darcia73
12.12.04, 23:01
musze podjąć decyzję i proszę Was o "współmodlitwę". Z moim synkiem nie jest
dobrze. Ma ogromne problemy psychiczne, co związane jest z trudna ciążą i
moim rozwodem. Bardzo mnie potrzebuje a ja muszę chodzić do pracy. Najlepszym
wyjsciem byłoby gdybym na parę miesięcy mogła pojsc na urlop wychowawczy. Ale
wtedy dostawałabym jedynie 400 zł dodatku z tytułu urlopu wychowawczego.
moja sytuacja finansowa uległaby znacznemu pogorszeniu. Dlatego muszę wołać
do mojego Pana o pomoc.
Gdzies kiedys przeczytałam, że dziecko w pierwszych trezch latach zycia
bardzo potrzebuje stałej obecności matki, by potem umieć się od niej oderwac
i usamodzielnić. A ja niestety na własnym przykładzie widzę, ze moj synek ma
obsesję na moim punkcie. Nie moze się beze mnie odejsc. Chodzimy do
psychologa ale to tylko potwierdza moje przypuszczenia. On mnie potrzebuje.
Gdyby jeszcze nie te dylematy związane z finansami i pracą...