piotrsko
16.09.05, 08:20
Moja Marysia (5 lat) rozpoczyna nauke gry na skrzypcach tzw. metodą Suzuki.
Polega to m.in na tym, że jeden z rodziców - przynajmniej przez jakiś czas -
też uczy się gry skrzypcach (padło na mnie). Marysia będzie miała specjalne
skrzypeczki (tzw. 1/8) wypożyczone z ogniska muzycznego. Niestety rodzic też
powinien mieć swoje skrzypce, bo na takich małych dorosły nie jest raczej w
stanie wydobywać dźwięków, a w ognisku nie ma już wolnych do wypożyczenia.
Koszt zakupu używanych to co najmniej 1.000 zł. Może ktoś z Was albo ktoś z
Waszej rodziny lub znajomych ma jakieś stare, niepotrzebne skrzypce, które
mógłby tanio sprzedać albo na jakis czas wypożyczyć ? Czasami wiszą gdzieś na
ścianie, bez strun, dla dekoracji albo leżą zakurzone na strychu ? Nawet
jeśli byłyby uszkodzone to być może lutnik mógłby coś poradzić ? Będę
wdzięczny. Piotr.