sulla 23.12.10, 01:17 Kochani, skromnie, ale z serca Oto Wasze prezenty Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sulla Sylwia0405 23.12.10, 01:18 Sylwia, dla Ciebie: www.youtube.com/watch?v=ACQUVwtiVGs miloscjezusa.blog.onet.pl/Bog-Cie-kocha,2,ID405489071,n Odpowiedz Link
sulla Wiesia140 23.12.10, 01:20 Droga Wiesiu. Życzę Tobie i Twojej rodzinie abyście w Święta i przez cały rok odczuwali Bożą miłość i łaskę, abyście nigdy nie zwątpili, abyście mieli obok siebie Anioła, który Wam wskaże właściwą drogę,życzę Wam wzajemnego zrozumienia, miłości, mądrości w podejmowaniu ważnych decyzji w życiu. Wiesiu jesteś wyjątkową kobietą, pełna miłości i zrozumienia. Nie jeden raz pomagałaś innym odszukać właściwą drogę, pomagałaś być człowiekiem. Dzięki Tobie kilka osób może śmiało powiedzieć, że odnalazło nowy sens wiary i miłości do Boga i od Boga. Tobie życzę wytrwałości w moderowaniu forum. Doskonale wszyscy wiemy jak trudne jest to zadanie, życzę Tobie abyś nigdy nie zwątpiła w sens tego co tu dla nas robisz. Oby Twoja dobroć i mądrość nigdy się nie wyczerpała i obyśmy mogli zawsze z niej skorzystać kiedy dzień jest ciemniejszy od nocy. Wiesiu będąc naszym wsparciem dajesz nam znacznie więcej niż możesz sobie uświadomić. Obyś zawsze już taka była. Odpowiedz Link
wiesia140 Re: Wiesia140 25.12.10, 22:47 dziękuję , ale to wszystko to od Jezusa to On działa Odpowiedz Link
sulla Twoj_Anioł_Stróż 23.12.10, 01:22 Mój Anioł "Mój Anioł co wieczór Pierze skrzydła w pralce Zawiesza je troskliwie Nad kuchennym piecem Na gwoździu wbitym w ścianę Wiesza aureole I tak bardzo po ludzku Włosy czesze przed lustrem Rano wstaje jak wszyscy Wkłada strój roboczy Dzwoni z budki do Boga I kłóci się o czyjeś jutro A gdy wraca zmęczony Od drzwi pyta o obiad I zagląda do garnków Całując mnie w ramie" Życzę Ci abyś była tym aniołem, tak bardzo ludzkim. Aniołem który potrafi powiesić swoją aureolę i trudzić się dla swoich bliskich otrzymując w zamian najpiękniejszą zapłatę - ciepło domu, uśmiech bliskich oraz pamięć, dobrą pamięć. Odpowiedz Link
twoj_aniol_stroz Re: Twoj_Anioł_Stróż 23.12.10, 09:30 Dziękuję serdecznie Wiersz piękny, wkuję na pamięć Odpowiedz Link
sulla Andrzej585858 23.12.10, 01:23 Andrzeju, to dla Ciebie, podpisuję się pod tym obiema rękami , ponieważ to są bardzo oryginalne życzenia: adonai.pl/perelki/zyczenia/?id=1 www.mojekartki.eu/3059_ekartka_animowana_choinka.html Wesołych Świąt! Odpowiedz Link
sulla Sadosia75 23.12.10, 01:24 Droga Sadosiu Z okazji Świąt Narodzenia Pana życzę Tobie, żebyś: znalazła czas, by wyruszyć w długą, wolną wędrowkę przez pustynię jak zrobili to magowie, mogła posiedzieć i popatrzeć w gwiazdy jak pasterze, spokojnie rozważała nadejście Dziecięcia jak zrobila to Maryja. Dla każdego z nas jest pustynia do przebycia. Gwiazda do odkrycia. Oraz wewnętrzne życie czekające na zrodzenie. Oby nam tak się stało! Radosnych Świąt i obecności Jezusa w sercu DZWON ŚWIĄTYNI - Anthony De Mello SJ Świątynia znajdowała się na wyspie, dwie mile od brzegu. Posiadała tysiąc dzwonów. Dzwony wielkie i małe, dzieło najlepszych ludwisarzy świata. Gdy wiał wiatr lub zrywała się burza, wszystkie dzwony świątyni były jednym głosem tworząc symfonie porywającą serca słuchaczy. Po kilku jednak wiekach wyspa zapadła się w morze, a z nią świątynia i jej dzwony. Starożytna tradycja mówiła, że dzwony dalej biją bez przerwy i że ktokolwiek słuchałby uważnie, mógłby je usłyszeć. Poruszony tą legendą młody człowiek przebył dwa tysiące mil z zamiarem usłyszenia dzwonów. Całymi dniami siedział na brzegu, naprzeciw miejsca, gdzie dawnymi czasy wznosiła się świątynia, i słuchał - słuchał z całą uwagą. Ale słyszał jedynie szum fal rozbijających się o brzeg . Wysilał się jak mógł. by oddalić od siebie szum fal i usłyszeć dzwony: Wszystko na próżno, szum fal wydawał się obejmować wszechświat. Trwał przy tym tygodniami, aż ogarnęło go zniechęcenie. Wtedy przypadkiem usłyszał mądrych ludzi z wioski: Rozprawiali z namaszczeniem o tajemniczej legendzie dzwonów, i o tych, którzy je słyszeli. Potwierdzali prawdziwość legendy. Serce w nim płonęło, gdy słyszał te słowa, by wrócić do zniechęcenia, gdy następne tygodnie wysiłku nie przyniosły żadnych rezultatów. Postanowił wreszcie zrezygnować z zamiaru. Może nie był przeznaczony zastać jednym ze szczęśliwców, którym dane było słyszeć dzwony. Może tez i legenda nie była prawdziwa. Wróci do domu i uzna swe niepowodzenie. Był to ostatni dzień jego pobytu w tym miejscu. Udał się po raz ostatni na ulubiony brzeg, aby pożegnać morze, niebo, wiatr i palmy. Wyciągnął się na piasku patrząc w niebo i słuchając odgłosów morza. Tego dnia nie opierał się tym odgłosom. Przeciwnie - oddał się im i odkrył, że poszum fal był dźwiękiem naprawdę słodkim i przyjemnym. Tak owładnął ten odgłos, że łatwo był świadom samego siebie. Gdyż głębokie było milczenie, które szum wytworzył w jego sercu... I w tej ciszy usłyszał je! Dźwięk jednego dzwonka, potem następnego i jeszcze jednego, i jeszcze... Oto już wszystkie i każdy z osobna z tysiąca dzwonów świątyni dzwoniły w podniosłej harmonii, a jego serce ogarnęło zdumienie i radość. Jeśli chcesz usłyszeć dzwony świątyni, słuchaj głosu morza. Jeśli chcesz widzieć Boga, patrz uważnie na stworzenie. Nie odrzucaj go; nie rozmyślaj nad nim. Po prostu, patrz. Odpowiedz Link
sadosia75 Re: Sadosia75 23.12.10, 17:13 Dziekuje bardzo. Spakuje ze soba ten prezent wlasnie czeka mnie dluga wedrowka w strone Boga. A te zyczenia przypomna mi po co wyruszylam w podroz. Dziekuje jeszcze raz z calego serca. Duza radosc mi sprawily i dodaly duzo sil, ktore beda mi potrzebne. Dziekuje dziekuje dziekuje i przytulam do serca mojego darczynce Odpowiedz Link
kasiagleb Prezent dla Sulli 23.12.10, 13:31 Pewien wieśniak codziennie dostarczał do wioski wodę ze źródła w dwóch pękatych amforach, przytroczonych do grzbietu osła, kroczącego u jego boku. Z jednej z amfor, starej i pełnej pęknięć, podczas węrówki wyciekała woda. Druga, nowa i bez skazy, utrzymywała całą zawartość, co do kropli. Stara, spękana amfora czuła się biedna i nieużyteczna, tym bardziej, że nowa nie przepuściła żadnej okazji, by podkreślić swą doskonałość: „Ja nie tracę nawet kropeleczki wody!”. Pewnego ranka stara amfora zwierzyła się właścicielowi: - Wiesz, jestem świadoma moich ograniczeń. Przeze mnie tracisz czas, trud i pieniądze. Kiedy dochodzimy do wioski, jestem w połowie pusta. Wybacz mi moją niedoskonałość i moje rany. Następnego dnia podczas wędrówki właściciel zwrócił się do spękanej amfory, mówiąc: - Popatrz na pobocze drogi. - Jest przepiękne, pełne kwiatów. - To dzięki tobie – odpowiedział właściciel. – To ty każdego dnia podlewasz pobocze drogi. Kupiłem paczuszkę nasion kwiatów i posiałem je wzdłuż drogi, a ty, nie wiedząc o tym, niechcący podlewasz je każdego dnia. Kochana Sullo, ilekroć w życiu przyjdzie Ci do głowy, że można lepiej, że może ktoś inny, że czas się wycofać... zanuć sobie jak Antonina Krzysztoń na swojej najnowszej płycie: Jednak gdyby nie to naczynie, wody byś się nie napił... I rób swoje, najlepiej jak umiesz Nie staraj się być idealna bo przestaniesz być wyjątkowa Odpowiedz Link
sulla Re: Prezent dla Sulli 23.12.10, 15:14 Kasiu, bardzo, bardzo dziękuję za ten niespodziewany prezent! Ściskam mocno Odpowiedz Link