Dodaj do ulubionych

Potrzebujemy modlitwy...

27.12.04, 10:30
Mamy w domu okropny szpital, dziewczynki obie chore, kaszlały bez przerwy
przez całą noc sad, Samuelowi zaczęło dziś coś furkać w nosku, pewnie w końcu
go zaraziły, on w środę dopiero kończy miesiąc! Proszę módlcie się o ich
zdrowie, chorujemy na przemian już prawie od 2 miesięcy, ja od tego czasu nie
dosypiam ciągle, proszę też o modlitwę o mnie, ciumak dziś wraca do pracy, a
ja rano prawie zemdlałam... potrzeba mi siły i zaufania, bo moje nastawienie
duchowe i zaufanie do Boga chwieje się coraz bardziej sad
Obserwuj wątek
    • isma Re: Potrzebujemy modlitwy... 27.12.04, 10:37
      Marzek, meldujemy sie. Oprocz modlitwy mozemy zaoferowac uslugi przywozowe ;-
      ))). Zarcie? Apteka?
      Co do nosa, to forum alergiczne poleca aspirator Frida, podobno nie podraznia
      sluzowki. W czasach, jak nie bylo takich wynalazkow na uzytek domowy, to mysmy
      awaryjnie jezdzili z Miniatura do poradni laryngologicznej, zeby jej
      wydzieline "maszynowo" odessali.

      PS. Dzieki za e-kartke. Usmialismy sie wink))).
    • mama_kasia Re: Potrzebujemy modlitwy... 27.12.04, 10:56
      Marzek, my właśnie wychodzimy z choroby. Starszaki kaszlały przez wiele dni.
      Jakieś paskudztwo krtaniowe, ale niezupełnie. I to właśnie szczególnie w
      nocy. Syn jest alergikiem wziewnym, więc w koncu jakieś sterydowe leki dostał.
      A córce pomógł doraźnie clemastin, podany w nocy. Do tego zatykający katar
      najmłodszej.
      Trzymajcie się smile W końcu się skończy to chorowanie, dużo sił życzę. Modlimy
      się za chorujących.
    • sion2 Re: Potrzebujemy modlitwy... 27.12.04, 11:26
      Dobrze Marzenko, ja się tez pomodlę :0),
      na katarek małego polecam tez krople Europhobinum, oczywiscie po pytaniu
      lekarza, one sa ziołowe i dla niemowlaków na pewno (podawałam) ale nie wiem czy
      dla noworodka
    • marzek2 Re: Potrzebujemy modlitwy... 27.12.04, 13:17
      Pani doktór (dla Ismy, oczywiście pani R.) wyszła przed chwilką, zapalenie
      krtani Miki diagnozowane parę dni temu okazało się zapaleniem płuc sad(((
      ponieważ Zuza też brzydko kaszle i żadne, naprawdę żadne leki przeciwkaszlowe
      nie pomagają, wygląda na to, że ma ten sam wirus, tylko nie w tak zaawansowanym
      stadium, więc też idzie na antybiotyk. Sam ma jakiś śladowy katarek, ale
      osłuchowo jest ok - ufff. Isma - moja siora też zwolenniczka Fridy, jej mały już
      ma, dla moich zamówiłam dziś rano. Dzięki za modlitwy, byle do wiosny, kurcze,
      ta zima-niezima bez sensu jest, jak Zuza była mniejsza to wychodziłam z nią na
      mróz - 10 i była zdrowa, no ale właśnie był mróz i wybijał te wszytkie świństwa.
      • madziaq Re: Potrzebujemy modlitwy... 28.12.04, 10:07
        ja też się pomodlę o Wasze zdrowie. Trzymajcie się mocno wszyscy smile. A Zuza
        pewnie przez przedszkole zaczęła chorować. Często tak bywa, że zanim maluchy się
        uodpornią, to łapią wszystkie infekcje od kolegów...
        Dużo zdrówka dla wszystkich smile
        Magda
        • kramla Re: Potrzebujemy modlitwy... 29.12.04, 00:20
          Oczywiście życzymy zdrowia i dołaczamy się do modlitwy.Właśnie przed chwilą po
          dłuższym czasie mamy dostęp do komputera...
          • marzek2 Re: Potrzebujemy modlitwy... 29.12.04, 16:42
            Kramla, fajnie że już macie dostęp smile Wczoraj dostałam list, wczoraj odpisałam
            epistołę na komputerze (tak szybciej piszę) i dziś rano, zanim przeczytałam, że
            macie dostęp do sieci, ciumak już wysłał do Ciebie priorytet, więc niedługo
            powinien dojść.
    • ania.silenter_exunruzanka Re: Potrzebujemy modlitwy... 29.12.04, 13:09
      Ja też dołączam się do modlitwy.
      pozdrawiam
    • magunia10 Re: Potrzebujemy modlitwy... 29.12.04, 13:13
      Wiem jak to jest. Na szzczescie nie ze swojego doswiadczenia lecz z
      doswiadczenia szwagierki . Ja i moje dwa chlopaki 'przechodzimy' zime tylko
      czasami lekko przeziebieni. Ale cala zime katuje ich czosnkiem i cebula. Moj
      2,5 latek nawet zupy nie zje bez cebuli. Przykro mi , ze tak chorujecie i na
      pewno sie pomodle za wasze zdrowie i za Twoja wytrwalosc. Zycze duzo zdrowka!
      • marzek2 Re: Potrzebujemy modlitwy... NADAL I DUŻO :(( 30.12.04, 17:37
        Samuel ma początki zapalenia płuc sad( dziś wezwaliśmy lekarkę i kaszel, ktory w
        poniedziałek wydawał się być kaszlem katarowym dziś już świadczy o poczatkach
        tego właśnie i nadaje się na antybiotyk i ... szpital, którego uniknęliśmy tylko
        dlatego, że jesteśmy "znajome dziecko". Módlcie się żeby antybiotyk zadziałał i
        żebym miała siły.
        • sion2 Re: Potrzebujemy modlitwy... NADAL I DUŻO :(( 30.12.04, 19:11
          Ojej Marzenko - bardzo współczuję...
          trójka maluchów chora na pewno potrafi wykończyć, co prawda mamą nie ejstem, ale
          wlasnie jako opiekunka zostawałam na cały dzień z 3 latkiem z grypą i
          niemowlęciem z zapaleniem płuc... współczuję i polecam Panu Bogu...

          nie wiem jakie macie warunki i możliwośc, jednakże czy nie byłoby dobrze wywieźć
          sdziewczynki na parę dni ze względu na Samuela? bo w takich rodzinkach gdzie
          starsze dzieci chodzą do przedszkola niestety noworodki i niemowlęta nie mają
          szans na uniknięcie zakażenia, mają przeciez taki slaby układ opornosciowy...
          mój młodszy podopieczny nie mógł wyjsć z astmy gdy straszy zaczął przynosić z
          przedszkola wszelkie możliwe zarazki
          głowa do góry, serce do Pana i - bedzie dobrze (w końcu) !
          • madziaq Re: Potrzebujemy modlitwy... NADAL I DUŻO :(( 30.12.04, 21:19
            Jestem i pamiętam w modlitwie codziennie. Trzymajcie się w tym wszystkim mocno.
            Magda
        • isma Re: Potrzebujemy modlitwy... NADAL I DUŻO :(( 31.12.04, 12:14
          Marzek, jestesmy. Co dostal? Na Strzelecka sie nie zgadzaj, poki mozna. W zimie
          stezenie mikrobow tam jest sto razy wieksze niz u Was w domu. Owszem, pewnie by
          go predko "na nogi" postawili, tylko w fazie rekonwalescencji z cala pewnoscia
          na nowo by cos podlapal.

          My sie chyba zlamiemy i poprosimy R. do domu - Miniatura zsypana jak wsciek,
          antybiotyk na zapalenie oskrzeli owszem, dziala super (i smakuje truskwiami,
          nietety), ale co z tego, jak dziecko, mimo obstawienia silnymi lekami
          przeciwalergicznymi na wypadek, gdyby te oskrzela mialy komponente atopowa, sie
          chce zadrapac na smierc ;-(((.
    • kasiajulia Marzek 31.12.04, 03:15

      Marzek jetsem z Wami,
      otarłam sie z Julią o szpital, miała zapaleni płuc,było ciężko, wiem co to
      znaczy.
      Kasia.
    • glupiakazia Re: Potrzebujemy modlitwy... 04.01.05, 10:36
      Marzku, co slychac? Jak Samus? Pamietam w modlitwie. Dasz rade.
      My tez wlasnie wyszlismy z antybiotykow, wlacznie z najmlodsza, coz, taka zima.
      Trzymajcie sie.
      • marzek2 Re: Potrzebujemy modlitwy... 04.01.05, 12:12
        Cóż, nadal kiepsko... Sam złapał ewidentnie zapalenie płuc, nadal na
        zastrzykach. Najdziwniejsze jest to, że najstarsza też mimo brania antybiotyku
        "na wszelki wypadek" wczoraj miała wysłuchane niewielkie zmiany sad dlaczego nie
        wiem... Więc wszystkie nadal na antybiotykach, wczoraj jeszcze nam pani doktor
        coś dołożyła, bo leczenie idzie coś "opornie" jak powiedziała. To znaczy jest
        poprawa, ale bardzo powolna i niezbyt radykalna. Wszytko się u nas "kisi na
        kupie" no i powoli wychodzimy. Wczoraj u Sama były jeszcze słyszalne zmiany, ale
        chyba już mniejsze, najważniejsze, że nie jest gorzej.

        On ma się dobrze, to znaczy drze się jak najęty prawie przez cały dzień, ale to
        chyba świadczy, że ma to tego siły smile Wszelkie jego dolegliwości, prawdziewe i
        wymyślone przez zatroskanego tatę (który od wczoraj też ma L 4 - zapalenie
        gardła) mijają jak ręką odjął tylko u mnie na rękach... ale ja już mam
        znieczulicę matki wielodzietnej, więc Sam sobie czasem trochę popłacze, zanim
        się zlituję smile) Zakochana babcia twierdzi, że on "towarzyski chłopaczek jest " a
        surowa mama, że "rozpieszczony i tyle" smile No i dostał smoczka, bo już nie
        wyrabiam z ciągłym noszeniem, ktoś musi gotować, prać, prasować w tym szpitalu
        no i karmić wszystkich chorych smile
        • glupiakazia Re: Potrzebujemy modlitwy... 04.01.05, 12:41
          Racja, najwazniejsze, ze nie jest gorzej i mozecie leczyc sie w domu. Szpital
          to dopiero horror.
          Z tymi wrzaskami rzeczywiscie latwo nie jest, nasza 10-miesieczna (dokladnie
          dzisiaj smile tez to przerabiala i dalej przerabia, ale przynajmniej to jest
          pocieszajace, ze na rekach przestaje, wiec poza rozpieszczeniem ewidentnie nic
          im nie jest, a to najwazniejsze. No biedna jestes w tym kotle. Swiadczyc
          uslugi gastronomiczne musisz, ale moze odpusc sobie pranie i prasowanie -
          przeciez oni teraz i tak glownie wystrojeni w pizamy i szlafroki... Oby do
          wiosny!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka