andrzej585858
16.04.11, 18:28
Cisza na forum niesłychana - więc korzystając z tego pomyślałem że może warto przedstawić niesłychanie ciekawą postać Ewagriusza z Pontu, mnicha który dzięki obserwacji i analizie ludzkich zachowan stworzył teorię która pozwoliła na rozpoznanie namiętności które są w nas obecne i metod przeciwdziałania wszelkim patologicznym skłonnosciom które gdzieś tam głęboko drzemią.
Najpierw kilka słów o autorze tych rozważań. Życie Ewagriusza znane jest nam głównie z dzieła które napisał jego uczeń Palladiusz, a które znane jest jako Historia Lausiaca - przetłumaczone zresztą na j. polski w ramach wspaniałej serii "Żródła monastyczne" wydawanej przez benedyktynów tynieckich. Tam zresztą można znaleźć także wzmiankowane pisma Ewagriusza..
Pominę więc życiorys. Przejdę do krótkiej charakterystyki jego najwazniejszego dzieła. Opisał on podstawy życia zakonnego i modlitewnego, znanych jako traktaty gnostyczne i praktyczne, w których wskazuje, w duchu Ewangelii, ale i pod wpływem Orygenesa, cele chrześcijańskiego życia i środki prowadzące do ich osiągnięcia. Najwazniejsze swoje spostrzeżenia opisał w tzw. Practike które określił jako: " duchową metodę, która zajmuje się oczyszczeniem duszy z namiętności. Jest to powolna praca oczyszczania serca, świadomego i nieświadomego, by odnalazła swe pierwotne piękno, zdrowie i swoje zbawienie".
Jest to więc pewnego rodzaju traktat terapeutyczny, który ma pomoc człowiekowi w poznaniu jego prawdziwej natury, stworzonej na "obraz i podobienstwo Boże", oraz uwolnić go od wszelkich wad czy patologicznych deformacji.
Jest to forma psychoanalizy, w doslownym znaczeniu terminu, analizowanie poruszen duszy i ciala, popedów, namiętności, myśli, które wstrząsają istotą ludzką i które leżą u podstaw jej zachowań, mniej lub bardziej odchylonych od normy. Istotny element tej terapii będzie więc polegać na analizie i walce z tym, co Ewagriusz nazywa logismoi, a co trzeba dosłownie nazwać myślami.
Termin ten jest powszechnie stosowany, głównie z tego powodu iż trudno go jednoznacznie przetłumaczyć.
Należy przy tym pamiętać iż Ewagriusz swoje pisma adresował głównie do mnichów, stąd też specyficzne słownictwo.
Natomiast w chrześcijańskiej tradycji będzie sie mówić w konsekwencji o walce z demonami - diabolos (od dia to, co "dzieli" człowieka w jego wnętrzu, co go niszczy); jest to również etymologia hebrajskiego słowa shatan , "przeszkoda" - to, co przeciwstawia się jedności w czlowieku, związkowi z innymi ludźmi, zjednoczeniu z Bogiem. Wspólną myślą jest tu rozpoznanie w człowieku przeszkód w realizowaniu jego prawdziwego jestestwa, przeszkód w rozwoju Ducha w człowieczym bycie, myśli i czynie.
Dla Ewagriusza jako mnicha celem było osiągnięcie stanu określanego jako apatheia, co nie ma nic wspólnego z znaną nam dzisiaj apatią. Stan ten można określić jako "stan niepatologiczny" istoty ludzkiej, lecz nie jest to niewrazliwość, jest to efekt nawrócenia rozumianego jako "powrót od tego, co jest wbrew naturze, do tego, co jest jej właściwe" - jak to określił św. Jan Damasceński. Chociaż myślę że nie tylko dla mnicha celem winno być osiągnięcie stanu niepatologicznego.
Tymi przeszkodami według Ewagriusza jest właśnie osiem logismoi ktore leżą u korzeni naszych zachowań, są one ośmioma objawami choroby ducha lub choroby jestestwa i sprawiają, że czlowiek staje się "skalany" dla samego siebie.
Są to następujące objawy:
1. Gastrimagia Łakomstwo, lecz nie jedynie, według Ewagriusza chodzi tutaj o wszelkie objawy patologii oralnej.
2.Filarguria - Skąpstwo, lecz nie tylko. Określa to jako formy "obstrukcji" istoty ludzkiej i zwiazanej z tym patologią analną.
3 Porneia - Nieczystość, w jak najszerszym zakresie, wszelkie seskualne obsesje, dewiacje czy też formy kompensacji popedu płciowego
4 Orge - Gniew, patologie popedliwości
5 Lupe - Smutek, depresja, melancholia
6 Acedia - Depresja ze skłonnościami samobójczymi, rozpacz, obsesja śmierci
7 kenodoksja - Próżność, wszelkie patologie nadmiernie rozbudowanego ego.
8 Uperefania - Pycha, paranoja,
Tych osiem objawów będzie miało długą historię. Grzegorz Wielki w "Moralich" usuwa co prawda acedię, ale wprowadza w to miejsce zazdrość oraz umieszcza ostatnie logismoi - pyche o podłożu chorobliwym poza rejestrem tym samym sprowadzjac liczbę objawów do siedmiu.
W ten sposówq powstaje więc siedem grzechów głównych, która to lista zostanie w okresie kontrreformacji rozpowszechniona. Niestety zatraciła ona w ten sposób swój charakter terapeutyczny, stając się jedynie suchą listą moralnych wad.
W ujęciu Ewagriusza, ujeciu do którego warto wrócić, zwłaszcza w okresie Wielkiego Postu była to analiza, używając sformułowania medycznego, analiza raka wolnej woli, ktory toczy duszę i ciało człowieka niszcząc tym samym jego integralność.
Tak więc postaram się posiłkując się tekstem Ewagriusza przedstawić w kolejne dni, analizę tych osmiu objawów choroby duszy oraz środków zaradczych jakie on zaproponował.