Dodaj do ulubionych

alarm! przesłuchuję kandydatki na nianię...

09.02.07, 12:08
bardzo Was proszę o modlitwę, o światło Ducha Św. i mądry wybór oraz za
dziewczyny, które przychodzą, żeby się nie stresowały za bardzo. od dzisiaj
przez weekend spotykam się, by wybrać osobę, która pomoże nam w wychowaniu
naszych chłopców podczas naszej nieobecności. mamy tyle niemiłych doświadczeń
z ostatnich kilku miesięcy, ze teraz potrzebujemy wreszcie spokoju, a chłopcy
niani, która ich polubi i będzie się z radością zajmowała, pomimo trudu, jakim
jest opieka nad cudzymi dziećmi.
Obserwuj wątek
    • aka21 Re: alarm! przesłuchuję kandydatki na nianię... 09.02.07, 14:22
      będę pamiętać!
      • kasia_ol1 Re: alarm! przesłuchuję kandydatki na nianię... 09.02.07, 14:32
        dzięki wielkie i proszę o jeszcze.
        dwie rozmowy za mną i powiem Wam, że nie jest łatwo, bo przygotowanie
        przygotowaniem, ale trudno przewidzieć reakcje drugiej strony i trudno oszacować
        po godzinie rozmowy, że niania sprawdzi się na co dzień... każda chce wypaść
        dobrze smile

        • aka21 Re: alarm! przesłuchuję kandydatki na nianię... 09.02.07, 14:48
          Kasia, a kogo szukaszsmile, bo Wy chyba gdzieś pod Krakowem mieszkacie, a może już
          w Skawinie? Twoje dzieciaki już nie malutkie. Szukasz tak z ogłoszenia, czy z
          polecenia. Jak chcesz to odezwij się na priv. Mamy trochę znajomych
          (wspólnotowychsmile) pod Krakowem to może ktoś coś by wiedział, słyszałsmile.
          Pozdrawiam, a "jeszcze" też maszsmile
          • sion2 Re: alarm! przesłuchuję kandydatki na nianię... 09.02.07, 15:39
            Bylam niania 2 razy, jakbys potrzebowala rady co pytac albo na co zwracac
            uwage - wal smialo na priv
            z mojej obserwacji wynika ze niania musi przede wszystkim byc odpowiedzialna i
            dosc kreatywna w zabawie z dzieckiem - to najwazniejsze cechy
            • kasia_ol1 Re: alarm! przesłuchuję kandydatki na nianię... 09.02.07, 19:45
              napiszę jak tylko chłopcy pójdą spać. dziękuję smile
    • kulinka3 Re: alarm! przesłuchuję kandydatki na nianię... 09.02.07, 15:42
      +++
    • brucha Re: alarm! przesłuchuję kandydatki na nianię... 09.02.07, 15:59
      no to trzymam kciuki, tzn masz moją modlitwę.

      ps bo mnie własnie wystawiła do wiatru nowa niania, z którą byłam umówiona do
      pracy juz od poniedziałku. wprawdzie cienko widzę przyszły tydzień, ale tak
      sobie myślę, że widocznie była kiepska i została nam oszczędzona ;o)
      do tej przerobilismy 4 nianie, i z kazdej byłam zadowolona. wybierane były wg
      głosu serca i tzw intuicji. ostatnia to nawet kompletnie bez referencji i
      doświadczenia. i była w porządku - a młody ciągle jęczy czy jeszcze przyjdzie
      do nas pani Agnieszka. więc bądż dobrej myśli. fajne nianie istnieją.
    • samboraga Re: alarm! przesłuchuję kandydatki na nianię... 09.02.07, 16:38
      dobrze
    • kasia_ol1 Re: alarm! przesłuchuję kandydatki na nianię... 12.02.07, 08:10
      bardzo Wam dziękuję!
      nasze poszukiwania zakończyliśmy wcześniej niż się tego spodziewałam - niektóre
      dziewczyny zrezygnowały jeszcze przed rozmową. mam nadzieję, że dobrze wybrałam.
      naszą nową nianę już powiadomiłam, pozostałym dziewczynom podziękowałam za
      spotkanie. jutro pierwszy dzień jej pracy, więc jeszcze raz proszę - ogarnijcie
      nas modlitwą.
      K.
      • aka21 Re: alarm! przesłuchuję kandydatki na nianię... 12.02.07, 09:23
        Cieszę sięsmile i będę pamiętać
      • mama_kasia Re: alarm! przesłuchuję kandydatki na nianię... 12.02.07, 10:25
        No i dobrze smile)
    • isma Re: alarm! przesłuchuję kandydatki na nianię... 19.02.07, 15:54
      Podepne sie.
      Otoz my tez mamy nianiowe dylematy. Bardziej my niz M. albowiem M. ma te nader
      szczesliwa ceche, ze akceptuje wlascicwie kazdego z calym dobrodziejstwem
      inwentarza wink)).
      Otoz aktualnie nianie (okolo 25 godzin w tygodniu, a wiec sporo) wchodza w
      rachube dwie, obie studentki (to jest jedyna zdecydowana preferencja
      M., "ciocie-babcie" wyniosle olewa i zajmuje sie sama soba)
      - Niania Ania: Ania z Zielonego Wzgorza - ruda, roztrzepana, wesola,
      optymistka, pelna pomyslow, z niewyczerpanym repretuarem piosenek, wierszykow
      itp. Ma jedna zasadnicza wade: nawala, co gorsza, informujac o tym w ostatniej
      chwili. Albo i nie informujac ;-(((.
      - Niania Alina - cichutka, grzeczniutka, punktualna. Do nas odzywa sie tylko
      pytana. Slowem kluchy tak cieple, ze az sie rozlaza.

      No i powinnam sie zdecydowac na ktoras - M. mi zadania nie ulatwia,
      stwierdzajac filozoficznie, ze obie maja swoje zalety wink)).

      Doradzcie!
      • alex05012000 Re: kandydatki na nianię... 19.02.07, 16:38
        jeśli mogę coś doradzić to pierwsza pani:
        • sion2 isma... 19.02.07, 16:52
          Wiesz co chyba kryterium powinno byc czy niania sie dobrze zajmuje M a nie czy
          jest smiala w stosunku do was czy nie. Niania nawalająca to najgorsze co moze
          byc.
          Natomiast ja sama przez pierwsze ytygodnie w obcym domu zawsze czulam sie
          niemrawo w stosunku do rodzicow, w przedszkolu takze - taki typ ze mnie.
          Oswajam sie z drooslymi dluzej niz z dziecmi, gdyz zostawalam sama z dzieckiem,
          cala niesmialosc mi mijala... a z ludzmi u ktorych pracowalam jeszcze przed
          choroba utrzymuje przyjacielskie kontakty do dzis, moj niemowlak ma juz 5 lat a
          starszak 7,5 roku smile. A naprawde bylam niesmiala...
          Dziecko to potrzebuje poczucia bezpieczenstwa i akceptacji, zwiariowanych
          pomyslow odrobine mniej jakby smile.
          • isma Re: isma... 19.02.07, 17:03
            No tylko ze M. jest z obu nian zadowolona wink)). I moje dziecko jest z tych, co
            to potrzebuja zwariowanych pomyslow, naprawde wink)).

            Ruda nie nawalila wobec M. nigdy - w sensie: dziecko jest zawsze nakarmione,
            ubrane stosownie do pogody etc. Jak wracam do domu, to ona raportuje
            wyczerpujaco, co i jak. To juz predzej bym te druga podejrzewala, ze z
            niewiedzy cos sknoci, bo sie bedzie bala zapytac wink)). Co gorsza, niania-
            klucha daje sie wyraznie majacej dyktatorskie zapedy M. zarzadzac, w czym
            wolalabym, zeby moja corka nie nabierala zbytniej wprawy...
            A to nawalanie pierwszej niani, jak mniemam, wynika z tego, ze ona na weekendy
            jezdzi do domu i, no, chyba nie zawsze wraca tak szybko, jak by nam byla
            potrzebna ;-(((.
            • mader1 Re: isma... 19.02.07, 19:56
              no to nawalająca - ale wtedy musicie uzbroić się w cierpliwość i może ...
              jakieś szybkie zastępstwo ?
              A czy wie, jak postępować w sytuacji niebezpiecznej ?
      • alex05012000 Re: kandydatki na nianię...cd 19.02.07, 16:49
        jeśli mogę coś doradzić to pierwsza pani: "Ma jedna zasadnicza wade: nawala, co
        gorsza, informujac o tym w ostatniej chwili. Albo i nie informujac" - mimo
        licznych zalet jest zdyskredytowana powyższą wadą... ja bym nie zdzierżyła:
        wychodze do pracy, jest 8h30 a pani telefonuje, ze nie przyjdzie... i co mi po
        tych jej pomysłach, wierszykach i pisenkach? skoro jej nie ma?
        a "ciepłe kluchy" może można rozruszać?
        • mader1 Re: kandydatki na nianię...cd 19.02.07, 20:21
          > wychodze do pracy, jest 8h30 a pani telefonuje, ze nie przyjdzie... i co mi po
          >
          > tych jej pomysłach, wierszykach i pisenkach? skoro jej nie ma?

          To jest ogromna wada. Chyba, ze Ismo możesz znaleźć szybkie zastępstwo lub
          któreś z Was ma ruchome godziny pracy. Wtedy problem jest mniejszy wink
    • kasia_ol1 Re: alarm! przesłuchuję kandydatki na nianię... 19.02.07, 22:15
      Is, a czy tej trochę ślamazarnej studentce nie dałoby się przedstawić "problemu"
      Waszej M. - rządzenia (skąd ja to znam...), żeby się nie dała wkręcić małej?
      moze jednak stać by ją było na nieco więcej stanowczości...
      bedę o Was pamiętać.
      K.
    • andevi Poszukuje niani 27.02.07, 12:27
      Mam ten sam problem.Szukamy niani dla naszego 7-miesiecznego malca, bedzie to
      jego pierwsza obca opiekunka, no i nasze pierwsze doswiadczenie jako rodzicow.
      U nas jeszcze dochodzi problem roznic kulturowychsad( Wychowanie holenderskie
      rozni sie zasadniczo od polskiego.
      Mamy do wyboru rozne formy opieki, te legalne sa sponsorowane, tzn.mozna
      wyzebrac zwrot kosztow z urzedu skarbowego albo przez pracodawce, bieda w tym,
      ze wiekszosc nian nie chce pracowac legalnie! Spodobalo mi sie cos w rodzaju
      domowego przedszkola, przyprowadza sie dziecko do niani do domu, niania ma pod
      opieka gora 4 dzieci, w roznym wieku, w tym swoje, a wiec zawsze jest to
      matka.Niania jest pod kontrola agencji posredniczacej(raz na dwa miesiace
      sprawdzaja, jak sie niania sprawuje), agencja organizuje kursy pedagogiczne,
      niania obowiazana jest przejsc kurs BHP, agencja dostarcza jej sprzet typu
      wozki na kilkoro dzieciaczkow, rowerki, lozeczka.No i w razie choroby niani
      jest zawsze zastepstwo. Godzina kosztuje 4 euro, z tym, ze do 95% mozna miec
      zwrotu kosztow.Zapisalismy sie do takiej agencji, szukaja nam wlasnie
      niani.Zaproponowali nam kogos, kto ma tez dzieciaczka w wieku naszego, ale
      kobieta jeszcze sie nie przeprowadzila do naszej miejscowosci(podobnie jak my
      zreszta, robimy jeszcze remont u siebie i siedzimy poki co u tesciowej).Co mi
      sie juz z gory nie podoba, to ze kobieta ma...zwierzaka, mianowicie kota.Znajac
      Holendrow wiem, ze zwierzak w domu jest panem i wladca, a ja bestyjkom nie
      wierze, nie wiadomo kiedy moga krzywde dziecku zrobic.My sami pozbylismy sie
      kota, wlasnie z tego wzgedu.Nasza kicia byla niemilosiernie rozpieszczona przez
      tesciowa, wiec balismy sie tego, ze bedzie zazdrosna o dziecko.
      Inna sprawa, to higiena.Z zasady Holedrzy chodza po domu w butach, rak nie myja
      po przyjsciu z dworu.No i pusc tu teraz raczkujacego malca na taka podloge,
      gdzie i bloto z butow, i siersc kocia i Bog wie jakie jeszcze brudy...Acha, i
      wszystko chlorem traktuja.Ja sama jestem mocno uczulona na chlor...
      Spacerki.Wygolaszaja dzieciaki, obowiazkowo bez czapki,gole lydki, gluty moga
      wisiec po pas.W domach tez nie za cieplo maja, optymalna temperatura to 18
      stopni.Ja w takiej marzne, a coz dopiero malec...
      Mysle wiec o sprowadzeniu niani z Polski, takiej, ktora by z nami
      zamieszkala.Tylko ze znowu nam niania potrzebna jest doslownie na kilka godzin
      tygodniowo, no i od takiej sprowadzonej z Polski tez zwrotu podatku nie
      dostaniemy...
      No i masz babo placek!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka