Dodaj do ulubionych

czas zebrać plony :)

03.08.08, 14:52
kilka lat temu posadziliśmy kilka maleńkich krzaczków róży
pomarszczonej smile
a dziś... spoglądam na piękne czerwone owoce, duże i dorodne...
Może czas na przepis znaleziony w internecie ?

"Składniki:
50 dkg owoców z dzikiej róży
80 dkg cukru
1 łyżka soku z cytryny
laska waniliowa lub cukier do smaku
6 szklanek wody

Sposób przyrządzenia:
Owoce umyć osuszyć. Używając ostrego noża obciąć z owoców szypułkę i
resztę kwiatostanu. W każdym owocu wyciąć otwór i używając
wykałaczki usunąć ze środka nasiona. Bardzo dokładnie wypłukać pod
bieżącą wodą. Doprowadzić wodę do wrzenia, dodać połowę cukru i
owoce, gotować kilka minut aż te ostatnie staną się szkliste.
Odstawić na dobę. Do wywaru dodać resztę cukru, sok z cytryny,
wanilię. Całość powoli gotować mieszając aż konfitury nabiorą
odpowiedniej konsystencji. Gorące konfitury przełożyć do sterylnych
słoiczków, szczelnie zamknąć. "
pychotka.pl/przepisy-kulinarne/przetwory-domowe/konfitury-z-owoc%F3w-dzikiej-r%F3%BFy-z-waniliow%B1-nutk%B1.html
Obserwuj wątek
    • dominikjandomin Re: czas zebrać plony :) 03.08.08, 21:39
      Miau

      Przypomniałaś mi tym przepisem "stare dobre czasy". Kiedyś Mama takie robiła,
      gdy z działki lub "grzybów" przyniosło się różę. Tylko roboty sporo - trzeba
      dokładnie oczyścić włoski, które są wokół nasionek.

      A z płatków też robisz, ucierane na surowo?
      • mader1 Re: czas zebrać plony :) 03.08.08, 22:12
        Mieliśmy bardzo dużo płatków na początku lata. Pamiętam, że kiedyś
        jadłam smaczne konfitury z płatków u mojej przyjaciólki z ogólniaka.
        Niestety, nie zdobyłam przepisu na czas sad Dopiero dziś zobaczyłam w
        internecie - ale te płatki się gotuje...A ja też pamiętam, że tamte
        były surowe i miały niezwykły aromat. A Ty znasz przepis z
        ucieranych na surowo?
        Konfitury z dziś zebranych owoców już są smile
        Właśnie córa się do nich dobrała smile)))
        • dominikjandomin Re: czas zebrać plony :) 03.08.08, 22:40
          O ile mnie pamięć nie myli: płatki róży, cukier, kilka kropli cytryny - ucierać.
          Tyle z tego, co się kiedyś w domu robiło.

          Przepisu szczegółowego musiałbym poszukać.

          Acha - równie dobre są ucierane z cukrem na surowo poziomki. A teraz ciągle jest
          na nie sezon.
          • mader1 Re: czas zebrać plony :) 04.08.08, 09:08
            smile dzięki ,spróbuję smile
            • ekan13 Re: czas zebrać plony :) 05.08.08, 17:43
              Tak czytając o Twych plonach Mader, podzielić się muszę radością z pierwszych owoców jabłonki mojej Oli.
              Gdy rodziły się dziewczynki mąż każdej sadził drzewko, srodkowej Oli posadził jabłonkę i w tym roku pierwszy raz pojawiły się na niej 3 jabłka. Ola jest taka dumna i cieszy się, że starczy po jednym dla kazdejsmile
              • minerwamcg Re: czas zebrać plony :) 05.08.08, 18:06
                Gratuluję! Mój orzech w starym ogrodzie dziadków jest już ogromnym
                drzewem...
                • samboraga Re: czas zebrać plony :) 05.08.08, 22:07
                  Dąb starszego syna już go przerósł, dąbczak młodszego go goniwink. Ale na robienie
                  żołędziowych ludków i tak obaj muszą poczekaćwink)
              • mader1 Re: czas zebrać plony :) 05.08.08, 18:24
                smile
                wspaniale smile i że pomyslała o podzieleniu się plonami smile
                My nie mieliśmy gdzie sadzić drzewek, chociaż bardzo nam się ta
                myśl podobała : (
                Ale dzieciaki i tak się cieszą , nawet głupią marchewką
          • minerwamcg Re: czas zebrać plony :) 05.08.08, 18:04
            Dominik ma rację i właściwie nie potrzeba nawet żadnego "dalej" - po
            prostu płatki różane z cukrem, cytryna nieobowiązkowa, ale na pewno
            się przydaje. Cukru dość dużo, i wiercić toto na zimno, a potem do
            słoika i zagotować. Tak robiłyśmy z mamą i zawsze wychodziło.
            • mader1 Re: czas zebrać plony :) 05.08.08, 19:36
              jak zwykle jesteście niezawodni smile
            • dominikjandomin Re: czas zebrać plony :) 05.08.08, 20:40
              Wiercić. Tak... Makutra, berło i dziecko które coś przeskrobało, niech kręci za
              karę. Może nawet siedzieć przed TV, byle kręciło.

              A Lucyna Ćwierczakiewiczowa, gdy przed 100 laty dawała przepis na sorbety
              kręcone z cukrem na surowo, kazała kręcić pełne... 12 godzin.

              O ile pamiętam, nasze wyroby w życiu tak długo kręcone nie były, też wychodziły.

              • isma Re: czas zebrać plony :) 07.08.08, 23:18
                Chichichi, przypomnialo mi sie, jak w czasach kartek na maslo
                produkowalismy ww. sposobem domowym, a z braku profesjonalnych
                utensyliow uzywalismy litrowego sloja typu twist. No i wlasnie
                pewnego smutnego popoludnia mojej przyjaciolce, zapatrzonej
                w "zwierzyniec" czy co tam innego na czarno-bialym ametyscie sie
                wtedy ogladalo, wypadl z rak taki sloj pelen nabytej na Kleparzu
                smietany. A ze byl to poczatek procesu technologicznego, to i
                zbierac z wykladziny dywanowej nie bylo co...

                Katastrofa.
                • minerwamcg Re: czas zebrać plony :) 07.08.08, 23:39
                  > zbierac z wykladziny dywanowej nie bylo co...

                  Chyba właśnie było... smile
                  Prawda jest, że masło domowym sposobem robiło się wtedy w wielu
                  domach.
                  A robiliście kiedyś masło w prawdziwej maślnicy? Takiej klepkowej,
                  dwuczęściowej, z ubijakiem?
                  • ekan13 Re: czas zebrać plony :) 09.08.08, 19:31
                    Sama nie robiłam, ale babcia często i smarowało się nim upieczony przez babcie chleb...mmmm smaki dzieciństwa. Chleb ewentualnie polewało się swojską śmietaną i posypywało cukrem...
                  • mader1 Re: czas zebrać plony :) 11.08.08, 00:06
                    > A robiliście kiedyś masło w prawdziwej maślnicy? Takiej klepkowej,
                    > dwuczęściowej, z ubijakiem?

                    Nie sad
                    Choć w zaprzyjaźnionym domu, ktory przez wiele lat gościł nas w
                    czasie wakacji, stała taka, a jakże, w kuchni. Pan domu zabytku nie
                    pozwalał tykać, wiec czasem smętnie popatrując w jej stonę,
                    trzęśliśmy słoiczkiem...
                    • sylwia0405 Re: czas zebrać plony :) 11.08.09, 10:05
                      My mamy to szczęście, że możemy wciąż jeszcze rozkoszować się
                      chlebem pieczonym w prawdziwym piecu opalanym drzewem i masłem -
                      choć niestety ubijanym mikserem, nie w maselnicy. Ale wiadomo co
                      swoje - to swoje. I tak sobie myślę, że te moje szkraby to mają
                      sporo szczęścia, że mają babcię na wsi. Mogą doświadczyć wielu
                      sytuacji, z którymi normalnie nie miałyby styczności.

                      A miniony weekend spędziliśmy na 'młynkowaniu' pszenicy i oczywiście
                      było to okazją do przedniej zabawy smile
    • samboraga Re: czas zebrać plony :) 09.08.09, 20:45
      A tym roku ulewy, powodzie, albo sucho za bardzo...
      Nasz ogródek to teraz pobojowiskowink)) Niezależnie od pogodywink
      A - co się ostało w Waszych ogrodach? Co przetrwało i rozkwitło?
      Róża pewnie takwink
      • mader1 co jest silne... 11.08.09, 09:30
        Nasz ogródek wygląda inaczej.
        Niektóre byliny w związku z trudnym rokiem, odeszły bezpowrotnie. Ostróżki,
        które uwielbiam i niebieściły jego zakątki... delikatne orliki przestały kwitnąć
        też... Zabrakło, kryzys, rozumiecie, pieniędzy i na wyjazd nad morze, ale i na
        zmianę, którą mieliśmy przeprowadzić...
        Ale... wskutek nierównej, acz zwycięskiej choć w części, walki róże , przycięte,
        spryskane, ciągle kwitną pięknie smile)) Pomarszczone, miniaturowe, wielkokwiatowe
        i krzaczaste, które odrodziły się po przemarznięciu. Wilgoć spodobała się też
        liliom - czerwonym, żółtym, pomarańczowym i różowym wink))i kilku
        daliom...Berberysom różnego rodzaju smile i moderującym je pięciornikom wink)))))))))
        Borówki, słoneczniki, ogórki ( które co roku były kiepskie), pomidory ( dopiero
        za chwilę), buraczki... Mamy najładniejszy warzywnik we wsi. z przycupniętą
        bazylią i oregano, pachnącą miętą i puszącą się szałwią...
        Jedliśmy pierwsze swoje czereśnie i brzoskwinie zrywane w żarze południowego
        słońca, dzielone sprawiedliwie dla wszystkich... W kolejce czekają jabłka i
        śliwki smile)))) no i malinki smile
        Taki ogród pobudza do refleksji...
        Ten rok zdecydowanie jest wyjątkowy od samiutkiego jego początku... Spodziewane,
        coroczne plony okazały się nie tak oczywiste. Kwiaty, do których się
        przywiązałam, znikły. Dużo, dużo pracy na pobojowisku a nawet w błocie... I te
        owoce i kwiaty, które się podniosły, odrodziły. Z silnymi korzeniami.Piękne. w
        przypadku ogrodu, one rzucają się w oczy, w życiu trzeba je jednak odnaleźć,
        zauważyć, bo nie kwitną tak wyraźnie jak róże...
        Jedno jest pewne... walczyć o ogród trzeba. I on się odwdzięczy. Nawet gdy
        opuści się ręce, można założyć nowy. Ale ten stary, odratowany może mocno
        zaskoczyć żywotnością i pięknem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka