zebra12
23.06.10, 18:45
Moją historię znacie. Opisywałam ją rok temu. Od przeszło roku
byłam "zawieszona" w zborze jako, ze się rozwiodłam. To był jedyny
powód, bo grzechu jak na razie się nie dopuściłam. Teraz miano
mnie "odwiesic". Pastor był u mnie z wizytą i zakomunikował mi, że
mnie nie odwiesi, bo:
- nie zapisałam dzieci na szkółkę
- chodzą na religię (same chcą oczywiście)
- jadą na obóz z sąsiedniego, a nie naszego zboru...
Jak dla mnie żaden z tych powodów nie jest powodem biblijnym. Chyba
się sama wyloguję z tej wspólnoty...