Dodaj do ulubionych

kosciol domowy

24.01.06, 13:49
dziewczyny jaka to jest wspolnota? w jaki sposob prowadzona jest formacja?
moj maz nie chce juz byc neokatechumenacie. nie odpowiada mu to.ale nie
chcemy byc bez wspolnoty ani tez kazdy gdzies indziej. szukamy...u nas w
parafii jest kosciol domowy. wiem ze sa spotkania ogolne i takie domowe. ale
co sie podczas nich robi? czy rozwazanie bibli polega na tym zeby ja odnosic
do siebie czy bardziej w stylu co pan bog mial na mysli?
dzieki za pomoc
ania
Obserwuj wątek
    • direta Re: kosciol domowy 24.01.06, 14:55
      U nas jest tak, że raz w miesiącu spotykamy się u innej pary z naszego kręgu
      (krąg to grupa małżeństw (około 5-7 par zazwyczaj tworzy jeden krąg, czasem
      zwłaszcza starsze kręgi, liczą po np 4 pary, bo gdzieś się powykruszali,
      przeprowadzili czy powymierali. Różnie to bywa.)
      Najpierw jest godzina przy herbatce (ewent.kawie) i jakichś niedrogich
      ciastkach (chodzi o to, żeby nie robić przyjęcia, tylko żeby ciastka, czy
      paluszki były jedynie miłym dodatkiem na stole, a sensem jest zintegrowanie
      się, "otrząśnięcie" z bagażu minionego miesiąca, podzielenie się swoimi
      sprawami, załatwienie spraw organizacyjnych.
      Potem herbata znika na stół wjeżdża świeca i jest część modlitewna, rownież
      trwająca ok godziny. Zwykle najpierw jest modlitwa spontaniczna, ale nie jest
      to regułą, zależy od specyfiki i potrzeb kręgu, a potem wspólne rozważanie
      Pisma św - troche podobnie jak echo słowa w neo. wszyscy czytamy ten sam
      fragment i kto chce dzieli się jak to słowo do niego przemówiło, albo jak je
      rozumie, albo czego nie rozumie itd z reguły kończąc jakimś modlitewnym
      wezwaniem czy to w formie prośby, czy uwielbienia, czy przeproszenia.
      jeśli ktoś nie chce albo nie może się właczyć, to zamyka swoj egzemplarz Pisma
      i jest to znak dla pary prowadzącej spotkanie, że można przejść do kolejnej
      jego części (tzn kiedy animatorzy widzą ze wszystkie Pisma są zamknięte to
      znaczy, że kto miał coś powiedzieć powiedział i idziemy dalej)
      potem jest część formacyjna różna w zależności od roku pracy. Inaczej pracują
      kręgi ktore dopiero się tworzą, a inaczej po kilkuletniej formacji. Nowo
      powstający krąg prowadzi tzw para pilotująca, po roku lub dwóch para wraca do
      macierzystego kręgu a krąg wyłania animatorów (parę) spośród siebie na roczną
      kadencję.
      Osobiście bardzo sobie chwalę Domowy Kościół, ponieważ wszystko tam jest
      nakierowane na integrację małżonków i rodziny a już zwłaszcza letnie rekolekcje
      temu sprzyjają.
      Jeśli masz jeszcze jakieś pytania - pytaj.
      Pozdrawiam

      Ania
    • wedge1 Re: kosciol domowy 24.01.06, 21:28
      My też należymy do Domowego Kościoła. Nigdy wczesniej nie należeliśmy do żadnej
      wspóloty w KK, więc dla nas wszystko było nowe. Nasze spotkania odbywają się
      dokładnie tak, jak to przedstawiła direta.
      Pozdrawiam
      Magda
      • esi1 Re: kosciol domowy 25.01.06, 10:41
        A ja mam pytania bardziej organizacyjne:
        Czy istnieje gdzieś (np. w Internecie) wykaz grup Domowego Kościoła w
        poszczególnych miejscowościach, parafiach? Czy jak przyjdę tak z "ulicy" to
        zostanę przyjęta?
        A jak organizujecie opiekę nad dziećmi na czas spotkań? Ja nie mam rodziny tam
        gdzie mieszkam, a nie wiem czy moja opiekunka będzie chciała zostawać z dziećmi
        po południu.
        Pozdrawiam
        Ilona
        • wedge1 Re: kosciol domowy 25.01.06, 11:06
          ja powiem tak, do Kościoła Domowego dostałam sie prze z... przypadek. Ot tak
          ksiądz mnie zagadnął i powiedziałam czemu nie? i zostaliśmy. Myślę, że mogłabyś
          się zapytać księdza, czy coś takiego istnieje w twojej parafii, jeśli nie to
          może pomoże ci znależć takie miejsce gdzie jest wspólnta.

          Jeśli chodzi o dzieci, jak nie mamy możliwości zostawienia dzieci z kimś, to
          zabieramy je ze sobą. Całkiem małe ssaczki są z mamami, te większe bawią sie
          gdzieś dalej. Kiedyś tak się zdarzało, że jak dzieci byłoby za dużo , bo coś tam
          wpadało, to jedno z rodziców tylko przychodziło na spotkanie, a drugie potem mu
          w domu wykładało co i jak.
          Myślę , że wszystko jest do przejścia.
        • mama_kasia Re: kosciol domowy 25.01.06, 11:20
          A zobacz tutaj www.dk.oaza.org.pl/index.html
          W katalogu stron jest trochę przekierowań, a w dziale
          pomocowym widziałam, że ktoś poprosił o pomoc w znalezieniu
          kontaktu z DK w swoim mieście i pomoc otrzymał.
          • esi1 Re: kosciol domowy 25.01.06, 12:44
            Dzięki smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka