alinaw1
19.07.05, 21:44
Dziękuję kilku osobom z tego forum za weschnienie do nieba w naszej sprawie.
Wczoraj przyjechaliśmy do domu z naszą córeczką. Urodziła się w fantastycznej
formie, a przecież tyle jej groziło!Teraz nerka pracuje normalnie, wszystkie
inne badania- bardzo dobre. Aż trudno uwierzyć. Nie chcę zapeszyć... Jeszcze
jesteśmy pod obserwacją. Opatrznoś Boża nie zna granic! Ze mną gorzej (po cc
ciężko dojść mi do siebie) ale co tam! Dzielę się z Wami moim szczęściem!
Starszy syn oszalał na punkcie małej, codziennie modli się o jej zdrowie.
Alina