ankapok 17.10.07, 02:09 ja nie stosuje,Kościół odradza,jest na ten temat ksiazka roberta tekieli, pt "homeopatia". Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ula27121 Re: stosujecie homeopatyczne leki? 17.10.07, 07:16 Ja nie stosuje ale przyznam, że miałam sytuacje gdzie naprawdę nie wiedziałam już co robić( chodziło o dziecko)i zdecydowałam sie zastosować....ale nie pomogło. Odpowiedz Link
mader1 Re: stosujecie homeopatyczne leki? 17.10.07, 07:41 Daję link a już w tym linku Weasley napisał " było nieomal przed chwilą", więc to taki link w linku )) obydwa dotyczą homeopatii )) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16182&w=66260629&a=66260629 Odpowiedz Link
kim5 Re: stosujecie homeopatyczne leki? 17.10.07, 13:09 Nie stosuję, bo nie wierzę w bajki. A dlaczego Kościół odradza homeopatię? Odpowiedz Link
dominikjandomin Re: stosujecie homeopatyczne leki? 17.10.07, 12:47 ankapok napisała: > ja nie stosuje,Kościół odradza,jest na ten temat ksiazka roberta > tekieli, pt "homeopatia". Nie. Nie dośc, ze moralnie i religijnie jest to podejrzane, to naukowo jest to całkowita bzdura. Nie ma ani jednej publikacji medycznej, w której by ukazano skuteczność H większą nad placebo. Odpowiedz Link
imbirka Re: stosujecie homeopatyczne leki? 17.10.07, 13:31 Ja stosuję, są to zawsze leki dobierane specjalnie dla mnie, nie takie gotowe z apteki. Moją lekarką domową jest homeopatka, praktykującą katoliczką. Z tego co się zorientowałam, Tekieli średnio zna się na homeopatii, i nie jest dla mnie autorytetem w tej dziedzinie. Podejście homeopatyczne mi odpowiada, bo traktuje mnie jak całego człowieka, z psychiką i duchowością, a nie zbiór niezależnie działających narządów, gdzie lecząc jedno, szkodzę na inne. Homeopata musi naprawdę dobrze poznać swojego pacjenta, aby mu pomóc. Homeopatia uczy uważności na styl życia, na to, czy pomagamy swjemu organizmowi w radzeniu sobie ze stresem i innymi zagrożeniami, czy wspieramy swoje siły. Ze świecą szukać wnikliwego lekarza, który naprawdę zainteresuje się pacjentem, który go zapyta - kim jesteś, jak żyjesz? Ostatnio cierpię na trudną w leczeniu i skomplikowaną chorobę, i mam już dość tego odsyłania od jednego specjalisty do drugiego, lekceważenia tego, co mówię o "historii choroby", aplikowania niezwykle silnych leków bez zbadania o co tak naprawdę chodzi. A bardzo moralnie podejrzane są dla mnie praktyki różnych lekarzy i koncernów związanych tzw. medycyną zachodnią, nachalne promowanie szczepionek bez zająknięcia się o działaniach niepożądanych, nadużywanie antybiotyków i innych leków. Co nie oznacza, że wtedy, gdy uważam, że jest to konieczne, nie leczę się "po zachodniemu". Ale zawsze rozważam ryzyko i długofalowe skutki. Homeopatia nigdy mi jeszcze nie zaszkodziła, a wielokrotnie pomogła w bardzo trudnych sytuacjach. A podstawą wszystkiego jest moje przekonanie, że jeśli wolą Boga jest moja choroba, to najwięksi profesorowie nie pomogą. Mogę sobie pomóc, jeśli taka jest Jego wola. Ciekawy artykuł na ten temat jest tu: www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/20575 i tutaj: homeopatia.edu.pl/index.asp?idm=1&idp=12&ide=31 Odpowiedz Link
ankapok Re: stosujecie homeopatyczne leki? 19.10.07, 01:47 imbirka!co do homeopatii,to takze ksiadz piotr pawlukiewicz b ja odradza-mozesz o tym posluchac w jego audycji"katechizm poreczny"- mozna sluchac na www.sielskiefale.pl skutki uboczne w dziedzinie "duchowosci" sa ponoc zauwazalne w rodzinach,gdzie homeopatie sie stosuje,a znikaja po odstwienu tych preparatow-to wg mnie istotne swiadectwa. Odpowiedz Link
imbirka Re: stosujecie homeopatyczne leki? 19.10.07, 09:49 Z całym szacunkiem - nie znam żadnego oficjalnego dokumentu KK w sprawie homeopatii, jeśli taki jest, to chętnie przeczytam. Audycje ks. Pawlukiewicza znam, i równie często co naukę KK prezentuje on swoje prywatne, często dość kuriozalne poglądy, więc jego wypowiedzi traktuję dość krytycznie. Ja nikogo na homeopatię nie nawracam, podejmowanie takiego leczenia to jest moja decyzja i tyle. Aczkolwiek uważam, że dobrze byłoby, gdyby krytycy zapoznali się z zasadami tego leczenia, bo wiele zarzutów jest trafionych jak kulą w płot. Np. Nie da się przeprowadzić badań klinicznych nad lekami homeopatycznymi i porównać ich skuteczności z konwencjonalnymi, ponieważ inne są zasady stawiania diagnozy i dobierania leku. Dla 2 osób z identycznymi objawami lekarz może dobrać zupełnie inne leczenie, ponieważ jest również ważne, kim jest dana osoba, jakie ma usposobienie, jak wygląda u niej przebieg chorób, jakie ma upodobania żywieniowe etc. Po prostu zasada leczenia jest inna niż w medycynie konwencjonalnej, na dość podstawowym poziomie. Aha, warto wiedzieć, że homeopatia ma różne nurty i posługuje się różnymi lekami. Przywoływane w tym wątku leki typu Homeovox czy Stodal to leki złożone, których działanie jest mniej skuteczne, gdyż są mieszanką różnych leków na podobne objawy, niekoniecznie dobrze działające u każdego. Homeopatia klasyczna posługuje się pojedynczymi lekami, dobieranymi indywidualnie dla każdego pacjenta na podstawie niezwykle wnikliwego wywiadu. Jej skuteczność jest dużo większa, ale też stosowanie jej wymaga dużej sztuki i mądrości lekarza. Uważam, że w leczeniu przeważnie kierujemy się skutecznością, nie wiedzą o tym, jak to działa. Dziś działanie homeopatii na gruncie naukowym jest niewyjaśnione, co nie wyklucza zrozumienia jej za jakiś czas. Większość z nas nie rozumie, jak działają leki konwencjonalne, a pomimo to po nie sięgamy, do tego nie wnikając w etykę działania koncernów farmaceutycznych, bo gdyby tak było, z wielu leków byśmy musieli zrezygnować. Odpowiedz Link
ankapok Re: stosujecie homeopatyczne leki? 20.10.07, 22:46 ja osobiscie tez nie znam oficjalnego dokumentu KK w sprawie homeopatii,ale pan pawel krzeminski(neokatechumenta) prowadzaczy z ksiedzem pawlukiewiczem "katechizm poreczny"powiedzial chyba 2 tygodnie temu w tej audycji,ze taki dokument istnieje.mi poglady ksiedza pawlukiewicza odpowiadaja,ale to na pewno indywidualna sprawa-wg mnie madrze on gada,a gdyby bylo inaczej,zostalby chyba "ocenzurowany" i zdjety z anteny.badania naukowe nad lekami homeopatycznymi mozna przeprowadzic-przeciez chodzi o ich skutecznosc na dane schorzenie,a to da sie porownac,jesli nawet rozne leczenie homeopatyczne stosowane jest dla tej samej jednostki chorobowej-zatem mozna badac sama skutecznosc leczenia i o to glownie chodzi.a leki konwencjonalne sa szczegolowo naukowo przebadane w sprawie ich skutecznosci i dopiero na rynek wprowadzone,znamy ich skutki uboczne itp-nie ma sie zatem nad czym zastanawiac,gdy sie wybiera lek medycyny konwencjonalnej-ulotka wszystko szczegolowo wyjasni.wg mnie,jak KK ma do czegos zastrzezenia,co moze kiedys bedzie jakos precyzyjnie wyjasnione,to ja osobiscie wstrzymuje sie z podawaniem tego w swoim domu,az wyjasnienie nastapi-wg mnie tak jest bezpieczniej i rozsadniej.warto tez wiedziec,ze gdy KK,czy tez jego poszczegolni przedstawiciele,podwazyli leczenie homeopatia,z leczenia ta metoda natychmiast wycofali sie znani w calej polsce bonifratrzy-juz samo to chyba daje do myslenia. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: stosujecie homeopatyczne leki? 17.10.07, 14:06 Jeżeli Robert Tekieli coś odradza (a jego zdanie z niejasnych przyczyn utożsamiane jest ze zdaniem Kościoła), jest to dla mnie pierwszy sygnał, że rzecz najprawdopodobniej jest w porządku. Vide "Harry Potter". O homeopatii zdanie mam wyrobione, prezentowałam je na tym forum kilkakrotnie, nie mam zamiaru się powtarzać. Odpowiedz Link
alex05012000 Re: stosujecie homeopatyczne leki? 17.10.07, 15:53 temat wraca jak bumerang.... jeśli chodzi o mnie stosuję, np. Homeovox bardzo mi pomaga na chrypę..., Kościół nie jest dla mnie autorytetem w sprawach medycznych, jedynie ewentualnie w sprawach wiary... Odpowiedz Link
dominikjandomin Re: stosujecie homeopatyczne leki? 17.10.07, 16:28 alex05012000 napisała: > temat wraca jak bumerang.... > jeśli chodzi o mnie stosuję, np. Homeovox bardzo mi pomaga na > chrypę..., > Kościół nie jest dla mnie autorytetem w sprawach medycznych, jedynie > ewentualnie w sprawach wiary... Z tym, ze MEDYCZNIE nie ma NAUKOWO potwierdzonej skuteczności homeopatii, większej niż placebo. Odpowiedz Link
alex05012000 Re: stosujecie homeopatyczne leki? 17.10.07, 16:41 mnie to akurat nie przeszkadza w stosowaniu homeovoxu... chodziło mi o to, ze kościół czy jakiś tam autor książki akceptowanej czy popieranej przez kościół nie jest dla mnie autorytetm w sprawie leków, paraleków ani temu podobnych specyfików, kościół moze być autorytetm wyłącznie w sprawach wiary ... nie rozumiem całego tego szumu wokół tej nieszczesnej homeopatii.... Odpowiedz Link
mamaanieli Re: stosujecie homeopatyczne leki? 17.10.07, 18:30 Kościół oficjalnie nie wypowiedział się na temat homeopatii!! Robert tekieli (przy całym szacunku), to nie Kościół Poza tym wśród księży są i głosy "obronne". Z tego co wiem, wielu księży leczy się homeopatycznie. Dla mnie argumentem na "nie" jest "nienaukowość" homeopatii. Chociaż... czasem stosujemy homeopatię... z powodzeniem. pozdrawiam. Odpowiedz Link
ankapok Re: stosujecie homeopatyczne leki? 19.10.07, 01:50 no wlasnie,ponoc homeopatia oddala ludzi od Kosciola-sa na ten temat liczne swiadectwa,przezentowane np na falach Radia Jozef,a zatem tu chodzi o wiare rowniez,wiec Kosciol moze w tym temacie byc autorytetem. Odpowiedz Link
mary_ann minerwo :-)) 17.10.07, 18:46 minerwamcg napisała: > Jeżeli Robert Tekieli coś odradza (a jego zdanie z niejasnych > przyczyn utożsamiane jest ze zdaniem Kościoła), jest to dla mnie > pierwszy sygnał, że rzecz najprawdopodobniej jest w porządku. Minerwo, wybacz poufałość, ale niech mi wolno będzie uścisnąć Ci prawicę!...)) Bo cóż można sądzić o człowieku, który twierdzi, że w Harrym Potterze "nie sposób doszukać się odrobiny humoru"??? Odpowiedz Link
brucha Re: minerwo :-)) 17.10.07, 21:13 w temacie 'Tekieli' to ja też sie podpiszę. w temacie homeo aplikowałam dzieciakom czopki Viburcol. działały. polecam na kolki, łatwiejsze zasypianie w chorobie. młodszy był bardzo awaryjny w wieku 1-2 lat. przy któryms kolejnym obiciu głowy nasza pediatra przepisała maść - nie pamiętam nazwy, ale homeo jest. i działa. jak ostatnio prawie zmiażdżyłam starszakowi łapę w drzwiach przeciwpożarowych, to ta maść naprawdę w oczach zbijała opuchliznę i fioletowosiną plamę... Odpowiedz Link
mamaanieli Re: minerwo :-)) 17.10.07, 21:32 ta maść na pewno na bazie arniki. jest wykorzystywana w medycynie (również w niekonwencjonalnej, również przez homeopatów) jako lek na wszelkie urazy mechaniczne. Odpowiedz Link
skrzynka3 Re: minerwo :-)) 17.10.07, 21:53 Na zdrowy rozum to nie moze dzialac i ja to wiem. Niemniej jednak na moje wymiotujace w samochodzie dzieci dzialalo cocculine,mnie na chrype pomaga homeovox a pierworodny przy ostatniej infekcji jak nie mogl zasnac od kaszlu -to po lyzce stodalu zasnal snem sprawiedliwego po 10 min- mnie zreszta stodal nie raz uratowal przy wieczornym meczacym kaszlu. Nie wykluczam efektu placebo we wszystkich tych przypadkach I wcale mi to nie przeszkadza. Anginy,ostre rzuty alergii itp. lecze konwencjonalnie.Rozne tam drobiazgi czesto z dobrym skutkiem "rozcienczonym nic" Odpowiedz Link
isma Re: minerwo :-)) 18.10.07, 09:19 skrzynka3 napisała: -to po lyzce stodalu zasnal snem > sprawiedliwego po 10 min- mnie zreszta stodal nie raz uratowal przy > wieczornym meczacym kaszlu. > Nie wykluczam efektu placebo we wszystkich tych przypadkach I A, nie, w przypadku stodalu to akurat chyba nie jest placebo, tylko cukier. Kazdy by padl i spal snem sprawiedliwego, jak by sie takim ulepkiem docukrzyl )). Odpowiedz Link
jogo2 Re: stodal 21.10.07, 23:51 Droga Ismo, Twój wkład w dyskusję o lekach homeopatycznych jest niezwykle cenny, a Twoja wiedza na ich temat, a także na temat reakcji organizmu ludzkiego na rozmaite substancje poraża mnie wręcz. Po co ja głupia wydawałam majątek po aptekach, skoro, jak głosisz, zwykły cukier po 3,50 zł za 1 kilo leczy kaszel, co niezbicie wynika z Twojej poprzedniej wypowiedzi. Wydaje mi się, że nawet jak się ma odmienne zdanie to pasowałoby powiedzieć coś z sensem. Można też nic nie powiedzieć. Pozdrawiam, Odpowiedz Link
isma Re: stodal 22.10.07, 00:37 Wyluzuj, dziewczyno. Cukier krzepi, a liscie kapusty lecza obrzeki (nie wiem, czy na kazdej czesci ciala). Jestem pod wrazeniem, ze w srodku nocy z powodu mojej skromnej osoby postanowilas powiedziec cos z sensem )). Odpowiedz Link
dominikjandomin Re: minerwo :-)) 18.10.07, 12:46 A mozesz podać składy tych środków, wraz z dawkami? Osobiście podejrzewam, ze w tych środkach, co działają, leczą faktyczne dawki innych składników, a nie homeo-czary-mary. Odpowiedz Link
skrzynka3 Re: minerwo :-)) 18.10.07, 18:09 Mam aktualnie w domu tylko Stodal- oprocz homeopatycznego bla bla bla jest syrop toluanski w ilosci 19 g (w 100g)(sklad - etanol,sacharoza i woda) i 19g (na 100g) syropu z krzyzownicy(wyciag plynny z Polygala senega)- ja tam sie nie upieram i moze faktycznie oprocz placebo dziala cukier + ta krzyzownica. W kazdym razie stosujemy nie przejmujac sie napisem homeopatyczny. Odpowiedz Link
isma Re: minerwo :-)) 18.10.07, 21:02 Etanol, powiadasz? Ja tam wprawdzie pije glownie wino, a z chemii jestem noga, ale cos mi sie po glowie kolacze, ze etanol to jest ten...tego... Mamalgosiuuuuu! Co to jest etanol??????????? Odpowiedz Link
skrzynka3 Re: minerwo :-)) 18.10.07, 21:53 No etanol jak etanol. Alkochol etylowy znaczy sie ))Jest w wiekszosci syropow i innych ziolowych bo sie robi alkocholowe wyciagi z ziol. W dawce 57 mg na 100g syropu nie sadze zeby mial jakis wymierny wplyw na mlodego)))To raczej dawka hmm ze tak powiem...homeopatyczna )) Odpowiedz Link
brucha Re: minerwo :-)) 19.10.07, 19:52 z viburcolu już wyrośliśmy wiec nie sprawdzę co tam było. a ta maść na awarie to Traumeel S. i rzeczywiście składnik podstawowy to Arnica Montana 1,5g na 100g maści, plus długa lista innych specyfików np. echinacea, chamonilla, calendula i inne ziółka. Odpowiedz Link
dominikjandomin Re: minerwo :-)) 22.10.07, 11:36 Czyli w ilościach ponad homeopatycznych! Ciekawe, czemu nazywa się to homeopatyczne... dla reklamy? Odpowiedz Link
dominikjandomin Re: minerwo :-)) 18.10.07, 12:42 mamaanieli napisała: > ta maść na pewno na bazie arniki. jest wykorzystywana w medycynie > (również w niekonwencjonalnej, również przez homeopatów) jako lek na > wszelkie urazy mechaniczne. Jakie ma stężenie arniki? Bo arnika od dawien dawna jest używana w leczeniu takich przypadkuch, tylko w realnych stężeniach. A może to lek "homeopatyczny" tylko z nazwy, a w rzeczywistości zwykły zielarski? Odpowiedz Link
mamaanieli Re: minerwo :-)) 19.10.07, 17:22 nie znam sie na stężeniach. natomiast znam małżenstwo homeopatów (oprócz tego on jest ginekologiem, ona pediatrą) i oni zawsze polecają arnikę na stłuczenia, urazy, itd. sami usatalają dawki. ja sie dostosowuję. ps. nie znam bardiej religijnej rodziny niż to "homeopatyczne" małżeństwo... z 4 dzieci codziennie na Eucharystii... Odpowiedz Link
imbirka mamoanieli -prywata 19.10.07, 17:46 czy mogłabyś mi na priva przesłać namiary na tych lekarzy - ginekolog homeopata to ktoś b. rzadko występujący w przyrodzie, i na wagę złota...Będę ogromnie wdzięczna Imb. Odpowiedz Link
fiamma75 Re: stosujecie homeopatyczne leki? 18.10.07, 09:33 Nie. Czytałam trochę o tym jak powstała homeopatia i to już odstręcza od brania. Poza tym faktycznie jest to podejrzane pod względem duchowym, a poza tym z naukowego punktu widzenia- kompletna bzdura. Odpowiedz Link
ankapok Re: stosujecie homeopatyczne leki? 19.10.07, 01:54 zgadzam sie z toba calkowice!jestem troche zszokowana,ze na forum zwiazanym z wiara tyle jest osob stosujacych homeopatie... Odpowiedz Link
isma Re: stosujecie homeopatyczne leki? 19.10.07, 07:05 Eeeee )). "Nie przyszedlem do zdrowych, ale do tych, ktorzy sie zle maja": wlasnie tutaj, byc moze, grzeznikow jest wiecej, niz gdzie indziej. Nawracajacych sie grzesznikow, na szczescie )). Odpowiedz Link
kulinka3 Re: stosujecie homeopatyczne leki? 19.10.07, 07:12 No to już wiem dlaczego homeopatia na mnie nie działa. Widać ręka Boska mnie chroni przed odejściem z Kościoła))) Odpowiedz Link
isma Re: stosujecie homeopatyczne leki? 19.10.07, 07:24 Ale odprawia siostra przed zazyciem maly egzorcyzm...))? Odpowiedz Link
kulinka3 Re: stosujecie homeopatyczne leki? 19.10.07, 11:07 Nie odprawiam Siostro, bo ja strasznie racjonalna jestem medycznie i nigdy mnie owe cuda nie pomagały, więc ich nie stosuję. Nie wierzę widać dostatecznie mocno)). Odpowiedz Link
mader1 Re: stosujecie homeopatyczne leki? 19.10.07, 09:25 nie stosuję. Stosowałam podobną metodę, jak Imbirka. Trafiłam do homeopatki - wierzącej, bardzo dobrej, mamy wielu dzieci, pediatry. Dzieci moje były w dość dziwnym stanie - jedno skandalicznie przekarmione antybiotykami. Wywiady homeopatyczne, dobieranie leków było staranne i wnikliwe. Opieka bardzo dobra - telefoniczna, osobista w razie jakiegokolwiek problemu. Ale ... była to typowa, tradycyjna homeopatia. Najpierw trochę bawiły mnie zabiegi, które należało poczynić z różnymi dawkami leków. Wygladały one... no z punktu widzenia racjonalnego trochę dziwacznie... Dziesięciokrotne wstrząśniecie przed użyciem.... rozpuszczenie czegoś, wzięcie łyżeczki ( ale nie metalowej ! ), przelanie do innej szklanki ... Miałam wrażenie, że choć wytłumaczono mi, o co chodzi, to dla osoby stojącej z boku , wydaja się one malo, że niezrozumiałe - jakies magiczne po prostu... Chyba te leki były w jakiś sposób skuteczne. Rzeczywiście córka , która nie mogła wyjść wcześniej z żadnego przeziębienia bez antybiotyku, przestała je brać . Chorowała tak samo często, niestety, ale już nie tak mocno. Leki działały świetnie przeciwbólowo. Rzeczywiście podane przy bólu ucha, sprawiały, ze dziecko zasypiało i ucho rpzestwało je boleć. Ale w naszym przypadku to własnie działanie okazało się zwodnicze. Córeczkę bowiem ucho przestało bolec i przy powierzchownym badaniu laryngologicznym, zapalenie przeszło.Była zdrowa. Natomast miałam wrażenie, że ona mówi głośniej i domaga się często powtórzeń tego, co się do niej mówi. Laryngolog przychodniany zlekceważył sprawę, homeopatka powiedziała, że jesy ok. Więc... przy następnym zapaleniu ucha podałam wprawdzie lek, ale pojechaliśmy już do Instytutu, który zajmuje się wadami słuchu. Okazało się, że choć ból przechodzi, zewnetrzne objawy zapalenia również, pozostaje płyn. On się nie osusza, jak powinien i powoduje ubytek słuchu. Dziecko było badane w czasie przyjmowania leku homeopatycznego na wielu aparaturach. Raz, potem po jakimś czasie i niestety, poprawy nie było. Byłam obecna w trakcie badań. Homeopatka nie chciała w nie uwierzyć (!?) Wraz z laryngologiem postanowiłysmy podac antybiotyk, by osuszyć płyn, który był w uchu już zbyt długo. Wtedy homeopatka powiedziała mi, żebym tego w żadnym wypadku nie robiła, bo zaszkodzę dziecku. Ona zmieni lek i z pewnością ten stan minie. Czas naglił. Dziecku mógł grozić ubytek słuchu trwały albo operacja. Rozmowa była burzliwa i zakończyła się zaprzestaniem tej formy leczenia. Podobną sytuację ( także ucho) mieli bliscy znajomi z innym homeopatą. Dziwiło mnie to tym bardziej, że na początku lekarka była skłonna posiłkowac się medycyną konwencjonalną. Potem gotowa była narazić zdrowie dziecka dla ideologii. Antybiotyk osuszył płyn. Co mi zostało po homeopatii ? Jestem teraz ostrożna w podawaniu jakichkolwiek lekarstw - także konwencjonalnych syropów, antybiotyków, ziół i innych. Zobaczyłam , że z szeregiem przeziębień dzieci dają sobie radę same, natomiast lekarz czuje się zobowiazany do " przepisania czegoś". Wyjście z lekko przeziębionym dzieckiem bez garstki recept graniczy z cudem. Dzieci są badane pospiesznie, wywiady niedokładne, dawki niedokładne... A przeież można poobserwować, zbadać jescze raz, zaczekać. Nie ma zdania na temat homeopatii w ogóle. Natomiast wiem już, że trzeba być z nią bardzo ostrożnym. Odpowiedz Link
imbirka Re: stosujecie homeopatyczne leki? 19.10.07, 10:01 Mader, to leczenie widać było prowadzone w sposób nieprawidłowy, i to się niestety zdarza, zarówno w medycynie konwencjonalnej, jak i tej alternatywnej. Ogromnie szanuję moją lekarkę za to, że ma ogromny instynkt, wie, kiedy jej możliwości leczenia się kończą, i potrafi w odpowiednim momencie sięgnąć po doświadczenia medycyny konwencjonalnej. Co do "magicznych" nie-metalowych łyżeczek, itd. - różne substancje osłabiają działanie leków, podobnie jak antybiotyków nie powinno się popijać sokami etc. Zgadzam się, że z boku wygląda to dość dziwnie Wiele w procesie leczenia, może nawet większość, zależy od zaufania lekarzowi. Ja zajmuję się zawodowo analizą jatrogennych zjawisk w pewnej dziedzinie medycyny, i znam wielu lekarzy, którzy są przekonani, że są panami życia i śmierci, a przy tym dość niefrasobliwi w korzystaniu z farmakologii i technologii medycznej. Ma to bardzo groźne, długofalowe skutki. To każe mi krytycznie patrzeć na różne sposoby leczenia. Być może do homeopatii przekonuje mnie osoba mojej lekarki, która przede wszystkim ma ogromną pokorę wobec rzeczywistości. Odpowiedz Link
mader1 Re: stosujecie homeopatyczne leki? 19.10.07, 10:34 i znam wielu lekarzy, którzy są przekonani, że są panami życia i > śmierci, a przy tym dość niefrasobliwi w korzystaniu z farmakologii i > technologii medycznej. Ma to bardzo groźne, długofalowe skutki. Tak jest. Mogę się pod tym podpisać To każe mi > krytycznie patrzeć na różne sposoby leczenia. także zgoda > Mader, to leczenie widać było prowadzone w sposób nieprawidłowy, i to się > niestety zdarza, zarówno w medycynie konwencjonalnej, jak i tej alternatywnej. No tak . To się każdemu z nas niejeden raz zdarzyło. Ja nawet zakładam, że lekarz też się może pomylic, bo to też człowiek. > Ogromnie szanuję moją lekarkę za to, że ma ogromny instynkt, wie, kiedy jej > możliwości leczenia się kończą, i potrafi w odpowiednim momencie sięgnąć po > doświadczenia medycyny konwencjonalnej. I mi się tak wydawało. Wyprowadzanie mojej coreczki ze złego stanu ogólnego, własnie na skutek błedów wcześniejszych lekarzy - konwencjonalnych przebiegało w dosyć rozsądny sposób. Czasem byly używane konwencjonalne leki - wydawało mi się, że wtedy, gdy są potrzebne. Być może do homeopatii przekonuje > mnie osoba mojej lekarki, która przede wszystkim ma ogromną pokorę wobec > rzeczywistości. Nie oceniałabym źle mojej lekarki. Uważam, że jest to soba bardzo dobra i staranną.Doświadczoną i niegłupią. W wielu momentach zycia raczej to ja powinnam brac z niej przykład. Wydawało mi się, że jest też " pokorna wobec rzeczywistości". Niestety, nie uchwyciłam tego momentu, kiedy lekarz, któremu zależało na tym, by wyleczyc człowieka - używając znanych sobie metod, zamienił się w lekarza tylko homeopatę. Może straciam czujność ? Analizując tę całą sytuację post factum zauważyłam, że działo się to stopniowo, po każdych nastepnych zjazdach, doszkalaniach itd -" pokora wobec rzeczywistości" coraz bardziej ustępowała. Chyba ? Opisałam swoje doświadczenie, bo nie mogłam tego nie zrobić, skoro już rozmawiamy o homeopatii następny raz.... Wież między lekarzem homeopatą leczącym tradycyjnie - nie pigułkami z apteki a specjalnie dobranym lekiem - a pacjentem jest specyficzna wyjątkowa. Pacjent właściwie powinien zgłaszać wszystkie nietypowe, nie tylko chorobowe, zmiany zachowania.... w zalezności od tego leczenie jest korygowane, dawki zmieniane. Kontakt jest bardzo częsty, wywiad dotyczy wielu spraw. Tworzy się jednak wieź polegajaca na zaufaniu. Tym bardziej, że nie ma " karteczki", ulotki informacyjnej , która pozwałaby nam ' sprawdzić". Specjaliśtów tego rodzaju jest niewielu, więc trudno sprawdzić także diagnozę.... Napisałam tylko, że trzba być ostrożnym.... > Co do "magicznych" nie-metalowych łyżeczek, itd. - różne substancje osłabiają > działanie leków, podobnie jak antybiotyków nie powinno się popijać sokami etc. > Zgadzam się, że z boku wygląda to dość dziwnie Jak wiesz, łyżeczki moga być niemagiczne, a zwykłe plastikowe, co nie jest tajemnicze. Ale wiesz zapewne także, że znajoma stojąca obok wlewanie kropli do szklanki z wodą, mieszanie jej, nabieranie z tej szklanki jednej łyżeczki i wlewanie do stojącej obok pół szklanki wody może uwazac za dziwny obrzęd ? )))) Odpowiedz Link
ankapok Re: stosujecie homeopatyczne leki? 21.10.07, 00:10 ja znam moze troche majacy wspolnego z opisem mader1 przypadek...moja kolezanka,b wierzaca w homeopatie i stosujaca ja z powodzeniem u zaufanej homeopatki,urodzila niedawno synka,jaj czwarte dziecko.noworodek dostal goraczki-kolezanka leczyla go...granulkami homeopatycznymi dawanymi pod jezyk.goraczka momentami spadala,ale w wysokiej postaci utrzymywala sie przez 3 dni!,poprawy ogolnej stanu dziecka nie bylo widac.w koncu kolezanka zadzwonila do tradycyjnego pediatry-dstala totalny ochrazn i natychmiast skierowano ja z dzidziusiem do szpitala-tam okazalo sie,ze stan dziecka jest b powazny,bo ma ono ...zakazenie krwi!- db,ze dziecku udalo sie zycie uratowac...postawa kolezanki wobec chorego noworodka wg mnie byla b nieodpowiedzialna,ale wskazuje to na wielkie przywiazanie i zaufanie do homeopatow,grozace wlasnie utrata rozsadku i kontroli!byc moze to tez sa zastrzezenia stawiane homeopatii,wlasnie z dziedziny jej"skutkow ubocznych" wplywajacych na rozum czlowieka i rozeznawanie obiektywne przez niego roznych sytuacji. Odpowiedz Link
nordynka1 Re: stosujecie homeopatyczne leki? 22.10.07, 15:14 > moja kolezanka,b wierzaca w homeopatie i stosujaca ja z > powodzeniem u zaufanej homeopatki,urodzila niedawno synka (...) Otóż to. Homeopatia to metoda leczenia, w której skuteczność trzeba wierzyć, bo nikt nie wie jak to działa jeśli działa. Samo to mi wystarczy by ją odrzucić. Odpowiedz Link
ankapok Re: stosujecie homeopatyczne leki? 23.10.07, 02:03 ale sama wiara w dzialanie homeopatii tez nie wystarczy-moja kumpela wierzyla,ze to dziala i zadziala na goraczkujacego noworodka,a nie zadzialalo i cudem udalo sie dziecku zycie odratowac... Odpowiedz Link
samboraga Re: stosujecie homeopatyczne leki? 23.10.07, 12:28 > ale sama wiara w dzialanie homeopatii tez nie wystarczy-moja kumpela > wierzyla,ze to dziala i zadziala na goraczkujacego noworodka,a nie > zadzialalo i cudem udalo sie dziecku zycie odratowac... przede wszystkim - z gorączkującym noworodkiem idzie się po prostu do lekarza, najszybciej jak można jeśli znajoma podałaby paracetamol, sama z siebie, to też postąpiłaby nieodpowiedzialnie, prawda? więc w tym przypadku argument z homeopatią słabo trafiony Odpowiedz Link
samboraga Re: stosujecie homeopatyczne leki? 19.10.07, 12:27 stosuję gotowe sklepowe, a specjalnie dobieranych nie, bo nie lubię zawracania głowy z dawkami, odmierzaniami, obserwacjami (jeśli nie muszę..więc wolę antybiotyki ale nie kieruję się wytycznymi księży (zresztą zdaje się, że są podzielone) ps. Radio Józef popsuło się ostatnio, poziom merytoryczny spadł, a szkoda, bo lubiłam Odpowiedz Link
imbirka Re: stosujecie homeopatyczne leki? 19.10.07, 15:36 samboraga napisała: > ps. Radio Józef popsuło się ostatnio, poziom merytoryczny spadł, a szkoda, bo > lubiłam No właśnie, niestety, też lubiłam. Najbardziej mi szkoda prof. Anny Świderkówny, której audycję próbuje zaanektować bardzo gadatliwy ksiądz, kompletnie bez wyczucia wobec tej przecież już wiekowej damy. Odpowiedz Link
ankapok Re: stosujecie homeopatyczne leki? 23.10.07, 02:48 dawalam leki homeopatyczne swojemu synkowi i sama tez je bralam,ale one niestety nie dzialay-byly to leki gotowe, kupowane w aptece,np eupchorbium,engystol itd(nie wiem,czy nazwy db pammietam,pewnie nie).co do niektorych lekow, to kupowalam je bez zastanowienia,bo lekarz je zalecil,a dopiero w domu okazywalo sie,ze to homeopatyk.ich ceny tez mnie zrazaly.znajomi stosowali to samo u swoich przedszkolakow i efektow nie bylo leczniczych. na poczatku nie wiedzialam,ze Kosciol ma jakies zastrzezenia,co do homeopatii-dowiedzialm sie o tym dopiero w ktorejs z audycji ksiedza pawlukiewicza w radio jozef. 2 laryngologow zalecilo mojemu synkowi ten sam lek homeopatyczny na przerosniety 3 migdal-tzn,jak pierwszy laryngolog(panstwowa przychodnia na kieleckiej w warszawie) to zalecil, mimo mego sprzeciwu,to poszlam do drugiego laryngologa (panstwowy szpital na nieklanskiej w warszawie) i on to samo zapisal,choc mu powiedzialam,ze homeopatii sobie nie zycze.lekarze nie rozumieja w czym problem,Kosciol ich nie przekonuje(pewnie tak samo jest, np u ginekologa,gdy proponuje on kobiecie tabletki antykoncepcyjne z czym nie raz sie spotkalam,a metod naturalnych zaden ginekolog mi nie proponowal...).w kazdym razie,gdy obu laryngologow zaproponowalo ten sam lek homeopatyczny na 3 migdal lub usuniecie migdala,to nabralam troche watpliwosci,czy ten lek podac,czy nie i poszlam do spowiedzi w swojej parafii sptyac o podanie synkowi tego leku homeopatycznego- spowiednik zdecydowanie odradzil.coz,poszlam zatem i do innej parafii,do innego spowiednika-tez odradzil!ksieza powiedzieli,ze cos takeiego ewentualnie moge podac,ale na wlasne ryzyko i tylko wtedy,gdy nie ma innego zamiennika medycyny konwencjonalnej.nie podalam synkowi zatem tego leku homeopatycznego,a na nastepnej wizycie ten sam laryngolog(nieklanska) zaproponowal mi juz inne leki medycyny konwencjonalnej i to az 3-zabieg usuniecia migdala,jak do tej pory u synka nie jest konieczny wg mnie,to problem duzy z homeopatia polega na tym,ze Kosciol bardzo powszechnie i glosno o tym nie mowi,ale z kolei ,gdy tem temat poruszyc na roznych forach,to okazuje sie,ze ludzie Kosciolowi nie chca wierzyc w tym temacie i wiecej znajduje sie zwolennikow homeopatii niz przeciwniklow,i kazda ze stron ma swoje argumenty... kolejny problem z tym tematem jest taki,ze wiele osob powoluje sie,ze np moja homeopatka,to tez lekarka konwencjonalna i to na dodatek osoba b religijna nalezaca do neokatechumenatu, i ludzie z tej wspolnoty tez sie u mniej lecza lub ,ze przeor jezuitow popiera homeopatie... Odpowiedz Link
isma Re: stosujecie homeopatyczne leki? 23.10.07, 07:20 Jedna uwaga porzadkowa: u jezuitow nie ma przeorow )). Odpowiedz Link
isma Re: stosujecie homeopatyczne leki? 23.10.07, 11:58 No, a teraz powaznie. Anka, wydaje mi sie, ze jednak to nie jest tak, ze "ludzie Kosciolowie nie chca wierzyc". Bo Kosciol, jak tu juz pisano, sie w temacie nie wypowiedzial. Ani Tekieli, ani ksiadz Pawlukiewicz (na ktorego osobiscie mam skadinad alergie, a nie wiedzialam, ze homeopatia tez sie zajmuje) nie glosza nauki Kosciola, no. Moga, owszem, przedstawiac swoje stanowisko jako wierzacych ("wszystko badajcie..."), tyle. A jednoczesnie stanowisko innych wierzacych, do ktorego, na tej samej zasadzie, maja prawo (czy ten domniemamy "przeor" jezuitow to, nie daj Boze, Jacek Bolewski SJ?) moze byc odmienne. Ja mysle, ze to kazdy powinien rozstrzygac we wlasnym sumieniu, kierujac sie zdrowym rozsadkiem, i tym, ze ostatecznie nasze zdrowie czy choroba leza w reku Kogos innego... Aha - Jogo mnie tu zaraz zgromi, ale niech tam, wychyle sie: Euphorbium sklada sie glownie z soli fizjologicznej, wiec istnieje szansa, ze jako nawilzacz sluzowki pomoze. No i ma dobrze wyprofilowany aplikator )). Odpowiedz Link
isma Homeopata przyjazny czlowiekowi 23.10.07, 15:14 Tu artykulik, ktory tez rzuca nieco swiatla na to, dlaczego byc moze empatyczny homeopata "leczy" "lepiej" niz gbur-medyk konwencjonalny: Lekarze uczą się, jak rozmawiać z pacjentami Izabela Redlińska 23-10-2007, ostatnia aktualizacja 23-10-2007 04:02 Jeśli chory czuje się zrozumiany, lepiej przestrzega wskazówek specjalisty. To przekłada się na wyniki terapii Podstawą tego zawodu jest kontakt z ludźmi – Zapytałem studentów medycyny ostatnich lat, czy jakiś pacjent utkwił im w pamięci. Na 15 osób jedna studentka powiedziała, że zapamiętała jednego, bo podobnie jak ona, interesował się piłką nożną i sobie o tym porozmawiali. Średni czas kontaktu, jaki mają z pacjentem, to 15 minut – opowiada prof. Tomasz Pasierski, kierownik Zakładu Humanistycznych Podstaw Medycyny w Akademii Medycznej w Warszawie. – Studia nie wywołują refleksji, jak zrozumieć pacjenta w chorobie. Świeżo upieczeni lekarze dostają dyplom i muszą umieć rozmawiać z osobą umierającą. Naprzeciw takim wyzwaniom wychodzą zajęcia w zakładzie Pasierskiego. Powstał on we wrześniu. To pierwsza tego typu jednostka w Polsce. Ma się zajmować emocjonalnym kształceniem doktorów. W zajęciach obowiązkowo uczestniczą studenci VI roku. Wzrasta wartość umiejętności rozumienia pacjenta i rozmowy z nim. – Wymusiła to konkurencja między prywatnymi klinikami – tłumaczy Jacek Santorski, psycholog, który prowadzi szkolenia dla lekarzy.Studenci medycyny pobierają lekcje z podstaw psychologii czy bioetyki. Jest ich jednak za mało. Prof. Pasierski chce czerpać z tradycji krajów anglosaskich: – Studenci amerykańskich uczelni opiekują się np. chorym dializowanym. Zyskują doświadczenie obcowania z osobą cierpiącą na chorobę przewlekłą. Nasi studenci nie mają pojęcia, co to znaczy chorować przewlekle, bo nie spotykają wiele razy tej samej osoby. Trudno zmienić program studiów, ale można pomóc wniknąć w istotę zawodu. Wykorzystuje się do tego książki (np. „Oddział chorych na raka“ Sołżenicyna, opowieść o bezduszności instytucji służby zdrowia) i filmy (np. „Rudobrodego“ Kurosawy o losach internisty praktykującego w szpitalu dla ubogich). Celem zajęć nie jest dawanie gotowych rozwiązań, ale skłonienie do refleksji: czy jestem dobrym lekarzem. Musi on wejść w świat odczuć chorego. Postawa lekarza przekłada się na wyniki terapii. Pacjenci chętniej przestrzegają wskazówek, jeśli mają poczucie bycia zrozumianym. Szkolenia dla lekarzy polegają m.in. na odgrywaniu scenek i wcielaniu się w rolę pacjenta. Najchętniej dokształcają się pediatrzy, ale są w tej grupie i onkolodzy.Jak uczy się ich informować o śmierci? – Trzeba tworzyć struktury językowe odzwierciedlające prawdę. Jednocześnie dbać, by przysłowiowa szklanka wody była do połowy pełna – tłumaczy Jacek Santorski. – Zamiast mówić: umrze pan za trzy miesiące, lepiej powiedzieć: zostało panu 100 dni życia, proszę pomyśleć, ile spraw można załatwić. – Nie należy bać się rozmowy ze ślepym o kolorach, a z tym, który umiera, o przyszłości – potwierdza Anna Dymna, aktorka i założycielka Fundacji Mimo Wszystko. Rozmawiała z setkami chorych.– W chorowaniu najgorsza jest samotność – tłumaczy. Pamięta 48-letnią Janeczkę, u której zdiagnozowano nowotwór piersi. W szpitalu kobieta usłyszała: – Ma pani raka, musi się pani zoperować, do widzenia. Przyszedł dzień operacji. Leżała na sali. Wszedł lekarz: – Dzień dobry, pani do heblowania cycka? www.rp.pl/artykul/9129,64385.html Odpowiedz Link
maadzik3 Re: stosujecie homeopatyczne leki? 29.10.07, 21:02 Nie, nie wierze w homeopatie, dla mnie to woda - rownie dobrze mogę ja wypic ze szklanki Odpowiedz Link
nati1011 Re: stosujecie homeopatyczne leki? 29.10.07, 21:45 Nie. Zostałam zmuszona do wypróbowania leków homeopatycznych przez lekarza kilkukrotnie. Efekt był cąłkowicie zerowy. Był to poczatek homeopatii - a raczej mody na nią - w Polsce. Poczytałam trochę i doszłam do wniosku, że w żadne magiczne sztuczki nie wierze. Lata potem przeczytałm o podejrzanych korzeniach tej "medycyny". Wg mnie działa na zasadzie placebo. Dodatkowo - jak pisaliście częśc leków posiada inne - konwecjonalne substancje. A homeopatyczny jest tylko z nazwy. Tak samo jeżeli chodzi o poprawę zdrowia niektórych dzieci. Wg mnie to nie efekt homeopatii, tylko ograniczenia leków. Nasze dzieci są poprostu faszerowane czym się da, często zupełnie bez zastanowienia. Wielokrotnie dostawałam receptę na antybiotyk po stwierdzeniu, że kaszel ma podłoże wirusowe lub alergiczne. To po kij diabeł mu antybiotyk?!! Te przecież działają tylko na bakterie. To co mnie wkurza, to nawiedzeni lekarze, a zwłaszcza farmaceuci. Średnio raz na kwartał musze przez kwadrans tłumaczyć, że nie życze sobie pseudoleków. Jak lekarz się uprze, to po prostu nie stosuję (przeważnie to tylko dodatek do "normalnych" leków). Gorsi są farmaceuci - ci sa niezmordowani. Zwłaszcza ostatnio w aptece obok jest nowa - poprawia każdą diagnozę lekarza. Odpowiedz Link