Dodaj do ulubionych

Wolna wola

11.03.06, 21:10

Obserwuj wątek
    • mharrison Re: Wolna wola 11.03.06, 21:28
      Za szybko wcisnęłam entersad
      Znowu niepoprawnie, znowu wbrew zaufaniu Bogu, znowu wbrew "politycznej
      poprawności", znowu wbrew "jedynemu ukojeniu w Bogu", któremu przyswiecał
      program p. Pospieszalskiego po tragedii w Katowicach ... i wiele innych
      programów oscylujących wokół tematu niespodziewanej, tragicznej śmierci.

      Na fali ostatnich doniesień i Waszych modlitw za Mateusza, Oskara i inne dzieci
      (jaki i ich morederców)pytam Was po raz kolejny...

      Kto posiada wolną wolę?
      Daną człowiekowi przez Boga?
      Gdzie jest miejsce na wolną wolę dzieci zmarłych w wpadkach (i zamordowanych),
      gdzie jest miejsce na jej wyartykułowanie, na jakikolwiek wpływ na swoje
      życie/śmierć?

      Czy wolna wola istnieje? Czy też koncepcja wolnej woli (zwłaszcza dzieci) jest
      jedynie iluzją, gdyż „Annuszka już rozlała olej”?

      Patrz! Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście. (Pwt 30,
      15)

      A tego planu bożego (czy też fatum, przeznaczenia jak nazwą to niewierzący) nie
      jesteśmy w stanie odrzucić. Nie mamy możliwości wyboru.


      Gdzie jest zatem wolna wola?

      Czy odnosi się jedynie do kwestii bardziej przyziemnych, starannie omijając
      te „fundamentalne”?

      Czy odnosi się jedynie do tego czy uczestniczymy w mszy św. w niedzielę, czy
      zdradzimy męża zachłysnięci wolnością, czy będzimy spzedawać prezerwatywy w
      aptece czy też nie, a może przestrzegać postu?


      Czy jest więc wybiórcza?

      Czy ma swoje ograniczenia?


      Czy w ogóle jest?

      I pytanie zasadnicze: czy Oskar, Mateusz, mój syn i inne dzieci posiadały wolną
      wolę i "posługiwały się" nią w momencie śmierci? Czy chciały umrzeć i pójść w
      inny świat (zaświaty)? Czy miały cokolwiek do powiedzenia?

      Nie jestem zaczepna (tak na wszelki wypadek to mówięsmile, chciałabym jedynie
      uzyskac odpowiedź, jeśli ona w ogóle istnieje...
      • sion2 Re: Wolna wola 11.03.06, 22:12
        mharrison
        jestem w 100% bezradna wobec twojego bólu...

        tylko powiem jedno: Bóg nie jest sprawcą wypadków, morderstw, kataklizmów

        Mateusz zginął bo zamordowali go pijani pedofile
        Oskar bo nienawidził go własny ojciec
        licealiści w drodze do Częstochowy bo kierowca wyprzedzał z pominięciem
        wszelkich zasad bezpieczenstwa

        Bóg tego nie sprawił

        wola wola polega na tym ze ludzie mogą wybierac dobro i zło
        i niektórzy wybierają zło, straszne zło
        w jego wyniku giną niewinni
        bo żaden człowiek nie jest samotną wyspą ale gdy dokonuje złego wyboru to zawsze
        krzywdzi tym innych, przewaznie najbardziej tych słabszych

        moją wolną wolą mogę decydowac o tym co ja wybiorę
        nie o tym, co wybierze drugi człowiek, też z wolną wolą
        a on moze wybrać dla mnie smierć


        • lolinka2 Re: Wolna wola 12.03.06, 10:39
          czasem ponosimy konsekwencje wyborów innych życjąc w społeczeństwie....
          poza tym istnieje instancja zwana 'czas i przypadek' wspomniana w księdze
          Kaznodziei od której często zależą nasze losy.......
      • izzunia1 Re: Wolna wola 11.03.06, 22:16
        A mozesz sprecyzowac jak konkretnie ma sie do siebie smierc tych dzieci i ich
        wolna wola? Czy uwazasz, ze wolna wola dotyczy wyboru jak i kiedy mamy umrzec?

        I chcialam Cie tez zapytac - o co Ci chodzi z tymi prezerwatywami sprzedawanymi
        w aptece ( jestem zawodowo zainteresowana).
        Oczywiscie ich sprzedaza wink
    • sion2 Re: Wolna wola 12.03.06, 10:59
      Jeszcze jedno mi się nasunęło: ty tez mharison nie będziesz mogła posłuzyc sie
      swoją wolną wolą w momencie śmierci, nie bedziesz mogła powiedzieć "nie chcę
      umrzeć" i nie umrzesz smile

      własnie m.inn. w tym przejawia się słabośc człowieka: sam siebie ogłosił
      "bogiem", panem siebie samego, wymysla coraz sprytniejsze wynalazki itd ale nie
      panuje ani nad śmiercią ani nad zyciem, nikt nie ma wpływu na to kiedy się
      urodzi i kiedy umrze choć moze sobie np. skrócić zycie, celowo wybierając śmierć
      ale smierci jako takiej nie zwycięzy i nie zapanuje nad nią
    • glupiakazia Re: Wolna wola 13.03.06, 09:18
      Mharrison, kiedyś już zaczęłam Ci odpowiadać, ale rozmowa nam wtedy nie wyszła.

      Ja myślę, że fakt posiadania wolnej woli nie czyni nas podobnymi do Boga panami
      życia i śmierci. Ty chciałabyś móc za pomocą wolnej woli powiedzieć "chwilo
      trwaj" - wszyscy wiemy, do czego to prowadzismile To nie jest wolna wola. Wolna
      wola to jest to, co pozwala nam zadecydować, jaką postawę przyjmiemy wobec
      tego, co nas spotyka. Wolna wola, o którą pytasz realizowałaby się tylko w
      jednej płaszczyźnie - tej tutejszej, doczesnej. Bo kto chętnie i z radością
      wybrałby śmierć? Chyba, że powiemy: eutanazję, ale to inny problem.
      Natomiast wolna wola, która pochodzi od Boga, ma charakter transcendenty -
      realizując się tu jest naszą drogą tam. Jest, albo nie jest - to właśnie
      zależy od nas. To chyba nie mało?

      • mharrison Re: Wolna wola 13.03.06, 09:55
        >wolna wola dotyczy wyboru jak i kiedy mamy umrzec?


        Jestem skłonna uwierzyć w wolną wolę dzieci ( i nie tylko dzieci) w odniesieniu
        do wyboru momentu (a czasami i miejsca) ich odejścia. Zbyt wiele bowiem dzieci
        czekało na rodziców ze swoim odejściem; na ich „przyzwolenie”, na pożegnanie,
        by uznać tę prawidłowość za przypadek.

        Czy może jednak przypadek? Bo przecież można przytoczyć tysiąc innych sytuacji,
        gdzie zastaje się puste, zasłane łóżko? i gdzie nikt na nikogo nie czekał.

        Czy jesli istnieje Bóg, to jest jeszcze miejsce na przypadek?

        >Wolna wola to jest to, co pozwala nam zadecydować, jaką postawę przyjmiemy
        >wobec tego, co nas spotyka.

        A czy małe dzieci mogą przyjąć jakąkolwiek postawę, wobec tego co ich spotyka?
        Wobec choroby i śmierci? Mają wolną wolę?

        Nie chodzi mi o pychę człowieka i jego częstą(?) wiarę we własną
        nieśmiertelność. Czasami sama nie wiem, o co mi chodzi.
        • sion2 Re: Wolna wola 13.03.06, 10:42
          Dzieci moga przyjąc postawę wobec wałsnego cierpienia, nawet te 3letnie,
          oczywiściena miarę możliwości swoich.
          Z cała zas pewnością dzieci 6 i więcej-letnie sa w stanie przyjac postawę albo
          buntu albo przyjęcia i wzrostu w łasce, w świętości wobec własnego cierpienia

          w takich wypadkach najczęsciej decydująca jest rola rodziców, choc nie zaqwsze,
          bo oni czasem pogrążeni są w takim bólu i walce o zycie dziecka że zapominają ze
          po smierci jest "ciąg dalszy" że dobre jest pomóc dziecku tam przejśc

          czytałam po prostu wiele ksiązek-świadectw o tym jak umierały dzieci niektóre...
          większośc z nich jest teraz kandydatami na ołtarze
          nie, nie otrzymywali objawień, cuda nie działy się wokół ich łóżek

          jedna z nich była 14letnia Aleksja, ostanie dziecko hiszpańskiego małżenstwa,
          mieli 7 dzieci, dwoje zmarło w niemowlęctwie (lata późne 70., nie średniowiecze)
          Alksja w wieku 13 lat zachorowała na nowotwór kręgosłupa szyjnego, cierpiała
          strasznie przez 11 miesięcy, miała wiele operacji i była spralizowana od szyi w dół
          matka towarzyszyła jej calutenki czas choroby i przygotowywała ją na smierć,
          wzmacniała ją, kazde najmniejsze cierpinie i dolegliwośc odnosiła do Jezusa,
          dziewczynka chłonęła to wszystko jak gąbka, nigdy się nie poskarzyła - po prostu
          wierzyła i niesamwicie miłowała Boga, ponad wszystko, ponad wszystkie
          wyrozumowane ludzkie niesprawiedliwości które ją spotykały

          nie każdy jest zdolny do tego, wiem, ja sama nie jestem
          ale piszę aby było świadectwo że to możliwe.
          • utka Re: Wolna wola 13.03.06, 11:31
            Kasia piekne to swiadectwo - jestem grubo ponad dwa razy starsza od tego
            dziecka a nie yloby mnie chyba na to stac ...

            U malych dzieci z wolna wola koliduje odpowiedzialnosc doroslych opiekunow tych
            dzieci za nie. Niestety nie zawsze osoby dorosle na ktorych spoczywa opieka nad
            dzieckiem nie zawsze sa osobami odpowiedzialnymi i rozwaznymi, przezornymi i
            przewidujacymi i stad potem pewnie tyle bezmyslnych wypadkow i nieszczesc ... sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka