Jak Bóg da będę trzymać w ramionach synka... Jeśli nic się wcześniej nie
wydarzy jedziemy do szpitala w przyszły piątek rano. Hormony już mi buzują ale
wiem, że "wszytko mogę w Tym, który mnie umacnia, w Chrystusie". Pamiętajcie w
modlitwie o mnie o nas, ciumak zostaje potem sam z dziewczynkami, módlcie się
też i siły (i cierpliwość przede wszytkim

dla niego kiedy będzie tatą-mamą
przez parę dni...