Dodaj do ulubionych

błodosławieństwo młodej pary

21.10.05, 16:10
Kochani!!!
Moi rodzice jutro pobłogosławią młodą parę - moją siostrę i jej przyszłego
męża. Nerwy mnie już zżerają trochęwink.
Może pomożecie mi: co mogą powiedzieć? Będą bardzo wzruszeni, nie chcą pompy,
ja tez nie, ale nie mam dziś żadnego dobrego pomysłusad
Przyznam, ze blogosławiąc nas, mnie i mego mężą, była bardzo rozbudowana ową
ceremonia, skromna jednajże. Siostra chciałaby inaczej...może coś doradzicie?
Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • marzek2 Re: błodosławieństwo młodej pary 21.10.05, 16:24
      Pawlinko, a może skoro nie mogą sami nic wymyśleć, może coś przeczytają?
      Jest takie piękne błogosławieństo z IV Ks. Mojżeszowej rodz. 6: 24-26
      • direta Re: błogosławieństwo młodej pary 26.10.05, 17:15
        To już musztarda po obiedzie, bo błogosławieństwo już było, ale dopiero dziś
        znalazłąm ten wątek i od razu przypomnialo mi się nasze błogosławieństwo smile
        Moja mama zupełnie straciła głowę z emocji i tak się zaplątała, że nawet w Imię
        Ojca i Syna i Ducha św jej się pomyliło (zdaje się, że opuściła wezwanie
        Drugiej Osoby). Do tego do pokoju wpadł pies i koniecznie chciał włozyć na nas
        ręce, chciałam powiedzieć łapy smile
        Tato nie wiem co powiedział, też jakoś tak szybko i cicho, walcząc ze
        wzruszeniem, natomiast teściowa nie straciła głowy, tylko głośno i wyraźnie
        powiedziała "niech was Bóg błogosławi i ja was błogosławię w imię Ojca i Syna i
        Ducha św" (albo bardzo podobnie)"
        Nie wiem skąd ona to wiedziała, bo mąż był jej pierwszym dzieckiem wchodzącym w
        związek małżeński, ale pochodzi ze Śląska, a tam wszystkie kobiety są
        poukładane. smile
        Myślę, że warto znać tę formułkę, bo w takich chwilach nie ma co liczyć
        na "spontan", a zbyt długie błogosławieństwa też nie zawsze się sprawdzają.
        A jak to wyglądało u Was?

        Ania
        • mama_kasia Re: błogosławieństwo młodej pary 27.10.05, 09:01
          U nas błogosławieństwa rodziców nie było. Chociaż chyba rodzice
          męża coś tam przed wyjściem nam szepnęli i nas ucałowali. Może
          to jednak było błogosławieństwo...
          Myślę, że z naszymi dziećmi (o ile ich drogą będzie małżeństwo)
          nie będziemy mieli problemów, bo zawsze po wieczorenj modlitwie
          ich błogosławimy. Mówię wtedy: niech Cię Bóg błogosławi i strzeże
          na życie wieczne.
    • barbie-torun Re: błodosławieństwo młodej pary 27.10.05, 09:32
      na Mazowszu tradycyjnie w domu Panny młodej przed wyjazdem do kościoła
      już od ok. 2 godz. zbiera sie najbliższa rodzina,(cząść gości tu zostawia
      prezenty ale nieliczni, wiekszość woli po Mszy wręczyć)
      w dużym pokoju odpowiednio przystojonym, młodzi klękają przy stoliku z
      Krucyfiksem i wodą święconą, może też stać obraz Swiętej Rodziny,
      piersza błogosławi Mama panny, potem Teściowa, potem Tata i Teść,
      " Błogosławie was moje kochane dzieci na nową drogę życia
      w imię Ojca i Syna i Ducha św. Amen" pokropienie i ucałowanie krucyfiksu
      potem ucałowanie z Rodzicami, wzruszające dla Rodziców dla nas to było radosne,
      pózniej już na stojąco odśpiewaliśmy wspólnie pieśń "Oto jest dzień który dał
      nam Pan, weselmy się i radujmy się nim..." i wyruszyliśmy do mojego
      parafialnego Kościoła gdzie przyjęłam dotychczasowe sakramenty czyli Chrzest,
      Najświetszy Sakrament, Bierzmowanie no i Małżeństwo.
      Miło powspominać, a za pół roku stuknie nam 10 lat, muszę przez Mamusię zamówić
      z tej okazji mszę.

      PS. Jeszcze pokutuje w wielu miejscach pieśń "Serdeczna Matko opiekunko ludzi,
      niech Cię płacz sierot do litości wzbudzi..." śpiewany przez babcie i ciocie wink
      mnie zawsze chwyta na serce gdy gra ten utwór trębacz a mój mąż prawie chwyta
      się za głowę.
    • pawlinka Re: błodosławieństwo młodej pary 27.10.05, 09:43
      dziękuję Marzek za propozycję...Te biblijnymi słowami błogosławiła wzastępstwie
      nieżyjących rodziców szwagra (już!)jego siostra...a pięknie i uroczyście było,
      od serca...moi rodzice własnymi słowami.
      U nas, przed laty, rodzicie mieli teksty z rytuałem domowego błogosławieństwa,
      nie wiem, czy dobrze i precyzyjnie mówię. Rodzice męża i moi dostali od nas
      kwiaty i podziękowaliśmy im, także obecnym chrzestnym za życie i wychowanie.
      Potem krótko każdy z nich posiłkując sę tekstami i przez łzy dał nam swoje
      błowgosławieństwo....A bogoławili mnie rodzice zawsze przedwyjściem do szkoły,
      wyjazdami na wakacje i przed snem...ja tez to z mężem robię, a czasem i dzieci
      nas błogosławią, bo chcą!!!
      Może jeszzce powspominamy...no śmiałosmile
      • pawlinka Re: błodosławieństwo młodej pary 27.10.05, 10:03
        przepraszam za owe fatalne literówki, ale córka mi się przytulała...smile a ona
        taka słodka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka