Dodaj do ulubionych

Wielki Post

18.02.15, 11:38
"W imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem... Oto teraz czas upragniony, oto teraz dzień zbawienia" - 2 Kor 5,20; 6,2.
Słowa św. Pawła dobitnie mówią nam czym jest dla Kościoła, a tym samy dla każdego wierzącego okres Wielkiego Postu. Czasem który jest nam dany po to aby uzmysłowić sobie kim jesteśmy, czasem na zatrzymanie się w naszej nieustannej wędrówce, w naszym zyciu, które tak naprawdę jest nieustannym podążaniem po drodze ku nieznanemu nam kresowi, ale czy tak naprawdę jest nam on nieznany? Czy też nie chcemy go poznać?
Jesteśmy uczestnikami pielgrzymki przez zycie i tylko od nas zależy czy będziemy chcieli odkrywac jej sens czy w chwilach gdy ogarnia nas zmęczenie poddajemy się i odpowiadamy gniewem, złością czy też uznajemy naszą słabość, naszą ludzką niemoc.

W r. 1884 w Kazaniu ukazały się po raz pierwszy opracowane przez Teofana "Opowieści pielgrzyma". Nie wiadomo kto jest autorem tych opowieści, czy jest to jeden pielgrzym czy też jest to kompilacja wielu opowieści. Ale nie to jest istotą tych opowieści - jest to opowieść o pielgrzymce, o pielgrzymce nie do jakiegoś konkretnego miejsca, lecz pielgrzymką której celem jest zbliżenie się do Boga. To zblizenie, to ciagłe oczyszczanie się, to nieustanna modlitwa i rozważanie Pisma .

"Powtarzano mu...że, "ten, kto spoczywa w miłości, jest w Bogu, a Bóg jest w nim". Czyż nie jest to wspaniałe? A więc wystarczy tylko kochać... Lecz jak kochać?
- "Mam słowo milość na ustach, ale nie czuję jego smaku w sercu, ścierpieć nie mogę mojego sąsiada, kocham bez wątpienia tych, którzy mnie kochają, ale czy również tych, którzy źle o mnie mówią? Tych, którzy mnie słuchać nie chcą? Miłować nieprzyjaciół? - powiem tak, stać się miłością, jak szmaragd jest zielony, "zaświecić słońce nad złymi i nad dobrymi" -
tak, ale jak tego dokonać?"

cyt. za K. Leloup - "Hezychazm. Zapomniana tradycja modlitewna", wyd. Znak, Kraków 1996, s. 87.

Jak tego dokonać? Jak nie pogubić się w zalewie śmiechu, drwin? Jak nieustannie przełamywać się i na kpiny o bycie fundamentalistą, dewotem odpowiadać - tak , jestem nim gdyż najważniejsza jest wiara, gdyż:

"Śmierci ciał lęka się każdy człowiek, śmierci duszy - niewielu. O śmierć ciała, która niewątpliwie kiedyś przybędzie, wszyscy się troszczą, aby nie przyszła, toteż o to się starają. Stara się człowiek, który ma umrzeć, aby nie umarł, a człowiek, który ma żyć wiecznie, nie stara się o to, aby nie grzeszył.... Obyśmy mogli siebie nakłonić, abyśmy tak miłowali trwałe życie, jak ludzie kochaj życie przemijające" - mówi św. Augustyn w swoim komentarza na Ewangelię św. Jana 49,2

Rozpoczyna się okres który daje nam Kosciół abyśmy zatrzymali się i postarali odpowiedzieć na pytanie jak dokonać tego aby pokochać to co trwałe, a nie to co przemijające.

A więc: "Buen camino" w wędrówce przez życie - jak pozdrawiają się pielgrzymi na drogach wiodących do sanktuarium sw. Jakuba.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka