Dodaj do ulubionych

Stereotyp katechety

17.04.04, 17:06
Macie jakies przemyslenia ?
Do zainicjowania watku skłoniło mnie zachowanie moich uczniów.
Zauwazyli, ze mam w notesie kompakt z plakatem "Pasji" na okładce. Sądzili,
ze to film, ale okazało się, ku ich zaskoczeniu, ze to pomoc katechetyczna.
Na kompakcie były propozycje katechez w oparciu o film, rozmaite wiadomości o
rarakterze realioznawczym zwiazane z filmem.
Reakcja młodziezy ubawiła mnie, oni tez sie ubawili. Skojarzenie katechizacja-
komputer w głowie im się widocznie nie miesci. Były okrzyki zdziwienia,
kpinki, pytanie, czy ja w ogóle umiem obsługiwac komputer i jaki mam w domu.

Czy i Wy i Wasze dzieci wyobrazacie sobie zycie prywatne katechetów w
konwencji kreskówki "Jaskiniowcy" ?
Obserwuj wątek
    • mader1 Re: Stereotyp katechety 17.04.04, 17:57
      Ja znam dwa. A w ogole to witam wszystkich na tym forum wink))) To
      nie ma byc prowokacja wink))
      1. Kobieta w srednim wieku, ze srednim poczuciem humoru, malo
      elastyczna, stosujaca NPR, najczesciej stara panna. Za kare odpytuje z
      modlitw, krzyczy na rodzicow, robi kartkowki i klasowki. Nad komputerem
      i internetem odprawia egzorcyzmy smile))
      2. Mloda lub mlody, niedbale ubrany / ubrana, tez kawaler/panna. Nie
      uczy wedlug ksiazki, duzo rozmawia na lekcjach z uczniami, biega z
      gitara i organizuje obozy smile))) Do kompa tez sie nie dotyka, bo
      rzadko ma na to czas oblezony przez uczniow.
      • 18lipiec Re: Stereotyp katechety 17.04.04, 18:35
        I wlasnie takich katechetow mialam.
        Najpierw wystraszona szara myszka, stara panna w wielkim swetrze, ktora co
        chwila sie czerwienila.
        A potem pan nie uznajacy niewierzacyh, dziwnie patrzacy na tylki chlopcow i
        meczacy nas bardzo roznmy bzdurami,,,,to wtedy kiedy jeszcze chodzilam na
        religie.

        Niestety, oto katechetow portret wlasny...
        • mader1 Re: Stereotyp katechety 17.04.04, 19:13
          ja nie napisalam, ze tak mysle o katechecie. Z rozmow i publikacji
          wylania mi sie taki stereotyp.
          • 18lipiec Re: Stereotyp katechety 17.04.04, 19:40
            bo tacy sa katecheci
            • sion2 Re: Stereotyp katechety 17.04.04, 19:44
              ale zdecydowana mniejszość, w zasadzie wyjątki
              teraz trzeba przejść szkolenie psychologiczne żeby doatać zezwolenie na naukę
              religii i zakompleksiałe stare panny są niemile widziane

              nie, nie jestem starą panną i nie uczę dzieci religii
              • 18lipiec Re: Stereotyp katechety 17.04.04, 19:53
                wlasnie nie, stereotypy nie biora sie z nieba.
                Poza tym wiekszosc nauczycieli, w tym i katecheci maja malo z prawdziwych
                pedagogow.
    • praktycznyprzewodnik Re: Stereotyp katechety 18.04.04, 07:58
      Stara panna stosująca NPR, to bardzo podejrzana sprawa !!!!
      Ja też w stosunku do niewychowanych uczniów staram się zachowac dystans, nie
      dać sie prowokowac. Z tym szatanem i mówieniem "prosze pana", to stary kawał.
    • ogolone_jajka Re: Stereotyp katechety 18.04.04, 10:44
      Dawno już nie chodziłem na religię, ale coś tam pamiętam. U nas w szkole nauczał chyba ksiądz. Ja na religię się nie zapisałem z powodów oczywistych, niemniej wpadłem kilka razy zobaczyc co się dzieje i zadać kilka trudnych pytań, których tak nie cierpi inkwizycja neo. Wkurzałem też księdza, bo nie mówiłem mu per ojcze (???ojcze do obcego faceta????) anie per księże, tylko normalnie per pan. No i zamiast pochwalony było dzień dobry panu. Ksiądz nie odpowiadał. smile
      Ale zupełnie przestał mnie zauważać po tym, jak przyprowadziłem do niego mojego kolegę za ucho i poprosiłęm o odprawienie egzorcyzmów, gdyż w kumpla wstąpił szatan. Od tego momentu ksiądz traktował mnie jak (zepsute chyba) powietrze. Hehehehe. Bawiliśmy się z klasą z tego setenie. No, może poza kikoma wyjątkami, które teraz pewnie zachowują się podobnie jak inkwizytor neo.
    • praktycznyprzewodnik Re: Stereotyp katechety 18.04.04, 11:03
      Ja tez pielegniarkom nie mówię siostro, bo i jaka to z niej siostra i czyja. W
      aptece, zanim się pani magister zwrócę, to pytam o dyplomy, a w liceum za
      skarby swiata nie mówiłam pani profesor, bo założę się,ze profesury to one
      (nieuki !) nie miały, nawet nadzwyczajnej.
      Marszałek sejmu na wojnie też się nie zna ! A druhna druzynowa wcale mi nie
      była zyczliwa.
      W ogóle zresztą dziwię się, ze prosze pana chciałeś mówić, bo i co to z tego
      księdza za pan. Chyba, ze tak po ukrainsku "Poljaki wsje pany!".
    • linkin_olka Re: Stereotyp katechety 18.04.04, 11:26
      mnie uczy obecnie katechetka, w srednim wieku, zupełnie nie dba o siebie,
      ubiera sie w jakieś stare szmaty a makijażu to ona zupełnie nie stosujeuncertain
      jednym słowem niezbyt ciekawy widokindifferent
      a poglądy też ma strasznie nieżyciowe,a autorytet pedagogiczny z niej żaden
      normalnych katecheów nie uświadczysz
      przynajmniej w mojej szkole
      • ogolone_jajka Re: Stereotyp katechety 18.04.04, 11:30
        Dzięki ci wielkie za to, że pokazałaś niektórym na tym forum jak to wygląda w życiu - z pierwszej ręki.
        Tu potrzebna jest praca od podstaw. Uświadamiać, uświadamiać, uświadamiać.
        Pisze tu więcej, a zostanie ci to policzone.
      • praktycznyprzewodnik Re: Stereotyp katechety 18.04.04, 11:43
        O tak, katecheci słyna w niezyciowego podejscia do zycia (nie kradnij, nie
        cudzołóz, skąd wziąłęś-tam połóz) smile))))))))))) !
        • ogolone_jajka linkin_olka, rozwiń myśl 18.04.04, 11:53
          Rozpisz się trochę na temat tej katachetki, jak prowadzi lekcje, co jest nieżyciowe. Otwórz ludziom oczy!
    • praktycznyprzewodnik Re: Stereotyp katechety 18.04.04, 12:26
      Co rozwijac, wiadomo, ze dla gimnazjalistów wszystko, co ma na sobie osoba po
      35 roku zycia, to stare szmaty !
      • linkin_olka Re: Stereotyp katechety 18.04.04, 18:19
        praktycznyprzewodnik napisała:

        > Co rozwijac, wiadomo, ze dla gimnazjalistów wszystko, co ma na sobie osoba po
        > 35 roku zycia, to stare szmaty !

        ekhm....
        bez komentarzauncertain

        a wracając do lekcji religii....
        nigdy nie miałam szczęścia do katechetek....pierwsza z nich, starsza,
        wystrzaszona, pobożna pani, która nie potrafiła nas niczym zainteresować i
        niczego ciekawego przekazać, przeżyłą załąmanie nerwowe i odszłą z pracy.
        po niej przyszła moja obecna nauczycielka. Nie cierpię jej. Lekcje, które
        prowadzi są beznadziejne nudne. Moja pani katechetka nie toleruje innych
        poglądó, uważa ze to co ona mói jest świete i każdy ma się z nią
        zgadzac...Pamiętam jak kiedyś powiedziałam coś o księdzach co sie jej nie
        spodobało, wiec naskarżyła na mnie do proboszcza i miałam problemy z
        bierzmowaniemuncertain
        albo jak pusciła nam tą propagandę, film "niemy krzyk" czy jakoś tak
        eh
        cale szczescie ze w czerwcu koncze ta szkole
        mam nadzieję, ze trafię w końcu na odpowiedzialnego katechetę
    • maika7 Re: Stereotyp katechety 18.04.04, 14:06
      Nie mam chyba stereotypu katechety. Spotkałam różnych.

      1. Starsza pani, dawna, przedwojenna guwernantka - uczyła przedszkolaki (przed
      kilkudziesięcioma laty!!!). Uczyła tak, że te przedszkolaki (w tym i ja)
      biegaliśmy do niej bardzo chętnie smile)

      2. Ksiądz proboszcz - wczesna podstawówka - uczył o tym co jest, a co nie jest
      grzechem, zaczepiał niechęć do innych religi sad(

      3. Siostra zakonna (klaryska?) późna podstawówka - ciepła, otwarta kobieta,
      radosna. Pokazywała, że wiara to radość z faktu bycia dzieckiem bożym smile)

      4. zakonnik - franciszkanin - liceum - młody, otwarty, przyjaźnie nastawiony do
      ludzi i ich problemów, otwarty w dyskusjach (tych niewygodnych też).

      5. katechetka mojej córki - świecka, zamężna, dwójka dzieci - przyjazna,
      otwarta na "inność", bardzo ciepło i neutralnie odnosząca się do mojej
      nieochrzczonej latorośli smile)

      6. Katechetka w szkole mojego syna (według słów syna - biernego słuchacza na
      części lekcji) - rewelacyjna, wszystkie katachetki powinny takie być smile)



      Chyba miałam szczęście do katechetów smile))


      A i jeszcze katechetka w szkole mojego męża: w średnim wieku, mężatka, dzieci,
      zgrabna, zadbana kobieta, rewelacyjnie tańczy, trochę zbyt szybko jeździ
      samochodem, nie wiem jak uczy religi sad

      M.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka