Dodaj do ulubionych

Ponowne małżeństwa

02.04.12, 20:58
Czy zastanawialiście się może jak to będzie w życiu wiecznym? Jeśli ktoś miał powiedzmy dwie żony, jedna zmarła zatem zawarł kolejny związek w kościele przed Bogiem.Z jednego i drugiego związku są dzieci i teraz z którą żoną będzie dana osoba w wieczności?Wiadomo że nie jest to grzech, że tak można ale no właśnie. Ja np. sobie nie wyobrażam żebym miała mieć dwóch mężów, choć z drugiej strony jakoś nie przeszkadzałoby mi gdyby to mój mąż zawarł ponowny związek. Tylko z którą żoną by był, a jeszcze jeśli ona też była wdową?Czy są jakieś odgórne oficjalne wytyczne w tym temacie?
Obserwuj wątek
    • luccio1 Re: Ponowne małżeństwa 02.04.12, 23:50
      W Niebie będzie z Obiema razem - jak w kółku przyjaciół.
      Problemem nie jest tu Życie Wieczne z - w czym powinniśmy mieć nadzieję, że to koniec końców tak będzie w przypadku każdego z Nas z osobna - oglądaniem Boga Twarzą w Twarz.

      Problemem jest ułożenie relacji między Dziećmi z pierwszego Małżeństwa a Drugą Matką - musi Ona wykazać się wielkim taktem wobec Tych Dzieci; jest na Jej głowie, aby te Dzieci nigdy ani przez chwilę nie pomyślały, że Ojciec w jakikolwiek sposób zdradził Ich Matkę czy też sponiewierał Jej Pamięć, żeniąc się powtórnie.
      Jeszcze trudniejsza jest sytuacja mężczyzny, który pojawia się - niechby mocą przysięgi małżeńskiej zawartej w obliczu Kościoła - w życiu Wdowy i Jej Dzieci z pierwszego małżeństwa. Musi schować dumę i ambicję głęboko do kieszeni i pamiętać w każdej sytuacji, że nigdy nie będzie mu wolno rozkazywać Tym Dzieciom z mocy samego tylko małżeństwa z Ich Matką; jego jedyną drogą jest mozolne wyrabianie sobie autorytetu przykładem - nigdy słowem. O ile nie chce stać się winnym spaprania życia Komuś.
      Jeśli chcesz - zajrzyj do moich dwóch wątków: Czy to coś złego? oraz Jedność Małżonków - są tylko trochę poniżej Twojego. Tam jest o tym, jak sam z własnej woli zaszczyciłem dwie Kobiety bardzo ważne w moim życiu - tytułem Matki.
    • luccio1 Re: Ponowne małżeństwa 03.04.12, 00:16
      I jeszcze chciałbym się podzielić z Tobą cytatem, który niedawno dosłownie "sam" podszedł mi pod oczy:

      Florian Jaroszewicz: Matka Świętych - Polska, Kraków 1767, k. a2v.:

      "[...] Podając tu życia Świątobliwych Matron, nie nazywam ich przezwiskiem Małżonków swoich, ale raczej które wzięły od Ojców Swoich; a to czynię częścią z tej przyczyny, że przezwiska, które Niewiasty biorą od Mężów, są tylko przysposobione a nie dziedziczne; a jako związek Małżeński nie trwa, tylko do śmierci, i przy Zmartwychwstaniu Ciał nie będzie Małżeństwa, ale raczej według Słów Chrystusowych [...]: wszyscy ludzie będą jak Aniołowie Boscy - tak i te Nazwiska wzięte z Małżeństwa na Niebie nie trwają. Częścią z tej, abym nie zdał się krzywdy przez to uczynić wielu Domom, których zaiste wielka stąd chwała, że mieli swoich Krewnych nie tylko u Świata sławnych, ale Świątobliwością Bogu upodobanych Niewiast".

      (Autor, o. Florian Jaroszewicz, był historykiem gałęzi Reformackiej zakonu Braci Mniejszych [dziś w Polsce: Prowincja Matki Boskiej Anielskiej] - drugim po żyjącym stulecie wcześniej o. Ambrożym Stalickim.
      Dzieło o. Jaroszewicza, skąd wziąłem cytat, zawiera biogramy 400 Ludzi, zebranych z całej historii Chrześcijaństwa w Polsce od IX do połowy XVIII w. - zdaniem Autora godnych Chwały Ołtarzy; jedynie w przypadku 40 sposród Nich Kościół Instytucjonalny "przyklepał" świętość).
    • fiamma75 Re: Ponowne małżeństwa 03.04.12, 11:20
      a czytałaś Pismo Św.? Pan Jezus podawał tam taki przykład - najlepiej sięgnij do źródła smile
      • skrzynka-3 Re: Ponowne małżeństwa 04.04.12, 13:16
        Dlugo mielismy oboje problem z tym fragmentem Pisma. Jakos niedawno nas olsnilo, ze w pewien sposob intymnosc relacji malzenskiej, jej wylacznosc i jedyny w swoi rodzaju charakter zamyka jednak w jakis sposob na relacje z innymi - i tu na ziemi tak powinno byc, ale Niebie tak sie nie da. I chyba stad dzieci Tamtego Swiata nie beda zenic sie i za maz wychodzic skoro beda zlaczone w Komunii przed Bogiem - Wrzechobecna Miloscia ogladajac Go twarza w twarz.
        • luccio1 Re: Ponowne małżeństwa 04.04.12, 14:11
          skrzynka-3 napisała:
          > niedawno nas olśniło, ze w pewien sposób intymność relacji małżeńskiej, jej wyłączność i > jedyny w swoim rodzaju charakter zamyka jednak w jakiś sposób na relacje z innymi - i tu
          > na ziemi tak powinno być, ale Niebie tak się nie da.

          Również na ziemi małżeństwo nie powinno i nie może się zamykać - na nic i na nikogo.
          W przeciwnym razie będzie zmierzać ku samotności we Dwoje. Taka zaś samotność może stać się w końcu samotnością Dwojga starych, schorowanych, kompletnie bezradnych Ludzi.

          • skrzynka-3 Re: Ponowne małżeństwa 04.04.12, 21:12
            Luccio tak typowo po obiecemu troche sie z Toba zgodze, a troche nie smile. To znaczy masz racje - trzeba bardzo uwazac zeby nie zasklepic sie we wlasnym ciepelku i szczesciu, umiec wyjsc do innych -zwlaszcza potrzebujacych, tych ktorym sie nie ulozylo.

            Ale... malzenstwo ze swojej istoty jest bardzo scislym zwiazkiem DWOJGA osob. Maz i zona z nikim nie osiagaja (lub przynajmniej nie powinni) takiego stopnia bliskosci (rowiez psychicznej i duchowej) jak ze soba nawzajem. Sa nie dwoje lecz jedno. Juz kiedys to rozbieralismy na czynniki pierwsze.

            W momencie slubu ulegaja rozluznieniu wiezy z wlasnymi Rodzicami, przyjaciolmi itp. Bo dobre malzenstwo wymaga stalego wysilku, uwagi, pielegnowania ze wszystkich sil. Tylko wtedy przetrwa rozne trudnosci i zyciowe burze, tylko wtedy moze stac sie solidna ostoja dla wychowywanych dzieci. A takie jest wlasnie jedno z najwazniejszych zadan i powolan wiekszosci malzenstw (zrodzenie i wychowanie dzieci) - zostawmy na razie przypadki szczegolne - malzenstwa dotkniete tragednia bezplodnosci, zawierane przez osoby starsze - one musza znalezc swoja droge i swoje powolanie w swiecie.

            I ze wzgledu na ograniczenie czasowe doby jak i mozliwosci psychiczne takie zwrocenie sie ku tej drugiej, jedynej na swiecie osobie sila rzeczy powoduje jakos tam, pewne "zamkniecie" na inne osoby. Znowu z przyjeciem Twojego zastrzezenia, ze ci "inni" nie moga zniknac nam z horyzontu troski i uwagi.


            Wracajac do zycia wiecznego - byc moze tam bedziemy wszyscy na takim samym stopniu bliskosci, zazylosci, wspolnoty jako jeden Odrodzony Kosciol. Ale tu na ziemi mamy rozne stopnie bycia ze soba a malzenstwo jest tym najscislejszym z nich i zupelnie wyjatkowym.

            Mozna miec wiele rodzenstwa, przyjaciol, dzieci, rodzicow ma sie dwoje, wspolmalzonka ma sie tylko jednego (przynajmniej jednego "na raz" jesli uwzglednimy sluby wdow i wdowcow)
        • sunday Re: Ponowne małżeństwa 10.04.12, 23:36
          > w pewien sposob intymnosc relacji malzenskiej, jej wylacznosc i jedyny w s
          > woi rodzaju charakter zamyka jednak w jakis sposob na relacje z innymi - i tu
          > na ziemi tak powinno byc, ale Niebie tak sie nie da.

          No cóż, mam dokładnie przeciwne odczucia. Czy jedyny w swoim rodzaju charakter więzi Jezusa z Bogiem Ojcem zamyka Go na relację z Kościołem? Czy - jeśli jesteśmy z Żoną jedno - musimy być przez to zamknięci na innych? Przecież miłość otwiera. Też na innych. Też małżeńska.

          Nie wiem, jak Tam będzie. Ale wierzę, że sakrament nie jest tylko doczesną umową prawną. Że - skoro małżeństwo jest obrazem Jego relacji z Kościołem - to musi być jakoś rzutowane w wieczność.
    • sunday Re: Ponowne małżeństwa 03.04.12, 14:00
      Prawosławie błogosławi małżeństwa na wieczność i uznaje, że prawowity jest tylko jeden związek małżeński (co zresztą wcale się nie kłóci z cytatem o którym wspomniała Fiamma75). Jeśli małżeństwo jest sakramentem, a nie tylko czynnością prawną, to musi mieć wieczne konsekwencje.
      • luccio1 Re: Ponowne małżeństwa 03.04.12, 22:58
        To nie tak do końca. Cerkiew prawosławna uznaje powtórne małżeństwo - jednak ma ono niższą rangę niż to pierwsze. Skromna forma liturgiczna zaznacza to wyraźnie.
        • sunday Re: Ponowne małżeństwa 10.04.12, 23:29
          Powtórne małżeństwa są formalnie tolerowane ze względu na słabość człowieka. Ich uznanie było wymuszone na Cerkwi i pierwotnie miały one charakter pokutno/żałobny (np. po powtórnym małżeństwie przez parę lat nie można było przystępować do Komunii). Jednak pierwotnie małżeństwo jest na wieczność - jak każdy sakrament. Jest na ten temat dużo literatury.
    • luna15 Re: Ponowne małżeństwa 05.04.12, 06:44
      W Niebie będą ciekawsze zajęcia niż chodzenie z mężem pod rękęwink, tam jest przede wszystkim Bóg i on jest centrum.
      • luccio1 Re: Ponowne małżeństwa 10.04.12, 23:47
        Nie wiemy, jak będzie w Niebie - zanim tam nie wejdziemy.
        Ale z perspektywy ziemskiej wolno chyba - tak sądzę - wyobrażać sobie Niebo jako miejsce, w którym każdy może mieć wszystko i robić wszystko, nie szkodząc przy tym w najmniejszym stopniu Bliźniemu.
        • luna15 Re: Ponowne małżeństwa 12.04.12, 08:46
          Myślę że tak, zresztą może każdy będzie miał "swoje" Niebo wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka