skrzynka-3 11.01.10, 09:38 Czy ktos wie co sie dzieje, ze tak dlugo milczy??? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wychowanie_w_wierze Re: Mamalgosia??? 11.01.10, 10:29 W trakcie wyjaśniania przez moderację interwencji czytelników forum związanych z wpisami Mamalgosi, Mamalgosia zrezygnowała z udziału w forum Wychowanie w wierze. Moderatorki Isma, Mader1, Mama_Kasia, Samboraga Odpowiedz Link
sulla Re: Mamalgosia??? 11.01.10, 10:43 Moim zdaniem to duża strata dla forum W każdym razie dla mnie na pewno Odpowiedz Link
minerwamcg Przy okazji 20.01.10, 11:28 Ja również uprzejmie proszę Panie Moderatorki o wykreślenie mnie z grona użytkowników forum "Wychowanie w wierze". Tak dla porządku. Odpowiedz Link
pieskuba Re: Mamalgosia??? 11.01.10, 11:01 Pisała, że nie będzie się już tu odzywać. No cóż. Tęsknię. pieska Odpowiedz Link
nati1011 Re: Mamalgosia - potrzebuje modlitwy 11.01.10, 12:55 Mamalgosia nie będzie pisać - mam nadzieję, ze to tylko chwilowe, ale bardzo potrzebuje naszej modlitwy. W intencji jej i całej rodziny. Bardzo Was proszę. Odpowiedz Link
liliana22 Re: Mamalgosia - potrzebuje modlitwy 11.01.10, 14:17 tak. Mam też nadzieję, że wróci na forum. Odpowiedz Link
luna15 Re: Mamalgosia??? 11.01.10, 15:08 Mamałgosia to super babka.Szkoda że tak wyszło, ja chce żeby wróciła. Odpowiedz Link
mary_ann Re: Mamalgosia??? 11.01.10, 18:29 Zdaje się, ze spotkała się z jakimiś zarzutami. Prosiłabym o wyjaśnienie. Bardzo ceniłam sobie jej obecność na forum, bardzo mi jej brak. Odpowiedz Link
wychowanie_w_wierze Mamalgosia 11.01.10, 18:59 Sytuacja Mamalgosi nie nadaje się do omawiania publicznego ze względu na dobro wielu osób, w tym samej Mamalgosi, dotyczy bowiem ich życia prywatnego. Prosimy o modlitwę w intencji użytkowników i czytelników forum i Mamalgosi Mamalgosia nie jest już członkiem forum Www, natomiast nadal jest aktywnym użytkownikiem na wielu forach portalu Gazety . Odpowiedz Link
mary_ann Re: Mamalgosia 11.01.10, 19:18 wychowanie_w_wierze napisał: > Sytuacja Mamalgosi nie nadaje się do omawiania publicznego ze względu na dobro > wielu osób, w tym samej Mamalgosi, dotyczy bowiem ich życia prywatnego Ok. Dla postawienia kropki nad "i " upewnię się jednak, bo jest to dla mnie osobiście b. istotne: jak rozumiem, zdanie moderatorek "W trakcie wyjaśniania przez moderację interwencji czytelników forum związanych z wpisami Manalgosi, Mamałgosia zrezygnowała z udziału w forum Wychowanie w wierze." należy traktować dosłownie, tj. mamy do czynienia z samorzutną decyzją Mamałgosi, a nie efektem decyzji czy sugestii władz forum? Z góry dziękuję za odpowiedź mary_ann Odpowiedz Link
skrzynka-3 Re: Mamalgosia 11.01.10, 20:15 Rowniez prosze o odpowiedz jasna i nie pozostawiajaca watpliwosci- czy Mamalgosia zrezygnowala sama?, zostala o to poproszona? czy tez byla to decyzja wladz forum? Wydaje mi sie, ze uczestnicy maja prawo to wiedziec. Jestem na tym forum (pod troche zmienionym w miedzyczasie nickiem) od bardzo dawna. Pamietam moment zamykania forum, rozne forumowe -nieraz bardzo bolesne i krwawe- wojny, powody odcinania dostepu niektorym uczestnikom. Takie decyzje moderacji nigdy dotad nie budzily moich najmniejszych watpliwosci-byly stosowane w sytuacjach skrajnych, oczywistych.Bylo tez pare osob ktore wycofywaly sie same -zwykle podajac publicznie powody.Cala gromada takich co pojawialy sie okazjonalnie i znikaly.- Takiego bezprecedensowego rozplyniecia sie nagle!(rozpoczela watek prezentowy ale juz nie ona go konczyla) w niebycie osoby tak aktywnej i wspoltworzacej klimat forum jak Mamalgosia-nie pamietam. Forum czytam codziennie -pisze - z roznych przyczyn -coraz rzadziej.Jesli dzis czegos zaluje to wlasnie tego ze pare razy z tchorzostwa? konformizmu? lenistwa? nie odezwalam sie glosno mimo, ze po cichu to co pisala Mamalgosia bylo mi bardzo bliskie. Mamalgosiu jesli to czytasz-przepraszam! Odpowiedz Link
wiesia140 Re: Mamalgosia 11.01.10, 20:19 do mnie napisała, że sama podjęła taką decyzję w trakcie tego wyjaśniania ( nie wiem o co chodziło). Odpowiedz Link
nati1011 Re: Mamalgosia 11.01.10, 20:29 To i ja poproszę o wyjaśnienia. Byłam pewna, że Mamalgosia zrezygnowała ze wzgledu na jej trudna sytuację zdrowotną. Jęzlei były inne powody - to ja bym prosiłą o wyjaśnienie. Jeżeli nie na forum, to chociaż na maila. Mamalgosia jest jedną z najbliższych mi osbób na forum. Zawsze czytałam jej posty z uwagą i wzruszeniem. Nigdy nie zauważyłam niczego co by mogło powodować jakiekolwiek zarzuty pod jej adresem. Mamalgosiu, mnie też baaardzo Cię brakuje. Prosze wróc. Odpowiedz Link
glupiakazia Re: Mamalgosia 11.01.10, 20:33 > Jestem na tym forum (pod troche zmienionym w miedzyczasie nickiem) > od bardzo dawna. > Pamietam moment zamykania forum, rozne forumowe -nieraz bardzo > bolesne i krwawe- wojny, powody odcinania dostepu niektorym > uczestnikom. Takie decyzje moderacji nigdy dotad nie budzily moich > najmniejszych watpliwosci-byly stosowane w sytuacjach skrajnych, > oczywistych.Bylo tez pare osob ktore wycofywaly sie same -zwykle > podajac publicznie powody.Cala gromada takich co pojawialy sie > okazjonalnie i znikaly.- > Skrzynko, ja też. Odkryłam forum ponad 6 lat temu i od tej pory czytam stale, mimo, że od około trzech lat nie piszę. Wiele przeżyłam na forum i z forum. I doświadczyłam pomocy i troski moderatorek. Wiem, że ich przemyślenia nie są pochopne i powierzchowne. Napisały, że powody nie są do publicznego omawiania dla dobra różnch osób i Mamalgosi. Może przede wszystkim Mamalgosi. I tego się trzymam. Odpowiedz Link
wychowanie_w_wierze Re: Mamalgosia??? 11.01.10, 21:58 Napisałyśmy uczciwie, starając się ani nie ujawniać znanych nam osobistych szczegółów - jak sprawa wyglądała z naszego punktu widzenia. W naszej ocenie była ona poważna, tyle, ze nie rozgrywała się - jak większość do tej pory forumowych konfliktów - publicznie, a wskutek korespondencji z moderacja na priv. Konflikt nie dotyczył żadnej z moderatorek. Nie mamy prawa do podawania na forum informacji, czego interwencje użytkowników dotyczyły. Mamalgosia podjęła decyzję o rezygnacji z udziału w forum. Moderacja tę decyzję uszanowała. Raz jeszcze prosimy o uszanowanie prośby niedyskutowania sprawy publicznie. Nie możemy, nie nadużywając zaufania innych osób, wyjaśniać jej obszerniej. My nie jesteśmy żadnymi "władzami" forum. Ale - i to jest wyjaśnienie na przyszłość - staramy się nim opiekować tak, żeby nie zawieść niczyjego zaufania, niezależnie od tego czy problem dotyczy kogoś, kto ma dla klimatu forum zasługi, czy nie. Jeśli pojawia się interwencja czy skarga, na któregoś użytkownika, staramy się ją wyjaśnić. Te decyzje są bardzo dla nas trudne, i dlatego podejmujemy je wspólnie, starając się wyważyć dobro wszystkich stron, choć czasami niestety nie udaje się uniknąć subiektywnego poczucia krzywdy u poszczególnych osób. Moderatorki Odpowiedz Link
luna15 Re: Mamalgosia??? 11.01.10, 22:28 Tym bardziej że chyba na forum gazetowym jest taka możliwość by blokować sobie wpisy osób których wypowiedzi nam "nie podchodzą"..można sobie czytać dyskusje nie widząc wpisów tylko "niepodchodzącego" adwersarza. Odpowiedz Link
mary_ann Re: Mamalgosia??? 11.01.10, 22:54 Ok. Ulżyło mi, że nie została wyrzucona. Obawiam się tylko - to oczywiście wyłącznie moje odczucie, a raczej przeczucie, bo jestem ostatnio tu z doskoku, wielu dyskusji z braku czasu w ogóle nie śledzę, na inne niestety tylko wyrywkowo zerkam( - że Mamałgosia w swojej delikatności i szlachetności obarczyła się jakąś wyimaginowaną /czy przynajmniej wyolbrzymioną/ winą i postanowiła odejść, by nikogo więcej nie ranić (??). Jeśli jest tu jeszcze parę osób, którym - jak mi - brakuje bardzo Jej obecności, może spróbujmy razem dać Mamałgosi sygnał, jak wiele dobra nam tu dawała. Nie chodzi oczywiście o to, by zmuszać ją do robienia czegoś wbrew sobie - szanuję jej decyzję, chciałabym tylko wykluczyć możliwość, że wynikła ze zniekształconego obrazu sytuacji. Odpowiedz Link
mary_ann przepraszam 11.01.10, 23:44 Co nagle, to po diable. Przemyślałam i chyba rzeczywiście należy pozostawić sprawy swojemu biegowi. Wycofuję. Odpowiedz Link
franula Re: przepraszam 11.01.10, 23:52 mnie tez jej brakuje a czy moderacja mogłaby przekazać Jej z grubsza chociaż treści zawarte w tym wątku? Że tęsknimy i chcielibyśmy by wróciła? Może rozważyłaby ponownie swoją decyzję? Odpowiedz Link
11.jula Re: Mamalgosia??? 12.01.10, 07:49 Dla mnie ta cała sytuacja jest szokiem, bo ja nigdy we wpisach Mamalgosi nie dopatrzyłam się czegoś, co wymagałoby interwencji. Z reguły było tak, że nasze opinie były całkowicie różne, ale nigdy nie pisała w sposób obraźliwy, czy wymagający interwencji. A to, że została pominięta w prezentach, nawet jeśli z powodu jakiegoś konfliktu musiała zrezygnować z udziału w forum, uważam za nieładne. Odpowiedz Link
11.jula Re: Mamalgosia??? 12.01.10, 08:16 Aha, jeszcze jedno. Niezależnie od tego, czy zarzuty stawiane Mamalgosi były poważne, i czy jej powrót na forum jest możliwy czy nie, uważam, że bardzo nie w porządku wobec Niej jest zostawienie sprawy bez komentarza. A więc Mamalgosiu, wiem, że czytasz, bardzo dziękuję Ci za kilkuletnią obecność na tym forum, za wszelkie dyskusje, modlitwy, za to, że byłaś, ze mną i z każdym z osobna. Dla mnie byłaś jednym z filarów tego forum, przykro mi, że Cię już tu nie będzie, a jeszcze bardziej mi przykro, że rozegrało się to w taki sposób. Trzymaj się, pamiętam o Tobie w modlitwie. Odpowiedz Link
wychowanie_w_wierze Re: Mamalgosia??? 12.01.10, 08:47 Jeśli chodzi o prezenty Mamalgosia prosiła, żeby jej nie rozlosowywać. Zdajemy sobie sprawę, ze brak oczekiwanych przez pytających informacji nie przyczynia się do zrozumienia naszego postępowania, ale jakiekolwiek dalsze wyjaśnienia byłyby nadużyciem zaufania innych osób, a tego nam robić nie wolno. Moderatorki Odpowiedz Link
sulla Re: Mamalgosia??? 12.01.10, 09:12 Czy nie da się tego wyjaśnić bez nadużywania zaufania innych osób? Ta sprawa wygląda bowiem nazbyt dziwnie. Nikt nie wie co się stało ani dlaczego. Odeszła osoba, co do której duża część z nas żywi tylko pozytywne uczucia, której posty w żaden sposób nas nie urażały. Ja to widzę tak, że najwyraźniej uznano, że Mamalgosia robi coś niedopuszczalnego, ale my nie wiemy co to jest (bo nikt z nas tego się w jej postach nie dopatrzył). Czy w związku z tym nie mamy prawa mieć podejrzeń, że i my robimy coś niedopuszczalnego, o czym nie wiemy? IMO taka informacja jest potrzebna. Na zasadzie "Niektórzy koledzy mieli do Jasia pretensje, ze on nie wyciera butów. Pamiętajcie więc, że niewycieranie butów nie jest mile widziane". Odpowiedz Link
atama Re: Mamalgosia??? 12.01.10, 09:28 Zgadzam się Sullo. Jest mi jakoś nieswojo. Nie widzę pozytywnych stron takiego rozwiązania konfliktu, jakie nastąpiło. Niczego nie poprawiono. Nikt się niczego nie nauczył. Może użytkownicy, których tajemnica korespondencji jest chroniona, zgodziliby się za pośrednictwem Moderatorek ujawnić swoje zarzuty? Co można zrobić, żeby Mamałgosia mogła wrócić na forum? Odpowiedz Link
wiesia140 Re: Mamalgosia??? 12.01.10, 09:43 Ja też bym chciała wiedzieć gdzie popełniam błąd ( jeśli to robię) najlepiej w twarz albo od moderacji, albo od użytkowników. Odpowiedz Link
capriglione Re: Mamalgosia??? 12.01.10, 10:00 Podpisuje się pod Atamą. Wg mnie Mamalgosia była bardzo wartościowym uczestnikiem, tak bardzo, że należy "zawalczyć" o jej powrót. Poza tym, dziwne to, że jakiś anonimowy zarzut, może zaważyć na losie uczestnika, i to tak zaangażowanego i oddanego od lat Forum. Odpowiedz Link
sunday Re: Mamalgosia??? 12.01.10, 10:25 > Podpisuje się pod Atamą. A ja pod Capriglione. Odpowiedz Link
luna15 Re: Mamalgosia??? 12.01.10, 10:53 A ja pod wami. Posiedziałam kilka dobrych godzin jakiś czas temu szukając w wątkach wskazówki, nic nie znalazłam.Doszłam do wniosku ze może to jakaś osobista sprawa, ale skoro osobista to co ma wspólnego z forum publicznym jakby nie patrzeć?No i sprawy osobiste załatwia sie osobiście a nie poprzez moderacje. Odpowiedz Link
k_j_z Re: Mamalgosia??? 12.01.10, 11:01 Mnie też bardzo brakuje Mamałgosi. Zdziwiona byłam informacją, że więcej jej tu nie będzie, ale wiązałam to z tym, że pewnie bywając ostatnimi czasy na forum nieczęsto coś przegapiłam. Teraz widzę, że nie. małgosiu tęsknimy bardzo Odpowiedz Link
mmb Re: Mamalgosia??? 12.01.10, 11:24 Podpisuje się pod wnioskiem. Proszę Mamalgosiu wróć do nas. Odpowiedz Link
wychowanie_w_wierze Re: Mamalgosia??? 12.01.10, 12:45 Te, jak piszecie, „zarzuty” nie są „anonimowe”. One są anonimowe dla ogółu użytkowników, i takie dla ogółu muszą pozostać. Ale do moderacji napisały z prośbą o interwencję konkretne osoby, nie anonimowe nicki. Osoby może mniej „zasłużone” dla forum, może nawet tylko je czytające. Ale tak samo godne szacunku, jak każdy inny człowiek. Wydaje się nam, że co do tego nie powinno być na naszym forum wątpliwości. Staramy się zawsze o takich sygnałach dawać znać bezpośrednio zainteresowanym, na priva, jak to ujęła Wiesia, „w twarz”. Nie jest więc tak, że ktokolwiek, na kogo postępowanie się skarżono, pozostaje w nieświadomości, czy że jakieś decyzje są podejmowane nagle. Pamiętajcie, ze skrzywdzić można nie tylko atakiem wprost. Również aluzją, niedopowiedzeniem, czy po prostu opisaniem szczegółów czyichś spraw osobistych na forum. Dla tej konkretnej osoby to jest raniące, choć ogół czytelników tego może nie dostrzegać. Nie jest też tak, ze moderacja uzurpuje sobie prawo do jakichś osądów czy przypisuje sobie jakąś wyższość moralną. Nie. My też nie wiemy wszystkiego. Ale jednak do nas trafia więcej informacji, niż do ogółu użytkowników. I zaniedbaniem byłoby, gdybyśmy te informacje lekceważyły.Paradoks polega na tym, ze choć wiemy więcej, to publicznie powiedzieć nam wolno mniej, niż komukolwiek z Was. I byłoby skrajnie nieuczciwe, gdybyśmy się wahały przed zajęciem stanowiska w jakiejś sprawie tylko dlatego, że uczestnicy forum nam to mogą mieć za złe, bo problem dotyczy kogoś przez nich lubianego. Czasem taka korespondencja z użytkownikiem trwa przez miesiące, lata – bo interwencje się powtarzają. Czasem kończy się to rezygnacją użytkownika z udziału w forum, czasem konieczne jest zablokowanie dostępu. Taka decyzja nigdy nie zapada (jeśli w ogóle zapada) pochopnie. Jest nas cztery, o różnych doświadczeniach, różnych temperamentach. Wzajemnie się uzupełniamy, hamujemy w różnych zbyt radykalnych ocenach, próbujemy wyważyć racje i je zobiektywizować. Każda z nas ma swoją historię na forum – miałyśmy nadzieję, że i ona jest jakąś podstawą do Waszego zaufania. Mamalgosia zrezygnowała z udziału w forum z własnej inicjatywy, niemniej sam jej powrót problemu, o jakim wiemy, nie rozwiąże. Ani żadna dalsza publiczna dyskusja nad tą sprawą, ani żadne analizy archiwalnych wątków. Prosimy Was o zaufanie i o modlitwę, bo tylko tyle możemy. Moderatorki Odpowiedz Link
11.jula Re: Mamalgosia??? 12.01.10, 12:51 dziękuję, to wyjaśnienie mi wystarcza, szkoda, że dopiero teraz Odpowiedz Link
capriglione Re: Mamalgosia??? 12.01.10, 12:52 wychowanie_w_wierze napisał: > Te, jak piszecie, „zarzuty” nie są „anonimowe”. One są > anonimowe dla ogółu > użytkowników, i takie dla ogółu muszą pozostać. Pytanie brzmi czy nie są również anonimowe dla samej Mamalgosi? Bo jeśli są, ze względu na ochronę osób je stawiających, to jak miała się "bronić"? Trudno mi bowiem uwierzyć, że z radością opuszczała szeregi forum. Odpowiedz Link
atama Re: Mamalgosia??? 12.01.10, 13:28 Chyba nie tyle o sympatię do Mamalgosi chodzi, co dość szerokie zdziwienie osób niewtajemniczonych, że ta osoba mogła się swoimi wpisami jakoś narazić. Stąd długość wątku, ilość naszych pytań i wątpliwości. I nikt tu chyba nie chce publicznie analizować prywatnych problemów. Po prostu zdziwienie wielu osób. Mamalgosia nie wydała się nam na tyle kontrowersyjna, aby odchodzić. A jej odejście odbieram jako wycofanie się. Może dlatego - w sumie nie wiadomo kogo - chcemy nakłonić do odkręcenia całej sprawy. Odpowiedz Link
wychowanie_w_wierze Re: Mamalgosia??? 12.01.10, 14:08 Korespondowałyśmy z Mamalgosią, prowadzimy zresztą w takich sytuacjach korespondencję ze wszytkimi BEZPOŚREDNIO zainteresowanymi stronami. Wiemy, że osoby zainteresowane, wszystkie, tę sprawę bardzo mocno przeżywają, i z tego powodu jest nam przykro. Mamalgosia jest ciągle aktywnym użytkownikiem wielu forów gazetowych, jej adres gazetowy jest aktywny. Moderacja napisała już w tej sprawie naprawdę wszystko, co wolno było napisać. Moderatorki Odpowiedz Link
wychowanie_w_wierze Re: Mamalgosia??? 12.01.10, 14:24 Prosimy, żeby nie zamieszczać na forum korespondencji od Mamalgosi, relacjonujących przebieg wypadków, z którą moderacja nie może polemizować. Ochrona korespondencji dotyczy rownież Mamalgosi, i my nie zamierzamy przytaczać jej kilkuletniej wymiany maili z moderacją. Moderatorki Odpowiedz Link
mamaanieli Re: Mamalgosia??? 12.01.10, 19:12 proponuje zakonczyć wątek - uszanować wole Mamalgosi, moderatorek, wyciszyc sie. bo to jakieś już niezręczne mocno te dysputy. sorki kobietki. Odpowiedz Link