mamalgosia
27.05.07, 12:45
Bardzo długo decydowałam się na założenie tego wątku. Właściwie to nie wiem,
czego się boję, rozważałam wszystkie możliwe reakcje na mój pomysł - od
obśmiania po okrzyczenie, przez obojętność. No i przecież nie ma się czego
bać, nie raz było się juz obśmianym. Więc piszę, ale z wielkimi obawami.
Jeśli więc będziecie na mnie krzyczeć, to proszę żeby to było chociaż małymi
literkami
Chodzi mi o jakieś poboczne forum do naszego WwW.
Takie o zwyczajnych rzeczach, które nie mają związku z wychowaniem w wierze.
Na przykład: ktoś zdaje jakiś egzamin, komuś urodził się siostrzeniec, kogoś
wnerwił nauczyciel dziecka, komuś wyszedł zakalec zamiast puchatej babki,
komuś innemu poleciało oczko w pończosze, a jeszcze ktoś inny zastanawia się
nad sensem życia. Wiem, że na wiele tematów można porozmawiać na innych
forach, ale dla mnie osobiście ma znaczenie Wasze zdanie, Wasze okrzyczenie,
Wasz uśmiech, Wasze wsparcie, Wasza opinia. Trochę jest to tak, jak dzwonię
do Przyjaciółki i mówię jej o tym, że Syn ma zapalenie ucha - a przecież nie
ona jest od tego, by go leczyć, prawda? Z chorym uchem idzie się do lekarza,
ale jak przy okazji Przyjaciel pogłaszcze, to i ucho szybciej się zaleczy.
Tak myślę.
Brakuje mi takich zwyczajnych rozmów z Wami. Wiele osób z tego forum bardzo
lubię i cenię, chciałabym móc z nimi porozmawiać przy przysłowiowej kawie.
Wiem, że jest wątek "pogaduchy", ale w jednym wątku jakoś mi niezręcznie
umieścić uprawę powojnika i depresję koleżanki.
Oczywiście można próbować naciągać tematykę do założeń forum (co niniejszym
czyniłam niejednokrotnie), ale może powodować to zbytnie zaśmiecanie forum,
zresztą są tematy, których nijak sensownie podciągnąć się nie da.
Rozumiem, że możecie nie mieć takiej potrzeby ani chęci. Że może to ja taka
gaduła niewyżyta, zrozumiem więc jeśli odpowiedź będzie brzmiała "nie". Tylko
spróbujcie powiedzieć mi to jakoś łagodnie żebym się nie powiesiła z
rozpaczy, jednak mam dwoje małych dzieci
Im więcej w człowieku zła
tym więcej trzeba go kochać