Dodaj do ulubionych

Pytanie brewiarzowe

07.09.07, 10:05
Moze ktos wie bo ja sie doczytac nie moge: liturgicznie jutro jest
Narodzenia NMP, to jest odpust w mojej parafii, oczywiscie
przelozony na niedziele. No i ja, jako parafianka kiedy mam odmawiac
brewiarz o tej uroczystosci - jutro czy w niedziele?
Obserwuj wątek
    • kann2 Re: Pytanie brewiarzowe 07.09.07, 10:21
      a. Wybór kalendarza

      241. W chórze oraz przy wspólnym odmawianiu oficjum należy się
      trzymać kalendarza własnego, tzn. diecezjalnego, instytutu zakonnego
      lub danego kościoła3. Członkowie instytutów zakonnych obchodzą wraz
      z diecezją poświęcenie katedry i święta głównych patronów miejsca
      lub terytorium, na którym przebywają4.

      242. Każdy duchowny lub zakonnik, zobowiązany z jakiegokolwiek
      tytułu do odprawiania Liturgii Godzin, czyni zadość temu obowiązkowi
      również i wtedy, gdy uczestniczy we wspólnym oficjum według innego
      kalendarza albo w innym obrządku.

      243. W odmawianiu prywatnym można się stosować do kalendarza
      lokalnego albo do kalendarza własnego. Nie jest to jednak dozwolone
      w uroczystości i święta kalendarza własnego.

      www.brewiarz.pl/wstep/4.php3#prz5

      Sugeruję:

      1. Zapytac proboszcza, czy ma zgodę ordynariusza na przełożenie
      odpustu na niedzielę.

      2. Jeśli nie:

      a) zrobić mu publiczną awanturę, że oszukuje parafian, mamiąc ich,
      że w niedzielę mogą uzyskać łaskę odpustu zupełnego;

      b) ostentacyjnie odmawiać brewiarz z Narodzenia NMP w sobotę.


      3. Jeśli tak:

      a) nie robić żadnej awantury;

      b) w sobotę odmówić ze wspomnienia NMP w sobotę, a w niedzielę z
      uroczystości Narodzenia.

      smile
      • isma Re: Pytanie brewiarzowe 07.09.07, 10:25
        Matko Boska. To ja tu sobie spokojniutko stukam bez subtelnosci
        brewiarz dla swieckich, tygodni tylko pilnujac, a Wy taaaaakie
        problemy rozstrzasacie.
        Ide posypac mokry leb popiolem (leje znowu).
        • sion2 Re: Pytanie brewiarzowe 07.09.07, 10:37
          Dzieki kannie smile))), problem mam od kilku lat i tak mnie wzielo zeby
          sobie w koncu wyjasnic smile.
          • kudyn Re: Pytanie brewiarzowe 07.09.07, 12:12
            A ja uważam że spokojnie możesz odmówić w niedziele, a jutro z dnia. Z tego co
            wiem przenoszenie uroczystości odpustowych na niedzielę jest powszechną
            praktyką. Byłbym podejrzliwy gdyby nie były przeniesione.
            • kann2 Re: Pytanie brewiarzowe 07.09.07, 12:34
              O przepraszam. Jeśli nie ma zgody ordynariusza miejsca na
              przeniesienie, uroczystość przypada w danym dniu. Potem Sion odmówi
              brewiarz źle i wszystko na darmo, jak u Ismy! Wszystko na darmo,
              żadnych zasług, żadnych owoców. Przeciwż wszyscy wiemy, że tam w
              górze jest cały oddział aniołów, któryz siedząc przy niebieskich
              komputerach wszystko skrupulatnie wprowadzają do baz danych, a
              kiedyś dostaje się wydruk...
              • sion2 Re: Pytanie brewiarzowe 07.09.07, 12:44
                kann2 napisał:

                > O przepraszam. Jeśli nie ma zgody ordynariusza miejsca na
                > przeniesienie, uroczystość przypada w danym dniu. Potem Sion
                odmówi
                > brewiarz źle i wszystko na darmo, jak u Ismy! Wszystko na darmo,
                > żadnych zasług, żadnych owoców. Przeciwż wszyscy wiemy, że tam w
                > górze jest cały oddział aniołów, któryz siedząc przy niebieskich
                > komputerach wszystko skrupulatnie wprowadzają do baz danych, a
                > kiedyś dostaje się wydruk...


                NO!
                a na powaznie mysle ze dobrze jest troszczyc sie w miare rozsadku o
                odmawianie wspolne z kosciolem czyli prawidlowe bo cecha modlitwy
                brewiarzowej jest to ze jednoczy caly kosciol powszechny na tej
                samej modlitwie... oczywiscie nie chodzi o skrupulantyzm ale
                zainteresowac sie wypada...
                do proboszcza nie pojde wink
                • isma Re: Pytanie brewiarzowe 07.09.07, 12:51
                  Opowiadano mi kiedys - nie bedzie o brewiarzu, tylko o poscie, ale
                  to tez w koncu wspolna praktyka Kosciola - jak to seminarzysci
                  zebrani w domu rodzicow jednego z nich oczekiwali na wizyte jednego
                  ze swoich opiekunow, aktualnie biskupa. Ognisko mialo byc. Kielbaski
                  kupione, no i co tam jeszcze do kielbasek potrzebne.

                  Tylko, ze to w piatek bylo...

                  Delegacja klerykow udala sie zatem do owego czcigodnego kaplana,
                  gnac sie i wijac w tysiacznych wyjasnieniach, ten zas westchnawszy
                  ciezko stanal nad zgromadzonym prowiantem i wyrzekl uroczyscie
                  formule nastepujaca: "Poblogoslaw, Panie Boze, te ryby..."
              • isma Re: Pytanie brewiarzowe 07.09.07, 12:47
                A zebys wiedzial! Urzednicy (rowniez Pana Boga) to sie w ogole
                strasznie panosza - jesli nawet brodaty kaplan dwojga nazwisk zaczal
                niedawno publicznie bronic kard. Dziwisza przed "niektorymi mlodymi
                urzednikami krakowskiej kurii", to znaczy, ze to skrupulanckie
                podejscie do rzeczywistosci nadprzyrodzonej siegnelo bardzo daleko!
              • kulinka3 Re: Pytanie brewiarzowe 07.09.07, 12:47
                kann2 napisał:
                Przeciwż wszyscy wiemy, że tam w
                > górze jest cały oddział aniołów, któryz siedząc przy niebieskich
                > komputerach wszystko skrupulatnie wprowadzają do baz danych, a
                > kiedyś dostaje się wydruk...

                No to pikniewink)).A jak ktoś brewiarza nie odmawia, to co? Wydruk pusty?

                • isma Re: Pytanie brewiarzowe 07.09.07, 12:52
                  No, ale moze chociaz sie biczuje, co...?
                • kann2 Re: Pytanie brewiarzowe 07.09.07, 12:53
                  kulinka3 napisała:

                  > No to pikniewink)).A jak ktoś brewiarza nie odmawia, to co? Wydruk
                  pusty?
                  >
                  Cóż, można go wypełnić innymi szlachetnymi czynami. Np. zrobienie
                  mężowi ruskich pierogów...
                  • kulinka3 Re: Pytanie brewiarzowe 07.09.07, 13:14
                    Uff.
                    Pierogów nie gniotę niesztetywink)), bo i mąż ruskich nie lubi, ale mam
                    nadzieję,że Pan w miłosierdziu swoim znajdzie jakieś inne zasługiwink).
                    • isma Re: Pytanie brewiarzowe 07.09.07, 15:36
                      Sadze, ze jakas nomen omen koncepcja by sie znalazla wink)).
                      • minerwamcg Re: Pytanie brewiarzowe 07.09.07, 18:10
                        O, właśnie, koncepcja... podejrzewam, że matki dzieciom, o ile nie są takie
                        całkiem wyrodne, to mają odpust zupełny w godzinie śmierci z automatu. Pościły
                        od różnych smakołyków w ciąży i karmiąc, czuwały po nocach, modliły się choćby z
                        samego strachu, jałmużny też się nadawały dość, słysząc żebry "mamuuuusiu, kup
                        lizaka!"
                        A tak poważnie, to jeśli takiego odpustu nie ma, to powinien być.
              • kudyn Re: Pytanie brewiarzowe 07.09.07, 16:00
                A skąd wiesz że nie ma zgody?
                Skoro jest ogłoszony odpust w niedzielę, to ewentualne konsekwencje znajdą sie
                na wydruku proboszcza. A Sion to przeksięgują i już.
                • sion2 :)))))))) n/t 07.09.07, 16:09

                • kann2 Re: Pytanie brewiarzowe 07.09.07, 16:17
                  No, masz rację. Przeksięgują. Ale przy takim przeksięgowywaniu jakiś
                  zniecierpliwiony aniołek może sobie przykląć i co? Kto ponosi
                  odpowiedzialność za to? Proboszcz? Sługa Boży? O nie! Nigdy tak nie
                  było. Niewiasta, którą mi dałeś...
                  • minerwamcg Re: Pytanie brewiarzowe 07.09.07, 18:12
                    Na szczęście sługom Bożym w naszym Kościele niewiasty nie są dane smile
                    • isma Adam 07.09.07, 18:42
                      No nienienie, niewiasty to Stworca dal rodzajowi ludzkiemu w
                      ogolnosci - na wieksza chwale Swoja oczywiscie. A ze proboszczowie
                      nie moga, ekhem, korzystac z calego arsenalu walorow wyzej
                      wzmiankowanych niewiast, no, to juz, oprocz zobowiazania do
                      brewiarza, dodatkowe umartwienie jest. Smiem sadzic, ze
                      powazniejsze, nizli to pilnowanie kalendarzyka. Liturgicznego,
                      oczywista.
    • isma Brewiarzowa... odpowiedz ;-))) 11.09.07, 23:09
      A tak sobie zacytuje, z BXVI:

      " (...)
      Dlatego w klasztorze opartym na regule benedyktyńskiej Laudesy,
      jakie mnisi odmawiają jako uroczystą poranną modlitwę chóralną, mają
      zawsze pierwszeństwo. Oczywiście modlą się nie tylko mnisi; inne
      osoby też się modlą: dzieci, młodzież i osoby w starszym wieku,
      mężczyźni i kobiety, mężowie i żony, osoby stanu wolnego - modlą się
      wszyscy chrześcijanie! A przynajmniej powinni to czynić!

      Wszelako w życiu mnichów modlitwa ma szczególne znaczenie: stanowi
      centrum ich zadania zawodowego. Wykonują oni bowiem zawód modlących
      się. W czasach Ojców Kościoła życie monastyczne uznawane było za
      życie na sposób aniołów. A istotną cechę aniołów upatrywano w
      adoracji. Powinno to dotyczyć także mnichów.

      Modlą się oni przede wszystkim nie o tę czy inną rzecz, ale po
      prostu dlatego, że Bóg zasługuje na uwielbienie. "Confitemini
      Domino, quoniam bonus! - Wysławiajcie Pana, bo jest dobry, bo Jego
      łaska na wieki" (np. Ps 107 [106], 1). Dlatego taka modlitwa,
      odmawiana bez szczególnego celu, która jest czystą służbą Bożą,
      słusznie nosi nazwę "officium". Jest to służba w pełnym tego słowa
      znaczeniu, "święta służba" mnichów. Jest ona zanoszona do Boga
      Trójjedynego, który ponad wszystkim godny jest "odebrać chwałę i
      cześć, i moc" (Ap 4,11), ponieważ stworzył świat w cudowny sposób i
      w sposób jeszcze cudowniejszy odkupił go.

      Jednocześnie Oficjum osób konsekrowanych jest świętą służbą dla
      ludzi i świadectwem wobec nich. Każdy człowiek nosi w głębi swego
      serca, świadomie lub nieświadomie, tęsknotę za ostatecznym
      zaspokojeniem, najwyższym szczęściem, a więc w istocie za Bogiem.
      Klasztor, w którym wspólnota gromadzi się kilka razy dziennie, by
      wysławiać Boga, daje świadectwo, że to pierwotne pragnienie nie
      trafia w próżnię: Bóg Stwórca nie postawił nas, ludzi, w
      przerażających ciemnościach, gdzie idąc po omacku musielibyśmy
      rozpaczliwie szukać fundamentalnego ostatecznego sensu (por. Dz
      17,27); Bóg nie opuścił nas na pustyni nicości, pozbawionej sensu,
      gdzie w ostatecznym rozrachunku czeka nas tylko śmierć. Nie! Bóg
      rozświetlił nasze ciemności swoją światłością za sprawą swego Syna
      Jezusa Chrystusa. W Nim Bóg wszedł w nasz świat z całą
      swoją "pełnią" (por. Kol 1,19), w Nim wszelka prawda, za którą
      tęsknimy, ma swój początek i swoje uwieńczenie.

      Nasze światło, nasza prawda, nasz cel, nasze zaspokojenie, nasze
      życie - wszystko to nie jest jakąś doktryną religijną, lecz Osobą:
      Jezusem Chrystusem. Przerasta to znacznie nasze zdolności szukania i
      pragnienia Boga, jesteśmy już szukani i upragnieni, co więcej,
      znalezieni i odkupieni przez Niego! Błądzący wzrok ludzi wszystkich
      czasów i narodów, wszystkich filozofii, religii i kultur napotyka
      zawsze szeroko otwarte oczy Syna Bożego, ukrzyżowanego i
      zmartwychwstałego; Jego otwarte serce jest pełnią miłości. Oczy
      Chrystusa są spojrzeniem Boga, który miłuje. Wizerunek Ukrzyżowanego
      nad ołtarzem, którego rzymski oryginał znajduje się w katedrze w
      Sarzano, pokazuje, że spojrzenie to kieruje się do każdego
      człowieka. W istocie Pan spogląda w serce każdego z nas.

      Istotą monastycyzmu jest adoracja - życie na sposób aniołów.
      Ponieważ jednak mnisi są ludźmi ze skóry i kości na tej ziemi, św.
      Benedykt do głównego nakazu "ora" dodał: "labora". Zgodnie z
      koncepcją św. Bernarda częścią życia monastycznego, obok modlitwy,
      jest także praca, uprawianie ziemi zgodnie z wolą Stwórcy. I tak
      przez wszystkie stulecia mnisi, wychodząc od swego spojrzenia
      skierowanego ku Bogu, uczynili ziemię zdatną do życia i piękną.
      Obrona i uzdrowienie stworzenia brały się właśnie z ich patrzenia na
      Boga. W rytmie "ora et labora" wspólnota konsekrowanych świadczy o
      tym Bogu, który w Chrystusie patrzy na nas, a człowiek i świat, pod
      Jego spojrzeniem, stają się dobrzy.

      Nie tylko mnisi sprawują Oficjum, ale Kościół z tradycji
      monastycznej zaczerpnął dla wszystkich zakonników, a także dla
      kapłanów i diakonów, zwyczaj odmawiania Brewiarza. I tu zakonnice i
      zakonnicy, kapłani i diakoni - i oczywiście również biskupi - w
      codziennej "urzędowej" modlitwie stają przed Bogiem z hymnami i
      psalmami, z dziękczynieniem i pytaniami bez specjalnych celów.

      Drodzy współbracia w posłudze kapłańskiej i diakonatu, drodzy bracia
      i siostry w życiu konsekrowanym! Wiem, co znaczy dla nas dyscyplina,
      co więcej czasem nawet przezwyciężanie samego siebie, aby odmawiać
      wiernie Brewiarz; ale przez to Oficjum otrzymujemy zarazem wielkie
      bogactwa: ileż to razy, gdy to czynimy, rozwiewają się zmęczenie i
      przygnębienie! A tam, gdzie Bóg jest wysławiany i adorowany z
      wiernością, nie brak Jego błogosławieństwa. Słusznie powiada się w
      Austrii: "Wszystko zależy od Bożego błogosławieństwa!".

      Waszą pierwszoplanową posługą wobec tego świata powinna więc być
      wasza modlitwa i sprawowanie Bożego Oficjum. Wewnętrzną gotowością
      każdego kapłana i każdej osoby konsekrowanej powinna być gotowość
      do "niestawiania niczego ponad Oficjum Boże". Piękno takiej
      wewnętrznej gotowości będzie się wyrażać w pięknie liturgii tak, aby
      tam, gdzie wspólnie śpiewamy, chwalimy, wysławiamy i wielbimy Boga,
      była obecna na ziemi cząstka nieba.

      Zaprawdę nie jest zuchwalstwem, jeśli w liturgii skupionej
      całkowicie na Bogu, w obrzędach i śpiewach, dostrzega się obraz
      wieczności.
      (...)"
      • mama_kasia Re: Brewiarzowa... odpowiedz ;-))) 12.09.07, 08:39
        Dzięki za cytacik smile Zgadzam się z nim z radością smile

        > Zaprawdę nie jest zuchwalstwem, jeśli w liturgii skupionej
        > całkowicie na Bogu, w obrzędach i śpiewach, dostrzega się obraz
        > wieczności.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka