Dodaj do ulubionych

Te Deum laudamus - w styczniu

31.12.07, 19:56
dziekujemy za spotkania z forumowymi jubilatkami:
Rubena, Bdra1 i Iwonaiza wink)).

A w prezencie wypis, taneczny i rozspiewany - choc na pozor zupelnie
niesylwestrowy:

"Na pustyni nie moze zabraknac dziekczynienia.

Jasne, marsz nie moze byc utrudniony zbytnimi i nadmiernymi
ciezarami. Trzeba miec odwage zredukowac je do zasadniczych rzeczy.
Ale do nich nalezy koniecznie zaliczyc dziekczynny spiew.

Gdy czujesz na karku oddech nieprzyjaciol, musisz stac
sie "nierozwazny", wyciagajac bebenek.

Gdy gardlo masz spieczone pragnieniem, gdy opadasz z sil, nie
uratujesz sie oszczedzajac energie, ale wlasnie trwoniac ja w tancu.
"Pan jest moja moca i zrodlem mestwa" (Wj 15,2)
Mozna by spokojnie dodac: moim pokarmem jest uwielbienie.

Rabini mowia o "owocu warg otwartych na chwale Pana". Ten owoc warg
jednak nie tylko jest mily Temu, do kogo jest adresowany. Staje sie
pozywieniem ust, ktore go wydaja.

Na pustyni moze zabraknac wszystkiego. Nigdy jednak nie moze
zabraknac checi zaintonowania hymnu pochwalnego na czesc Boga.

Nie chodzi tylko o dziekczynienie po zakosztowaniu "cudownych
rzeczy", dokonanych przez Jahwe.
Pochwala moze rowniez uprzedzac wydarzenia.
Zdumienie wcale nie musi objawic sie jedynie wobec faktu dokonanego.
Moze wyprzedzac interwencje Boza, sprowokowac fakty nieoczekiwane.
"Dobrze jest dziekowac Panu i śpiewac imieniu Twemu, o najwyzszy:
glosic z rana Twoja laskawosc, a wiernosc Twoja nocami (Ps. 92,2-3).

Warto podkreslic to gloszenie. Osmielilbym sie zmienic je
na "przepowiadanie" z rana milosci Boga. Na "opowiadanie" - nim
zaistnieja - o cudach, ktore Pan uczyni dla swych stworzen.

"Zaspiewam i zagram.
Zbudz sie, duszo moja,
zbudz, harfo i cytro!
Chce obudzic jutrzenke"
(Ps. 57,8-9)
Zawsze napawal mnie otucha spiew mnichow w nocy. Ta ich naiwna proba
przebudzenia jutrzenki (po zbudzeniu wlasnego serca), "wymuszenia"
dnia, uprzedzenia swiatla!

Musze i ja nauczyc sie cudownej nieprzezornosci prorokini Miriam.
Musze czuwac w ciemnosci, uzbrojony jedynie w harfe, cytre i bebenek.
Bog nie moze oprzec sie temu wyzwaniu nieprzezornosci. Nie moze
dopuscic do niewykorzystania moich instrumentow muzycznych. Nie moze
przekreslic mojej potrzeby dziekczynienia.

Bez watpienia Bog nie poskapi sercu, ktore pragnie Go wielbic,
powodow do piesni pochwalnych!"

Dziewczyny,
niech jutrzenka Nowego Roku, niech kazdy nowy dzien, przynosi Wam
okazje - albo nadzieje - dziekczynienia.
Niech nieoczekiwanego swiatla w Waszym zyciu bedzie jak najwiecej!
Obserwuj wątek
    • mama_kasia Re: Te Deum laudamus - w styczniu 31.12.07, 22:25
      Ależ piękne życzenia smile))
      Dołączam i ja smile
      • lucasa Re: Te Deum laudamus - w styczniu 10.01.08, 22:51
        mama_kasia napisała:

        > Ależ piękne życzenia smile))
        > Dołączam i ja smile

        i ja pozno, ale tez!!!

        a na nalewke sie kiedys wprosimy! chyba, zeby sie dalo jakis barter
        zalatwic, bo mam dobre herbatki na zbyciu.
        A
        • isma Re: Te Deum laudamus - w styczniu 11.01.08, 09:11
          A, no pewnie. Tzn. nie wiem, kto sie pierwszy wprosi, bo w maju to
          ja najpewniej na pare dni odlece w Wasze strony: na jubileusz
          znanego Ci z legend i piesni pubu wujka Riedla sie z kangurami
          wybieramy wink)).

          [Yyyy. Znowu dalam dowod nieumiarkowania w jedzeniu i piciu!]
          • lucasa Re: Te Deum laudamus - w styczniu 11.01.08, 09:49
            isma napisała:

            > A, no pewnie. Tzn. nie wiem, kto sie pierwszy wprosi, bo w maju to
            > ja najpewniej na pare dni odlece w Wasze strony: na jubileusz
            > znanego Ci z legend i piesni pubu wujka Riedla sie z kangurami
            > wybieramy wink)).
            >
            > [Yyyy. Znowu dalam dowod nieumiarkowania w jedzeniu i piciu!]
            >

            oooo! super. to musimy sie zgrac, bo my planujemy urlop na maj! daj
            znac gdzie i kiedy.
            ale do maja to pewnie po nalewce sladu nie bedzie! buuu...
            A
            • isma Kana Galilejska ;-))) 11.01.08, 10:11
              Po malinowej to faktycznie raczej nie, bo to jest owoc sezonowy,
              wiec te zeszloroczne dziesiec kilo przerobioncyh malin sie kiedys
              skonczy (chociaz - hmmmm, skoro posiadam umiejetnosc rozmnazania
              zup, droga dolewania wody...? - ale ze spirytualiami to chyba jednak
              trudniej wink)).

              Natomiast, kochana, nieeee, u nas sie robi jeszcze pare takich, co
              to mozna uzupelniac zapas w miare postepowania opilstwa - kawowa czy
              czosnkowa np.
    • mader1 Ismo w styczniu 01.01.08, 01:26
      > Dziewczyny,
      > niech jutrzenka Nowego Roku, niech kazdy nowy dzien, przynosi Wam
      > okazje - albo nadzieje - dziekczynienia.
      > Niech nieoczekiwanego swiatla w Waszym zyciu bedzie jak najwiecej!

      Ismo, piękne życzenia. I ja się do nich dołączam.
      Ale nie na darmo mówi się, że najchętniej życzy się innym tego,
      czego pragnęłoby się samemu - niechże i Tobie Ismo te życzenia się
      spełnią smile)))
      • isma Re: Ismo w styczniu 02.01.08, 09:56
        Jak juz przy tym jestesmy - i poniewaz nasza trzymiesieczna nalewka
        malinowa zostala szczesliwie odfiltrowana oraz doswiadczalnie
        zostalo stwierdzone na jednym z naszych wczorajszych gosci, iz nie
        jest trujaca, a zatem moge sie wywiazac z nagrody dla Anndelumester -
        to, eee, wiecie, z przyjemnoscia bym sie z Wami urodzinowo
        spotkala, znaczy z tymi, co im odleglosc i czas (oraz, oczywiscie,
        checi) pozwola.

        Czy 13 stycznia, godz. 17 - 18, Miod&Malina, Panstwu odpowiada?
        • kulinka3 Re: Ismo w styczniu 03.01.08, 17:21
          Sto lat! I miłego świętowania drogi Koziorożcewink)).
          • isma Re: Ismo w styczniu 03.01.08, 20:48
            A tfuuuuu! Zabobon, tfuuu wink)).
            • kulinka3 Re: Ismo w styczniu 03.01.08, 21:24
              wink))))
    • pysio8 Re: Te Deum laudamus - w styczniu 04.01.08, 12:25
      Styczeń obfitujący w wydarzenia smile), to ja już zapamiętam, że Ktośsmile obchodzi urodziny 8-go, dołączam z życzeniami dla Jubilatki. Dodam w tym miejscu, że mój syn skończy w styczniu 18 lat, a my z mężem będziemy obchodzić 20 lat wspólnego, burzliwego, w sumie jak się tak zastanowić ciekawego, acz trudnego bycia razem.
      Cześć, pozdrawiamsmile
    • mader1 The day after - Ismo :) 09.01.08, 19:30
      Wczoraj Ci dałam spokój, żebyś mogła teee... poświętować... to
      znaczy załatwić urzędnicze sprawy. Ale napisz jak było , co ? smile
      • isma Re: The day after - Ismo :) 10.01.08, 08:05
        Czy Wyscie sie wszyscy...? Forumowe swietowanie, dla chetnych, jest
        proponowane na trzynastego, i naturalnie oczekuje sygnalow od
        chetnych, azebym wiedziala, na ile sztuk mam stolik rezerwowac.

        Co zas do swietowania domowego - hmmmmm, no oryginalnoscia prezentu
        pobila wszystkich M., ktora sie koncertowo rozlozyla, obturacyjne
        zapalenie oskrzeli od wczoraj ma czyli. A poza tym to maraton,
        garkuchnia wydaje posilki, i jakos leci - za dwa-trzy dni bedzie po
        wszystkim pewnie.

        Nawiasem mowiac, mam z zwiazku z tym pewna idejke, ktora, jak mysli
        zbiore, to w wateczku o talentach zamieszcze wink)).
        • mader1 Re: The day after - Ismo :) 10.01.08, 08:32
          > Czy Wyscie sie wszyscy...? Forumowe swietowanie, dla chetnych,
          jest
          > proponowane na trzynastego, i naturalnie oczekuje sygnalow od
          > chetnych, azebym wiedziala, na ile sztuk mam stolik rezerwowac

          Uuu... chętna to ja jestem... ale móc to i tak nie będę sad(( będę
          Wam jedynie trochę, ociupinkę zazdrościć smile
          Mam nadzieję, że pomimo okresu chorobowego , uda się smile

          > Co zas do swietowania domowego - hmmmmm, no oryginalnoscia
          prezentu
          > pobila wszystkich M., ktora sie koncertowo rozlozyla, obturacyjne
          > zapalenie oskrzeli od wczoraj ma czyli.

          No to pięknie sad((( Znowu się zaczyna. Czy do przedszkola choć na
          chwilę wróciła ? a Jasełka ?

          > Nawiasem mowiac, mam z zwiazku z tym pewna idejke, ktora, jak
          mysli
          > zbiore, to w wateczku o talentach zamieszcze wink)).

          Czekamy, czekamy smile Rozumiem, że najpierw połkniesz kapsułkę (
          tfu... tabletkę) z rekina ? smile)))
          • kulinka3 Re: The day after - Ismo :) 10.01.08, 08:39
            Ona łyka pigułki,a nie kapsułki czy tabletkiwink))).
            Zdrowia! U nas też zapalenie oskrzeli, a i uszu teżsad((.Oby do wiosny!
            • mader1 Re: The day after - Ismo :) 10.01.08, 09:13
              kulinka3 napisała:

              > Ona łyka pigułki,a nie kapsułki czy tabletkiwink))).

              Nie mogłam trafic ze słowem, bo ja kiepska w antykoncepcji
              jestem wink)))))))
              • kulinka3 Re: The day after - Ismo :) 10.01.08, 09:19
                Widać to koleżanko na kilometr, żeś słabawink)) No moher, jak się patrzy!
          • isma koncepcja 10.01.08, 08:40
            Do przedszkola, owszem, wrocila na cztery czy piec dni, glownie po
            to, zeby zadac szyku na balu kostiumowym - jako politycznie poprawni
            rodzice wyrazilismy zgode na przebranie sie corki za Elfa Teczowego
            (jakkolwiek by to dwuznacznie nie brzmialo). Na szczescie dziecko
            ostatecznie okazalo sie politycznie niepoprawne, tj. mimo tej
            teczowej ostentacji jako jedyne w grupie przetanczylo cala impreze z
            partnerami plci odmiennej wink)).

            Jaselka sie poszly pasc.

            Obowiazek lykania pigulek wypelniam skrupulatnie. Jesli bowiem idzie
            o pigulki, to tylko regularnosc daje efekt zwiazany z prawidlowa
            (anty)koncepcja.
            • mader1 Re: koncepcja 10.01.08, 09:19
              > Do przedszkola, owszem, wrocila na cztery czy piec dni, glownie po
              > to, zeby zadac szyku na balu kostiumowym -

              Z moją córką ( pierwszą) też tak było - szczególnie wzięła udział w
              balu smile)) a potem już do końca roku szkolnego się nie pojawiła w
              przedszkolu - bo się po tym ciężkim przeżyciu leczyła smile)))

              politycznie niepoprawne, tj. mimo tej
              > teczowej ostentacji jako jedyne w grupie przetanczylo cala impreze
              z
              > partnerami plci odmiennej wink)).

              Krew w piach, krew w piach, jak to się w Warszawie mówi smile)))
              A mój mąż odkrył niedawno, że nasza Najstarsza umawia się z
              chłopcami. Bardzo nim to wstrząsnęło, bo wywnioskował, że skoro
              umawia się z chłopcami to jest... gejem smile))))

              to tylko regularnosc daje efekt zwiazany z prawidlowa
              > (anty)koncepcja.

              Czekamy co się wykluło...
        • mama_kasia Re: The day after - Ismo :) 10.01.08, 09:19
          No to fatalnie z tymi choróbskami.
    • bdra1 Re: Te Deum laudamus - w styczniu 13.01.08, 22:37
      dziekuje!!!!!!!! te zyczenia sa dla mnie??
      bardzo dziekuje i zycze wszytskim wszystkiego najlepszego w nowym
      roku!!!
      • mader1 Re: Te Deum laudamus - w styczniu 13.01.08, 23:11
        smile))) jak dobrze, że przemówiłaś smile))
      • isma Re: Te Deum laudamus - w styczniu 13.01.08, 23:26
        No oczywiscie, ze dla Ciebie, a dla kogozby?
    • bdra1 Re: Te Deum laudamus - w styczniu 14.01.08, 16:08
      dobrze, ciesze sie ze o mnie pamietacie rzadko bywam mam malego 3
      miesiecznego synka i 2 starszych... ale to jedno z niewielu forow,
      ktore mi odpowiada...w ktorym nie czuje sie przerazona
      wypowiedziami dziekuje wam....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka