Dodaj do ulubionych

na Dzień Nauczyciela

13.10.07, 20:43
Panie Jezu,
Który miałeś ich 12 umiłowanych, 52 bliskich i miliony dalszych.
Otocz Swoją miłością:

Y, który nie potrafi chwili usiedzieć na miejscu, a na korytarzach
wylewa tanie perfumy, od których zapachu można zwrócić wszystko co
się ma żołądku;
Y, który ma cukrzycę i musi do niej dostosować całe swoje
nastoletnie życie;
Y, który ma poważną nadwagę i którego z tego powodu wyśmiewają
koledzy i koleżanki;
Y, który ma 2 siostry i mówi, że jest najgłupszy w domu, któremu
zmarł ojciec i który pamięta dźwięk łopat wykopujących grób, choć
miał wtedy 4 lata;
X, której makijaż spływa niemalże po twarzy, która wulgarnie wydyma
usta i próbuje pokazać, jak to wszystko ma gdzieś - a która płakała
po śmierci świnki morskiej;
Y, który twierdzi, że dopiero teraz zaczyna wierzyć w siebie;
Y, którego matka jest prostytutką i wszyscy o tym wiedzą;
Y, który jest inteligentny, sympatyczny i przystojny;
Y, którego matka pije, ojciec pije, a on sam zbiera złom i będąc w
kościele na rozpoczęcie roku szacuje, ile dostałby kasy za wiszące
tam miedziane lampy;
Y, który garnie się do każdego zadania, które zlecę. Który ukradł w
sklepie batona i ma z tego powodu kuratora;
X, która oddaje swoje ciało dorosłym mężczyznom;
X, która poszerza wiedzę z każdego przedmiotu, udziela się w
samorządzie i jeszcze do tego jest śliczna;
Y, którego lubić się nie da
Y, który ma matkę chorą psychicznie, a ojciec odszedł tak dawno, że
go nawet nie pamięta;
Y, który marzy o tym by zwrócić na niego uwagę
Y, który ukradł dla mnie kwiaty;
Y, który jest wściekły na mamę, że każe mu przystąpić do
bierzmowania, a on ma w dupie księdza i całe to jego gadanie o
grzechu;
X, która nie przestaje rozmawiać, a co drugie słowo to "k...";
Y, który jest przykuty do wózka inwalidzkiego i nigdy z niego nie
wstanie;
X, która nie potrafi pogodzić się z rozwodem rodziców i na znak
protestu zgoliła włosy i ubiera się na czarno;
X, której nie można nie pokochać za jej rude jak z Zielonego Wzgórza
włosy i cudowny piegowaty uśmiech, a której matka na wywiadówce
śmierdzi alkoholem;
X, której babcia kupuje wszystkie podręczniki i okłada w kolorowy
papier, a która nie chce sie uczyć i powtarza klasę;
Y, który w domu palcem nie kiwnie, a w klasie zamiata co naśmiecą
inni;
X, której zanika nerw wzrokowy i która niedługo na zawsze zamieszka
w ciemnościach;
Y, który kłania mi się w pas mówiąc "dzień dobry";
X, który zna tylko przekleństwa, który kłamie i kradnie;
X, która miała wszy i pokutuje za to psychiczną kwarantanną;
X, która jest w ciąży po raz drugi, a pierwszym dzieckiem nie
interesuje się wcale;
X, która wyśmeiwa wszystko i wszystkich, która potrafi się rozebrać
przy chłopcach z klasy;
Y, sierota, który przebywał w dwóch rodzinach zastępczych - jedna go
oddała, a w drugiej oboje rodziców zmarło;
Y, z którym nie radzi sobie nikt, a matka wylewa nad nim morze łez;
...

Otocz Swoją miłością tych, z którymi spotykam się codziennie. Tych,
których spotykałam w latach mojej pracy. Tych, którzy piszą do mnie
listy i odwiedzają mnie i tych, którzy nie poznają mnie na ulicy. I
tych, których już nie pamiętam. Wszystkim im oddałam cząstkę siebie.

A jeśli ktoś z Forumowiczów to przeczytał, to proszę w tym
szczególnym dniu - Dniu Nauczyciela - pomódlcie się za nich
wszystkich. Skoro mnie tu macie, to miejcie choć na chwilę i Ich...
Obserwuj wątek
    • twoj_aniol_stroz Re: na Dzień Nauczyciela 13.10.07, 21:01
      Jakże to jest piękne, naprawdę wzruszająca jest mądrość tej
      modlitwy. A w tym roku Dzień Nauczyciela jest także Dniem Papieskim.
      Zobacz, JPII był dla wielu wspaniałym nauczycielem, a jutro będziemy
      się uczyć przebaczania. Będę jutro na Mszy Św pamiętała o Twoich
      uczniach, ale także i ich nauczycielach smile))
      Kasia
      • mamalgosia Re: na Dzień Nauczyciela 13.10.07, 21:08
        To jak się będziesz modliłą za ich nauczycieli, to nie wspominaj o
        tym z nauczycieli, który jest zarazem dyrektorem, bo jeszcze mogłoby
        mu się dobrze powodzić, no a tego to mu nie życzęsmile
        • twoj_aniol_stroz Re: na Dzień Nauczyciela 13.10.07, 21:24
          smile)))))))))))))))))))))))))
          Ale to nie Ty jesteś dyrektorem?
          • mamalgosia Re: na Dzień Nauczyciela 13.10.07, 21:31
            nienienie, sama bym siebie nie mobbowała
            • twoj_aniol_stroz Re: na Dzień Nauczyciela 13.10.07, 21:40
              Dobra,załatwione.
              a z innej beczki, znam przypadek kiedy pracownik stosował mobbing
              wobec szefa smile)))
    • warszawianka51 Re: na Dzień Nauczyciela 14.10.07, 08:27
      Piękna modlitwa. Wiesz co ma wartość? Choćby to, że tyle zauważyłaś.
      Nie wiem, czy którykolwiek z nauczycieli, którzy mnie uczyli przez
      wszystkie szkolne lata wiedział tyle o swojej klasie, co Ty. A że
      nie wiesz, co robić? Gdyby ktoś wiedział, to miałabyś samych:
      Y, który jest inteligentny, sympatyczny i przystojny
      X, która poszerza wiedzę z każdego przedmiotu, udziela się w
      samorządzie i jeszcze do tego jest śliczna

      Wszystkiego najlepszego Mamałgosiu!
      • warszawianka51 Re: na Dzień Nauczyciela 14.10.07, 08:28
        Bardzo przepraszam smile Wszystkiego najlepszego dla wszystkich
        forumowych nauczycieli! smile
    • twoj_aniol_stroz Re: na Dzień Nauczyciela 14.10.07, 10:05
      Kochani Nauczyciele
      Dziękuję Wam za wychowanie dzieci, za Wasz czas, cierpliwość, za
      nerwy, kiedy brakuje cierpliwości, za zdarte gardło, za każde
      pochylenie się nad skaleczonym palcem, czy bolącym brzuchem, za
      wysłuchiwanie pretensji rodziców, a potem cierpliwe tłumaczenie,
      choć w środku Was rozsadza, za każdy rozstrzygnięty spór, za każdą
      laurkę namalowaną z okazji Dnia Mamy, za piękne wiersze i piosenki,
      za wycieczki, gdzie macie pracę 24h/dobę, a mimo to jedziecie, za
      Waszą troskę o dziecko nie tylko w czasie zajęć, za to, że dzieci są
      w Waszych myślach także poza szkołą. A najbardziej dziękuję Wam za
      to, że chce Wam się uczyć te nasze dzieci, bo bez Was nam - rodzicom
      wcale nie byłoby tak łatwo smile))))))
      Kasia
      • kulinka3 Re: na Dzień Nauczyciela 14.10.07, 10:26
        Wszystkim forumowym nauczycielom wszystkiego dobrego! Satysfakcji, wdzięczności
        dzieci i ich rodziców, zrozumienia i poczucie,ze robi się coś sensownego również
        za sensowne pieniądze.Miłego świętowania kochani!
    • mader1 Re: na Dzień Nauczyciela 14.10.07, 11:07
      Tak.
      Za wszystkich nieprzystosowanych do tego świata.
      Za tych, co czują się w szkole nierozumiani, wykpieni
      wyszydzeni
      Za nauczycieli atakowanych na wywiadówkach.
      Za nauczycieli krzyczących.
      Za nauczycieli nie widzących efektów swojej pracy
      Za nauczycieli płaczących nad problemami uczniów
      Za nauczycieli spędzającyh w szkole każdą chwilę,
      malujących ramki, podlewających kawiaty, ciągnących swoich
      wychowanków do kina i muzeum, ścieających ślady szminek i łez i
      potu ....
      Tych, co się realizują pomagając innym i tych co nie podołali i są
      bezradni...
    • maika7 Re: na Dzień Nauczyciela 14.10.07, 13:19
      Zajrzałam na moment na forum, przeczytałam, co napisałas po spotkaniu ze znajomą
      w wątku o tym, czy to, co robimy ma wartośc i sens.
      Zajrzałam tu.

      I własciwie to jest odpowiedź. Z takim patrzeniem na Młodych Ludzi jesteś
      dokładnie tam gdzie jestes potrzebna. Szkoda tylko, ze Twoja praca i obecnośc w
      tej szkole nie jest godziwie wynagradzana (o szefie nie wspomnę).

      Chyle czoło.
      M.
    • mamalgosia konkurs 14.10.07, 14:35
      Strasznie pozazdrościłam ismie konkursu jaki ogłosiła. No i ja
      równiez ogłaszam. Mój konkurs nie jest taki fajny jak ismowy, ale
      nagroda ładna (choć nie ma się oczywiście co równać z nalewką ismy):
      papeteria zakopiańska (na kopertach i na papierze ładne rysunki
      różnych zakopiańskich obiektów, w różnych porach roku) - może warto
      czasem napisać list pocztą naziemną, a nie tylko maile?smile

      W szkole łebki zażyczyły sobie muzykę na przerwach. Jest też coś w
      rodzaju koncertu życzeń - np. dla Ewy z IIc od Edka z IIIb, a do
      tego jakiś adekwatny kawałek muzyczny. No i właśnie dostałam
      dedykację w takim koncercie życzeń, od mojej klasy. Zagadka: jaką
      piosenkę dołączyli?
      Zaskoczyła mnie ona, bo w sumie pasuje do mnie, ale oni tego nie
      mogą wiedziećsmile
      Nie wiem, czy w ogóle ktoś zechce próbowac zgadywać, ale może?
      • kulinka3 Re: konkurs 14.10.07, 16:06
        E, tak bez podpowiedzi?
        Może- Naprawdę, jaka jesteś nie wie niktwink))
        Pewnie pudło, ale ja nie wygrałam nigdy niczego, więc niech probują następni.
        • mamalgosia Re: konkurs 14.10.07, 17:45
          Tak, pudło. Papeteria naprawdę ładnasmile


          Podpowiedź: piosenka krajowa. No i nie aż tak stara
          • kulinka3 Re: konkurs 14.10.07, 17:50
            Pomagam innym, bo listów nie pisuję...
            Zespół czy solista? i jaki przedział czasowy
            • mamalgosia Re: konkurs 14.10.07, 21:15
              Przedział czasowy...hmmm... no nie wiem, 2 tysiące coś.
              Zespół
      • pawlinka Re: konkurs 14.10.07, 19:22
        czyli, Kasiu, ratujesz świętą sztukę epistolografii?smile bardzo dobrze, bardzo
        dobrze.
        To pewnie śpiewa kobieta?
        • mamalgosia Re: konkurs 14.10.07, 21:16
          Nie, kobieta nie śpiewa
          • pawlinka Re: konkurs 14.10.07, 21:20
            Kasiu, ja mam szczęście w miłości, a nie w konkursachsmile, ale za mną "chodzi" od
            pewnego czasu ta piosenka i Tobie ją dedykuję dziśsmile
            emuzyka.pl » teksty piosenek » Szymon Wydra » Życie jak poemat (feat. Carpe diem)

            tekst piosenki Życie jak poemat (feat. Carpe diem) - Szymon Wydra

            Życie jak poemat

            Dobrze jest
            Jeżeli w życiu widzisz głębszy sens
            Jeżeli robisz coś ze wszystkich sił
            Byś dobrze żył
            Dlatego poddaj się
            Pragnieniu, które w Twoim sercu jest
            Pokusie odkrywanej raz po raz
            Na jakiś czas

            Nasze życie będzie jak poemat
            Trzeba tylko znaleźć dobry temat
            Trzeba się odnaleźć w każdej chwili
            Trzeba być
            Tyle jeszcze drogi jest przed nami
            Z tym, ze trasę wyznaczymy sami
            Po co dalej w miejscu tkwić
            Trzeba żyć

            O ile łatwiej jest
            Jeżeli wiesz co dalej robić chcesz
            Jeżeli w swoim sercu serce masz
            To jest Twój czas
            I wtedy będzie tak
            Jakby się nigdy miał nie skończyć świat
            Jakby się nigdy miał nie skończyć dzień
            Bo masz swój cel

            Nasze życie będzie jak poemat
            Trzeba tylko znaleźć dobry temat
            Trzeba się odnaleźć w każdej chwili
            Trzeba być
            Tyle jeszcze drogi jest przed nami
            Z tym, ze trasę wyznaczymy sami
            Po co dalej w miejscu tkwić
            Kiedy trzeba żyć


            Nie rezygnujmy ze swych marzeń
            Kto to wie, co jeszcze czas pokaże
            Kto to może wiedzieć co się stanie choćby dziś
            Nasze życie będzie jak poemat
            Trzeba tylko znaleźć dobry temat
            Trzeba się odnaleźć w nim
            Aby być
            • mamalgosia Re: konkurs 14.10.07, 21:29
              aaa, dziękuję, nawet ją sobie prześpiewałam z zamieszczonym przez
              Ciebie tekstem.

              Miałam kolegę, który mawiał: "Kto nie ma szczęścia w miłości, ten ma
              szczęście w zbieraniu węgla", ciekawe, no nie?


              A do tego konkursu nie trzeba szczęściasmile, tu nie ma losowania
    • lucasa Re: na Dzień Nauczyciela 15.10.07, 00:09
      wszystkiego dobrego z okazji Dnia Nauczyciela wszystkim forumowym
      Nauczycielkom (i Nauczycielom).

      A

      p.s. a ja do tej pory pamietam co to sa kwasy tlenowe :p. wiec nie
      wszystko idzie na marne.
      • isma Re: na Dzień Nauczyciela 15.10.07, 07:28
        Wszystkiego dobrego.

        Forumowemu gronu pedagogicznemu, nauczycielom naszych dzieci, i
        naszym wlasnym nauczycielom.

        To ostatnie u mnie ze szczegolnym uwzglednieniem:
        - prof. B., ktora doszlifowala moj rosyjski do poziomu, ktory
        pozwolil mi zrobic piorunujace wrazenie (no dobra, piekne oczy tez
        mialy w tym swoj udzial) na takim jednym, dla ktorego byl to jezyk
        ojczysty;
        - prof. E., ktory nie uczyl mnie historii, bo zakladal, iz jako
        laureatka olimpiady polonistycznej pojde na studia bez egzaminow, a
        zatem nie bede miala okazji go jako nauczyciela skompromitowac, ale
        za to, podczas wyjazdow w gory, podniosl moje umiejetnosci brydzowe
        na poziom turniejowy;
        - prof. K., ktora postawiwszy mi bombe z polskiego na pierwsze
        polrocze w drugiej klasie zmotywowala mnie do wygrania stosownej
        olimpiady, co pozwolilo mi na uzyskanie promocji z tegoz przedmiotu
        do klasy trzeciej;
        - prof. M, dzieki ktoremu zamiast tego, co to jest tangens,
        dowiedzialam sie, ze Jean Le Rond d'Alembert zostal jako niemowle
        znaleziony w koszyku na schodach kosciola, czemu zawdzieczal swe w
        historii matematyki nader znane nazwisko;
        - sp. prof. S., ktora znosila cierpliwie moje wykrety dotyczace
        niemoznosci zaspiewania a capella na stopien, zadowalajac sie tym,
        ze jestem w stanie rozpoznac wiekszosc utworow Chopina ze sluchu po
        kilkunastu taktach;
        - prof. W., ktory wylozyl mojej klasie doktryne relatywizmu
        poznawczego za pomoca przykladu etui na okulary kolezanki Marii G.
        tak sugestywnie, ze ladnych pare lat stanowala ona (doktryna, nie
        kolezanka) fundament mojego pozal sie Boze swiatopogladu...

        PS. Lucasa - ja nie moge powiedziec, zebym KIEDYKOLWIEK wiedziala,
        co to sa kwasy tlenowe...
        • lucasa Re: na Dzień Nauczyciela 15.10.07, 12:27
          PS. Lucasa - ja nie moge powiedziec, zebym KIEDYKOLWIEK wiedziala,
          > co to sa kwasy tlenowe...
          >

          well, Ty bedziesz z M. dyskutowac o Sofoklesie przed zasnieciem, a
          ja z K. o czarnych dziurach smile
          A

          te kwasy tlenowe to mi sie przypomnialy bo (chyba) Mamalgosia
          wspominala, ze po co uczniom wiedziec o wiazaniach miedzy atomami.
          jeden sie zachwyci "Malinowym Chrusniakiem" a inny struktura atomow.
          dobrze, aby miec wybor i dostep.
          A
        • kann2 etui do okularów 29.10.07, 15:25
          isma napisała:


          > - prof. W., ktory wylozyl mojej klasie doktryne relatywizmu
          > poznawczego za pomoca przykladu etui na okulary kolezanki Marii G.
          > tak sugestywnie, ze ladnych pare lat stanowala ona (doktryna, nie
          > kolezanka) fundament mojego pozal sie Boze swiatopogladu...
          >

          Jak widać, znaczenie etui do okularów w historii nie tylko
          poszczególnych osób, ale całych państw jest ogromne:

          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4621880.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka