Dodaj do ulubionych

zmiana moderatora

29.01.10, 07:58
Jeżeli chodzi o mnie, to nie mam nic do zarzucenia moderacji i
wydaje mi się, że zmiana za wiele nie zmieni. Bo tak jak
napisałyście w poprzednim wątku, w zamierzeniu było, aby ci ludzie,
którzy zawsze w życiu realnym posuwają się, ustępują i schodzą
innym z drogi odważyli się pisać, a Ci odważni, pozwolili nieśmiałym
pisać. No i tu właśnie jest pies pogrzebany, ja może do nieśmiałych
nie należę, ale nie raz byłam zakrzyczana i było mi przykro z powodu
niektórych sytuacji. Do tej pory dręczy mnie pewien wątek, w którym
spadły gromy na dziewczynę, bo jej córka parę razy podskoczyła pod
ołtarzem.
I tu żadna moderacja sprawy nie uzdrowi, to zależy wyłącznie od nas -
piszących.
Obserwuj wątek
    • atama Re: zmiana moderatora 29.01.10, 08:11
      Jestem zaskoczona decyzją o zmianie moderacji.
      Mam wrażenie, że kryzys się pogłębia... sad

      Jakoś mi przykro po tym wszystkim sad

      Jeżeli Wasza decyzja podyktowana jest wrażeniem, że jesteśmy
      niezadowoleni z Moderacji, to może jakieś głosowanie? Może każdy
      zainteresowany tym forum wypowie się, czy chciałby zmiany
      Prowadzących?

      No chyba, że jesteście po tych 6 latach już zmęczone i dlatego
      chcecie ustąpić?
    • ula27121 Re: zmiana moderatora 29.01.10, 08:18
      Nie wypowiadałam się w tych wątkach, bo nie bardzo rozumiałam (i rozumiem) o co
      tak naprawdę chodzi? Uważam jednak, że należy szanować decyzje
      innych.....odchodzących też.
      Jeśli Moderatorki "przemodliły" i przedyskutowały, to pewnie wiedzą co robią.
      Faktem jest, że ja uwielbiam zmiany.... Mam nadzieję tylko, że rezygnacja z
      moderowania forum nie jest równoznaczna z odejściem, bo jestem tu już jakiś czas
      i też związałam się z wieloma osobami.

      >ja może do nieśmiałych
      > nie należę, ale nie raz byłam zakrzyczana i było mi przykro z powodu
      > niektórych sytuacji. Do tej pory dręczy mnie pewien wątek, w którym
      > spadły gromy na dziewczynę, bo jej córka parę razy podskoczyła pod
      > ołtarzem.

      I tu zgadzam się z Julą, że zmiana moderatorów (może konieczna), to jedno. Ale:

      > I tu żadna moderacja sprawy nie uzdrowi, to zależy wyłącznie od nas -
      > piszących.

      No właśnie. Czytałam ten wątek, w którym dyskutowano nad tym czy słabsi muszą
      odejść.... Maderatorki się nad sobą zastanowiły, teraz czas żebym ja zastanowiła
      się nad sobąsmile
      • ula27121 Re: zmiana moderatora 29.01.10, 08:19
        ula27121 napisała:


        > Maderatorki

        To nie było aluzja do Mader, pomyliłam się. Miało być oczywiście Moderatorkismile
      • wiesia140 Re: zmiana moderatora 29.01.10, 08:40
        "Słabi muszą odejść" dobrze ,że Chrystus tak nie myśli inaczej byśmy
        wszyscy zginęli marnie jak jeden mąż.
    • mary_ann Re: zmiana moderatora 29.01.10, 09:22
      Jest mi przykro, bo mam poczucie, że moimi postami przyczyniłam się do takiej
      decyzji moderacji. Tymczasem chciałam podkreślić z całą mocą, że wszelkie moje
      wątpliwości dotyczyły koncepcji sprawowania "nadzoru", a nie sprawujących go
      osób. Osób, których bezinteresowny wysiłek, podejmowany w najlepszej wierze
      (naprawdę jestem chyba w stanie wyobrazić sobie zakres!) uczciwość i rzetelność
      bardzo szanuję.

      Nie wiem, co rozumiecie przez tę ochronę słabszych. Brzmi fantastycznie, ale
      jeśli miałoby oznaczać tolerowanie słania skarg (które można nazwać i dosadniej)
      za plecami osób zainteresowanych, co z kolei daje początek nieprzejrzystym dla
      reszty uczestników zakulisowym rozgrywkom, to pozostanę przy swoim zdaniu - nie
      wydaje mi się to ani sensowne, ani w dłuższej perspektywie służące rzeczywistemu
      dobru osób "słabszych". Chociażby dlatego, ze zamiast służyć ich wzmocnieniu i
      rozwojowi, utwierdza ich w stanie infantylizacji (jak dzieje mi się krzywda, to
      na skargę do pani) i uzależnienia od innych. Ale może trafiam kula w płot, może
      piszecie o czymś innym, rozmawiamy wszak na poziomie mocno abstrakcyjnym...

      Piszecie, że Wy jako Wysmile nie mogłybyście sprawować moderacji inaczej. Eee tam,
      zaraz inaczej... Robicie to genialnie, a chodziłoby o drobne modyfikacjesmile
      Dziewczyny, naprawdę nie widzę, kto robiłby to lepiej niż taka np. Mader! (sorry
      za prywatne ubóstwienie, każdy ma swoje słaboścismile
      • wiesia140 Re: zmiana moderatora 29.01.10, 09:46
        Mary ann ja nie lubię załatwiania takich spraw poza plecami głównego
        bohatera i uważam to za mało dorosłe, a w końcu jesteśmy dorośli , mamy
        swoje rodziny , uczymy swoje dzieci z mniejszymi lub większymi efektami
        odpowiedzialności, więc sami musimy odpowiedzialni ( net od tego nie
        zwalnia). Ochrona słabszych polega na tym , aby dać im możliwość
        wypowiadania się , nawet jeśli to co pisze wydaje się mocniejszym
        infantylne, zbyt błahe , nieważne. Niech każdy ma tutaj swoje miejsce,
        naprawdę pomieścimy się wszyscy bez napadania na siebie. Jesteśmy
        wspólnotą , a wspólnota się wspiera wzajemnie i uzupełnia. Szanowna
        moderacjo według mnie wykonujecie dobrze swoją pracę . Ja zastrzeżeń nie
        mam.
    • sulla Re: zmiana moderatora 29.01.10, 09:56
      Słuchajcie, ja zgłupiałam już zupełnie sad
      Nie na moją głowę takie nagłe rewolucje.
      • wiesia140 Re: zmiana moderatora 29.01.10, 10:05
        Ja też nie wiem co się dzieje , ewidentnie to forum czarnemu przeszkadza
        i mąci z każdej strony.
        • sion2 Re: zmiana moderatora 29.01.10, 10:25
          Jestem przeciwna zmianie moderatora/ów. Uważam że w dotychczasowym
          sposobie moderacji wystarczylyby leciutkie zmiany na korzysc nieco
          wiekszej jawnosci na zasadzie np. umieszczenia na forum informacji
          ze dana osoba zostala usunieta z forum/sama odeszla i że zostały
          jej przedstawione zarzuty prywatnymi mailami. To wszystko co wedlug
          mnie trzeba poprawic
          Bo teraz mamy sytuacje że osoba ktora sama podjela decyzje o
          odejsciu z forum na skutek skarg jakie na nia wplynely *i zostaly
          jej przedstawione mailami* (!!!) rozsyła maile do osob ktore ją
          lubiły że jest całkowicie niewinna, nie wie co zlego zrobila *na
          forum* (zreczna manipulacja słowkami) i że wszystko za jej plecami.
          Ta osoba powinna byc dumna ze udalo sie jej nas skłocic sad.

          Marry-ann faktycznie napisalas o sytuacji która nie ma miejsca - że
          usuwane uczestnikow forum odbywa sie bez ich wiedzy, bez
          przedstawienia im zarzutow, bez dania mozliwosci obrony. Naprawde
          my nie Zwiazek Radziecki.
          • atama Re: zmiana moderatora 29.01.10, 10:45
            Sion2,
            > Ta osoba powinna byc dumna ze udalo sie jej nas skłocic sad.

            To słowa, które mogą bardzo zranić.
            sad
            • sulla Re: zmiana moderatora 29.01.10, 10:58
              Roztrząsanie takich spraw na forum naprawdę niczemu nie służy. Te sprawy powinny
              zostać między osobami bezpośrednio zaangażowanymi. Bo teraz forumowicze są
              angażowani w sprawy, o których nie mają pojęcia, więc i nie mogą mieć żadnej
              opinii, i robi się niezdrowa atmosfera sad
          • ula27121 Re: zmiana moderatora 29.01.10, 11:01
            sion2 napisała:

            > Bo teraz mamy sytuacje że osoba ktora sama podjela decyzje o
            > odejsciu z forum na skutek skarg jakie na nia wplynely *i zostaly
            > jej przedstawione mailami* (!!!) rozsyła maile do osob ktore ją
            > lubiły że jest całkowicie niewinna, nie wie co zlego zrobila *na
            > forum* (zreczna manipulacja słowkami) i że wszystko za jej plecami.
            > Ta osoba powinna byc dumna ze udalo sie jej nas skłocic sad.
            >

            Czyli ja rzeczywiście nie "wyłapałam" tej sytuacji i dlatego nie rozumiałam o co
            chodzi. Dobrze, że się nie wypowiadałam, a swoją powyższą wypowiedź też
            wycofuję. Bo dalej czuję, że jestem "nie w temacie".

            Trzymam kciuki za jakieś dobre rozwiązanie.
          • mary_ann Re: zmiana moderatora 29.01.10, 11:19
            sion2 napisała:

            > rozsyła maile do osob ktore ją
            > lubiły że jest całkowicie niewinna, nie wie co zlego zrobila *na
            > forum* (zreczna manipulacja słowkami) i że wszystko za jej plecami.
            > Ta osoba powinna byc dumna ze udalo sie jej nas skłocic sad.

            PO raz kolejny apeluję o powstrzymanie się od tego rodzaju uwag wobec osób,
            które - winne czy niewinne - nie mają możliwości riposty. Uwag dość
            niesmacznych, bo -
            jeśli myślimy o tej samej osobie - to maile skierowane do mnie wcale tak
            sformułowane nie były (nie były również "rozsyłane", ale stanowiły odpowiedź na
            moje zadane wprost pytanie).

            I nie wiem jak Ty, ale ja nie czuję się z nikim skłócona. Spieramy się o kształt
            forum, żeby coś poprawić. Tyle.

            Uważam, że fajnie byłoby, żeby moderatorki zgodziły się pozostać. Jeśli chodzi o
            zmiany, postulowałabym informowanie ogółu o decyzjach usunięcia (po uprzednim
            ostrzeżeniu) osób nieprzestrzegających regulaminu, generalnie usuwanie raczej
            wątpliwych wątków niż osób, a do współforumowiczów apelowałabym o zgłaszanie
            skarg nie cichcem do moderacji, ale wprost do osoby, do której mają o coś
            pretensję.
          • mary_ann Re: zmiana moderatora 29.01.10, 11:22
            sion2 napisała:


            > Marry-ann faktycznie napisalas o sytuacji która nie ma miejsca - że
            > usuwane uczestnikow forum odbywa sie bez ich wiedzy, bez
            > przedstawienia im zarzutow, bez dania mozliwosci obrony.

            Gdzie tym wątku coś takiego napisałam? Możesz przytoczyć?
            • stukotek Re: zmiana moderatora 29.01.10, 12:32

              Zamilkłam na jakiś czas, bo nic sensownego nie miałam do napisania,
              ale teraz chciałabym wyrazić swoje zdanie - chciałabym, żeby została
              ta moderacja co jest smile
              i żeby była informacja, ze ktoś traci dostęp do forum ( nie może
              pisac postów)
              • 11.jula Re: zmiana moderatora 29.01.10, 12:49
                No i wygląda na to, że chyba tu się wszyscy zgadzamy. A jeśli chodzi
                o "osoby słabsze", to raczej nie chodzi o to, aby latały na skargę
                do moderacji z każdą kropką, ale o to, by tak jak ktoś wcześniej to
                napisał, by nie bały się napisać, bo zaraz zostaną zakrzyczane.
                A moderacja, jak dla mnie jest ok, nie wiązałam z moderacją spraw,
                które od jakiegoś czasu wyjaśniamy.
            • sion2 Re: zmiana moderatora 29.01.10, 12:56
              Celowo użyłam sarkazmu. I celowo nie piszę nickami poniewaz nie
              zalezy mi aby wszyscy o danej osobie mysleli źle gdy ona bronic się
              (już!) nie może - wlasnie dlatego nie napisalam o kogo chodzi!
              A jednoczesnie wiem, że jakoś dotrą do niej te słowa, bo czyta
              forum.
              Nie byłam za usuwaniem tej osoby, w ogóle nie prosiłam nigdy o
              usunięcie nikogo z forum poza jawnymi prowokatorami (jajco,
              philosphus).
              Sprawiedliwie bedzie tez uznac ze owszem ta osoba juz bronic sie
              nie moze ale TAKŻE nie bronily sie moderatorki i nie uprawialy
              publicznego znęcania sie nad X czy Y. W ogóle dla mnie sprawa była
              problematyczna jesli chodzi o konsekwencje publiczne ale mnie
              zatrzęsło po pewnych mailach...

              Wszystkich których urazilam zbyt ostrą formą wypowiedzi -
              przepraszam szczerze. Postaram się az tak ostro nie wypowiadac juz.
              Po prostu nie mogę przejsc na pewnymi sprawami do porządku
              dziennego.
              • atama Re: zmiana moderatora 29.01.10, 13:02
                Sion, mam do Ciebie szacunek. Wartościowe jest dla mnie to, co
                piszesz na forum.
                Dlatego niepomiernie się dziwię Twoim ostatnim postom.
                > A jednoczesnie wiem, że jakoś dotrą do niej te słowa, bo czyta
                > forum.

                Tego nie pojmuję. Jeśli chcesz, żeby te słowa gdzieś dotarły, to
                maila przecież znasz. Wyślij.
                • sion2 Re: zmiana moderatora 29.01.10, 15:14
                  Atamo - alez pisalam i nie tylko ja! wlasnie o to chodzi że to co
                  napisalam w koncu na forum, wczesniej bylo wysylane, pisane,
                  wyjasniane prywatnie sad.
                  Owszem mozna czuc sie skrzywdzonym, niezrozumianym... Boże uchowaj
                  żebym miala sie dowiedziec kiedys że skrzywidzialam X sad. Nie
                  chcialabym tego i pozostaję z modlitwą.
    • wiesia140 Re: zmiana moderatora 29.01.10, 12:38
      zgadzam się ze stukotek może to by rozwiązało sprawę... .
    • sadosia75 Re: zmiana moderatora 29.01.10, 13:41
      Mialam nie udzielac sie w watku, bo co ja moge wiedziec? ot
      przyszlam sobie chwile temu i ani nie znam calej sytuacji forum tak
      dobrze jak Wy, ani nie wiem o co komu chodzi. Jednak cos mnie
      tknelo, ze moze wlasnie dlatego powinnam cos napisac.
      Mam nadzieje, ze nikogo moim wpisem nie uraze. jesli jednak ktos
      sie poczuje obrazony czy urazony z gory przepraszam nie bylo to
      moim zamiarem.
      Ale do rzeczy
      Forum ma swoja jakas moc, ktora mi pomogla w wielu trudnych
      chwilach. Nie literki, nie slowa, nie zdania a WY tworzycie forum.
      Wy ludzie z krwi i kosci, z emocjami, uczuciami, strachem, lekiem i
      odwaga. Stalo sie cos, ktos gdzies komus i ktos postanowil odejsc,
      pozniej jeszcze ktos, i tak jakos lawinowo poplynelo. I brak wiedzy
      dlaczego wzbudzil nasz ( pisze nasz gdyz mnie tez to dotknelo, ze
      forum lekko sie sypie ) lek i obawy. Zamiast dociekac jak to bylo z
      czyjej winy na czyja nie korzysc wg mnie ( i wybaczcie jesli zbyt
      odwaznie czy zbyt pewnie sie poczulam ) powinnismy sie zastanowic
      dlaczego zabiegamy o przyczyne. mozliwe, ze komus chodzi o
      zaspokojenie ciekawosci, ktos inny martwi sie o tych co odeszli, a
      ktos inny obawia sie, ze zostanie zmuszony do odejscia z forum.
      Kiedys moja S.P Mama mowila, ze co ma byc to bedzie. Jesli
      spotykamy na drodze przeszkode to nie omijajmy jej tylko starajmy
      sie ja zrozumiec, odszukac przyczyne, jesli to nie mozliwe musimy
      isc dalej. a z czasem znajdziemy rozwiazanie dla tej
      przeszkody,ktora musimy ominac teraz.
      Jak to sie ma do forum?
      Przyjmijmy, ze to co sie dzieje jest wynikiem czegos, nie musimy
      juz terz natychmiast szukac przyczyny, rozwiazania. Zostawmy to, ze
      ktos postanowil odejsc z forum. jednak nie pozwalajmy na to, zeby
      to co sie dzieje rujnowalo to co Wy budowaliscie kilka lat runelo w
      jednej chwili. Czy nie ma mozliwosci, zeby naprawiac to co sie
      pospulo? Czy naprawde potrzebne jest to dociekanie? czy nasze
      zaufanie do moderacji spadlo? czy ich zapewnienia, ze szystkie
      decyzje zostaly przemyslane starannie, poddawane kilku opcjom
      wyboru nie jest dla nas wystarczajace?
      Kochani mam nadzieje, ze znajdziemy wszyscy ( bo wszyscy tworzymy
      to forum ) sile w sobie na to, zeby dac sobie oraz innym czas. czas
      na milczenie, czas na rozmowe, czas na modlitwe i czas na
      uspokojenie emocji. wszystko jest zbyt swierze, zeby teraz o tym
      rozmawiac.
      Zwracam sie do Was z prosba o modlitwe, zebysmy zgodnie zyli na tym
      forum, zebysmy potrafili zmieniac to co mozemy zmieniac i zebysmy
      sie pogodzili z tym czego zmienic nie mozemy, zebysmy mieli wiecej
      zaufania do siebie wzajemnie, zebysmy potrafili rozmawiac slyszac
      siebie nie tylko sluchajac siebie.
      Sumujac ( i moglam sobie zaoszczedzic ten caly wywod )
      Po prostu badzmy ze soba, wierzmy w siebie, wierzmy w swoje dobre
      checi, pomagajmy sobie, nie szukajmy przyczyn jesli nie sa nam dane
      wszystkie fakty, nie robmy domyslow bo to doprowadzi nas do
      kryzysowych sytuacji. Pomagajmy sobie slowem, modlitwa. I szanujmy
      wybory innych.
      • sulla Re: zmiana moderatora 29.01.10, 13:50
        Sadosia, dzięki za ten wpis.
        Zgadzam się w 100%.
      • atama Re: zmiana moderatora 29.01.10, 14:08
        Mam wrażenie, że za bardzo się udzielam w tym i nie tylko tym wątku
        dotyczącym kryzysu na forum.
        Przepraszam, jeśli kogoś swoimi wpisami dręczę. Absolutnie nie
        powoduje mną ciekawość.
        To tylko dlatego, że mam poczucie porażki. Że my wszyscy tutaj
        ponieśliśmy jakąś porażkę.
        Ponadto ciągle wierzę, że jest w nas potencjał (choćby przez
        modlitwę, którą wierzę, że podjęła spora część z nas) na pozytywne
        rozwiązanie konfliktu.
        Sadosiu, trochę owiec się nam ostatnio pogubiło. Trudno mi zostawić
        je dla dobra setki, która ma się dobrze. Tym bardziej, że niektóre
        odejścia były na własne życzenie, ale te osoby odejść nie chciały.

        Na koniec chciałabym dodać, że nie mam do nikogo (DO NIKOGO)
        pretensji. Nikogo nie oskarżam i nie szukam winnych tego załamania.
        Piszę dlatego, że WIERZĘ, że my wszyscy potrafimy z tego wybrnąć. Że
        potrafimy się tu jednak dogadać. Tutaj, czy prywatnie mailowo.
        I naprawdę ustępowanie kogokolwiek, wychodzenie z forum, wycofanie z
        moderowania to nie jest rozwiązanie. Przecież to tylko coraz większe
        straty.
        • sadosia75 Re: zmiana moderatora 29.01.10, 14:23
          Atama wybacz jesli Cie urazilam tymi slowai o ciekawosci. Nie
          chodzilo mi o to, ze ktos sie udziela i ciekawoscia zwykla jest
          kierowany a nie troska o forum. sad Jakos tak widocznie nie
          przemyslalam tego co napisalam i wyszlo jak wyszlo.
          Owieczki sie nam pogubily ale czy nie powinnismy czasem pozwolic
          sie im zgubic po to, zeby same odnalazly droge powrotna? Jesli im
          dane jest to, zeby z nami byc a nam dane jest to, zeby z nimi byc
          tu na forum to wroca. a czasem jest tak, ze czlowiek wystraszony,
          zlekniony odchodzi aby nabrac sily, przeanalizowac kilka spraw.
          Owszem kolejne odejscia nic nie dadza, ale czy nie powinnismy
          pozwolic odejsc? po to, zeby pozniej ten ktos chcial wrocic?
          Mysle, ze w kazdym z nas jest to poczucie porazki. czujemy sie
          slabi w tym momencie bo tak naprawde nic nie mozemy zrobic z tym co
          sie dzieje. a jesli mozemy cos zrobic to wg mnie tym czyms jest
          modlitwa. Nie pozwalajmy na straty, ale tez nie walczmy o kazdego
          za wszelka cene. czasem naprawde musimy pozwolic i uszanowac to, ze
          ktos chce odejsc z roznych przyczyn. byc moze tylko jemu znanych.
          • atama Re: zmiana moderatora 29.01.10, 14:34
            Nie uraziłaś mnie Sadosiu smile)
            Nie odebrałam źle Twoich słów.

            > Owieczki sie nam pogubily ale czy nie powinnismy czasem pozwolic
            > sie im zgubic po to, zeby same odnalazly droge powrotna? Jesli im
            > dane jest to, zeby z nami byc a nam dane jest to, zeby z nimi byc
            > tu na forum to wroca

            Tak. Ale co, jeżeli słychać ich niemy krzyk o pomoc? Tak zostawić?
            Właśnie tu wychodzi to, że nie umiem. Że mi bardzo trudno odwrócić
            się, zostawić i pójść dalej. sad(

            > Owszem kolejne odejscia nic nie dadza, ale czy nie powinnismy
            > pozwolic odejsc?

            Może. U mnie jest zwyczajny lęk przed zmianami. Może lęk to za duże
            słowo, ale mi na tym forum było po prostu dobrze i obawiam się, że
            to, co nastanie będzie gorsze. Gorsze przez sposób w jaki do tego
            doszło.
            I brakuje mi przekonania, że zmiany będą odwracalne. Że ktoś
            wróci... Ot, tyle ode mnie. Emocjonalnie i niedojrzale pewnie.
            Wybaczcie.
            • wiesia140 Re: zmiana moderatora 29.01.10, 15:31
              Atamo paradoksalnie możemy wyjść z tego silniejsi, kryzys też wzmacnia .
              Czasem trzeba pozwolić odejść ,żeby ten ktoś mógł wrócić.
    • nati1011 Re: zmiana moderatora 29.01.10, 16:57
      Ja bym chciała, by moderacja została. Nie widze powodów do zmian.
      Jedynie faktycznie krótka informacja - moze tak jak z powitaniem,
      krótkie pozegnanie osób odchodzących. Nie bedziemy wtedy snuć
      domysłów. Oczywiście w sytuacji, gdy moderacja wie, ze ktos
      odchodzi.
      • verdana Re: zmiana moderatora 29.01.10, 17:56
        Cóż, nie powiem, aby mnie ten wpis usatysfakcjonował. Primo - nie
        widzę w ogóle potrzeby zmiany moderatora. Uważam, ze w sumie drobne
        uwagi do moderacji (o większą jawność i nie dopuszczanie na forum
        aluzji co do wydarzeń które rozgrywają się poza nim) zostało
        rozdmuchane do całej afery. A afery nie było - tzn,. moze byla,
        tyle, ze nie na forum.
        Secundo - obawiam się, ze tego typu załatwianie sprawy nie przysłuży
        się forum - jesli uwagi zgłaszana do moderacji będą odbierane od
        razu jako atak lub votum nieufnosci. Jeśli my, jako uczestnicy
        będziemy bali się następnym razem powiedzieć "Słuchajcie,
        wolelibysmy jednak trochę inne działanie" to bedzie to prawdziwy
        problem. Pozostaną bowiem tylko teksty z "Misia" "Łubu-dubu, łubu-
        dubu, niech nam zyje prezes klubu" - a nie o to chodzi.
        Tertio - w liscie pozegnalnym nie bardzo spodobały mi się słowa o
        obronie słabszych - to jest z zasady dobra droga, można monitować
        osoby "zapedzające się" w poszczególnych watkach - jednak zabrzmiało
        to tak, jakby bylo wezwaniem do osób zwiazanych z forum i sporo
        piszacych by pisali mniej.
        • mary_ann Re: zmiana moderatora 29.01.10, 21:46
          Verdano: no, po prostu - nic dodać, nic ująć.

          A już nie do Verdany - pomysł z dorzuceniem męskiego moderatora całkiem
          ciekawy... smile)
        • skrzynka-3 Re: zmiana moderatora 29.01.10, 22:53

          100% zgoda z wypowiedzia Verdany + chyba niezly jest pomysl z
          dokooptowaniem mezczyzny do zespolu.
    • luna15 Re: zmiana moderatora 29.01.10, 20:40
      Wiecie co...
      Ten wątek tak naprawdę jest najbardziej naświetlającym cała sprawę wątkiem - a
      propos "kwasów", intencji, emocji.Teraz już zrozumiałam co było na rzeczy.
      I mam jeden wniosek; moderacja jest ok, tylko zbyt emocjonalnie podeszła do
      pewnych zarzutów wg mnie (!) i dała słusznie lub niesłusznie - nie ocenimy
      tego, kredyt zaufania może tylko jednej stronie.Ale dość o tym.
      UWAŻAM wiec /nie sądziłam że to kiedyś powiem tfu, tfu/ że moderacja powinna
      być dwupłciowa; osobnik żeński i męski..może to ułatwi chłodzenie emocji, jak
      myślicie? Może zwyczajnie dokooptować do naszych przecież fajnych moderatorek
      jakiegoś pana?
      • andrzej585858 Re: zmiana moderatora 29.01.10, 21:14
        Pozwolę sobie także na zabranie głosu.
        Uważam ze zmiana osób które, przez naprawdę długi okres czasu pełniły dobrze
        swoje obowiązki i robiły to naprawdę dobrowolnie, nie ma właściwie żadnego sensu.
        Poza tym, nikt nie stwierdził jakiegoś rażącego zaniedbania, jedyne czego być
        może zabrakło, to tylko informacji. Ale to tylko "być może".
        Poza tym, jak uczy doświadczenie, wszelkie zmiany dokonywane pod wpływem emocji,
        najczęściej nie są dobrymi zmianami.
        Może jednak najlepszym wyjściem byłoby pozostawienie status quo i zamknięcie tematu?
      • atama Re: zmiana moderatora 29.01.10, 21:30
        Zgadzam się z Luną. Dobry pomysł z dorzuceniem męskiego moderatora.
      • paszczakowna1 Re: zmiana moderatora 29.01.10, 22:14
        Trochę z pozycji outsidera, ja to widzę tak.

        To jest spokojne, częściowo zamknięte forum, bez trolli (te, które się zdarzają
        należą do odmiany stosunkowo łagodnej, a poza tym łatwo się ich pozbyć), i z
        użytkownikami o dużej kulturze i dobrej woli. Moderowanie takiego forum naprawdę
        nie powinno być bardzo wyczerpujące ani konfliktogenne. Pod warunkiem, że
        moderator forum swoją rolę faktycznie ograniczy do moderowania forum.

        Tutaj, mam wrażenie (być może niesłuszne) moderacja dała się postawić w pozycję
        sędziego prywatnego konfliktu między użytkownikami, który z forum miał związek
        luźny. Stąd cały problem - moderator forum to tylko moderator forum, a nie
        moderator użytkowników. Oczywiście, jeśli ktoś czuje się na siłach (ja bym się
        nie czuła), można występować jako "sąd koleżeński", ale wyłącznie w przypadku,
        gdy jasno tego zapragną obie strony. A i wtedy trzeba liczyć się z tym, że co
        najmniej jedna z nich będzie niezadowolona. Najzdrowiej IMHO ograniczyć się do
        dbałości o kondycję forum, na próby wyciągania na nim konfliktów prywatnych
        reagować upomnieniami lub w skrajnym przypadku kasowaniem postów, i stanowczo
        odmawiać dochodzenia kto komu co napisał w mailu i dlaczego.

        I nie widzę powodu, aby obecny zespół moderatorek ustępował, choć oczywiście
        mają do tego pełne prawo.
        • magdalaena1977 Re: zmiana moderatora 30.01.10, 01:23
          Zgadzam się z Paszczakówną. Samo moderowanie nie wydaje się być bardzo
          problematyczne - może tylko zaproponowałabym jakieś adnotacje moderatorów, jeśli
          trzeba było coś problematycznego usunąć np. "usunięto wypowiedzi xx, jako
          fałszywie prezentujące stanowisko KRK" "usunięto wypowiedź yy na jej prośbę".

          Też jestem za pozostawieniem obecnych moderatorów.
          • mary_ann Re: zmiana moderatora 30.01.10, 20:07
            magdalaena1977 napisała:

            jeśl
            > i
            > trzeba było coś problematycznego usunąć np. "usunięto wypowiedzi xx, jako
            > fałszywie prezentujące stanowisko KRK"


            No, nie nie, Magdaleno, tu muszę zgłosić protest, bo chyba się rozpędziłaś. To,
            co proponujesz, to akurat cenzura. Takie ujęcie zadań moderacji oznaczałoby, że
            moderator dokonuje merytorycznej oceny postów - co jest raz, że niewykonalne (ma
            siedzieć z nosem w katechizmie i Breviarium Fidei i niekończonej ilości innych
            źródeł?? ), dwa - że, jak napisałam, oznacza po prostu cenzurę. Jeśli ktoś
            prezentuje pogląd naszym zdaniem kłamliwy lub błędny, mamy prawo do riposty i
            powinniśmy z niego korzystać.
            • magdalaena1977 Re: zmiana moderatora 30.01.10, 20:50
              mary_ann napisała:

              > No, nie nie, Magdaleno, tu muszę zgłosić protest, bo chyba się rozpędziłaś.
              > To, co proponujesz, to akurat cenzura.
              Może nie do końca jasno się wyraziłam, ale takie sytuacje już były i nikt nie
              zgłaszał zastrzeżeń. Chodziło mi o wypowiedzi absolutnie niezgodne z nauką
              Kościoła - tam gdzie naprawdę nikt nie miał wątpliwości, że posty były do
              usunięcia.
    • wychowanie_w_wierze Re: zmiana moderatora 01.02.10, 11:05
      Chciałybyśmy móc zrealizować swoją decyzję oddania forum.
      Ponawiamy prośbę o zgłoszenie się osób chętnych do moderowania.
      Moderatorki
      • andrzej585858 Re: zmiana moderatora 01.02.10, 13:27
        Chyba forum wybrało metodę włoskiego strajku odnośnie zmian moderacji.
        Problem może nastąpić gdy nikt się nie zgłosi.
        Emocje juz opadły więc może warto jednak spróbować nic nie zmieniać?
        • mamaanieli Re: zmiana moderatora 02.02.10, 11:15
          ja prosze zebysci zostały. można ewentualnie jeszcze kogos dołączyć.
          np. marzek.
      • skrzynka-3 Re: zmiana moderatora 03.02.10, 11:59
        wlasnie w imie tego czym to forum jest dla wielu osob ja tez prosze zostancie
        dla tych wszystkich wspolnych lat.nie odczytujcie pytan i watpliwosci jako wotum
        nieufnosci i totalnej krytyki.
        Ps jestem na nartach z dziecmi lapie rwacy sie net komorka i pisze na malutkim
        ekraniku komorki bo nie moge przestac myslec co z forumsmile
        • skrzynka-3 Re: zmiana moderatora 03.02.10, 11:59
          skrzynka-3 napisała:

          > wlasnie w imie tego czym to forum jest dla wielu osob ja tez prosze zostancie
          > dla tych wszystkich wspolnych lat.nie odczytujcie pytan i watpliwosci jako wotu
          > m
          > nieufnosci i totalnej krytyki.
          > Ps jestem na nartach z dziecmi lapie rwacy sie net komorka i pisze na malutkim
          > ekraniku komorki bo nie moge przestac myslec co z forumsmile
    • glupiakazia Re: zmiana moderatora 02.02.10, 13:54
      ja też bardzo chciałabym, żebyście zostały
      • 11.jula Re: zmiana moderatora 02.02.10, 18:24
        wszyscy chcemy, inaczej wątek ten nie byłby taki długi smile
      • mamaanieli Re: zmiana moderatora 02.02.10, 20:46
        plyss, dziewczyny. plys, plys, plys, plys...
        może tego im trzebawink))))
        • nati1011 Re: zmiana moderatora 02.02.10, 21:03
          to i ja łądnie poprosze smile)
          • wiesia140 Re: zmiana moderatora 02.02.10, 21:35
            ja również się podpisuję.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka