Dodaj do ulubionych

moje schody:(( - westchnijcie proszę

10.10.05, 11:12
idę jutro do szpitala, na badania, na 2 dni...
od kilku dni boli mnie brzuchsad(
mam nadzieję, że szybko do Was wrócęsmile
Obserwuj wątek
    • mama_kasia Re: moje schody:(( - westchnijcie proszę 10.10.05, 11:22
      też mam taką nadzieję...
      trzymaj się ...
      • aszlan Re: moje schody:(( - westchnijcie proszę 10.10.05, 11:59
        Westchnę smile)), nie martw się na zapas.
    • barbie-torun Re: moje schody:(( - westchnijcie proszę 10.10.05, 12:31
      myśl pozytywnie
      wszystko będzie dobrze
    • pawlinka Re: moje schody:(( - westchnijcie proszę 10.10.05, 15:58
      Aga, dopiero zajrzałam, wiesz, że westchnę!!!
    • sion2 Re: moje schody:(( - westchnijcie proszę 10.10.05, 17:33
      będe pamiętać i trzymać kciuki, głowa do gory smile
      • yen74 Re: moje schody:(( - westchnijcie proszę 10.10.05, 19:11
        Westchnę a ty trzymaj się dzielnie.
        Mam nadzieje, że wszystko będzie ok.
    • pysio8 Re: moje schody:(( - westchnijcie proszę 10.10.05, 20:02
      Pamiętam Samborku smile))szybko do nas wracaj czekamy!!!
    • nordynka1 Re: moje schody:(( - westchnijcie proszę 10.10.05, 20:06
      pamiętam Aga, pamiętam o Was
      • glupiakazia Re: moje schody:(( - westchnijcie proszę 11.10.05, 09:30
        oczywiscie, kochana
    • mary_ann Re: moje schody:(( - westchnijcie proszę 11.10.05, 10:29
      Westchnę, oczywiściesmile

      Ja w ciąży odstawiałam takie skurcze od początku do końca, że po kazdej nieomal
      wizycie lekarskiej chciano mnie w te pędy kierowac do szpitala... A potem był
      happy end, ubiegłoroczna pierwszokomunistkasmile
    • mamalgosia Re: moje schody:(( - westchnijcie proszę 11.10.05, 11:47
      daj znać, jak tylko wrócisz. A my pamiętamy - myślę, że także o 21szej
    • akve Re: moje schody:(( - westchnijcie proszę 11.10.05, 14:49
      Będę modlić się za Was.

      Pamiętam ten niepokój i strach,gdy czekałam na nienarodzone.
      Boisz się nie o siebie ,lecz przede wszystkim o nie...
      Z Bogiem.
    • mader1 Re: moje schody:(( - westchnijcie proszę 11.10.05, 16:05
      Nawet nie wiesz, jak często myślę o Tobie. Uda się siostro. Jesteś silna.
    • liliana22 Re: moje schody:(( - westchnijcie proszę 11.10.05, 18:38
      I ja będę pamiętać.
    • marzek2 Re: moje schody:(( - westchnijcie proszę 11.10.05, 19:10
      Ja też pamiętam... i czekamy na wieści po powrocie.
      • mamaanieli Re: moje schody:(( - westchnijcie proszę 11.10.05, 19:53
        CZekamy na dobre wieścismile
    • glupiakazia Re: moje schody:(( - westchnijcie proszę 13.10.05, 10:24
      Samborciu, juz czwartek.., co u Ciebie?
      • pawlinka Re: moje schody:(( - westchnijcie proszę 13.10.05, 10:39
        Samboraga wróci dziś chyba do domu, teraz jest jeszcze w szpitalu...
    • utka Re: moje schody:(( - westchnijcie proszę 13.10.05, 10:53
      mam nadzieje, ze z Toba i malenstwem wszystko w porzadku
      usciskow moc zasylam
    • mamalgosia no i gdzie jest samboraga? 13.10.05, 11:24

      • pawlinka Re: no i gdzie jest samboraga? 13.10.05, 11:34
        Mamalgosiu, w szpitalu jeszcze i myślę, że mogę powiedzieć (może mnie Samborcia
        nie skrzyczy, co? No bo tutaj sie martwią!), że jest z nimi dobrze smile
        • aka21 Re: no i gdzie jest samboraga? 13.10.05, 11:40
          To super! bardzo się cieszę!
          Też o NICH pamiętam w modlitwie
        • mama_kasia Re: no i gdzie jest samboraga? 13.10.05, 12:17
          No to dobrze smile)
        • mamalgosia Re: no i gdzie jest samboraga? 13.10.05, 12:38
          ale miałą być tylko dwa dni na badaniach, już dziś czwart dzień
        • pysio8 Re: no i gdzie jest samboraga? 13.10.05, 12:47
          Ufff... to się cieszę, że z nimi dobrze i POZDRAWIAM smile)))
    • pawlinka Re: moje schody:(( - westchnijcie proszę 13.10.05, 12:11
      Samborcia bardzo dziękuję i pozdrawia, a także prosi o modlitwę!
      • alex05012000 Re: moje schody:(( - westchnijcie proszę 13.10.05, 13:53
        pamiętam! i przy okazji dziękuję za ksero - doszło wczoraj, ale nawet nie
        maiłam jeszcze czasu popatrzeć, wczoraj był sajgon do kwadratu....do tego Olce
        coś zaszkodziło i sobie porzygała: mycie podłóg, pranie i takie tam fajne
        dodatki wieczorne... trzymam kciuki - maria / ola
    • samboraga wróciłam:))) 14.10.05, 12:10
      Jestem z powrotem, nareszciesmile))

      Bardzo, naprawdę bardzo dziękuję Wam za ciepłe słowa, pamięć i modlitwy. Bardzo
      mi to było potrzebne. W poprzedniej ciązy II trym był dla mnie wytchnieniem po
      ekscesach I-go, a przed komplikacjami III-gocrying(( Miałam nadzieję, że i teraz
      tak będziesad(
      Łykam nospę w ilościach hurtowych, jest lepiej z tym brzuszkiem, zobaczymy. Mam
      więcej leżeć. Zostałam dłużej, bo zrobiono mi od razu komplet badań, wiecie jak
      to jest w szpitalucrying I pozostałe są b. dobresmile)
      Gorzej psychicznie, złapałam potwornego doła, typowe na patologii ciążysad((
      Mam nadzieję, że szybko minie, chociaż brak słońca nie sprzyja.
      Jeszcze raz WAM dziękuję (znaczy -emywink.

      No i - będę miała drugiego synkasmile)) W sumie znam juz ten model i nawet na to
      liczyłamwink)))
      • sion2 Re: wróciłam:))) 14.10.05, 12:21
        Hej, ale się cieszę że jesteś smile i że wszystko dobrze i że synek będzie...

        oby tak dalej!
        pozdr. Kasia
        • samboraga do Sion 14.10.05, 12:22
          Kasiu, doszło? bo Maria pisała, że tak a wysyłałam do Was jednocześnie...
      • malgog Re: wróciłam:))) 14.10.05, 12:23
        To ja pierwsza pogratuluje i zapewniam o kciukach i modlitwie.
        Równiótko 2 lata temu ja również wylądowałam na patologii w 15 tyg. drugiej
        ciąży.
        Na początku wyłam z rozpaczy i tęskniłam okrutnie, ale potem ...
        odpoczęłam, szpitalny wikt zasmakował (był tradycyjnie byle jaki ale grunt, że
        nie musiałam sama przygotowywać), w sali same "lekkie" przypadki.
        Też czekałam na drugiego synka.
        Wszystko będzie dobrze.

        Pozdrawiam

        M
    • pawlinka Re: moje schody:(( - westchnijcie proszę 14.10.05, 12:38
      Ty tam wiesz smile)))))))))))))))))))))))))
      • pawlinka Re: moje schody:(( - westchnijcie proszę 14.10.05, 12:39
        modlę sie stale!
        • glupiakazia Re: moje schody:(( - westchnijcie proszę 14.10.05, 12:43
          Ooo, jak sie ciesze, ze juz jestes, siostro!
          Naprawde bardzo. I takie dobre wiesci!!!
          Jak to fajnie, ze sie chlopaki rodza, moze jednak nie bede musiala moim
          gwiazdom mezow z Wietnamu importowacsmile
          • mamaanieli Re: moje schody:(( - westchnijcie proszę 14.10.05, 17:44
            PAtologię w ostatniej (Justynkowej) ciąży zaliczyłam cztery razy - łącznie
            leżałam około miesiąca... Da się przezyć. Justyś mi wynagradza wszystko co
            przeszłam. Ale oczywiście mam nadzieję, że Ty do szpitala nie wrócisz. BArdzo
            się cieszę, że jest dobrze. Oby tak dalejsmile
          • mader1 Re: moje schody:(( - westchnijcie proszę 14.10.05, 18:43
            Ja mam jednego w razie czego smile))) ale wiem, że w odpowiednim wieku sami
            zaczynają się kręcić wink
            • nulleczka Re: moje schody:(( - westchnijcie proszę 14.10.05, 22:32
              Samborago, rzadko zaglądam na forum (bo u nas ciągle jakies choróbska), ale w
              modlitwie pamiętam o Tobie często.
              • marzek2 Re: moje schody:(( - westchnijcie proszę 14.10.05, 23:03
                Dobrze, że już jesteście w domku. Wypoczywaj!
    • mamalgosia no-spa 15.10.05, 12:48
      jadłam no-spę tonami w pierwszej i drygiej ciąży. Skutek bardzo dobry
    • mary_ann bardzo się cieszę i pozdrawiam! 16.10.05, 11:44
      A nospę też w pierwszej ciąży łykałam tonami i wszystko było oksmile

      Ściskam
      mary_ann
      • pysio8 Re: bardzo się cieszę i pozdrawiam! 16.10.05, 11:48
        ja również Samborciu kochana smile)pozdrawiam, dbaj o Wassmile
        • samboraga pierwsze kopniaki:))) 16.10.05, 21:06
          Hurra!!!Dzisiejsze pierwsze kopniaki poprawiły mi humor!!!
          Już nawet przeziębienie synka jest łatwiejsze do zniesienia.
          Z kopniakami to trochę wcześnie, ale jako, że jest tydzień starszy, a i waży
          całe 138 gwink)) (to powyżej normy 17 tc) to rzeczywiście, to możliwesmile

          To na razie tyle. Za 2 tyg. mam usg i wtedy na pewno coś dopiszęsmile))
          • pawlinka Re: pierwsze kopniaki:))) 16.10.05, 21:19
            pięknie! Mały piłkarz, no chyba, ze na wrotkach jeździ...
            A życzenia dla Starszaka zdrówka prosze przekazać!!!
            smile))))))))))
            • pysio8 Re: pierwsze kopniaki:))) 16.10.05, 21:39
              Fajnie, że dzieciątko kopie smile)), ja to uwielbiałam, przynajmniej na początku
              ciąży, kiedy kopnięcia były delikatne.
              Czekam na kolejne wieści, nieustająco smile))pozdrawiamsmile)
              • samboraga Re: pierwsze kopniaki:))) 16.10.05, 21:43
                > Czekam na kolejne wieści, nieustająco smile))pozdrawiamsmile)

                na pewno Pysiaczku, na pewno dopiszę, tak się cieszę tym dzieciaczkiem!!!!
                ja tez pozdrawiam serdeczniesmile))
                • nordynka1 Re: pierwsze kopniaki:))) 17.10.05, 11:12
                  ale fajnie, hurra nowe dziecko w drodze na świat!
                  pozdrowienia smile)
                  ciocia Gienia ;-0)
                  • yen74 Re: pierwsze kopniaki:))) 18.10.05, 13:04
                    Ależ się cieszę, że ok i że pierwsze oznaki z brzucha są już wyczuwalne wink
                    Pamiętasz, jak napisałam, że na mój nos to będzie chłopak?
          • mader1 Re: pierwsze kopniaki:))) 18.10.05, 14:56
            jakie to miłe smile Pamiętam jeszcze smile
            • nulleczka Re: pierwsze kopniaki:))) 19.10.05, 06:26
              To były zawsze najmilsze chwile w ciąży. Madziqa kopała delikatnie, a KUba jak
              prawdziwy piłkarz smile Pozdrawiam serdecznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka