Hej,
dawno się tu nie odzywałam, ale chciałam teraz poruszyć właśnie ten temat z
Wami.
Szczerze mówiąc to bardzo zdziwiłam się, że tak dużo kontrowersji budzi ten
temat. Ja od dawna o tym marzyłam (zresztą kiedyś w moim kościele była tego
namiastka - przed mszą samemu przekładało się sobie opłatek z jednego
kielicha do drugiego i później z tego drugiego udzielano komunii).
I teraz choć o tym marzę to nie mam odwagi tego zrobić. To znaczy poprosić o
komunię w ten sposób. W moim kościele (niestety zupelnie innym od starej
parafii

nikt chyba jeszcze tego nie zrobił i boje się być inna (szczerze
mówiąc boję się, że ksiądz mi odmówi) i chciałam zapytać się czy znacie taki
kościół w Warszawie gdzie jednak są takie "dziwadła" jak ja, i gdzie wcale
nie są "dziwadłami".
To co prawda dopiero parę dni, ale myślę, że jak gdzieś była otwartość na
taką formę to już się odwarzono w Wielki Czwartek, bo to był "naprawdę dobry
moment".
Pozdrawiam,
M.