mader1
10.07.06, 12:40
Byłam wychowana w tzw. pełnej rodzinie. stosunki między rodzicami były i
skomplikowane i trudne. Ale byli ze sobą. Dużo wiedziałam o małżeństwie jako
sakramencie. A jednak złapałam się na myśli już nie raz, że nie miałam
pojęcia, co mnie czeka. Nie do końca ogarniałam tę zmianę w życiu.
Wiedziałam, ale ... wyobraźnia mnie zwiodła.
To samo z macierzyństwem.