mmb
04.11.08, 12:26
1 listopada przedpołudniem byłam na warszawskich Powązkach i poczułam się
zniesmaczona.
To że na ulicy za bramą cmentarza były stragany nie przeszkadzało mi znowu tak
bardzo jak to co się działo przy głównej bramie cmentarza już na samym jego
terenie.
Stali tam fotografowie, reporterzy radiowi, kręciła się telewizja i łapali
wchodzących na cmentarz ludzi zadając bardzo "inteligentne" pytania w stylu:
Po co Pan/Pani przyszedł dzisiaj na cmentarz? itp.
Bardzo mi się to nie podobało - czy na innych starych cmentarzach też było tak
samo?