Wiecie, mam wrażenie, że od dziewczyn ludzie chcą " nie wiadomo co". Tak się
dzieje, że moje córki są niegłupie. Jedna z nich lubi rozwiązywać zadania (
ale czytać też). Niektórzy znajomi półżartem pytają mnie, czemu rozmawiam z
córką czasem o małżeństwie "Ona i tak męża nie znajdzie... za mądra".I to
przy niej ! kobieta powinna być urocza, śmiać się perliście, byc spokojna i
posłuszna - wiedzieć tyle, żeby znaleźć "jakąś" pracę, gdy chwilowo mężowi
się nie udaje

No to jak je wychowywać ? Jak myslą to co, mają pisać pamiętniki, żeby sobie
te myśli zapisywać TAM ?

)))))))