21.09.07, 11:42
dawno nie pisałam, ale wracam i nadrabiamwink - wątek ogólnowychowawczywink

komórka - od kiedy? jak uważacie? czy Wasze dzieci mają? jakie widzicie
największe zagrożenia?

Mój syn (2kl.) marzy o komórce, choć nie prosił za długo i 'spokojnie' czeka
aż uznamy, że dorósł... No i właśnie - kiedy dzieci dorastają?wink
W szkole używał nie będzie, bo jest to zabronione.
Dla niego to fajny gadżet, ja zaś rozważam, czy czasami, awaryjnie, nie mógłby
sam wracać ze szkoły (blisko i ulice bez dużego ruchu) i wtedy byłbym
spokojniejsz gdyby komórkę miał...
No i jeszcze jeden aspekt - mamy w tym roku I Komunię i 'nie da się' bez
prezentu niereligijnego. Nie chcę, aby była to komórka, bo to na pewno przyćmi
uroczystośćcrying(( Wolę niech się nasyci wcześniej...
Obserwuj wątek
    • lolinka2 Re: komórka 21.09.07, 11:47
      Duża ma, do szkoły nie zabiera (chociaż zastanawiamy się nad tym, bo czasem ma
      odpały i chce mi na bieżąco opowiedzieć o tym, a ja mam z nią free calls).
      Zachwyt modelem odpada, bo to mój wysłużony siemens s55, bezzębny już nieco
      (brak klawiszy 1,2,3) no i konto regularnie niedoładowane... na tyle tylko zeby
      'strzałkę' mamie puścić.
      I uważam, że wystarczy na kilka lat taki stan.
      • samboraga Re: komórka 21.09.07, 11:57
        o, faktycznie, my też mamy jakieś starocie w szufladzie...
        dzięki!
    • mama_kasia Re: komórka 21.09.07, 12:02
      Nasze dzieci nie mają. Nie potrzebują póki co.
      Syn pewnie dostanie, jak pójdzie do gimnazjum (bo wtedy
      może jakieś dojazdy do szkoły będą - z komórką będzie
      nam łatwiej się zgrać). ale, jak nie będzie chciał, to wciskać
      nie będziemy wink))
      • samboraga Re: komórka 21.09.07, 12:09
        Kasiu, a nigdy nie chciał? Bo jak nie chciał to zazdroszczęsmile A córka?
        • mama_kasia Re: komórka 21.09.07, 14:57
          Wiesz co, spytałam go właśnie. Mówi, że by chciał.
          Ale nie jest to takie - bardzo chce komórkę, czy mi kupicie?
          Tylko tak po prostu by chciał. Na zasadzie "tak sobie".
          Nie widzimy jednak na razie uzasadnienie do jej posiadania
          przez dzieci.
          Do tej pory nie chciał, a może chciał, a nie dawał wyraźnych
          sygnałów. Za to jęczy, bo chce program do robienia
          flashowych animacji.
          A córka w góle o komórce nie mówi. Wolałaby psa wink
          • isma Re: komórka 21.09.07, 15:14
            No, wiec moje dziecko mogloby chciec miec komorke, albowiem niektore
            komorki, w tym mamusina, zdjecia robia. A ona sie w wakacje
            wyspecjalizowala w tej sztuce calkiem udatnie. Na razie konczy
            domowe zapasy klisz Agfa, ale co potem, to nie wiem - cyfrowki jej
            przeciez nie kupie...
            • samboraga Re: komórka 22.09.07, 22:36
              o tak, zdjęcia robione komórką - mój syn też to uwielbiawink
    • ruda_kasia Re: komórka 21.09.07, 12:55
      hmm... kupiliśmy juz, corce pierwszaczce. Chociaż myślałam, że tego
      nie zrobimy, ale: po pierwsze N. chciał do niej dzwonić, żeby udała
      się ze świetlicy do szatni, żeby być już gotowa, jak on po nią
      przyjdzie (tu zalezy nam na czasie, aby zdążyć przed korkami oraz
      aby jak najwczesniej byc w domu i dac jej obiad, bo nie ma ich w
      szkole). Urządzenie okzazało się przydatne np. w razie problemu
      (drugi dzień szkoły: mamo chlip chlip, nie mam piórnika), ponieważ
      ona ma jeszcze instrument nuty etc i dodatkową torbę, gubi się po
      prostu, czasem tez trzeba do niej zadzwonić, żeby o czyms pamiętała
      lub ona może, jeśli zapomni, gdzie aktualnie ma lekcję z
      nauczycielem (te indywidualną). I w sumie po kilku dniach fascynacji
      nie wyciąga nawet telefonu w domu, zatem nie jest to super atrakcja.
      Słyszę, że dzieci w jej klasie mają telefony i chyba z tych samych
      względów, są małe i zagubione przy tylu dodatkowych zajęciach.
      • alex05012000 Re: komórka 21.09.07, 14:34
        moja córka jest w I klasie, komórki nie ma, niejasno była mowa o
        komórce po komunii, ale nie jako prezent komunijny czy związane z
        tym wydarzeniem tylko na zasadzie, ze za dwa lata ja będę zmieniać
        telefon i dam jej swój stary (obecny/stary przypadł mężowi, tata
        dostał to ona też chciała), o kupowaniu mowy nie ma!, o noszeniu do
        szkoły też raczej nie - bałabym siekradzieży, mój telefon jej nie
        interesuje, nie obsługuje aparatu, ja nie pozwalam go ruszać...
        problemu raczej nie ma...
    • tres_ka Re: komórka 21.09.07, 15:16
      Mój syn, też drugoklasista, nie ma komórki i na razie nie ma o tym mowy. Syn by
      chciał, ale za bardzo nie nalega, wspomina tylko czasem, że koledzy mają. Ja
      natomiast wiem o tym, że takie dzieci co chwilę coś gubią i właśnie niedawno
      kolega syna dostał komórkę (w nagrodę, że nauczył się dobrze czytać wink))) i cóż
      z tego jak na najbliższej wycieczce ją po prostu zgubił i tyle. I podejrzewam,
      że mój Bartek też prędzej czy później zgubiłby ją, jak wiele innych rzeczy.
      A jeśli o mnie chodzi, to ja nie wiem po co takiemu dziecku komórka, oprócz
      tego, żeby miały kontakt z rodzicami, gdy są w szkole. Ale mnie na razie
      wystarczy nr komórki wychowawczyni smile
    • kulinka3 Re: komórka 21.09.07, 18:10
      Komórka w tym wieku- zdecydowanie nie.
      Dzieciaki je gubią,zaczyna się szaleństwo smsowe, wyścigi, która lepsza itp.Co
      innego, gdy zaczynają się samodzielne dojazdy do szkoły.
      Jeśli to niedaleko, brak komórki może nawet wzmóc odpowiedzialność.Muszę
      przecież wrócić na czas.
      Komórka jako prezent jakoś też nie.Chciałabym kojarzyć ją ze sprzętem
      użyteczności, a nie z bajeranckim gadżetem, który można dać w prezencie.Stara
      konserwa ze mnie, ale jeśli dziecko, to bez komórki.
    • mader1 Re: komórka 21.09.07, 18:24
      z komórką to było u nas tak...
      Starsza dostała wcale nie nowa, tylko po mnie, ale jeszcze dobrą
      razem z kartą wtedy, gdy zaczęła sama wracać do domu. Nie w postaci
      prezentu, tylko jako rzecz, przez którą ma się z nami kontaktować.
      Młodsza nie miała, bo cchodziły razem do szkoły i nawet jeżeli maiła
      sprawę, mogła użyć komórki starszej.
      Młodsza dostała komórkę, też " starą" w czwartej klasie, bo wtedy
      starsza poszła do innej szkoły i musieliśmy mieć jak zadzwonić , gdy
      na przykład spóżnialiśmy się po Nią z powodu korków itd...
      • monibiel Re: komórka 21.09.07, 19:04
        Witajcie po wakacjach!
        Mam w domu 8-latka, który na razie nie wykazuje zainteresowania
        posiadaniem komórki. Ja nie widzę potrzeby kupowania mu sprzętu,
        który i tak zaraz gdzieś by przepadł albo został "skonfiskowany"
        przez innych chętnych. Na razie nie będzie chodził sam do szkoły ani
        na żadne inne zajęcia. Telefony awaryjne typu "zapomniałem" już nie
        wchodzą w rachubę - trzeba się uczyć ponoszenia konsekwencji.
        Komórka jako prezent - kategorycznie nie, ponieważ to ma być tylko
        normalny sprzęt ułatwiający życie ( jak już wyżej było wspominane ).
        Jako spadek po rodzicach czy rodzeństwie - uważam, że to świetny
        pomysł.
        U synka w klasie kilku kolegów ma już własne numery gadu-gadu i to
        jest to o co mnie męczy Szczęście. Nie zgadzam się, bo zdecydowanie
        lepszym rozwiązaniem jest spotkanie się na wspólną zabawę niż
        spędzanie 2 godzin przed kompem na "gadaniu". Poza tym powiem
        szczerze, że nie mam zaufania do połączenia dziecko - internet.
        I co wy na to?
        Monibiel
        • samboraga Re: komórka 22.09.07, 22:32
          na gg za wcześnie, jak dla mnie
          ale mój syn nie jest komputerowy i o to nie prosi
          w zeszły m roku mieliśmy w szkole, bardzo fajne, spotkanie (dla rodziców) z
          osobą z fundacji Dzieci niczyje i była mowa tez o internetowych zagrożeniach -
          dziecko może korzystać z internetu, ale komuputer powinien stać w
          ogólnodostępnym pokoju, to jedna z rad, taka ogólne, a piszę , bo znam dzieci,
          które na I komunię dostają komputer właśnie, i to podłączony do internetu
    • samboraga Re: komórka 22.09.07, 22:35
      bardzo Wam dziękuję za wypowiedzi, komórka jeszcze nie postanowiona, będziemy
      rozmawiać, ale pewnie stanie na reaktywacji starej komórki męża
    • direta Re: komórka 22.09.07, 23:15
      Nasz ma gdzieś od sierpnia. Dostał stary nieużywany już aparat męża najpierw
      tylko do odbierania połączen, a po jakims czasie mąż mu doładował konto i może
      dzwonić i SMSować, ale tego nie robi, bo jest oszczędny, a wie, ze jak straci
      impulsy, to szybko nowych nie dostanie.wink
      Po początkowym okresie fascynacji uzywa komórkę bardziej do gier niż jako
      telefon. Dobrze też że rozłozylismy mu tę fascynację na dwa etapy tzn najpierw
      aparat bez możliwości połączeń wychodzących a dopiero potem "pełnoprawne"
      uczestnictwo. Na wakacjach poznał kolegę i kiedy rozjeżdżaliśmy się do domów
      wysłał mu z drogi chyba z 5 SMSów ale potem obu się chyba znudziło i komórka
      już nie jest otaczana kultem. Ot normalny przedmiot uzytkowy. Rozgryzł juz jej
      różne funkcje, także te, które dla nas były tajemnicą i ustawił sobie
      przypominacze na różne stałe rzeczy typu dobranocka wink
      Takie to jest pokolenie. To, że my chowaliśmy się bez komórki nie znaczy że
      dzieci też muszą.
      Ja pierwszy komputer zobaczyłam na ostatnim roku studiów i do głowy mi nie
      przyszło, że kiedys będzie mnie stać na własny. A teraz to normalne narzędzie
      pracy. I tak samo to traktujemy. Ostatnio musiałam zmienić swój komputer na
      nowszy, bo tamten już nie dawał rady, więc siła rzeczy ten stary powędrował na
      biurko Juniora, oczywiście z podłaczeniem do sieci. Mamy do niego zaufanie i nie
      uwazam by fakt, że komputer ma w swoim pkoju był jakoś szczególnie
      niebezpieczny. Kiedy natrafi na coś czego nie jest pewien i tak zawsze przybiega
      zapytać, został teoretycznie przeszkolony na temat zagrożeń sieciowych, wie że
      nie powinno się podawać danych osobowych i myslę że na razie to wystarczy.
      Zbytnia kontrola uruchamia mechanizm zakazanego owocu.
      Najważniejsze by komputer czy komórka nie stały się fetyszami. Kiedy rodzice
      traktują je jak normalne urządzenia domowe typu mikser, pralka, to i dziecko tak
      je traktuje smile
      Pozdrawiam

      Ania

      A! Junior ma niecałe 8 lat.
      • zuzanna56 Re: komórka 23.09.07, 19:22
        Mój syn dostał komórkę gdy sam zaczął chodzic do szkoły i z niej
        wracac - miał wtedy ponad 9 lat.
        • alex05012000 Re: komórka 24.09.07, 08:57
          podpisuję się pod większością - jeśli komórka to nie jako prezent,
          tylko jako uzywany, zwykły aparat telefoniczny, służący do
          komunikacji, bez jakiś wymyślnych gier, podłączenia do netu itd ...
          zresztą ja mam komórkę "zwykłą", a mąż moją starą... więc fascynacji
          sprzetem u nas nie ma...
          żadne gg nie wchodza w grę bo to zjadacz czasu, poza tym smsy i gg
          wymagają umiejętności pisania/czytania... do których to moja
          pociecha się nie kwapi ponad miarę...
          jeśli chodzi o komputer to na razie i tak zostanie napewno lat kilka
          korzysta z domowego komputera, z sieci również, ale ma na ekranie
          swoje strony: ikonki CN, Clifford, wirtualna-dzieci itp i tylko tego
          używa, nieczęsto nota bene..., w jej pokoju na komputer to nie ma
          miejsca, moze kiedyś jej skombinujemy jakiegos laptopa z demobilu...
          p.s. a propos pisania z I klasie, na religii Ola napisała obok p
          [ięknie namalowanego krzyża słowo Jezus: J (odwrócone lustrzanie)
          JZUS (s odwrócone lustrzanie), e nie było wcale! słodko to
          wyglądało.... swego czasy był jeszcze liś (s odwrócone, miało byś
          liść), i ruza (róża, z w odrotkę...), jako podpisy pod suszonymi
          okazami przyrody w zeszycie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka