Dodaj do ulubionych

Jesli do jakiego miasta wejdziecie...

03.07.07, 12:56
Kazali mi w osobnym watku, to pisze.

Bede w Warszawie w niedziele. Wyglada na to, ze wdepnelam, bo zupelnie
niespodziewanie zaczyna sie przy tej okazji jakis zjazd organizowac ;-O. Z
racji liczby chetnych pewnie sie spotkamy w jakiejs knajpie w centrum, a
jesli pogoda bedzie korzystna, to przeflancujemy sie do parku. Godziny przed
i okolopoludniowe, do okolo 15.00. Szczegoly na priv.
Obserwuj wątek
    • mader1 Re: Jesli do jakiego miasta wejdziecie... 03.07.07, 13:52
      tytuł dałaś śliczny

      > Kazali mi w osobnym watku, to pisze.

      cudownie się z Tobą współpracuje smile
      • isma Re: Jesli do jakiego miasta wejdziecie... 03.07.07, 15:48
        No, tytul to nie do konca moja zasluga wink)).
    • mader1 Gość w dom... 08.07.07, 18:20
      Błogosławieni Goście smile Jak dobrze, że zajeżdżają czasem do Warszawy... smile
      Mobilizuje się wtedy okoliczna ludność, naradza, pomimo licznych przeszkód i
      przeciwności losu, wyjazdów i powrotów, zdziwionych spojrzeń członków rodziny
      ( " Spotkanie ? Forum ? W niedzielę ? Jakie koleżanki, jakie forum ?"), wakacji
      i niepewnej pogody UDAJE SIĘ JEJ SPOTKAĆ.
      Żadne poważne ustalenia na szczycie nie zapadły.Bo szczytu nie było wink
      Kobiety po prostu wcisnęły swoje codzienne nakrycia głowy, zwane moherami i
      usadziły się przy kawiarnianym, okrągłym stoliku. Obsługa zapobiegawczo
      wcisnęła tę zwartą grupę do przytulnego, oddalonego od reszty gości kącika.
      Przytulająca się para, siedząca naprzeciwko opuściła lokal dośc szybko wink
      Zaraz... zaraz jak Kulinka wspomniała coś o Duchu św. wink Hasła nie trzeba było
      używać, od razu rzucałyśmy się w oczy ...
      Nie mogłam się nacieszyć :i Solenizantką i Gościem i Zmęczoną , Cichutką
      Samboragą, Kazią, którą tak rzadko teraz czytamy na forum, żywiołową Kulinką...
      Gadałyśmy jedna przez drugą, nie mogąc zachować powagi, berety co i raz zsuwaly
      się z przetłuszczonych, posiwiałych włosów. Nic to... gorąco było smile Od
      uśmiechów i od śmiechu....
      Pozdrawiam wszystkich, którym nie udało się dotrzeć
      Do następnego Gościa wink
      • kulinka3 Re: Gość w dom... 08.07.07, 18:30
        Następnym razem wejdę z litanią na ustachwink)) Wykurzę cały lokal, zostawiając
        jedynie obsługę.
        Było przemiło!!!!!!!!!!!
        Do następnego razu. Mam nadzieję w jeszcze większym składzie.
        • mader1 Re: Gość w dom... 08.07.07, 18:48
          kulinka3 napisała:

          > Następnym razem wejdę z litanią na ustachwink))

          Ale śpiewaną - do Wszystkich Świętych - my podchwycimy smile)))
          Przemiło smile i wesoło smile
          • kulinka3 Re: Gość w dom... 08.07.07, 19:00
            mader1 napisała:

            >
            > Ale śpiewaną - do Wszystkich Świętych - my podchwycimy smile)))
            A wiesz,że właśnie o tej myślałamwink) Szczęsnego Potockiego uwzględnię rzecz jasna!
            Ściskam!
            • mader1 Re: Gość w dom... 08.07.07, 19:10
              To ulubiona mojego męża smile

              "Szczęsnego Potockiego uwzględnię rzecz ja
              > sna!"

              Ludzie !!! ( jak mawiają u mnie na wsi)! Felińskiego, Felińskiego smile

              Także ściskam
              • kulinka3 Re: Gość w dom... 08.07.07, 19:41
                mader1 napisała:


                >
                > Ludzie !!! ( jak mawiają u mnie na wsi)! Felińskiego, Felińskiego smile
                >
                Upsss
                dobrze,dobrze do czasu spotkania wkuję na blachęwink))
      • pysio8 Re: Gość w dom... 08.07.07, 19:56
        Kochane smile) tak bardzo cieszę się z tego spotkania.
        Dobrze było na Was popatrzeć, nie mogłam się oprzeć, żeby się nie wgapiaćsmile
        w roześmiane twarze. Zostałam niezwykle obdarowana Waszą obecnością i
        przepięknymi prezentamismile
        Bardzo gorąco Wam za wszystko dziękuję!

        Nawet rodzina specjalnie nie protestowała, kiedy dzisiaj wychodziłam na nasze
        spotkanie.
        Jestem bardzo szczęśliwasmile)) Do zobaczenia w przyszłości.

        • mader1 Re: Gość w dom... 08.07.07, 20:06
          smile a ja się cieszę, że ono odbyło się akurat dzisiaj smile
          • pysio8 Re: Gość w dom... 08.07.07, 20:18
            a jak ja się cieszę!smile))Maderkusmile)

            "czterdzieści lat minęło jak jeden dzień"...
            • glupiakazia Re: Gość w dom... 09.07.07, 09:52
              > "czterdzieści lat minęło jak jeden dzień"...

              ojej, Pysieńku, nie wiedziałam... ach, to Cię jeszcze wyściskam zalegle
              urodzinowo następnym razemsmile

              Bardzo, bardzo się cieszę, że udało mi się dotrzeć choć na chwilę, uwielbiam te
              moherowe klimatysmile. Bardzo fajne babki jesteściesmile

              Kulinko, a z Ciebie to istny wulkansmile)
              • pysio8 :)))) 09.07.07, 10:20
                Kochana, ogromnie cieszę się, że byłaś i to w dodatku z córeczkąsmile)
              • kulinka3 Re: Gość w dom... 09.07.07, 10:33
                glupiakazia napisała:

                > > "czterdzieści lat minęło jak jeden dzień"...
                >
                > ojej, Pysieńku, nie wiedziałam... ach, to Cię jeszcze wyściskam zalegle
                > urodzinowo następnym razemsmile

                Rany gościa, 40 lat?????
                Nigdy bym Ci 40 nie dała.


                > Kulinko, a z Ciebie to istny wulkansmile)

                Następnym razem postaram się trochę powściągnąćwink)).









                • mader1 Re: Gość w dom... 09.07.07, 11:09
                  > Następnym razem postaram się trochę powściągnąćwink)).

                  Niiieee ! ! ! Nie będzie wtedy tak wesoło smile)))
                  • glupiakazia Re: Gość w dom... 09.07.07, 11:47
                    > > Następnym razem postaram się trochę powściągnąćwink)).
                    >
                    > Niiieee ! ! ! Nie będzie wtedy tak wesoło smile)))

                    Tak, tak! To znaczy: NIE!!! Nie powściągaj się, broń Boże!!! smile))
                    Wręcz przeciwniesmile)
                • isma Re: Gość w dom... 09.07.07, 11:32
                  A bo wiecie, bycie moherem konserwuje wink)). Zadna z Was na swoja metryke nie
                  wyglada. Nic dziwnego - jak sie czlowiek umartwia, zero zabaw (czasy zakazane),
                  seksu (tylko w dni dozwolone), uciech stolu (miod i szarancza), to tak sie to
                  konczy wink)).
                  • mader1 Re: Gość w dom... 09.07.07, 11:37
                    to tak sie to
                    > konczy wink)).

                    Jak ? Ze jak człowiek , tfu... moher knajpę zobaczy, to szaleje ????? wink
                    Zebyście to moje urządzenie , na którym piszę teraz zobaczyli, pęklibyście ze
                    śmiechu smile))
                    • isma Re: Gość w dom... 09.07.07, 11:53
                      N_I_E T_O mialam na mysli.
                      Tylko to, zesmy sa ciagle - z wygladu rowniez, rzecz jasna - jako dzieci wink)).


                      Rzucam haslo: lepszy brewiarz niz botoks wink)).
                      • mader1 Re: Gość w dom... 09.07.07, 12:22
                        smile))
                • pysio8 Re: Gość w dom... 10.07.07, 08:20
                  kulinka3 napisała:


                  > Rany gościa, 40 lat?????
                  > Nigdy bym Ci 40 nie dała.
                  >

                  Dziękuję za komplement smile

                  A wczoraj spotkałyśmy się z Alex smile)w tym samym lokalusmilei było równie miłosmile))




                  • alex05012000 Re: Gość w dom... 10.07.07, 10:41
                    tak, tak, potwiedzam! nareszcie wiem gdzie jest ten uciekający [pędzący]
                    królik... odbyłam z Pysiem miłe pogaduszki i zjadłam wspaniałe cytrynowe
                    ciastko... a w niedzielę niestety nie mogłam być na spotkaniu, byłam poza
                    warszawą, w ważnych skądindąd sprawach rodzinnych...ale Pysio zdał mi
                    szzcegółową relację...pozdrawiam alex
                    • mader1 Re: Gość w dom... 10.07.07, 12:49
                      dobrze, ze sie spotkałyscie smile nastepnym razem sprobujemy w wiekszym gronie smile
                    • pysio8 Re: Gość w dom... 10.07.07, 14:32
                      alex05012000 napisała:


                      Pysio zdał mi
                      > szzcegółową relację...


                      no ja się bardzo starałam zrelacjonować całość, ale że byłam oszołomiona
                      spotkaniem niedzielnym, to mogłam coś przeoczyć.

                      Dlatego uprasza się smile)) powtórzyć spotkanie w większym groniesmile)))

                      A... Alexsmile) popijałam dzisiaj kawkę i nuciłam: " więc chodź pomaluj mój świat
                      na żółto i na niebiesko..."
      • samboraga Re: Gość w dom... 09.07.07, 11:34
        ja też się cieszę ze spotkaniasmile))
        to było moje pierwsze 'forumowe', więc napiszę, choć to wcale nie odkrywcze -
        jakoś inaczej Was sobie wyobrażałamwink))
        • mader1 Re: Gość w dom... 09.07.07, 11:41
          > jakoś inaczej Was sobie wyobrażałamwink))
          smile)))
          Długie, jasne włosy, skrzydła i miecze w dłoni ? smile))
          Rozczarowałaś się ? To teraz musisz ochłonąć smile
          A ja uważam, że Twój nick jest bardzo udany. Ty masz jakieś takie Samboragowate
          oczy i zagadkowy , powściągliwy uśmiech smilePo prostu Samboraga.
          Ismę wyobrażałam sobie podobnie, jak wygląda.
          Tylko Kulinka przerosła moje najśmielsze oczekiwania wink
          • isma Re: Gość w dom... 09.07.07, 11:51
            Tak, zdecydowanie Samboraga jest Samboraga wink)). Pogadamy jeszcze, prawda?
            Co do Kulinki, to ja mialam czas przywyknac, wiec zaskoczenie nie bylo tak
            duze, no, ale, yyyyh, istotnie, u Kulinki rozziew miedzy swiatobliwym
            wizerunkiem unizonego ducha posluszenstwa na pismie a dynamiczna, pewna siebie
            osoba w realu jest najwiekszy... wink)).

            Sluchajcie - trudno bedzie mi Wam podziekowac tak, jak na to zaslugujecie. No,
            bo wiecie - wart jest robotnik zaplaty swojej wink)). Cudnie bylo.
            A teraz azymut prosze na Korbielow wyliczyc wink)).
            • kulinka3 Re: Gość w dom... 09.07.07, 16:10
              Isma napisała:
              u Kulinki rozziew miedzy swiatobliwym
              > wizerunkiem unizonego ducha posluszenstwa na pismie a dynamiczna, pewna siebie
              > osoba w realu jest najwiekszy... wink)).

              Ismo kochana moja, czy Ty chcesz powiedzieć,że te dynamiczne są raczej
              nieposłuszne,hę?
              • isma Re: Gość w dom... 09.07.07, 16:42
                He, ujme to tak, ze tym dynamicznym to zapewne ze znacznie wiekszym trudem
                przychodzi wink)). Tym bardziej zatem chapeau bas przed Pania wink)).
            • samboraga Re: Gość w dom... 10.07.07, 11:44
              >Pogadamy jeszcze, prawda?

              no więc...ja zdecydowanie bardziej jestem/czuję się człowiekiem pisania niż
              gadania, jak to było widać w niedzielęwink))))
              ale niedosyt gadania mam, jak najbardziej, tylko okazji ciągle mało, liczę na
              Korbielówsmile))
              Mader, wczorajszy dzień niestety ochłonąć mi nie pozwolił, może dzisiaj będzie
              lepiej...no, musi być lepiej, choć na razie nasze plany wzięło w łebsad
              A za spotkanie jeszcze raz dziękuję, słuchało się wspanialesmile))
          • glupiakazia Re: Gość w dom... 09.07.07, 11:51
            > Długie, jasne włosy, skrzydła i miecze w dłoni ? smile))

            Eee tam, żeby od razu jasne i długie. Chciałoby sięsmile) Tłuste, wystające spod
            beretusmile)
    • mama_kasia Re: Jesli do jakiego miasta wejdziecie... 16.07.07, 10:34
      Dziewczyny, ale to się fajnie czyta smile))
      Cieszę się z Waszej radości smile
      ...A ja we Wrocławiu spotkałam się z Jol5po i jej 6 dzieci smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka