Dodaj do ulubionych

7 lat tłustych i 7 lat chudych

18.03.07, 15:50
Czy to się w życiu sprawdza?Jak narazie mam za co żyć ale strasznie boję
się że mogą nastąpić w życiu lata chude( np brak pracy).Czy też nad tymi
słowami się kiedyś zastanawialiście?A może ktoś z was to przeżył?Jak do tego
podejść?
Obserwuj wątek
    • zuzanna56 Re: 7 lat tłustych i 7 lat chudych 18.03.07, 17:38
      Jak na razie mamy pracę i nic nie wskazuje na to żebyśmy mieli ją stracić.
      Żyjemy sobie spokojnie i szczęśliwie. Staram się patrzeć w przyszłość
      optymistycznie. No, może czasami nachodzą mnie czarne myśli, ale rzadko.
      Niedano kupiliśmy dom (jest w budowie), w związku z czym trzeba sprzedać
      mieszkanie i wziąć kredyt. Myślę że wszystko będzie dobrze. Obyśmy tylko zdrowi
      byli i mieli pracę. Teraz pewnie będą te lata bardziej chude z powodu kredytu i
      urządzania domu ale to nic.
    • mamalgosia Re: 7 lat tłustych i 7 lat chudych 18.03.07, 18:56
      Ty to piszesz poważnie? Że to musi być taka sinusoida? No co Ty...
      • mader1 Re: 7 lat tłustych i 7 lat chudych 18.03.07, 19:26
        A nie ?
        U nas jest - jeżeli bierzemy pod uwagę nie tylko pieniądze, ale i zdrowie,
        różne zdarzenia, które " wstrząsają" domem... I jeżeli myślimy o tych 7 latach
        symbolicznie. Po prostu raz jest lepiej, raz gorzej. W stosunkach z męzem,
        wychowaniu dzieci, finansach...
        • zuzanna56 Re: 7 lat tłustych i 7 lat chudych 18.03.07, 21:08
          Jeśli chodzi o choroby to zdarzają się, niestety. Staram się wierzyć że
          wszystko będzie dobrze.Ostatnio byliśmy z synem u okulisty ( dostał okulary),
          ortodonty (dostał aparat), laryngologa (kilka razy) i neurologa. Mamy teraz
          okres badań i wizyt lekarskich.

          A z mężem...od 15,5 jest dobrze. I oby tak dalej.
          • zuzanna56 Re: 7 lat tłustych i 7 lat chudych 18.03.07, 21:09
            15,5 roku.
    • otryt 6 lat tłustych i 6 lat chudych = 12 lat 19.03.07, 11:54
      Wydaje mi się, że cykliczność naszych losów jest czymś naturalnym. Są lata
      szczęśliwe, są też lata kryzysowe. Kryzys uczy nas czegoś, pozwala prostować
      drogi. Lata szczęśliwe pozwalają odpocząć i zebrać siły... do kolejnej batalii,
      której jeszcze nie znamy. W literaturze mówi się o nocach i dniach, że
      człowiek, który zawsze ma z górki, niewiele rozumie z życia, nie potrafi
      zrozumieć innych, popada w pychę, że sobie wszystko zawdzięcza. W moim życiu
      wyraźnie widać cykl 12-letni. Lata 1968, 1980, 1992, 2004 były najtrudniejszymi
      w moim życiu. Te kryzysy pokrywają się także z kryzysami w Polsce: 1944, 1956,
      1968, 1980, 1992, wyznaczając kolejne etapy historii. 12 lat – rozpadło się
      małżeństwo moich rodziców, zawalił się nasz dom, bezpieczeństwo. 24 lata –
      rozpadł się mój związek z narzeczoną po zaręczynach, zawalił się mój
      dotychczasowy świat, aby dać szansę innemu, lepszemu. 36 lat – choroby dzieci
      wywróciły wszystkie nasze plany i kalkulacje do góry nogami, 48 lat – kryzys
      finansowy w rodzinie zatrząsł poważnie, zmienił moje relacje z ludźmi, widzenie
      spraw i rzeczywistości wokół., pokazał, że Bóg zawsze był obecny w
      najtrudniejszych momentach.
    • dorotkak Re: 7 lat tłustych i 7 lat chudych 19.03.07, 19:43
      nawet w tych latach "tłustych " trzeba pamietać, że moga nadejść i te chude
      rodzice wychowali mnie tak, że nigdy nie żyje się ponad stan a raczej ponizej,
      oszczedzając na gorsze czasy - no i powiem Wam, że w życiu moich rodziców
      faktycznie to sie potwierdziło, dzieki temu udalo się przetrwac gorsze chwile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka