Dodaj do ulubionych

Za pokutę - ciekawe i mądre pokuty

29.05.07, 22:18
Pozwolę sobie pociągnąć wątek Mamałgosi, bo jest bardzo inspirujący. Jaka
pokuta otrzymana na spowiedzi została Wam w pamięci? Bo była mądra, trafiona,
trudna a może zaskakująca?
Przypominają mi się tutaj dwie historie. Jedna to opowiedziana przez
Małgorzatę Musierowicz historia o hrabinie, która puszczała plotki. Ksiądz za
pokutę kazał jej rozpruć poduszkę i wyzbierać piórka po jednym...
A druga dotyczy mojej własnej babci. Opowiadała mi kiedyś, że dostała za
pokutę odmówienie z serca jednego Ojcze Nasz. I opowiadała, ile się
namęczyła, żeby tę jedną modlitwę odmówić właśnie tak, jak uważała, że trzeba.
Mój spowiednik za pokutę na ogół zadaje mi medytacje. Też się musiałam nieźle
nagimnastykować, żeby to zrobić porządnie smile))
Obserwuj wątek
    • kamilla14 Re: Za pokutę - ciekawe i mądre pokuty 30.05.07, 01:27
      Dla mnie duza pokuta jest samo pojscie do spowiedzi - jakos ciezko mi sie pozbyc
      niedojrzalego nastawienia, ze ksiadz w konfesjonale mnie co najmniej skrzyczy.
      Tak wiec gdy ostatnio dostalam za pokute spojrzenie na obraz Jezusa Miłosiernego
      i "przytulenie" do niego, uznalam, ze wiecej mi daje taka wlasnie krotka
      modlitwa "na biezaco",niz wymyslne litanie,nad ktorymi w domu ciezko sie skupic
      (skadinad wielce pozyteczne).
      A mozna tak o pokutach jawnie rozmawiac?wink
      k
      • minerwamcg Re: Za pokutę - ciekawe i mądre pokuty 30.05.07, 10:10
        > A mozna tak o pokutach jawnie rozmawiac?wink

        Tajemnica spowiedzi obowiązuje księdza smile Nawet jemu wolno jednak
        powiedzieć "miałem kiedyś penitentkę, której za pokutę kazałem iść na kawę ze
        swoją teściową" - oczywiście jeżeli z wypowiedzi nie można wywnioskować, o kim
        mowa.
        • kann2 Re: Za pokutę - ciekawe i mądre pokuty 30.05.07, 13:21
          Z jednego artykułu z prawa kanonicznego:

          Nie tylko spowiednik i osoby postronne są zobowiązane do milczenia o tym, co
          wiedzą ze spowiedzi. Także sam penitent powinien zachować w tym względzie
          należytą dyskrecję, nade wszystko w odniesieniu do tego, co usłyszał od
          spowiednika. I to nie tylko z szacunku dla świętości sakramentu i własnego
          dobra, ale także – niejako na zasadzie wzajemności – respektując prawo do
          intymności spowiednika związanego tajemnicą spowiedzi. Mówił o tym papież Jan
          Paweł II w przemówieniu do Penitencjarii Apostolskiej z 12 III 1994 r.: „Ta
          absolutna powściągliwość w mówieniu ma służyć bezpośrednio dobru penitenta. Tak
          więc nie popełnia on grzechu i nie podlega on karze, jeśli z własnej woli i bez
          szkodzenia innym wyznaje poza spowiedzią to, z czego się spowiadał. Jest jednak
          rzeczą oczywistą, że powinien ze swej strony zachować milczenie na temat tego,
          co spowiednik – ufając jego dyskrecji – powie mu w czasie spowiedzi
          sakramentalnej. Wynika to z samego charakteru spowiedzi, obowiązku swoistej
          wzajemności i – powiedziałbym – lojalności wobec spowiadającego kapłana”.
          L’Osservatore Romano (wydanie polskie), 15 (1994), nr 5, s. 21, n. 5.
          • minerwamcg Re: Za pokutę - ciekawe i mądre pokuty 30.05.07, 14:12
            Owszem, ale w mówieniu o tym, co się dostało za pokutę żadnej niedyskrecji nie
            ma. Gdyby ksiądz podczas spowiedzi powiedział coś osobistego - owszem,
            wypadałoby być dyskretnym. Gdyby powiedział np. "mnie też się to zdarzyło"...
            A pokuta służy zbudowaniu grzesznika - dawniej były pokuty, które w ogole
            odprawiało się publicznie - więc i opowiedzenie o jakiejś niestandardowej
            prktyce religijnej zadanej jako pokuta może być budujące. Dla mnie np. historia
            o babcinym Ojcze Nasz jest budująca bardzo.
          • mama_kasia Re: Za pokutę - ciekawe i mądre pokuty 30.05.07, 14:12
            Dziękuję smile Tak czułam, ale pewności brakowało i przede
            wszystkim uzasadnienia.
            • minerwamcg W porządku, cofam pytanie 30.05.07, 14:49
              i niech moderatorzy usuną temat.
              • direta Re: W porządku, cofam pytanie 05.06.07, 13:26
                minerwamcg napisała:

                > i niech moderatorzy usuną temat.

                Moim zdaniem nie jest to zdrada tajemnicy spowiedzi, co juz powyzej ktos pieknie
                uzasadnił (ze to słuzy ku zbudowaniu - innymi słowy - po owocach poznacie)
                Księża tez czasem na kazaniu mówią o takim czy innym przypadku z konfesjonału i
                jesli nie podają takich szczegółów, ktore mogłyby w jakikolwiek sposob umozliwic
                zidentyfikowanie penitenta, to nie jest w zaden sposob zdrada tajemnicy.
                Tak samo jak ksiadz sie duzo w konfesjonale uczy, tak moze nauczac innych.
                Lepiej przeciez uczyc sie na cudzych bledach niz na swoich.

                Temat moim zdaniem jest OK
                • minerwamcg Re: W porządku, cofam pytanie 05.06.07, 15:08
                  No ba, ale jak mi ktoś z jednej strony zajeżdża prawem kanonicznym a z drugiej
                  JPII... Też uważam, że taka dyskusja może służyć zbudowaniu i po to ten temat
                  założyłam.
                  • direta Re: W porządku, cofam pytanie 05.06.07, 15:20
                    Ale jak sama widzisz - vox populi, vox Dei wink bo wątek i tak się rozwinął sam,
                    mimo prawa kanonicznego wink
                    • minerwamcg Re: W porządku, cofam pytanie 06.06.07, 00:20
                      Może dlatego, że w prawie kanonicznym nic na ten temat nie ma smile Sprawdziłam.
                      • isma Re: W porządku, cofam pytanie 06.06.07, 08:12
                        Nieee, Kann chyba dokonal skrotu myslowego - ze artykul, w sensie: publikacja z
                        zakresu prawa kanonicznego, a nie konkretny zapis kodeksowy.
                        • kann2 Re: W porządku, cofam pytanie 06.06.07, 08:52
                          Prawo kanoniczne nie zabrania, by penitent mówił o tym, co usłyszał od
                          spowiednika. Jan Paweł II powiedział jednak - była to wypowiedź papieża, nie
                          ustawa - iż nie jest to wskazane, a penitent ma moralny obowiązek zachowania
                          milczenia w tej sprawie.

                          Co do uzywania przez księży przykładów z konfesjonału w kazaniach,
                          rekolekcjach, a także w prywatnych rozmowach, zostało to zakazane przez
                          następczynię świętej Inkwizycji, czyli Kongregację św. Oficjum 9 czerwca 1915
                          r.
                          • isma Re: W porządku, cofam pytanie 06.06.07, 09:19
                            Carissime, jestes niezastapiony wink)).

                            Ale z tym zakazem uzywania uanonimowionych przykladow z konfesjonalu, to mam
                            taka refleksje, ze skoro sie (kazdy ma swojego mola, ktory go gryzie, a moj
                            ostatnio jest wlasnie ten wink)) spowiada w czasie Mszy sw., to i opowiadac
                            historie z konfesjonalu na ambonie sie jeszcze dlugo bedzie...
                            • kann2 Re: W porządku, cofam pytanie 06.06.07, 12:08
                              No, bo zakaz z 1915 nie jest księżom znany, a w rzeczywistości stacił moc
                              prawną w 1917 r. wraz z wejsciem w zycie Kodeksu Prawa Kanonicznego. Co do
                              zakazu spowiadania podczas mszy św., to chyba nie ma takiego...
                              • isma Re: W porządku, cofam pytanie 06.06.07, 12:16
                                No, w sensie prawnym zakazu nie ma.
                                Ale Euchristicum mysterium i rytual Obrzedow pokuty sie wypowiadaja o tej
                                praktyce z dezaprobata, bym powiedziala.
                                • mader1 Re: W porządku, cofam pytanie 06.06.07, 13:08
                                  Ismo, ale może taka spowiedź w czasie mszy św. nie jest całkiem bez sensu.
                                  Może dla tych, którzy przychodzą tylko na mszę i to wtedy , gdy im pasuje,
                                  taka klęcząca penitentka - mader- sąsiadka przypomina, że w ogóle coś takiego
                                  jak sakramnet pokuty jeszcze, pomimo wszystkich rewolucyjnych zmian wokól,
                                  istnieje wink
                                • kann2 Re: W porządku, cofam pytanie 06.06.07, 15:58
                                  www.kkbids.episkopat.pl/anamnesis/29/2.htm#etykieta4
                                  Sakrament pokuty i pojednania oraz Msza święta.

                                  W oficjalnym organie Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny
                                  Sakramentów, "Notitiae" 37 (2001) 259-260, ukazała się odpowiedź na następujące
                                  pytanie:
                                  Istnieją pewne rozporządzenia, które odnoszą się do czasu sprawowania sakra-
                                  mentu pokuty: Czy np. wierni mogą przystępować do sakramentu pokuty w czasie
                                  celebracji Mszy świętej?

                                  Na temat sprawowania sakramentu pokuty szczegółowe przepisy znajdują się w
                                  instrukcji Eucharisticum mysterium z 25 maja 1967 r., w której jest następujące
                                  zale-cenie: "Wytrwale należy przyzwyczajać wiernych, aby przystępowali do
                                  sakramentu pokuty poza Mszą św., zwłaszcza w określonych godzinach, tak aby
                                  jego udzielanie dokonywało się w spokoju i z prawdziwą ich korzyścią, jak
                                  również nie przeszkadza-ło im w czynnym uczestnictwie we Mszy św." (nr 35).
                                  Przepisy te zostały raz jeszcze przypomniane w księdze Obrzędy pokuty (nr 13)
                                  wraz z zaznaczeniem, że "pojedna-nie penitentów może odbywać się o każdej porze
                                  i w każdym dniu" (tamże).

                                  Jakkolwiek tę radę rozumieliby pasterze sprawujący troskę duchową nad wiernymi,
                                  to jednak niech nie zaprzestają zachęcać i pomagać im, aby w sakramencie pokuty
                                  szu-kali dobra duszy i w miarę możliwości przystępowali do niego poza czasem i
                                  miejscem celebracji Mszy św. Z drugiej jednak strony przepis ten w żaden sposób
                                  nie może prze-szkodzić kapłanom, z wyjątkiem celebrującego Mszę św., w
                                  słuchaniu spowiedzi wier-nych, którzy tego pragną także w czasie sprawowania
                                  Mszy św.

                                  W naszej zwłaszcza epoce, w której dla wielu zaciemniło się kościelne znaczenie
                                  grzechu i sakramentu pokuty, a pragnienie przystępowania do tego sakramentu
                                  bardzo zmalało, pasterze wszystkimi swymi siłami powinni popierać częste
                                  korzystanie z tego sakramentu przez wiernych. Dlatego kan. 986 § 1 Kodeksu
                                  prawa kanonicznego stano-wi: "Każdy, komu na mocy urzędu została zlecona troska
                                  duszpasterska, jest obowiąza-ny dbać o to, aby wierni jemu powierzeni mogli się
                                  wyspowiadać, jeśli w sposób uza-sadniony o to proszą, a także by dać im
                                  sposobność przystępowania do indywidualnej spowiedzi, w ustalonych i dogodnych
                                  dla nich dniach i godzinach".

                                  Sprawowanie sakramentu pokuty stanowi rzeczywiście jedną z posług właściwych
                                  kapłanowi. Wierni zaś nie tylko są zobowiązani do wyznawania grzechów (por.
                                  kan. 989), lecz także "mają prawo otrzymywać pomoce od swoich pasterzy z
                                  duchowych dóbr Kościoła, zwłaszcza zaś słowa Bożego i sakramentów" (kan. 213).

                                  Jest oczywiste, że wolno także spowiadać w czasie celebracji uroczystych Mszy
                                  św., ilekroć przewiduje się, że wierni poproszą o tę posługę. Jeśli odbywa się
                                  konce-lebracja Eucharystii, trzeba poprosić niektórych kapłanów, aby
                                  powstrzymali się od koncelebracji i byli do dyspozycji wiernych, którzy
                                  chcieliby przystąpić do sakramen-tu pokuty.

                                  Trzeba jednak pamiętać, że sakramentu pokuty nie wolno łączyć ze Mszą św., tak,
                                  aby odbywała się tylko jedna czynność liturgiczna.
                      • sunday kanony 983 i 984 06.06.07, 13:31
                        > Może dlatego, że w prawie kanonicznym nic na ten temat nie ma smile Sprawdziłam.

                        No właśnie, w prawie kanonicznym nic nie ma o obowiązku milczenia spowiadającego
                        się. Dla porządku - o tajemnicy spowiedzi mówią kanony 983 i 984:

                        Kan. 983 -
                        § 1. Tajemnica sakramentalna jest nienaruszalna; dlatego nie wolno spowiednikowi
                        słowami lub w jakikolwiek inny sposób i dla jakiejkolwiek przyczyny w
                        czymkolwiek zdradzić penitenta.
                        § 2. Obowiązek zachowania tajemnicy ma także tłumacz, jeśli występuje, jak
                        również wszyscy inni, którzy w jakikolwiek sposób zdobyli ze spowiedzi
                        wiadomości o grzechach.

                        Kan. 984 -
                        § 1. Bezwzględnie zabrania się spowiednikowi korzystania z wiadomości uzyskanych
                        w spowiedzi, powodujących uciążliwość dla penitenta, nawet przy wykluczeniu
                        wszelkiego niebezpieczeństwa wyjawienia.
                        § 2. Kto posiada władzę, nie może w żaden sposób korzystać w zewnętrznym
                        zarządzaniu z wiadomości, jakie uzyskał o grzechach wyznanych w jakimkolwiek
                        czasie w spowiedzi.
          • a_weasley Re: Za pokutę - ciekawe i mądre pokuty 30.05.07, 20:01
            kann2 napisał:

            > Z jednego artykułu z prawa kanonicznego:

            > Nie tylko spowiednik i osoby postronne są zobowiązane do milczenia o tym, co
            > wiedzą ze spowiedzi.

            Bogu dzięki nie jest to napisane w prawie kanonicznym. W katechizmie też nie,
            jest jedynie o tajemnicy spowiedzi po stronie spowiednika (t. 1467). W istocie
            pamiętam ze swoich katolickich czasów katechetę, który uchylił się od rozmowy
            przy drugim księdzu o czymś, z czegom się był jemu właśnie spowiadał
            poprzedniego dnia, i kazał sobie opowiedzieć od początku.
            Jednakowoż ten sam ksiądz opowiadał na lekcji o przykładach, jak się spowiadać
            nie należy. I ze spowiedzi właśnie wiedział, że ludzie potrafią w innej parafii,
            gdzie pracował, stawiać świecę przed ołtarzem na intencję, "aby X tak skapiał
            jako ta świeca".
            Tajemnica w drugą stronę nie ma zresztą sensu choćby i dlatego, że nauki
            spowiednika mogą być przydatne nie tylko penitentowi, ale i osobom trzecim; w
            istocie często tak bywa.
    • mama_kasia Re: Za pokutę - ciekawe i mądre pokuty 30.05.07, 08:05
      Pewien mąż w ramach pokuty musiał kupić żonie kwiatek smile
      • kasia_ol1 Re: Za pokutę - ciekawe i mądre pokuty 30.05.07, 09:46
        mama_kasia napisała:

        > Pewien mąż w ramach pokuty musiał kupić żonie kwiatek smile

        a pewna żona w ramach pokuty miała na trochę "pozbyć się" dzieci i zaprosić męża
        na randkę smile
    • pysio8 Re: Za pokutę - ciekawe i mądre pokuty 30.05.07, 09:21
      Zamiast biadolenia i narzekania zacząć dziękować, że tak bardzo Pan Bóg mnie
      kocha i odkrywać te momenty Jego miłości do mnie.
    • loya2005 Re: Za pokutę - ciekawe i mądre pokuty 30.05.07, 10:50
      u Dominikanów we Wrocku przeor ogłosił kiedyś (był to Wielki Tydzień), że
      pokutą będzie stanie w kilometrowych kolejkach do spowiedziwink
    • justyna.ada Re: Za pokutę - ciekawe i mądre pokuty 30.05.07, 11:40
      "pewnej penitentce" ksiądz (nawiasem niezły kaznodzieja...) nakazał przez ileś
      tam tygodni do niedzielnych czytań pisać kazanie.

      (nie czytał smile))
    • isma Re: Za pokutę - ciekawe i mądre pokuty 30.05.07, 20:07
      Czyli ze co - wywalic?
    • katriel Re: Za pokutę - ciekawe i mądre pokuty 30.05.07, 20:16
      Mnie kiedyś, jeszcze jako nastolatce, spowiednik za pokutę kazał upiec ciasto.
      Upiekłam szarlotkę i zaniosłam kawałek do szkoły, żeby poczęstować swojego
      chłopaka. Od tego czasu minęło szesnaście lat, z czego niemal połowę jesteśmy
      małżeństwem, a on do dziś to z rozrzewnieniem wspomina.
    • ese1 bedac narzeczonymi 30.05.07, 20:29
      a pozniej nawet tez czasami - spowiadal nas znajomy ksiadz, zazwyczaj jedno po
      drugim wchodzilismy do spowiedzi, ale pokute mielismy zbiorowa - zazwyczaj sami
      musielismy sobie cos wymyslic, w zaleznosci od czasu i sytuacji, a na nastepnej
      spowiedzi mielismy mu powiedziec co to bylo. Bardzo nam sie to podobalo, bo
      nauczylo nas to przede wszystkim wspolnej modlitwy.
    • mamakini Re: Za pokutę - ciekawe i mądre pokuty 05.06.07, 08:16
      Niespełna rok temu otrzymałam jako pokutę nakaz rzucenia palenia. Rzuciłam,
      mimo że wcześniejsze próby zawsze kończyły się fiaskiem. Czułam się po prostu
      zobowiązana do wypełniania pokuty i okazało się to, w moim przypadku,
      wystarczajacą motywacją.
      • jusiadyk Re: Za pokutę - ciekawe i mądre pokuty 07.06.07, 23:53
        Niedawno za pokutę dostałam polecenie odwiedzenia kogoś kogo dawno juz miałam
        odwiedzić. Dodam, że z treści spowiedzi nie wynikało, że jest taka sytuacja. A
        była.
        • lucasa Re: Za pokutę - ciekawe i mądre pokuty 08.06.07, 17:42
          Ja kiedys dostalam za pokute pomodlic sie za osobe z ktora nie mialam dobrych
          relacji. Cenne doswiadczenie! smile
          A
          • netus Re: Za pokutę - ciekawe i mądre pokuty 11.06.07, 08:41
            Dostałam kiedyś pokutę od ks. Jana Twardowskiego w Warszawie (czasy
            studenckie): "znajdź na Nowym Świecie jakąś biedronkę, albo motyla, zopbaczysz
            jakie to trudne, ale jak cie to ucieszy"
            • minerwamcg Re: Za pokutę - ciekawe i mądre pokuty 11.06.07, 22:52
              Arthur (kiedy mu to przeczytałam): "Gdyby księdza Twardowskiego nie było,
              należałoby go wymyślić!"
    • szwedka_kredka Re: Za pokutę - ciekawe i mądre pokuty 27.06.07, 12:27
      Spowiadałam się z mężem (przyszłym) u Jezuitów dzień przed ślubem. Ja jako
      pokutę miałam zmówić modlitwę za mojego męża i podziękować, że go poznałam -
      mój mąż miał podziękować i pomodlić się za mnie.
      A z życia już małżeńskiego pamiętam księdza, który kazał mi ugotować mężowi
      dobry obiad i innego, który zadał mi przeczytanie "Rozmów z Bogiem".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka