Dodaj do ulubionych

Brak przebaczenia

15.11.13, 08:47
Jak sobie radzicie z brakiem przebaczenia? Chodzi mi o sytucję gdy nie umiecie komuś wybaczyć i gdy widzicie u kogoś , lub u siebie ,że deklarowane przebaczenie jest tylko grą pozorów, nie jest z serca , ludzie niby wybaczają , ale mówią wybaczam lecz nie zapominam i nadal chowają urazę do siebie, po czym w kościele mówią i odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy ..... , albo taka sytuacja chrześcijanin chodzący do kościoła przyjmujący komunię i żyjący z bliźnim w stanie wojny..... . Gdzie w tym wszystkim wiara ? Wiem ,że ludzie są poranieni i to mocno i nie umieją kochać , ale przecież mamy Boga do pomocy, więc gdzie tkwi problem....
Obserwuj wątek
    • twoj_aniol_stroz Re: Brak przebaczenia 15.11.13, 10:04
      Najczęściej problem tkwi w niezrozumieniu czym jest przebaczenie. Najpierw może czym nie jest smile Nie jest na pewno zapomnieniem, puszczeniem w niepamięć tego co wydarzyło się. Nie jest również powrotem do stanu sprzed krzywdy, taką gumką, która ma wymazać przeszłość. Nie jest także zmuszaniem do nawiązania relacji z krzywdzicielem. Nie jest także automatycznym odbudowaniem zaufania, które zostało nadszarpnięte. Czym w takim razie jest? Przebaczyć to oznacza nie żywić chęci zemsty, to oznacza zdjąć ręce z szyi winowajcy i oddać go Bogu życząc mu by Bóg postąpił z nim tak jak ma postąpić ze mną za moje grzechy. Przebaczenie jest aktem woli a nie uczuciem i z uczuciami ma niewiele wspólnego. Mogę komuś przebaczyć i nadal mu nie ufać, nadal czuć złość, że coś takiego się wydarzyło. Złość, która jest uczuciem musi po prostu minąć, nie ma innej rady. Możemy sobie próbować radzić ze złością poprzez wykrzyczenie jej, poprzez jakiś ruch fizyczny, który da ujście złości, możemy się przed kimś wygadać, ale to sa tylko pomoce, które mają uwolnić złość i pozwolić jej minąć.
      Chrześcijanin przyjmujący Komunię i żyjący z kimś w stanie wojny... Cóż, ile sytuacji tyle analiz przypadku smile Stan wojny widziany z boku może objawiać się tym, że synowa nie odwiedza teściowej. I z boku wygląda to na nieprzebaczenie, na zawziętość. Ale tu trzeba by tak naprawdę dopytać o motywacje takiego działania - jedną i drugą przepytać, bo może się okazać, że synowa nie bywa u teściowej z racji jakiegoś permanentnego działania którejś z nich, które to działanie rani drugą stronę i w trosce o własne zdrowie psychiczne ta strona raniona omija raniącego szerokim łukiem. To nie jest brak przebaczenia, ale troska o siebie, stawianie granic i wymaganie szacunku dla siebie.
      Myślę, że każdy z nas powinien sobie zrobić rachunek sumienia z przebaczenia zadając sobie pytanie jak Bóg ma osądzić naszego winowajcę i potem przyłożyć ten osąd do siebie. Nie ma sensu zastanawianie się nad motywami innych ludzi - to ich sumienia, ich serca i Bóg tutaj jest od osądzenia co nimi kieruje. Z boku może to wyglądać na brak przebaczenia, ale wcale nie musi tym być.
      • wiesia140 Re: Brak przebaczenia 15.11.13, 10:45
        no dobra, jesli , a co jesli ta zlosc zatruwa i niszczy i ty to widzisz, to jest czlowiek , ktorego kochasz, a sytuacja latami i to slynne powiedzenie gdybys byla inna ,bo tamta wymusila i chlop sie podporzadkowal
        • twoj_aniol_stroz Re: Brak przebaczenia 15.11.13, 11:21
          Czekaj, nie rozumiem. Kogo złość niszczy? Ciebie? Złość to uczucie, które przemija, a jeśli trwa latami to należy zadać sobie pytanie co to jest to uczucie, bo to na pewno nie jest złość. Ale kto ma być inny? Kto na kim co wymusił i czyj mąż się podporządkował?
    • 11.jula Re: Brak przebaczenia 15.11.13, 10:56
      Wiesiu, nie zawsze po ludzku da się od razu przebaczyć. Mam na myśli krzywdy, które są wyrządzane cały czas. Jeśli ktoś ma męża który się znęca nad rodziną fizycznie i psychicznie, mieszka z agresywnym alkoholikiem, czy jest to np. dziecko molestowane przez rodzica, to uwierz, że nie jest to takie proste. Będąc poza domem możesz być pełna dobrych zamierzeń przebaczenia, ba, nawet może ci się wydawać, że to zrobiłaś, ale wracasz do domu, dostajesz na dzień dobry pięścią w twarz aż ci zęby lecą i wszystko znika. Tym bardziej jeśli znikąd nie masz pomocy i zrozumienia. Jeśli musisz w nocy uciekać z domu z dziećmi na mróz, to ci największa wiara nie pomoże, a bywa że się wtedy tą wiarę niestety traci.
    • k_j_z Re: Brak przebaczenia 17.11.13, 08:43
      Przebaczyć to nie znaczy zapomnieć. To znaczy iść z czxłowiekiem dalej pomimo tych wszystkich grzechów, które przeciwko tobie popełnił.

      Chyba nie pamietamy po prostu o tym, że nie siedem a siedemdziesiąt siedem razy...
      • andrzej585858 Re: Brak przebaczenia 18.11.13, 12:03
        Jeden z Ojców Pustyni - egipski mnich Agaton zIV wieku miał wypowiedzieć taką oto myśl:
        - "Nigdy nie poszedłem spać mając coś przeciw komu; ani nie pozwoliłem, o ile mogłe,. żeby ktoś poszedł spać mając coś przeciwko mnie".

        Przebaczenie jest czymś niesłychanie ważnym, powiedziałbym ze wręcz jakby konstytucją chrześcijańską. Ale przebaczenie nie oznacza aprobaty dla czynu, zwłaszcza jeżeli jest on związany z łamaniem przykazań.
        Zachowała się także inna myśl przypisywana Agatonowi:
        - "...bez przestrzegania przykazań Bożych człowiek nie zdobędzie ani jednej cnoty".

        Przebaczenie nie powinno oznaczać akceptacji grzechu.
    • wiesia140 Re: Brak przebaczenia 29.11.13, 14:30
      Dzieki wszystkim za odpowiedzi, mysle ,, ze w kkazdym przypadku trzeba czasu i powolnego nieraz docierania do korzenia tego zła, bez Bożej pomocy sie nie da, z kolei to jest nie mozliwe bez otwarcia sie na
      Niego
      i przyjęcia faktu, ze On ma plan na nasze zycie nie zawsze taki jaki nam sie podoba

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka