dziekujemy za spotkania z forumowymi jubilatkami:
Rubena, Bdra1 i Iwonaiza

)).
A w prezencie wypis, taneczny i rozspiewany - choc na pozor zupelnie
niesylwestrowy:
"Na pustyni nie moze zabraknac dziekczynienia.
Jasne, marsz nie moze byc utrudniony zbytnimi i nadmiernymi
ciezarami. Trzeba miec odwage zredukowac je do zasadniczych rzeczy.
Ale do nich nalezy koniecznie zaliczyc dziekczynny spiew.
Gdy czujesz na karku oddech nieprzyjaciol, musisz stac
sie "nierozwazny", wyciagajac bebenek.
Gdy gardlo masz spieczone pragnieniem, gdy opadasz z sil, nie
uratujesz sie oszczedzajac energie, ale wlasnie trwoniac ja w tancu.
"Pan jest moja moca i zrodlem mestwa" (Wj 15,2)
Mozna by spokojnie dodac: moim pokarmem jest uwielbienie.
Rabini mowia o "owocu warg otwartych na chwale Pana". Ten owoc warg
jednak nie tylko jest mily Temu, do kogo jest adresowany. Staje sie
pozywieniem ust, ktore go wydaja.
Na pustyni moze zabraknac wszystkiego. Nigdy jednak nie moze
zabraknac checi zaintonowania hymnu pochwalnego na czesc Boga.
Nie chodzi tylko o dziekczynienie po zakosztowaniu "cudownych
rzeczy", dokonanych przez Jahwe.
Pochwala moze rowniez uprzedzac wydarzenia.
Zdumienie wcale nie musi objawic sie jedynie wobec faktu dokonanego.
Moze wyprzedzac interwencje Boza, sprowokowac fakty nieoczekiwane.
"Dobrze jest dziekowac Panu i śpiewac imieniu Twemu, o najwyzszy:
glosic z rana Twoja laskawosc, a wiernosc Twoja nocami (Ps. 92,2-3).
Warto podkreslic to gloszenie. Osmielilbym sie zmienic je
na "przepowiadanie" z rana milosci Boga. Na "opowiadanie" - nim
zaistnieja - o cudach, ktore Pan uczyni dla swych stworzen.
"Zaspiewam i zagram.
Zbudz sie, duszo moja,
zbudz, harfo i cytro!
Chce obudzic jutrzenke"
(Ps. 57,8-9)
Zawsze napawal mnie otucha spiew mnichow w nocy. Ta ich naiwna proba
przebudzenia jutrzenki (po zbudzeniu wlasnego serca), "wymuszenia"
dnia, uprzedzenia swiatla!
Musze i ja nauczyc sie cudownej nieprzezornosci prorokini Miriam.
Musze czuwac w ciemnosci, uzbrojony jedynie w harfe, cytre i bebenek.
Bog nie moze oprzec sie temu wyzwaniu nieprzezornosci. Nie moze
dopuscic do niewykorzystania moich instrumentow muzycznych. Nie moze
przekreslic mojej potrzeby dziekczynienia.
Bez watpienia Bog nie poskapi sercu, ktore pragnie Go wielbic,
powodow do piesni pochwalnych!"
Dziewczyny,
niech jutrzenka Nowego Roku, niech kazdy nowy dzien, przynosi Wam
okazje - albo nadzieje - dziekczynienia.
Niech nieoczekiwanego swiatla w Waszym zyciu bedzie jak najwiecej!