Dodaj do ulubionych

Jest nadzieja

09.10.15, 18:55
Jeszcze nie tak dawno myślałem że dopiero następne pokolenie będzie musiało uporać się z spustoszeniami jakie pozostawi po sobie tak uparcie promowana przez środowiska lewicowe przy niestety czynnym udziale tzw. postępowych chrześcijan - ideologia gender, ale jest nadzieja że nastąpi to jednak szybciej.
W chwili obecnej mamy aż trzy pozytywne sygnały o tym że istnieją instytucje które mają przede wszystkim na względzie prawo i dobro obywateli. I co nie jest bez znaczenia, nie obawiają się ataków tzw. postępowej części społeczeństwa.

Mam tutaj na myśli orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego o karalności obrazy uczuć religijnych.
"Karalność obrazy uczuć religijnych grzywną jest zgodna z konstytucją - uznał Trybunał Konstytucyjny. Publiczna krytyka przedmiotu czci religijnej jest dopuszczalna wtedy, gdy "jest pozbawiona ocen znieważających, obelżywych czy poniżających" - powiedział w uzasadnieniu wyroku sędzia TK Andrzej Wróbel. "
ekai.pl/wydarzenia/polska/x92999/karalnosc-obrazy-uczuc-religijnych-grzywna-zgodna-z-konstytucja/
Bardzo dobry i potrzebny wyrok. Wystarczy tylko przeczytac komentarze na portalu Gazety.pl pod artykułami poruszającymi kwestie religijne. Pomijając treśc tych artykułów nieustannie przedstawiających KK jako instytucję niereformowalną, itd. to komentarze pisane są jezykiem który jst wręcz obrzydliwy. Zadziwia mnie ten sposób myslenia i wyrazania sie ludzi uwazających się za nowoczesnych, tolerancyjnych - tylko właściwie dlaczego dziwię się?

Ale wazniejsze jest chyba nastepne orzeczenie Trybunału - tym razem dotyczący kwestii klauzuli sumienia. Tym razem pozwolę sobie na zamieszczenie znamiennego komentarza:

"Dziś powróciła sprawa Chazana. Wszyscy pamiętają jak w imię poprawności politycznej i zgodnie z oczekiwaniem narzuconym przez media, został on pozbawiony pracy. Jednocześnie zarządzono kontrole prowadzonego przez niego szpitala, by znaleźć przeciw niemu zarzuty.

Pisałem już o tym, że w przyszłości, wygrany przez profesora proces przeciw władzom Warszawy, byłby w rzeczywistości zwycięstwem sumienia mówiącego każdemu człowiekowi: czyń dobro, unikaj zła. Ale niezależnie od tego, co powie sąd, już dziś ci, którzy zwolnili odmawiającego wykonania aborcji, powinni powiedzieć: "przepraszam".

Myślę, że tego nie zrobią. Po niekorzystnym dla nich wyroku Trybunału, łatwiej byłoby im powiedzieć: zmieńmy naszą Konstytucję, by to nas nieoświeceni przepraszali. Jednak teraz takie twierdzenie byłoby oznaką całkowitego odejścia od rzeczywistości. Więc wrzask i krzyk podniesiony podczas zwalniania profesora zastąpiło głuche milczenie."
areopag21.pl/post/5107/czy-trudno-jest-przeprosic
Tak - teraz nie ma kom,u przeprosić za to że prof. stanął w obronie życia, w obronie sumienia. Dobrze że Trybunał przypomnial o tym że sumienia nie zostawiamy przed drzwiami szpitala czy też urzędu.
Najbardziej smutne jest w tym przypadku to, że w tej nagonce na prof. Chazana uczestniczyli także ludzie uwazający się za "postępowych" chrzescijan.
Co ma wspólnego z postępem a tym bardziej z chrzescijaństwem zgoda na niszczenie życia w majestacie prawa ludzkiego - wlasnie ludzkiego - pozostanie tajemnicą sumienia tych osób.

No i na koniec trzeci kwestia - czyli prezydenckie weto do ustawy o uzgodnieniu płci. Weto jak najbardziej potrzebne - nie pozwala bowiem na tworzenie precedensów które będa nastepnie umiejętnie wykorzystywane dla procedowania następnych ustaw za pomoca których podwaza się ład moralny. Przy okazji mozna było zaobserwowac smutne zjawisko jak w pogoni za poparciem nastapił ewidentny skręt Platformy w lewo.

Podsumowując - jest nadzieja, że pomimo niesłychanie brutalnej wręcz nagonce - ktorej oczywiście podobno nie ma - na rodzinę, gdyż to właśnie ona jest tym miejscem gdzie kultywuje się najwazniejsze wartości chrześcijańskie, nie ulegnie ona dezintegracji.
Obserwuj wątek
    • andrzej585858 Re: Jest nadzieja 25.10.15, 22:05
      Piękny dzień. Naprawdę jest nadzieja na to, że to co najważniejsze nie zostanie zniszczone. Jest nadzieja na to, że Polska oprze się lewackim atakom na rodzinę i na to co najważniejsze - na ochronę życia, na szacunek dla tych dla ktorych tolerancja nie jest tylko hasłem ale rzeczywistością.
      Jest nadzieja na to, aby mowa nienawiści przeszła do annałów, jest nadzieja na to że tych ktorzy ośmielają sie mieć inne poglądy niz te zgodne z polityczna poprawnością, nie będzie wysyłac się do psychiatrów.
      Warto było czekać na ten dzień.
      • andrzej585858 Re: Jest nadzieja 27.10.15, 10:29
        Mój wpis doczekał sie na innym forum ciekawego komentarza. Poniewaz jest on ewidentnym przykładem tego do czego prowadzi jednostronny ogląd świata - pozwolę sobie na krótka replikę.

        "Radość z tego, że wreszcie nastanie prawdziwa tolerancja??? Koniec mowy nienawiści??? Czy naprawdę można postrzegać rzeczywistość aż tak skrajnie odmiennie? To nie Kaczyński i większość liderów PIS stosowali mowę nienawiści? Na marszach z pochodniami na przykład i nie tylko? Ja najwyraźniej żyję w innej rzeczywistości, w innym świecietongue_out
        I jaka pewność siebie, że teraz skończy się to wszystko. Czyli jak się skończy? Przeciwników do więzień? A tych co bardziej zapiekłych na szubienicę, żeby już nigdy nie mogli stosować "mowy nienawiści"? Wszędzie czystki, w mediach, w instytucjach, może w internecie, wszędzie cenzura??? Mam wrodzoną niechęć do inwektyw, ale muszę tutaj napisać: OJP."

        Prawde mówiąc tekst nie warty komentarza, ale z drugiej strony stanowi dowód na słuszność słów szefa Radiokomitetu z epoki Gierka ktory wyjątkowo obrazowo stwierdził, że działalność propagandowa to codzienne wbijanie miliona gwoździ w milion desek. - uporczywe wmawianie przez GW i gazetopodobne media jaki to straszny ten Kaczyński przyniosi takie to własnie efekty.

        Słuchałem wczoraj programu czołowego propagandysty obozu rządzącego czyli p. Lisa , ktory oczywiście atakuje swoich przeciwników politycznych w wyjątkowo "kulturalny" sposób i słysze wypowiedź prof. Smolara który wyborców PIS określił jako "ofiary okresu transformacji" - - no cóż, wczesniej okreslano tych wyborców jako mieszkanców Polski B itd - że już nie wspomnę o słynnym haśle "zabierz babci dowód", nieustannym wyśmiewaniu ludzi wierzących - wypowiedzi czołowych przedstawicieli lewicy Palikota et consortes - tego wszystkiego oczywiście nie było jak widzę.
        Przykładów można przytaczać multum - mam nadzieję że ten okres to już historia, że wraz z zniknięciem z sceny politycznej tzw. lewicy nastąpi koniec tego dzielenia na światłych" i "moherów", tak jak nie ma czegoś takiego jak chrzescijanin "postępowy" i "konserwatywny". Wystarczy po prostu oprócz GW siegac także po inne pisma, a nauczanie Kościoła poznawać z tekstów encyklik a nie artykułów w GW czy też TP - to wystarczy aby mieć bardziej pogłębiony obraz świata.

        A już argumenty o jakims zamykaniu do więzień, cenzurze świadczy dobitnie o skutecznej propagandzie ze strony tzw. postepowych mediów. Chociaz czy można temu dziwić się jezeli przykładowo w wczorajszym programie p. Lisa analiza naszej sceny poltycznej była dziełem trzech znawców tematu - dziwnym trafem wszyscy reprezentowali tylko jedną opcję. Tak własnie wygląda pluralizm i tolerancja w wydaniu "postepowym".

        Tymczasem tym, co jest w tej chwili najbardziej nam potrzebne, oczywiście oprócz dzialan w sferze ekonomicznej, to powrót do źródeł. To przede wszystkim powrót do znaczenia rodziny, do przywrócenia prawa rodziców w procesie wychowania dzieci w zgodzie z własnym światopoglądem, a nie tym odgornie narzucanym, do obrony znaczenia małżenstwa jako konstytucyjnie okreslonego związku mężczyzny i kobiety, do tworzenia panstwa neutralnego światopoglądowo a nie ideologicznie świeckiego.

        Jest nadzieja na skuteczne przeciwstawienie się ideologii genderyzmu , na co zwrocili uwagę biskupi na synodzie :
        "Wiele miejsca podczas obrad poświecono problemowi "genderyzmu". Podkreślano, że prawdziwą groźbą nie jest kwestia gender (kulturowej roli płci) jako przedmiot badań naukowych, lecz "genderyzm", czyli ideologia, która stara się osłabić małżeństwo i rodzinę poprzez zaprzeczenie różnic płciowych, co pozostaje w jaskrawej sprzeczności z naukami biologicznymi oraz wynikającą z objawienia koncepcją człowieka, który został stworzony jako mężczyzna i kobieta. Wskazywano na niebezpieczeństwo przenikania ideologii gender do edukacji dzieci i to w większości przypadków bez zgody rodziców. Do tego dochodzi seksualizacja młodych ludzi i traktowanie seksu w oderwaniu od miłości a nawet od płciowości".

        Jest więc nadzieja na to że tym razem nasz rzad nie ugnie się w tych kwestiach przed dyktatem struktur unijnych zdominowanych przez ludzi o lewicowych poglądach.

        Tylko tyle, ale i aż tyle -

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka