Dodaj do ulubionych

Chyba sama zrezygnuję z przynależności do zboru

23.06.10, 18:45
Moją historię znacie. Opisywałam ją rok temu. Od przeszło roku
byłam "zawieszona" w zborze jako, ze się rozwiodłam. To był jedyny
powód, bo grzechu jak na razie się nie dopuściłam. Teraz miano
mnie "odwiesic". Pastor był u mnie z wizytą i zakomunikował mi, że
mnie nie odwiesi, bo:
- nie zapisałam dzieci na szkółkę
- chodzą na religię (same chcą oczywiście)
- jadą na obóz z sąsiedniego, a nie naszego zboru...
Jak dla mnie żaden z tych powodów nie jest powodem biblijnym. Chyba
się sama wyloguję z tej wspólnoty...
Obserwuj wątek
    • sion2 Re: Chyba sama zrezygnuję z przynależności do zbo 23.06.10, 20:39
      Przyznam że jedyny zgrzyt jaki tutaj czuję to w tym że dzieci są
      ochrzczone w kosciele katolickim, chodzą na katolickie lekcje
      religii a mają jeździć na wakacje ze zborem? No nie wiem ale chyba
      tak sie nie da, chyba trzeba sie opowiedziec za jednym wyznaniem...
      Mogą się czuć trochę dziwnie. Nie sądzisz że mogą doswiadczac
      jakiegos nawracania na protestantyzm jak sie pochwalą że chodzą na
      lekcje religii i byly juz ochrzczone? Moze im byc nieprzyjemnie...
      albo conajmniej nieswojo.
      • zebra12 Sion2 24.06.10, 06:34
        To akurat w niczym nie przeszkadza. Nie ma nawracania na
        protestantyzm. Wierzą w Chrystusa i tyle. Nawraca się do Boga. A
        jaki sposób oddawaniu Mu czci im będzie odpowiadał, to juz same
        wybiorą.
        • sion2 Re: Sion2 24.06.10, 11:44
          Jesli masz pewnosc co do ich dobrego samopoczucia to ok. Nawracanie to mialam na
          mysli tez takie ukryte, dzialanie na emocje itp zeby doprowadzic kogos do
          stwierdzenia ze "tam" to nie spotkal Chrystusa a "tu" owszem, jest na
          wyciagniecie ręki. Takie praktyki są wszedzie obecne, zgadzam sie z mary_ann (a
          rzadko sie z nia zgadzam) ze takze w KK. I nie chodzi mi o nic innego jak dobre
          samopoczucie dzieci, zbey nie czuly sie gdzies tam w srodku "rozdarte", pomiędzy
          młotem a kowadłem, nie wprost zmuszane do opowiadania sie za wspolnota a nie za
          Chrystusem.
          Co do zwyczajow co jest grzechem nakazujacym do zawieszenia kogos w byciu w
          zborze - pojecia nie mam o takich zasadach wiec sie nie wypowiadam.

          ps. a twoj prezencik dla mnie ciagle dziala i daje mi radochę smile
          • zebra12 Re: Sion2 24.06.10, 16:03
            > ps. a twoj prezencik dla mnie ciagle dziala i daje mi radochę smile
            Serio?
            No to się baaardzo cieszę smile
    • mary_ann Re: Chyba sama zrezygnuję z przynależności do zbo 23.06.10, 22:17
      Twoje życie i Twoja decyzja. Ja mogę napisać tyle, że Ci się nie dziwię.
      Tak naprawdę jeden cytat z argumentacji wielebnego, a mianowicie że

      "> /pastor/ mnie nie odwiesi, bo:
      (...)
      > - jadą na obóz z sąsiedniego, a nie naszego zboru..."

      u mnie osobiście rozwiałaby wszelkie wątpliwości, gdybym jej jeszcze miałasmile
      • mary_ann errata 23.06.10, 22:19
        mary_ann napisała:

        "rozwiałaby wszelkie wątpliwości, gdybym jej jeszcze miałasmile"


        a miało oczywiście być:

        "gdybym je jeszcze miałasmile"
        • zebra12 Re: errata 24.06.10, 06:27
          Mnie też to zadziwiło. Ale pastorowi chodzi o integrację z dziećmi z
          naszego zboru. Jednak, żeby to taki grzech był? Ja po prostu mam
          dość.
          • mary_ann Re: errata 24.06.10, 09:59
            Uzurpowanie sobie prawa do ingerowanie w decyzje dotyczącące rodzinnego życia
            członków wspólnoty to działanie typowe dla sekty. I błagam, nie przyjmij tego
            negatywnie - nie jestem źle nastawiona do Twojego zboru (nie pamiętam, co to za
            zbór, nie grzebałam teraz w archiwum, wiesz pewnie poza tym, że trudno nazwać
            mnie katolickim ortodoksem). To samo zresztą powiedziałam mojej przyjaciółce
            należącej do jak najbardziej katolickiej wspólnoty, kiedy jej członkowie
            usiłowali ją przekonać, że obowiązkiem wobec reszty jest wyjazd na rekolekcje w
            ostatnim miesiącu ciąży, a egoizmem rezygnacja ze względu na złe samopoczucie i
            problemy zdrowotne. Praktyki charakterystyczne dla sekt, jak widać, mogą pojawić
            się wszędzie, także w KK. Uważam, że nikomu nie wolno pozwolić na taką
            ingerencję we własne życie. Ale to moje zdanie, a Ty zrobisz z Twoim życiem co
            uważasz za stosowne.






      • lolinka2 Re: Chyba sama zrezygnuję z przynależności do zbo 07.07.10, 19:53
        jakkolwiek kwestie wychowania dzieci w wierze jeszcze bym zrozumiała
        (po napomnieniu mogą wskazywać na zaangażowanie danej osoby...), tak
        obóz z innym zborem to chore jak na mój gust. Znaczy, że jeśli moja
        pierworodna zahaczy się na ośrodek pionierski z jakimś zborem z
        Podlasia gdzie ja się wychowałam i ludzie mnie od wieku podlotkowego
        znają, to grzeszę??? jejjjjjj.....
        i nie lubię dodatkowo, jak sobie ktoś ze zboru folwark prywatny robi
        i własne poglądy a nie biblijne stricte szerzy. Potrafię po prostu
        zwrócić uwagę w takim razie.
        reasumując - rozumiem twoje wątpliwości
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka