Dodaj do ulubionych

Kocham Cię, lubię Cię...

05.09.07, 08:44
Czy dostajecie takie sygnały z otoczenia ? Czy są Wam potrzebne
dobre słowa ? Czy rozpędzeni wokół Was bliscy i dalsi zwracają Wam
jedynie uwagę, gdy coś idzie nie tak lub popełniliście błąd ?
Czy można się tego nauczyć, nawet gdy się jest osobą surową i
skrytą ? Zauwazyłam, że są ludzie, którzy zostawiają za
sobą "uśmiechnietą drogę"...
Obserwuj wątek
    • mama_kasia Re: Kocham Cię, lubię Cię... 05.09.07, 09:26
      Z otoczenia bardzo bliskiego - tal wink))
      Z dalszego raczej nie, choć z pewnego - tak wink

      Jestem przekonana, że można się tego nauczyć i choć
      takie wyuczone może wydawać się gorsze, to jednak warto to
      docenić, bo musiało wiele kosztować.

      Mamy w domu takie powiedzonko: każdy potrzebuje trochę ciepła smile
      Uruchamia się w chwilach, gdy jest za mało uśmiechu i słów
      (bo one są ważne, bo ważne jest to, aby mówić, a nie tylko
      czynić).
      • dorotkak Re: Kocham Cię, lubię Cię... 05.09.07, 09:36
        ja to chyba jestem mistrzynia w wysylaniu tych sygnalow, az czasami
        slysze, ze za bardzosmile
        chyba w kazdym siedzi takie duze dziecko, łase na słowne
        pogłaskaniesmile
        • mader1 dorotkak :) 05.09.07, 09:40
          nigdy nie jest za bardzo smile
          to tym razem ja Cię ściskam bardzo mocno smile
          • dorotkak mader1 - dzieki, dzieki dzieki! 05.09.07, 10:28
            bo u nas leje jak z cebrasmile
      • mader1 Re: Kocham Cię, lubię Cię... 05.09.07, 09:37
        Właśnie... mam wrażenie, że jest ogólna tendencja do szybkiego
        przyzwyczajania się do tego, co dobre wink
        Także tendencja do przyzwyczajania się, że pewne osoby, dzieci są
        zawsze w porządku, zawsze na czas, zawsze przygotowane, zawsze
        odpowiedzialne. Takie są i już. A przecież je też to kosztuje sporo
        wysiłku smile
        Każdy potrzebuje trochę ciepła smile zwłaszcza jesienią smile
    • maika7 Re: Kocham Cię, lubię Cię... 30.08.08, 18:17
      > Czy dostajecie takie sygnały z otoczenia ?

      Tak, bo "wdepnełam" w otwarte najbliższe otoczenie (najbliższe = ludzie z
      którymi jestem blisko związana - niekoniecznie rodzina)

      >Czy są Wam potrzebne dobre słowa ?

      bardzo, ale takie do których mam zaufanie, ze sa prawdziwe

      > Czy rozpędzeni wokół Was bliscy i dalsi zwracają Wam
      > jedynie uwagę, gdy coś idzie nie tak lub popełniliście błąd ?

      Nie smile))

      > Czy można się tego nauczyć, nawet gdy się jest osobą surową i
      > skrytą ?

      Tak. Ja jestem surowa i skryta. I emocjonalnie 'stabilna" - co wyraża sie tym,
      ze części osób, które mnie nie znają musze tłumaczyć, ze np. cieszę sie, choć
      tego nie widać. Bo to wszystko - radość, szczęście, rozpacz, smutek itd..,
      zazwyczaj sa we mnie gdzieś tam pochowane przed oczami innych.
      Mam klopot z dawaniem sygnałow innym. Miałam kłopot z odbieraniem dawanych mnie.
      Moze dlatego dbam bardzo, zeby byl przepływ tych sygnałow.
    • atama Re: Kocham Cię, lubię Cię... 25.08.09, 11:56
      Nie wymuszam na dzieciach wyznań miłości, nie pytam (nigdy), czy
      kochają.
      Tym większe wrażenie, gdy nasz 2-latek powiedział, że kocha. Sam z
      siebie. O rety - myślałam, że padnę wtedy smile)))
    • otryt Re: Kocham Cię, lubię Cię... 25.08.09, 12:19
      mader1 napisała:

      >Czy są Wam potrzebne dobre słowa ?

      Wszyscy tego potrzebują. Warto to sobie wciąż przypominać, że trzeba
      dawać ciepło innym. U mnie różnie z tym bywa, zarówno z dawaniem
      ciepłych słów, jak i z otrzymywaniem, szczególnie wtedy, gdy zarówno
      mój, jak i wszystkie inne akumulatory wokół są dość rozładowane.
      Ogólny deficyt energii, gdy wszyscy zmęczeni lub przywaleni ogromem
      problemów. Warto pamiętać, że gdy samemu wysyła się więcej ciepła w
      świat, to niejako automatycznie, więcej wraca w postaci odbitej.
      Warto również pamiętać, gdzie jest niewyczerpalne źródło miłości i
      ciepła, gdzie warto się podłączać, by naładować swój akumulator, gdy
      już ledwo dycha. Ciepła potrzebuje każdy, ale chyba najbardziej
      dzieci, ludzie starzy i chorzy, cierpiący. Gdy je otrzymają, wnet
      odżywają, jak rośliny, które podlaliśmy i wystawiliśmy na słońce.
      Można się tego nauczyć, moim zdaniem. Ćwiczenie czyni mistrza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka