest, aby jeszcze na
      najbliższym walnym zgłosić wniosek o odwołanie zarządu. Trzeba zgłosić to jakiś
      czas przed walnym, czy można zgłosić taki wniosek już na walnym i głosować go
      na tym samym walnym? Myślę, że warto zweryfikować, czy nadal większość jest za
      utrzymaniem zarządu w tym składzie, a więc czy nadal ci ludzie powinni
      zarządzać naszą własnością. Myślę,że w świetle nieprawidłowości jakie wielu z
      mieszkańców dostrzega ostatnio w zarządzaniu spółdzielnią dalsze utrzymanie
      zarządu w tym składzie ma sens tylko wtedy, jeżeli opowie się za tym większość.
      W przeciwnym razie nie widzę powodu, aby nadal zatrudniać tych ludzi
      (pamiętajmy, że to my jesteśmy ich pracodawcami i możemy wymagać od nich
      właściwego wywiązywania się ze swoich obowiązków).
      • smootek Re: oWalne!?! 17.06.04, 17:02
        To dyżurny temat przed każdym Walnym... Niech biegli w prawie się wypowiadają -
        chyba rzeczywiście porządek zamykany jest wcześniej...
        Niezależnie jednak od tego czy można - czy nie można - to ja osobiście wolałbym
        nie podejmować takich decyzji w atmosferze wiecu na sali.

        Jeśli są konkurencyjni kandydaci, którzy chcą zająć się działaniami na rzecz
        tej spółdzielni - niech przygotują jakiś program działania - przedstawią
        konkretne pomysły poparte jakąś SILNĄ analizą prawno-finansową, potem niech to
        opublikują. Niech też uwiarygodnią swą uczciwość w związku z działaniami SBM
        przed objęciem władzy przez obecny Zarząd (założyciele i wykonawcy tej i
        poprzednich inwestycji SBM).
        Niech będzie trochę czasu, by móc zastanowić się nad tym co proponują - głównie
        popatrzeć na liczby i porównać z tym co wokół na innych osiedlach.

        Potem zwołać następne Walne - przyjść na nie przygotowanym, a nie tylko
        rozemocjonowanym. Po to, by całkiem oficjalnie i bez nagłych przewrotów wybrać
        najlepsze ROZWIĄZANIA, a potem ldzi, którzy je zrealizują.

        Cóż stoi na przeszkodzie, aby się umówić, że na początku września, po wakacjach
        zwoła się następne Walne. Będzie czas by się zastanowić i wybrać najlepszych -
        o ile tacy będą.

        Myślę, że warto zanim się rozstaniemy z obecnymi Władzami poznać jakieś
        alternatywne pomysły i ludzi, którzy je stworzyli. Jeśli są już - niech się
        ujawnią i powiedzą jak może być inaczej. Jeszcze przed wiecem.
        • jeruba Re: oWalne!?! 18.06.04, 09:42
          heja,

          smootek ja zwykle dobrze mowi
          nie ma sensu wiecowac w atmosferze nieprzemyslanej
          a z innej beczki z tego co pamietam bedzie sprawozdanie za rok 2003
          tak przynajmniej jest w programie walnego
          i w sumie to od nas zlezy czy je przyjmiemy czy nie
          chyba, ze cos mi sie poplątało
          i sprawa najważniejsza
          wazne jest abysmy przyszli i wywiazali sie z obowiazku bo na ostatnim walnym
          była garsta ludzi i po frekwencji mozna sądzić, ze wisi nam co się bedzie działo
          w naszej spółdzielni
          jesli nie przychodzimy glosowac w sprawach, ktore nas interesują to wg. reguł
          demokratycznych mamy to w d............ i mało to nas obchodzi
          prawda jest mało miła ale tak wygląda trochę z boku

          pzdry,
          j.j.
          • smootek Re: oWalne!?! 21.06.04, 10:07
            Tak, tak... Jeryba na P....iatkę!
            Bo jakby taki przyszy "wiecownik" zadbał o to, by było go słychać/widać w ciągu
            roku, gdyby mobilozował ludzi do działania, pociągnął jakimiś propozycjami - a
            nie tylko negowaniem - to by zyskał miano społecznika, zamiast "wiecownika" i -
            byłoby miło. A tak - jest jak jest - bo jak napisał Jeruba - tylko na
            narzekaniu się kończy.
            • smootek Upadłość za dni 30? 22.06.04, 22:18
              ... bo tylko 100% wpłacenie zaległych wpłat czynszowych i innych zobowiązań
              lokatorów pozwoli spłacić zadłużenie. A pewnie wszyscy co mają długi nie znajdą
              pieniędzy na spłatę w ciągu 30 dni.
              • pieskuba Re: Upadłość za dni 30? 22.06.04, 23:10
                Trudno jest tu mieszkać. W innych osiedlach po prostu kupuje się mieszkanie i
                już. Wystarczy mieć pieniadze. Potem już się mieszka, ma jakieś tam problemy -
                a to dzieci ściany zabrudzą, a to pies zostawi nawóz, sąsiad zrobi imprezę...

                A tu, proszę, cała parada atrakcji, niech tylko wyliczę co bardziej atrakcyjne
                hasła: niegospodarność, kradzież, prokuratura, upadłość, syndyk, wierzyciele...
                Hehe, a po tych wszystkich awanturach miało być już tak miło. Ale wiecie co się
                stało? Otóż straciliśmy płynność finansową. Tak to się ładnie nazywa. Mniej
                ładnie oznacza, że niektórzy nie płacili czynszu, inni zaś nie chcieli się
                przewłaszczyć tak długo i skutecznie, że teraz musimy poddawać pod głosowanie
                wniosek o upadłość. Wytłumaczcie mi, drodzy sąsiedzi i goście, jakie to uczucie
                podnosić w górę fioletową karteczkę oddając głos "za"?

                Nasze dopłaty były duże.
                Niektórzy po prostu nie chcieli zapłacić.
                Ale jeśli ktoś naprawdę nie zdołał do tej pory zebrać potrzebnej kwoty?
                Głosując "za" zamieniamy jego mieszkanie w "masę upadłościową". Nie da się
                mieszkać w masie upadłościowej.

                Dlaczego muszę mieć takie problemy?

                pieskuba
                • mooj Re: Upadłość za dni 30? 23.06.04, 08:55
                  zawsze takie ryryko w spółdzielniach istniejesad
                  to tak nawiązując do poruszonego problemu "dlaczego się nie sprzedaje"
                  pozdrawima zza miedzy i zycze szybkiego i skutecznego rozwiązania problemów

                  • smootek Re: Upadłość za dni 30? 23.06.04, 09:22
                    To też informacja jak około 3o osób może przez zaniechanie pozbawić resztę
                    spokoju ducha i może jeszcze czegoś???

                    Ciekawe, czy można zrobić jeszcze coś, by te dziesiąt osób wpłaciło pieniądze i
                    umożliwiło spłatę długów - a suma niemała.

                    I nie chodzi tu wcale o to czy to spółdzielnia czy wspólnota - nie płacić za
                    siebie można i tu i tu. To raczej myślenie - jakoś to będzie. I będzie - tylko
                    nie jakoś.

                    Może poznamy syndyka?

                    • mooj Re: Upadłość za dni 30? 23.06.04, 09:29
                      różnica jednak jest...
                      nie tylko jeśli chodzi o płacenie ale przede wszystkim odpowiadania za długi
                      innych (sąsiadów) czyli o faktyczne zagrożenie
                      no i w spółdzielni łatwiej zarządowi podjąc decyzję o inwestycji czu podjęciu
                      zobowiązań
                • kondra18 Re: Upadłość za dni 30? 23.06.04, 09:56
                  Ale co to oznacza dla mieszkancow, ktorzy wykupili swoje mieszkania (czyli
                  doplacili ciezkie pieniadze)? Zaczynamy kolejna karuzele nerwowki od nowa?
                  • smootek Re: Upadłość za dni 30? 23.06.04, 10:31
                    Nerwówka - i owszem - bo skończy się poczucie pozornej stabilizacji. Od
                    początku były przesłanki do upadłości - bo wierzyciele i Banki stały nad
                    głowami. Ciężką pracą i ciężkimi pieniędzmi wyjętymi z kieszeni skończyliśmy tę
                    inwestycję. Ale nie spłaciliśmy zobowiązań - oprócz tego, że nie odzyskaliśmy
                    wyprowadzonej kasy, to ludzie nie zapłacili też dopłat. Nie płacą też czynszu
                    lub oszukują na opłatach za media. Grozi utrata płynności.

                    Upadłość nie zmieni nic w stosunku własności dla posiadaczy aktów - ale Ci,
                    którzy się nie przewłaszczą będą mogli mieć kłopoty - bo ich mieszkania wejdą w
                    masę upadłościową i będą mogły być sprzedane przez syndyka innym osobom, by
                    znaleźć pieniądze na zabezpieczenie wierzycieli.

                    Syndyk będzie mógł sprzedać lokale usługowe wg swoich stawek - byle sprzedać -
                    Banki tego nie zrobią. Pieniędzmi ze sprzedaży spłacimy wierzycieli. I powinno
                    jeszcze zostać. Wtedy będzie czas na zakładanie wspólnoty. Tak w wielkim
                    skrócie.

                    Kluczem do sprawy jest rozsądny syndyk, który będzie dbał o to, by nasze
                    czynsze nie szły na pokrycie zobowiązań - a na utrzymanie dostarczania mediów.

                    Czarny scenariusz jest taki, że komornik zajmie konto spółdzielni i czynsze nie
                    będą zasilały np. dostawców mediów - tylko np. Wspólnotę na Stryjeńskich, która
                    się z nami procesuje (i będzie miała wyrok) m.in. o jakość wykonania ich
                    budynku (sic!). Kiedyś było jedno konto - i nasza kasa szła na ich inwestycję,
                    na naszą były potrzebne kredyty, itd. Nie było tylko kolejnej inwestycji, by
                    naszą budowę finansować z pieniędzy kolejnych naiwnych. A jak wyglądał przepływ
                    pieniędzy i jakość - wszyscy wiemy. Do kogo my mamy isć po odszkodowania za
                    jakość wykonania? Może powinniśmy zaskarżyć Wspólnotę ze Stryjeńskich, że tamci
                    ludzie nas nie ostrzegli, przecież kłopoty tam były zanim jeszcze u nas się
                    pojawiły?

                    Syndyk może nam pomóc, ale biada tym co nie zapłacili dopłat i nie mają aktów.
                    Pod laskiem bródnowskim staje już nowy budynek. Słynny War-Inwest sprzedał tam
                    już raz mieszkania (+ rembielińska) w 1999 roku po 2400,- i są ludzie, którzy
                    mają tylko umowę na 100% wpłaty. A na ich miejscu ktoś inny będzie mieszkał. U
                    nas sprawa bardziej skomplikowana - bo trudno przypuszczać, żeby byli chętni do
                    masowego kupna lokali z mieszkającymi w nich ludźmi - ale może być tak, że
                    sąsiad wykupi od syndyka tanio lokal sąsiada... wcale nie po to, by go mu oddać.
                    Albo syndyk zaproponuje ponowny "wykup" ale już nie jako dopłatę.
                    • smootek Re: Upadłość za dni 30? 23.06.04, 17:59
                      To tak a propos sprawy przeciwko nam wspólnoty ze stryjeńskich:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=445474&a=5021549
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=523&w=12085201&a=12085201
                      • smootek Re: Upadłość za dni 30? 24.06.04, 01:18
                        Strategia i schemat działań jest prosty:
                        - nie płacę -> znika spółdzielnia/Zarząd/... znika powoli pamięć o tym, co się
                        TU stało. Nikt nie stawia dalej trudnych pytań. Nikt nie szuka powiazań.
                        Zresztą jest też satysfakcja - wreszcie ich dopadliśmy. TKM -> znowusad

                        Każde "nowe" będzie lepsze niż rządy ludzi, którzy pamiętają rok 2000 na tej
                        budowie.

                        Z Syndykiem będzie można negocjować, będzie można przekazywać swoje wersje
                        wydarzeń, itd.
                        • mooj Re: Upadłość za dni 30? 25.06.04, 08:28
                          nie licz bardzo na negocjacje z Syndykiem
                          • smootek Re: Upadłość za dni 30? 25.06.04, 09:20
                            Jeśli nie dogadamy się z Syndykiem, to po wydaniu nakazów komorniczych - czy
                            jak tam się to nazywa - komornik wejdzie na konto Spółdzielni. I pieniądze z
                            czynszów zasilać będą wierzycieli - a jest ich sporo - a nie iśc na bieżącą
                            eksploatację.

                            Konto wisi na każdej klatce, a o numery kont wierzycieli spółdzielni trudniej -
                            bo trzeba to robić np. przez ZUS.

                            A jak stracimy płynność - to jeśli nawet nie Zarząd złoży wniosek o upadłość -
                            to prędzej czy później zrobią to dostawcy mediów.

                            Najsmootniejsze w całej historii jest to, że kilka-naście? osób robi to z
                            całkowitą premedytacją i poczuciem sukcesu. Jaki to sukces? Że będą jeszcze
                            większe kłopoty?
                            • ja4 Re: Upadłość za dni 30? 25.06.04, 10:10
                              Mam pytanie. Jeżeli mam akt notarialny (czyli jak rozumiem prawo własności
                              mieszkania), to czy w przypadku upadłości spółdzielni syndyk może negować to
                              prawo, czy może żądać dodatkowych dopłat, czy moje prawo do mieszkania jest
                              niepodważalne? Może pytanie jest banalne dla tych, którzy znają prawo
                              spółdzielcze, ale dla mnie to bardzo ważne. Proszę o odpowiedź zorientowaną
                              osobę. I jeszce jedno, czy upadłość spółdzielni jest już nieunikniona.
                              • smootek Re: Upadłość za dni 30? 25.06.04, 10:34
                                www.wm.info.pl/index.php?117+263+3187+1
                                Co do konsultacji prawnej - tylko linki. Wynika z nich jasno, że spółdzielcze
                                prawo własnościowe przekształca się w prawo własności. Na naszych aktach nie ma
                                hipotek. Wątpliwa może być jedynie sprawa miejsc garażowych - tam nie było
                                zwolnień hipoteki - ale to pewnie sprawa między bankami a właścicielami - tu
                                potrzebne konsultacje.

                                Najgorzej mają Ci co się nie przewłaszczyli - będą najemcami, a ich mieszkanie
                                może ktoś kupić.

                                Upadłość nie jest nieuchronna - ale wynika m.in. ze świadomego zaniechania
                                kilku osób, które nie zapłaciły należności. Jeśli nie zapłacą - nie będzie
                                można regulować bieżących należności. Jeśli pieniądze wpłyną - Zarząd za 27
                                dnie nie będzie musiał składać wniosku. Jeśli nie - to Walne zobowiązało do
                                tego Zarząd.

                                Były jeszcze inne pomysły na Walnym - ale wobec niskiej frekwencji nie było
                                szansy na rzetelną dyskusję.

                                Jak nazwać działania zmierzajace ku upadłości, gdy ma się samemu akt - ze
                                świadomością, że są tacy, którzy spłacają kredyty za pierwotny zakup po 2600,-
                                (bez dopłat do wyprowadzonych kredytów) i nie mogą się przewłaszczyć, bo nikt
                                im nie da 3-go kredytu przed spłatą poprzednich?

                                To będzie dla tych osób całkowita klęska. Stracą szansę na wykupione mieszkanie.

                                Jest nieciekawie - a na walnym głosowało w sumie nie więcej niż 30kilka osób.
                                To cały komentarz do zainteresowania się bardziej naszą sytuacją.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka