andrzej585858
29.08.13, 11:28
Nie było mnie teraz kilka dni, ale spędziłem je na pielgrzymce. Nie, nie do Częstochowy ale na Podlasie. Wziąłem udział jako jedyny katolik w prawosławnej pielgrzymce na Grabarkę połączoną z odwiedzeniem prawosławnych monastyrów na Podlasiu. Świeta góra Grabarka jest dla prawosławnych tym, czym Częstochowa dla katolików.
Muszę przyznać że nie pamiętam aby jakikolwiek wyjazd zrobił na mnie takie wrażenie jak ten. To było wręcz mistyczne przezycie, zanurzenie się w atmosferę modlitwy. To po prostu czuje się. Największe wrażenie zrobiła na mnie wizyta w skicie - pustelni. Piekno przyrody połączone z niezwykłą osobą o. Gabriela - chciałoby się tam zostać wręcz na dłużej. Po prostu żal było wyjeżdżać. O tej niezwykłej postaci został nakręcony film dokumentalny do obejrzenia którego gorąco zachęcam:
www.tvp.pl/bialystok/reportaz/bialostocka-szkola-reportazu/wideo/archimandryta/6784193
Poza Grabarką i pustelnią o. Gabriela byłem spędziłem jeszcze dwa dni w monasterze w Zwierkach oraz dzień w Sakach. I naprawdę jestem zbudowany - to jednak nie jest prawdą że młodzi ludzie odwracają sie od religii, powiedziałbym wręcz że jest przeciwnie. Zwierki to żeński klasztor. W chwili obecnej przebywa w nim 32 mniszki razem z nowicjuszkami. Średnia wieku tak na oko - to góra 35 lat. Podobnie i w męskim monastyrze w Sakach - tam średnia wieku tez oscyluje w tych granicach. I co ciekawe, ci młodzi ludzie żyją modlitwą - to po prostu czuje się, dla nich cud nie jest reliktem średniowiecza, jest rzeczywistością.
Miałem momentami poczucie jakbym wrócił do korzeni chrześcijaństwa, te wielogodzinne liturgie, nieustanna modlitwa która jest śpiewana połaczona z zapachem świec i kadzidła powoduje że traci się poczucie upływu czasu. I to wszystko na stojąco, tam nie ma ławek ani krzeseł. To nic, że mało co rozumiałem z liturgii odprawianej w starocerkiewnosłowiańskim języku - ale najważniejszy był duch modlitwy.
Ludzie, to osobny temat - bardzo serdeczni, otwarci -pomimo że byłem wśród nich obcy, to wcale tego nie czułem. Spędziłem kilka dni wśród wspaniałych ludzi, wśród ludzi ktorzy nie dzielą się na postępowych i konserwatystów - pewnie dlatego że wszyscy są konserwatystami. Tam nie zajmuja sie związkami partnerskimi, aborcją itp. - tam najważniejsza jest Ewangelia i wiara.
Warto wybrać się na Podlasie, a zwłaszcza na Grabarkę. Chociaż dla mnie najpiękniejsza jest cerkiew parafialna w Sakach. Połozona z dala od wsi, na wzgórzu , w lesie. Tam można poczuć ciszę i spokój.