Dodaj do ulubionych

Przewodnik duchowy

14.03.06, 14:13
Zastanawiam sie nad jedna sprawa i przyznam szczerze, nie daje mi to spokoju
juz od dobrych kilku miesiecy. Nie naleze obecnie do zadnej grupy czy
wspolnoty (poza, oczywiscie, luznym "zwiazkiem" z duszpasterstwem
akademickim) i czuje sie troche osamotniona w moich poszukiwaniach Boga i
poglebianiu wiary. Szczegolnie na "obcym gruncie", czyli tu, gdzie obecnie
mieszkam. Nie mam, niestety, czasu na codzienna msze (choc kiedy tylko moge,
w ciagu tygodnia wybieram sie na wieczorna msze), czasem nawet na codzienna
dlusza modlitwe czy medytacje takze brakuje mi czasu i sil.
Mialam zamiar wyjechac na tygodniowe rekolekcje do ktoregos z klasztorow,
wybralam juz sobie nawet czas i miejsce, ale - jak to zwykle bywa - na
przeszkodzie stanely moje studia i praca. Nie moge, niestety, oderwac sie na
caly tydzien od obowiazkow (a szkoda, kilkoro moich przyjaciol wlasnie
uczestniczy w rekolekcjach). Wpisalam sie wiec w zastepstwie na "rekolekcje
internetowe" - codzienna lektura Biblii, rozmyslania, modlitwa etc. Na
rekolekcje do klasztoru wybiore sie chyba w maju, jesli nie pozniej -
naprawde potrzeba mi wyciszenia, ucieczki od codziennego zabiegania
(ucieczki - w sensie pozytywnym), poglebionej refleksji nad wlasnym zyciem.

Czytam Pismo Swiete, staram sie tez znalezc codziennie czas na modlitwe,
rozmowe z Bogiem. Zastanawiam sie, czy to jednak nie za malo i mam poczucie
niedosytu, czasami nawet zagubienia. Myslalam wiec, czy nie skontaktowac sie
z tutejszymi dominikanami w celu znalezienia osoby, ktora moglaby pomoc mi w
poglebianiu wiary. Cos, co tutaj okreslane jest jako "accompagnement
spirituel". Przewodnik duchowy. Chyba tak bym to okreslila po polsku.

Czy ktos z Was mial kiedys takiego "swojego" ksiedza, siostre zakonna albo
zakonnika? Stalego spowiednika (tu juz - z wiadomych wzgledow - odpada
siostra zakonna wink)), kogos w rodzaju "przewodnika" (ale nie jakiegos guru,
ktorego jest sie slepo zapatrzonym)? Warto sprobowac?
Obserwuj wątek
    • anton1 Re: Przewodnik duchowy 14.03.06, 20:08
      Witaj,

      niestety w tym wzgledzie nie moge Ci pomoc. Przez cale zycie mialem pewne
      osoby, ktore byly mi blizsze, ktore doradzaly i ktore staly przy moim boku, ale
      z pewnoscia nie bylo to cos takiego czego Ty szukasz.
      Moim osobistym kaplanem jest Jezus Chrystus. Jest on dla mnie osiaglany rano, w
      wieczor, w polodnie i w nocy, szczegolnie w tedy gdy jest cos nie tak.

      1 Jn 2:1-2
      "Dzieci moje, pisze wam to dlatego, zebyscie nie grzeszyli. Jesliby nawet ktos
      zgrzeszyl, mamy Rzecznika wobec Ojca - Jezusa Chrystusa sprawiedliwego. On
      bowiem jest ofiara przeblagalna za nasze grzechy i nie tylko za nasze, lecz
      równiez za grzechy calego swiata."(BT)

      Nie mam tez bliskiej mi siostry zakonnej, chociaz znam takowe, a nawet jedna z
      nich kiedys byla mi dosc bliska osoba. Mam natomiast wiele siostr w Chrystusie,
      ktore w czasie potrzeby sa dla mnie pomocne. Podobnie tez zreszta i bracia w
      Chrystusie.
      W Twoim przypadku (brak spolecznosci) nie jest latwo byc. Tez przez pewne
      okresy zycia bywalem "sam" (majac na mysli spolecznosc chrzescijanska). Nie
      byly to latwe chwile, ale z perspektywy czasu zauwazylem, ze byly to bardzo
      blogoslawione i glebokie chwile w moim zyciu. Ich pietno zostalo wycisniete do
      konca mojego zycia. Bede sie staral nigdy tych chwil nie zapomniec, chyba ze
      moje slabosci minie z czasem zmoga.

      Powiem tez szczerze, ze sam nigdy tez nie mialem takiej potrzeby, aby miec
      kogos w rodzaju przwodnika duchowego. Czy warto sprobowac?
      Moja szczera odpowiedzia jest: Nie.
      Nie badz prosze smutny, czy tez zagniewany, takie jest moje osobiste zdanie
      wzgl. siebie samego i wzgl. innych. Jezeli sie pytasz, szczerze Ci odpowiadam.

      Z pewnosci sa plusy takie przewodnictwa. Ale mimo to odradzam, a zalecam zawsze
      i wszedzie poglebienie osobistej wiezi z Jezusem i z jego Ojcem. Pomysl tez
      prosze o innych. Moze Bog bedzie chcial od Ciebie abys to wlasnie Ty pomagal
      innym?!? Poszukaj osoby, z ktorymi mozesz jak rowny z rownym rozmawiac o
      problemach, ktore Cie nurtuja, o zagadnieniach biblijnych oraz o przezyciach. Z
      czasem zauwazysz, ze jedna osoba w danym momencie bedzie dla Ciebie taka
      pomoca, a w innym, Ty bedziesz dla kogos innego. Taka relacja jest moim zdaniem
      o wiele "zdrowsza".
      Nie chce przez to powiedziec, ze nie mamy miec w ogole wzorow wsrod obecnie
      zyjacych chrzscijan. Jezeli wzorem sa dla nas np. Mojzesz czy inni wspaniali
      mezowie Starego Testament (Hebr. 11) lub tez Apostolowie to tez wydaje mi sie,
      ze dobra rzecza jest, jezeli i wsord obecnie zyjacych mamy takie "autorytety".
      Jednak jest to cos dla mnie calkiem cos innego jak jakis "staly spowiednik" czy
      cos w tym stylu.

      Pozdrawiam Anton
    • miriam_73 Re: Przewodnik duchowy 14.03.06, 20:30
      A gdzie mieszkasz Królowo Małgorzato? Bo może ktoś będzie mógł coś
      podpowiedzieć... Jesteś we Francji?

      Z własnego doświadczenia powiem, że kierownik duchowy (tak się to zwykle po
      polsku określa) a i spowiednik zarazem, (choć to nie jest konieczne aby łączyć
      kierownictwo i spowiedź, chić IMHO warto) jest dla mnie ogromnym darem i pomocą
      duchową. Dominikanie mają opinię dobrych spowiedników, kierownictwo to może nie
      do końca ich charyzmat (najlepszy adres w tym względzie to jezuici), ale mój
      kierownik to akurat właśnie dominikanin. Czy warto? Jak dla mnie bardziej niż
      warto smile))
      • reine_marguerite Re: Przewodnik duchowy 17.03.06, 19:52
        Serdecznie dziekuje za obie odpowiedzi i przepraszam, ze odpisuje z
        opoznieniem. Gdzie mieszkam? W Strasburgu. Miasto znam jak wlasna kieszen,lubie
        je, choc tesknie za domem i Polska. Jest mi tym trudniej, ze Francja znana jest
        jako kraj laicki, zeby nie powiedziec - ateistyczny, i znalezienie tutaj
        jakiejs wspolnoty (w moim przypadku: akademickiej) wydaje sie dosc trudnym
        wyzwaniem. Czasami uczestnicze w spotkaniach duszpasterstwa akademickiego,
        organizowanych przez dominikanow, ale nijak ma sie to do podobnych spotkan,
        ktore pamietam jeszcze z mojego rodzinnego miasta z czasow studenckich.
        Jako smutna ciekawostke podam, ze - by wyspowiadac sie u dominikanow - trzeba
        sie umowic z duchownym jak na wizyte u lekarza. Nie ma spowiedzi po mszy, bo po
        prostu nie ma chetnych, wiec dyzury w konfesjonale bylyby strata czasu.

        Zastanawiam sie, czy nie znalezc sobie stalego spowiednika i jednoczesnie
        kierownika duchowego wlasnie u dominikanow. Tylko czy aby dobrze szukam?
        Myslalam tez o jezuitach, ale nie jestem pewna, czy znajde ich tu, na miejscu.
        Troche czuje sie w tym wszystkim zagubiona, bo juz od dawna chcialam
        uporzadkowac (jesli tak to mozna okreslic) moje zycie duchowe i porozmawiac o
        kilku dreczacych mnie dylematach natury moralnej, a do tego popracowac nad
        swoja wiara... a nie wiedziec czemu, sama jakos sobie z tym rady nie daje.

        Szkoda, ze nie jestem w Polsce, bo chcialabym kiedys uczestniczyc w
        rekolekcjach u jezuitow. Chyba niepredko bede miala ku temu jakas okazje.

        Miriam, od jak dawna masz swojego kierownika duchowego? Jesli moge tez zadac
        inne pytanie: jak to wyglada w praktyce (spotkania - jak czesto, etc.)? Jesli
        chcesz, mozesz do mnie napisac na priva.
        Pozdrawiam serdecznie.
        • sion2 Re: Przewodnik duchowy 17.03.06, 22:54
          Ja korzystam z kierownictwa duchowego od 15 lat, mam w tej chwili 31. Należe do
          Ruchu Rodzin Nazaretańksich, którego charyzmatem w kościele jest m.inn.
          kierownictwi duchowe to znaczy nasi kapłani sie zajmują "zawodowo" kierownictwem
          duchowym. Kiedyś ten temat był poruszany na forum i obszernie udzieliłam
          odpowiedzi tu:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16182&w=26272778&a=26905940
          i w dalszych postach w tamtym wątku smile
          znajdziesz tu odpwiedzi sporo na swoje pytania, jak chcesz to napisz do mnie na
          priv.

          oczywście bron Boze nie konkuruję z miriam... smile.
        • isma Re: Przewodnik duchowy 18.03.06, 20:12
          Z tego, co wiem, jezuici prowadza w Strasburgu biuro OCIPE (Office Catholique
          d'Information et d'Initiative pour l'Europe), tu lineczka :
          www.jesuites.com/communautes/strasbourg.htm
          Towarzystwo zreszta dosc intensywnie dziala w sieci, moze nawet jakies
          rekolekcje via net (lub, w najgorszym razie, przez radio) znajdziesz wink))
          • reine_marguerite Re: Przewodnik duchowy 06.04.06, 10:28
            Dziekuje za odpowiedzi i przepraszam za mocno spozniona odpowiedz. Moje
            poszukiwania zakonczyly sie sukcesem. smile Jako ze mam pewna "slabosc" do
            dominikanow, swojego kierownika duchowego znalazlam wlasnie tam. Jednak
            poniewaz wyjezdzam do Polski na swieta (spelnilo sie moje male marzenie wink),
            pierwsze spotkanie bede miala dopiero po powrocie do Francji.

            Co sie tyczy rekolekcji via net, zapisalam sie na takowe (stronka:
            www.retraitedanslaville.org), prowadzone przez dominikanow z Lille. Jako ze
            pracuje, nie moglam niestety wyjechac na tygodniowe rekolekcje do klasztoru (a
            mialam juz takowy upatrzony). smile
            Gdybym mieszkala w Polsce, chetnie skorzystalabym z rekolekcji u jezuitow
            (zdaje sie, ze jest tez cos takiego jak "szkola modlitwy"), ale niestety -
            mysle, ze bede musiala jednak znalezc sobie tutaj cos na miejscu.

            Sion, jak tylko oderwe sie od codziennych zajec, to napisze do Ciebie na priva,
            mialabym kilka pytan.
            Pozdrawiam.

            PS. Ostatnio mialam okazje spowiadac sie u niezwykle sympatycznego starszego
            ksiedza. W zasadzie ciezko tu mowic o typowej spowiedzi, a raczej o szczerej i
            serdecznej rozmowie od serca.
            • reine_marguerite Do miriam73 06.04.06, 10:30
              Zajrzalam na Twoja stronke o podrozach. Piekne zdjecia... smile
              • sion2 reine 06.04.06, 11:31
                Możesz pisać, kiedy chcesz - czekam smile.
              • miriam_73 Re: Do miriam73 06.04.06, 20:30
                Dziękuję, miło mi, że się podobają smile
            • brucha Re: Przewodnik duchowy 07.04.06, 10:32
              a jak znaleźć iformacje o tej 'szkole modlitwy' jezuitów? mam wrażenie, że to
              może byc coś dla mnie...
              • reine_marguerite Re: Przewodnik duchowy 07.04.06, 10:57
                brucha napisała:

                > a jak znaleźć iformacje o tej 'szkole modlitwy' jezuitów? mam wrażenie, że to
                > może byc coś dla mnie...

                Szczerze mowiac, nie pamietam, gdzie w internecie znalazlam informacje na ten
                temat. Wklejam jednak kilka linkow, moze znajdziesz tam cos dla siebie.
                www.jezuici.pl/dr/ (rekolekcje ignacjanskie - to chyba o to chodzilo)
                www.jezuici.pl/i/modules/stories/
                www.jezuici.pl/sp/guppy/
                www.jezuici.pl/drczdz/old/ign/index.htm
                Szukalam czegos dla siebie, ale poniewaz nie mieszkam w Polsce, mam troche
                utrudnione zadanie. smile Niewykluczone jednak, ze kiedys pojawie sie na pare
                tygodni w naszym kraju i byc moze wezme udzial w takich rekolekcjach. smile

                Pozdrawiam.

                • reine_marguerite Re: Przewodnik duchowy 07.04.06, 10:58
                  www.jezuici.pl/dr/
                  (Na lewo: link - rekolekcje)
                  • reine_marguerite Re: Przewodnik duchowy 07.04.06, 11:00
                    Jeszcze raz ja. Zasmiecam watek, przepraszam. uncertain
                    Na tej samej stronie jest tez odsylacz do terminow rekolekcji u jezuitow.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka