Dodaj do ulubionych

wazna decyzja

12.12.04, 23:01
musze podjąć decyzję i proszę Was o "współmodlitwę". Z moim synkiem nie jest
dobrze. Ma ogromne problemy psychiczne, co związane jest z trudna ciążą i
moim rozwodem. Bardzo mnie potrzebuje a ja muszę chodzić do pracy. Najlepszym
wyjsciem byłoby gdybym na parę miesięcy mogła pojsc na urlop wychowawczy. Ale
wtedy dostawałabym jedynie 400 zł dodatku z tytułu urlopu wychowawczego.
moja sytuacja finansowa uległaby znacznemu pogorszeniu. Dlatego muszę wołać
do mojego Pana o pomoc.
Gdzies kiedys przeczytałam, że dziecko w pierwszych trezch latach zycia
bardzo potrzebuje stałej obecności matki, by potem umieć się od niej oderwac
i usamodzielnić. A ja niestety na własnym przykładzie widzę, ze moj synek ma
obsesję na moim punkcie. Nie moze się beze mnie odejsc. Chodzimy do
psychologa ale to tylko potwierdza moje przypuszczenia. On mnie potrzebuje.
Gdyby jeszcze nie te dylematy związane z finansami i pracą...
Obserwuj wątek
    • addria Re: wazna decyzja 13.12.04, 06:30
      Darciu kochana,
      nie mam teraz czasu, ale chcę Ci powiedzieć, że obiecuję modlitwę. Pomyślę też
      nad jakimś rozwiązaniem, choć to trudna sprawa... Jakby coś to odezwę się na
      priv. Trzymaj się i ucałuj synka.
      addria
    • direta Re: wazna decyzja 13.12.04, 11:19
      darcia73 napisała:

      > musze podjąć decyzję i proszę Was o "współmodlitwę". Z moim synkiem nie jest
      > dobrze. Ma ogromne problemy psychiczne, co związane jest z trudna ciążą i
      > moim rozwodem. Bardzo mnie potrzebuje a ja muszę chodzić do pracy. Najlepszym
      > wyjsciem byłoby gdybym na parę miesięcy mogła pojsc na urlop wychowawczy.
      Ale
      > wtedy dostawałabym jedynie 400 zł dodatku z tytułu urlopu wychowawczego.

      A gdybyś spróbowała jakiejś pracy chałupniczej?
      W jakim wieku jest synek?
      Jeśli tak bardzo Cię potrzebuje, to chyba trzeba powaznie rozważyć możliwość
      przejścia na urlop.
      A może udałoby Ci się pracować na 1/2 etatu? (sprawdz czy pensja nie będzie
      zblizona wysokoscią do zasiłku, bo na 1/2 etatu nie dostajesz zasiłku)
      Nie wiem jakiego rodzaju prace wykonujesz, ale może udałoby Ci się namowic
      szefa zebys chociaz czesciowo mogla pracowac w domu?
      A moze w ogóle poszukaj pracy, ktora umozliwia pozostawanie w domu?
      Jest też taka mozliwosc jak pozostawanie z dzieckiem i opieka nad czyims
      dzieckiem u siebie, lub u tej osoby - dzieci maja sie z kim bawic, a troche
      podreperujesz finanse.
      Jesli potrafisz dobrze sprzatac (ja na przyklad nie potrafie) to rowniez jest
      to praca, do ktorej mozesz zabierac ze soba dziecko, a zawsze troche grosza
      wpadnie.
      Z jakiego miasta piszesz?

      Podsumowujac - IMHO najważniejsze jest dobro dziecka, bo jesli teraz je
      skrzywdzimy, pozniejsze skutki moga byc trudne do naprawienia.
      Twoj synek najwyrazniej ma brak poczucia bezpieczenstwa (byc moze z powodu luki
      ktora powinien wypelnic ojciec - piszesz, ze jestes w trakcie rozwodu. BTW -
      dolicz do tych 400 zl jeszcze alimenty, choc za bardzo nie licz, ze beda zaraz.)

      Jeszcze jedno - kto zajmuje się synkiem, gdy Ty jestes w pracy?
      • darcia73 Re: wazna decyzja 13.12.04, 22:22
        Dzięki dziewczyny za rady. Musze to wszystko sobie jeszcze raz przemysleć. Prac
        na jakąkolwiek cząstkę etatu w moim zakładzie nie wchodzi w grę. Robiłabym to
        samo a płącicliby mniej. Juz teraz wyjsc o normalnej godzinie lub pojsc na
        zwykły urlop jest niemozliwością. Po kilku wolnych dniach urlopu czeka mnie
        tyle niezałatwionej roboty, ze lepiej na ten urlop nie chodzic.
        Na razie musze się modlić i prosic Boga o oswiecenie co co rozwiązania tego
        problemu.
        Na pomoc ze strony rodzicow nie mam co liczyc. Moja mama opowiada, ze ona
        wrociła do pracy po macierzynskim a my (tzn. ja i moja siostra) sierotami nie
        zostałysmy a ja lekko przesadzam, bo teraz wiekszosc dzieci ma jakies problemy
        emocjonalne i ze takie to czasy.
        Pozdrawiam
    • neogobbo Re: wazna decyzja 14.12.04, 14:44
      Nie znam sytuacji, ale dziecko ważniejsze jest niż praca. Lepiej stracić pracę,
      niż dziecko. Zrób tak, żebyś po latach tego nie żałowała. Pomodlimy się z
      Kramlą wieczorem.
      • darcia73 Re: wazna decyzja 16.12.04, 22:54
        Neogobbo, dzieki za modlitwę smile Naprawdę bardzo, bardzo smile))
        Niestety nie o pracę tu chodzi, bo ona nie jest tak wazna. Nawet jej nie lubię.
        Chodzi o srodki do zycia, bo dzięki tej pracy zarabiam i spłacam pozyczkę, z
        pomocą której spłacilam długi mojego eks męza, którymi obciązył mnie (kolosalny
        rachunek telefoniczny na rozmowy międzynarodowe z panienką a telefon na mnie).
        Na alimenty nie mam co liczyć, bo moj eks zrzekł sie praw rodzicielskich, nie
        jest nigdzie zameldowany, obecnie nawet
        • darcia73 Re: wazna decyzja 16.12.04, 22:59
          cd. bo za wczesnie nacisnęłam wink
          nawet nie wiem gdzie w tej chwili eks mieszka i przebywa. Zresztą domyślam się,
          ze przez swoja głupote i bezmyślnośc sam też ma klopoty i jest niewypłacalny.
          Najlepsza byłaby jakas dorywcza praca w domu, ale nie wiem czy aby nie jest to
          nielegalne podczas urlopu wychowawczego.
          Dlatego właśnie prosze o modlitwe
          • neogobbo Re: wazna decyzja 17.12.04, 08:59
            Dlatego nie bardzo chciałem się wymądrzać, bo nie znam szczegółów.
            Rzeczywiście, masz problem. Wiem trochę, bo sam jestem z tej drugiej strony,
            tyle że żone mam na tyle kochaną, że nadal jestem mężem, a nie już eks-. (Bez
            urazy, nie chcę niczego porównywaćsmile
            Będę się modlił. Trzymaj się ciepło, Ty i Twoje maleństwo. Jarek
          • isma Re: wazna decyzja 17.12.04, 10:25
            Mam wrazenie, ze mozesz wykonywac umowy o dzielo, prawdopodobnie tez zlecenia
            (ale tu glowy sobie nie dam uciac).
          • direta Re: wazna decyzja 18.12.04, 12:40
            darcia73 napisała:


            > Najlepsza byłaby jakas dorywcza praca w domu, ale nie wiem czy aby nie jest
            to
            > nielegalne podczas urlopu wychowawczego.

            O ile się nie mylę to w domu mozna pracować, w przepisie jest zdaje się tak, ze
            dopoóki praca nie przeszkadza Ci w opiekowaniu sie dzieckiem
            Gdybys pracując zostawiała dziecko pod czyjąś opieką (lub w ogóel bez opieki)
            wtedy byłoby to nielegalne i dyrektor miałby prawo odwołac Cie z urlopu.
            Tyle tylko ze jak pracujesz to nie masz prawa do zasliku wychowawczego nawet
            jesli Twoj dochod kwalifikuje Cie do otrzymania takiego zasilku, ale wtedy masz
            pensję.
            Mozesz nawet pracowac podczas wychowawczego w Twojej wlasnej pracy tylko np na
            czesc etatu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka