Dodaj do ulubionych

8.XII. sobota I tyg. Adwentu

07.12.07, 19:29
Izajasz 30, 18-26
I dlatego Pan czeka, aby wam okazać łaskę, i dlatego podnosi się,
aby nad wami się zlitować, gdyż jest Bogiem prawa. Szczęśliwi
wszyscy, którzy na niego czekają. Gdyż, ludu na Syjonie, który
mieszkasz w Jeruzalemie, nie będziesz zawsze płakał. Na pewno okaże
ci łaskę na głos twojego wołania, gdy go tylko usłyszy, odezwie się.
A chociaż Pan dał wam chleb niedoli i wodę ucisku, to jednak nie
będzie się już ukrywał twój nauczyciel i twoje oczy będą oglądać
twojego nauczyciela. A gdy będziecie chcieli iść w prawo albo w
lewo, twoje uszy usłyszą słowo odzywające się do ciebie z tyłu: To
jest droga, którą macie chodzić! Wtedy będziesz uważał za nieczyste
swoje rzeźbione bałwany pokryte srebrem i swoje lane bałwany
powleczone złotem, porzucisz je jako nieczyste i powiesz do nich:
Precz! I On da deszcz na twój siew, którym obsiewasz rolę i chleb,
plon roli obfity i tłusty. W owym dniu twoje bydło będzie się paść
na rozległym błoniu. A woły i osły uprawiające rolę karmić się będą
soloną mieszanką, którą się przewiewa łopatą i widłami. A na każdej
wysokiej górze i na każdym wyniosłym pagórku będą potoki, strumienie
wód, w dniu wielkiej rzezi, gdy padną wieże. Wtedy światło księżyca
będzie jak światło słońca, a światło słońca będzie siedmiokrotne,
jak światło siedmiu dni, gdy Pan opatrzy skaleczenie swojego ludu i
uleczy zadaną ranę.

Psalm 147, 1-6
Chwalcie Pana,
Albowiem dobrze jest śpiewać Bogu naszemu,
Bo to wdzięczna rzecz; pieśń chwały jest miła.
Pan buduje Jeruzalem,
Zgromadza rozproszonych z Izraela.
Uzdrawia tych, których serce jest złamane,
I zawiązuje ich rany.
Wyznacza liczbę gwiazd,
Wszystkim nadaje imiona.
Wielki jest Pan nasz i potężny w mocy,
Mądrość jego jest niezmierzona.
Pan podnosi pokornych,
Bezbożnych do ziemi poniża.

Mateusz, 9,35 - 10,1.5.6-8
I obchodził Jezus Wszystkie miasta i wioski, nauczał w ich
synagogach i zwiastował ewangelię o Królestwie, i uzdrawiał wszelką
chorobę i wszelką niemoc.
A widząc lud, użalił się nad nim, gdyż był utrudzony i opuszczony
jak owce, które nie mają pasterza.
Wtedy rzekł uczniom swoim: Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników
mało. Proście więc Pana żniwa, aby wyprawił robotników na żniwo
swoje.
I przywołał dwunastu uczniów swoich, i dał im moc nad duchami
nieczystymi, aby je wyganiali i aby uzdrawiali wszelką chorobę i
wszelką niemoc.
Tych dwunastu posłał Jezus, rozkazując im i mówiąc: Na drogę pogan
nie wkraczajcie i do miasta Samarytan nie wchodźcie. Ale raczej
idźcie do owiec, które zginęły z domu Izraela. A idąc głoscie wieść:
Przybliżyło się Królestwo Niebios.
Corych uzdrawiajcie, umarłych wskrzeszajcie, trędowatych
oczyszczajcie, demony wyganiajcie; darmo otrzymaliście, darmo
dawajcie.
Obserwuj wątek
    • artemis_fowl Re: 8.XII. sobota I tyg. Adwentu - rozważanie 07.12.07, 21:29
      Adwent to dla mnie zawsze czas ciszy, szukania spokoju i refleksji.
      To czas oczekiwania z Matką naszego Pana, Józefem Świętym, Aniołami
      i Pasterzami (ludem Bożym) na spełnienie największej Obietnicy –
      Zbawiciela. To także czas swoistego rachunku sumienia.
      Oto On – Stwórca zniża się do nas, swoich stworzeń, lituje się nad
      swoim ludem, który do Niego woła z ciemności swojego dnia
      codziennego, trudu, ograniczeń, grzeszności, nałogów, czyli po
      prostu ze swojej głębokości.
      On Pan, przemawia do mnie żebym oderwał się od moich „bałwanów
      srebrnych i złotych” – od trosk o rodzinę, o pracę, o pieniądze, o
      spełnienie marzeń. Adwent, a przez niego Pan, zaprasza mnie bym
      zajrzał w Jego słowo Biblii, zajrzał w ciszę, zajrzał w siebie…
      zatrzymał się w zwariowanym świecie. On wtedy będzie mnie leczył,
      będzie mnie uczył, jak być lepszym uczniem, mężem, ojcem,
      przyjacielem, pracownikiem… po prostu lepszym sobą, by być lepszym
      chrześcijaninem. „A on da deszcz na mój siew, którym obsiewam rolę,
      a plon będzie obfity i tłusty”… Bóg pokazuje mi co jest
      najważniejsze – zbawienie moje i bliskich powierzonych mojej pieczy,
      a wszystko inne będzie dodane w obfitości.
      Czasem wydaje mi się, że słowo Pana jest jak czysty potok, który
      obmywa moje serce – nie zawsze rozumiem, nie zawsze słucham, nie
      zawsze jestem skupiony, ale moje serce kąpie się w tym potoku słowa
      i wychodzi z tej kąpieli jaśniejsze, nastawione na innych.
      Mam nadzieję, że Słowo stanie się ciałem także w moim sercu, że Bóg
      mnie umocni, abym był skałą dla innych – rodziny, bliskich, a także
      dla spotkanych przypadkowo przechodniów życia. „Darmo otrzymaliście,
      darmo dawajcie”, ale przede wszystkim dzielcie się, to mówi mi
      Mateusz. Dzielcie się Jezusem, dzielcie się wiarą, dzielcie się
      pokojem… dzielcie się chrześcijaństwem.
      • otryt Re: 8.XII. sobota I tyg. Adwentu - rozważanie 09.12.07, 02:29
        artemis_fowl napisał:

        >Czasem wydaje mi się, że słowo Pana jest jak czysty potok, który
        >obmywa moje serce – nie zawsze rozumiem, nie zawsze słucham, nie
        >zawsze jestem skupiony, ale moje serce kąpie się w tym potoku słowa
        >i wychodzi z tej kąpieli jaśniejsze, nastawione na innych.

        Dziękuję Artemisie! W piątek nie rozumiałem Słowa. Czy to nadmiar
        pracy, czy zmęczenie, czy zasłona jakaś na oczach, czy mój grzech,
        że patrzę a nie widzę, słyszę a nie rozumiem. Pięknie piszesz o
        Słowie jak potoku, który mimo to obmywa. Czytając Twoje słowa
        przyszła mi na myśl poezja Jana Pawła II i Jacka Kaczmarskiego,
        które mówią o tym w podobny sposób:


        Jeśli chcesz znaleźć źródło,
        musisz iść do góry, pod prąd.
        Przedzieraj się, szukaj, nie ustępuj,
        wiesz, że ono musi tu gdzieś być -
        Gdzie jesteś, źródło?... Gdzie jesteś, źródło?!


        Jan Paweł II, TRYPTYK RZYMSKI



        W źródle siła i trwanie, ukojenie pragnienia,
        Dźwięk daleki a przecież jedyny!
        Więc za dźwiękiem, pod prąd rzeki mętnej, zgubionej
        Trzeba czołgać się, pełznąć i płynąć,
        Bo tylko się - ź r ó d ł o - nie zmienia.

        Bije wodą przeczystą
        Z głębi ziemi zrodzoną
        I żyje wciąż wbrew
        Rozlewiskom...


        Jacek Kaczmarski ŻRÓDŁO II

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka