Dodaj do ulubionych

Trzeba jakoś...ten...kalendarz...

28.11.08, 09:29
Odkąd mama_kasia pochwaliła się swoimi kalendarzami adwentowymi, zaczęłam je
robić. Miałam dużą radość w układaniu historyjek w odcinkach związanych z
fragmentami Pisma św. i naszym życiem... Ozdabianiu kartonów, wycinaniu i
naklejaniu... W tamtym roku kupiłam gotowy kalendarz adwentowy - drewniany, z
szufladkami i zrobiło mi się żal tych moich nieręcznych robótek, które bawiły
dzieciaki... a teraz cieszę się... Bo jakoś w tym roku... trudno mi. Trudno o
pomysł... jakoś gorzej mi idzie.
Czekanie...
Obserwuj wątek
    • mamalgosia Re: Trzeba jakoś...ten...kalendarz... 28.11.08, 09:32
      Ja już przygotowana - tzn w teorii (a wiem, ze to dla mnie
      najważniejsze), jutro wszystko pozapinam na ostatni guzik.
      W przyszłym roku prawdopodobnie nie będę pracowała zawodowo -
      ciekawe, czy ta większa ilość czasu przełoży się na lepszą jakość
      chociażby kalendarza adwentowego? Poinformuję - jesli to "śmieszne
      forum" będzie jeszcze istniało (lub jeśli ja śmieszna będę jeszcze
      istnieć)
      • mader1 Re: Trzeba jakoś...ten...kalendarz... 28.11.08, 09:59

        > Ja już przygotowana - tzn w teorii (a wiem, ze to dla mnie
        > najważniejsze), jutro wszystko pozapinam na ostatni guzik.

        to podziel się swoją teorią...

        ja myślę, że może znajdę fragmenty o czekaniu w różnych miejscach... Ale do tej
        pory nie zastanawiałam się, ile jest takich historii...
        • mamalgosia Re: Trzeba jakoś...ten...kalendarz... 28.11.08, 10:06
          Robię jak w ubiegłym roku, sprawdza się na moich Maluchach, Ty masz
          ogólnie starsze dzieci, więc już musisz bardziej makówką poruszaćsmile

          W każdym woreczku jest jakiś drobiazg (najczęściej do jedzenia) +
          polecenie - dla Obu takie samo - typu: "pomóż dziś w czymś
          babci", "pokaż bratu, że go kochasz", takie tam banialuki.
          Oprócz tego mamy pudełok z napisem "Dla Dzieciątka Jezus", do
          którego wrzuca się lentilka w odpowiednim kolorze za wykonany dobry
          uczynek (kolo0r przypisany jest do osoby). Pudełko zanosimy do
          Stajenki w kosciele (nie wiem co na to proboszcz, bo dotychczas
          podrzucaliśmy Panu Jezusowi bez wiedzy proboszczasmile )

          A całkiem oprócz to jeszcze mamy od babci kalendarz Lego Citysmile
          Tyle, że przy tym to już się w ogóle nie wysilałamsmile
          • mader1 Re: Trzeba jakoś...ten...kalendarz... 28.11.08, 10:20
            dzięki smile
            najmłodszemu to by pasowało... ale cóż życie nie jest proste, musi szybciej
            dojrzewać, żeby się w TYM domu obronić wink
            Ale może... pomyślałam sobie, że może przeplotę to takimi właśnie niby "
            banialukami" "Pokaż bratu/ siostrze, że go/ ją kochasz..." to nie banialuka. To
            trudniejsze niż się na pozór wydaje.
            • mamalgosia Re: Trzeba jakoś...ten...kalendarz... 28.11.08, 10:31
              Wiemsmile
              Kiedyś robiłam w klasie taki projekt "iskierka miłości" - losowało
              się jakąś osobę, której nalezało przez jakiś czas okazywać dobroć -
              ale nie w jakiś przesadny sposób, typu "przeniosę cię przez kałużę,
              byś nie ubrudziła bucików". I czasami wcale nie dało się poznać, kto
              kogo wylosowałsad
              A co do losowania, to założę oddzielny wątek, bo mnie pewna sprawa
              nurtuje.
              Acha. Co do "banialuków" jeszcze, to polecam "pomóż mamie w
              sprzątaniu", "wyręcz w czymś mamę", "przygotuj mamie miłą
              niespodziankę", itd, no bo w końcu kto robi ten kalendarz...smile
    • aka21 Re: Trzeba jakoś...ten...kalendarz... 28.11.08, 10:35
      Ja też w proszkusad
      Wczoraj kupiłam karton i ściągnęłam ewangelie z poszczególnych
      dni...i zastanawiam się czy nie sa one zbyt trudne dla naszych
      dziecisad (prawie 6 i prawie 5 lat)- przynajmniej niektóre.
      Ech, ja to pomysły mam tylko z realizacja fatalniesad. Ciągle brakuje
      mi czasu, a wieczorami zasypiamsad
      • alex05012000 Re: Trzeba jakoś...ten...kalendarz... 28.11.08, 16:15
        wersja uproszczona, wykonana własnoręcznie, realistyczna ...
        czytania z Pisma są tylko na niedziele, 4 kartki z tygodniem,
        ponaklejane dni z kalendarza i ozdobniki, 4 kartki z czytaniami
        niedzielnymi... zebrane razem wstążką ... na ostatniej m.in córka
        napisała "świenta"...(pisownia oryginalna)
        na razie na tyle mnie stać... może coś jeszcze dodam, ale napewno
        nie codzienne okienka...
        • alex05012000 Re: Trzeba jakoś...ten...kalendarz... 03.12.08, 13:27
          otórz po niedzielnym czytaniu czytań córka stwierdziła: to jutro
          przeczytasz mi poniedziałkowe czytania... A więc codziennie mamy
          czytania z danego dnia... + kawałki komentarza jeśli sie dają
          dostosować, z naszego forum!!! i takiego serwisu ewangelii na każdy
          dzień ... bo ja sama komentować to nie potrafię za bardzo...
          w ramach woreczków z cukierkami dziecko zakupiło w szkolnym sklepiku
          adwentowy kalendarz z czekoladkami i okienkami...
      • atama Re: Trzeba jakoś...ten...kalendarz... 28.11.08, 20:10
        Mi się też niektóre czytania adwentowe za trudne dla maluchów wydały
        (albo dla mnie wink ), więc w te dni jest albo o świętym, którego się
        tego dnia wspomina, albo jakiś dobry uczynek, albo robienie
        kartek/ozdób na choinkę/pierników, albo o rodzinie nasze opowieści
        itp... Zaczynamy nowy rok liturgiczny pod hasłem "Otoczmy troską
        życie" - może coś na ten temat w "trudny dzień"?
    • mama_kasia Re: Trzeba jakoś...ten...kalendarz... 28.11.08, 21:39
      Już pisałam w wątku powyżej - zaszalałam smile ...Ale to było takie
      ...pstryk, światełko i już wiedziałam, jakie to będą teksty.
      Pomoc z góry smile
      Zaszalałam z tekstami biblijnymi. ...Ale my ostatnio w domu
      czytamy list do Hebrajczyków. Starsza łapie, a młodsza się nudzi odrobinę. Jednak z tych adwentowych tekstów w czasie rozmowy i
      dla niej da się coś wyszukać. Poza tym są jeszcze elementy budowania
      szopki i tutaj może poszaleć.

      A w ogóle to nie ważne, jak to zrobimy, ważne, że robimy.
      Nasze dzieci nie widzą kalendarzy sąsiadki czy pani z forum, ale te,
      które dla nich zrobili mama czy tata; i to się liczy smile
      • sion2 kasiagleb 29.11.08, 15:45
        No to ja musze w poniedzialek namowic kasiagleb zeby opisala ze
        szczegolami co ona w tym roku wymyslila dla synka i jego klasy (2
        klasa podst), kasiagleb jest absolutnie genialna jesli chodzi o
        takie pomysly smile)
        • mader1 Re: kasiagleb 29.11.08, 21:23
          smile namów. Ale i Ty sama napisz, co z Tobą, z Twoim zdrowiem ?

          Ufff... udało mi się, skończyłam wink
        • kasiagleb kasiagleb melduje sie 01.12.08, 13:10
          i na dzień dobry ogłaszam wszem i wobec że genialna nie jestem
          Kasia już za to oberwała po uszach
          a po drugie - to chciałam zeznać że pomysł zrobienia kalendarza adwentowego nie
          jest mój tylko znaleziony na tym forum właśnie
          i tu ukłony dla mama_kasia
          a teraz do rzeczy - w ubiegłym roku mój pierwszoklasista powiedział że w szkole
          jest konkurs na adwentowy wystrój klasy więc trzeba coś zrobić
          i tak powstał wieniec adwentowy i duży kalendarz adwentowy
          czasu było mało - więc były tylko kieszonki na każdy dzień a w każdej cukierek
          pani każdy dzień adwentu rozpoczynała gasząc światło, zapalając świecę w
          pierwszym tygodniu jedną, potem 2 itd, krótka modlitwa
          i losowała jedno dziecko - to dziecko dostawało cukierka i następnego dnia
          wracało z karteczką, na niej był opisany dobry uczynek i ta karteczka wędrowała
          na miejsce cukierka - idea była taka, że pod koniec adwentu w kalendarzu nie
          było już cukierków tylko dobre uczynki dzieci, które stanowiły prezent dla
          narodzonego Jezusa
          pomysł bardzo się wszystkim spodobał i chyba zagości w naszej klasie na dłużej
          w tym roku, oprócz cukierków i dobrych uczynków zaproponowałam dzieciakom pewną
          zabawę, polega ona na tym że obok cukierka jest karteczka z informacją jaką rolę
          ma dziecko odegrać w stajence,
          i podpowiedź jak się do tej roli przygotować
          np - będziesz w stajence osiołkiem - masz więc walczyć ze swoim uporem, staraj
          się nie mówić NIE kiedy ktoś prosi Cię o pomoc
          to jedno z prostych zadań ale są też trudniejsze, nie wszystkie zadania są
          dostosowane do wieku, ale po konsultacji z panią wychowawczynią pozostały po to,
          aby dzieci ruszyły z pytaniami do rodziców, dzięki czemu całe rodziny włączą się
          w naszą zabawę
          poza tym bez zmian, gasimy światło, zapalamy świecę, modlitwa, losowanie i
          powrót z dobrym uczynkiem

          pozdrawiam serdecznie
          kasia
          • mama_kasia Re: kasiagleb melduje sie 01.12.08, 15:03
            A ja tak sobie myślę, że DOBRO w "niezwykły" sposób
            pomnaża się. Duch Święty działa w nas, a my mając
            oczy, uszy, serca otwarte dzielimy się dobrem smile I bardzo Wam za to
            dziękuję smile

            "miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany" -Rz 5,5
          • mamalgosia kasiagleb 01.12.08, 18:47
            bardzo fajny pomysłsmile

            Ale jak ja już widzę jakiś Twój wpis, to pierwszy mój odruch jest
            strachem, co sie też znowu ze sionką stało
            • kasiagleb Re: do mamalgosia 02.12.08, 10:15
              mamalgosia napisała:
              >
              > Ale jak ja już widzę jakiś Twój wpis, to pierwszy mój odruch jest
              > strachem, co sie też znowu ze sionką stało

              i nie dziwię się, bo należę do osób czytających, jestem tu od zawsze ale po
              cichu, jeśli piszę to zawsze jest to prośba o modlitwę w intencji Kasi, znają ją
              tu wszyscy a jej sytuacja jest ciężka i nadal niewyjaśniona
              więc skoro już się odezwałam wywołana do tablicy przez Sion2 właśnie to tak dla
              odmiany proszę o modlitwę w jej intancji, bo bardzo jej potrzebuje

              pozdrawiam
              Kasia
              • mamalgosia Re: do mamalgosia 03.12.08, 13:49
                myślę, że u wielu osób Kasia ma już abonament
                • kasiagleb Re: do mamalgosia 03.12.08, 14:54
                  mamalgosia napisała:

                  > myślę, że u wielu osób Kasia ma już abonament

                  i dobrze, tego chciałam, w takim razie uznaje że swoje 100 %
                  zrobiłam, więcej Was męczyć nie będę, reszta w rękach Pana Boga

                  pozdrawiam

                  Kasia
    • skrzynka3 Re: Trzeba jakoś...ten...kalendarz... 29.11.08, 23:19
      Uff wlasnie skonczylam.
      Patent z zeszlego roku -woreczki z zielonych serwetek zwiazanych
      czerwona wstazka z ponaklejanymi numerkami w srodku trzy karteczki i
      trzy drobne lakocie(np. zelki), wszystko przypiete do tablicy
      korkowej tak ze pomalu bedzie sie odslanial obrazek ze Swieta
      Rodzina.
      Dla starszych tekst z czytan danego dnia + krotka refleksja na ten
      temat, dla mlodszej jakies drobne zadanko(typu przy tekscie
      o "niebiosach spuszczajacych rose z gory" prosba o podlanie
      kwiatkow.
      Wieniec tez juz stoi na stole.
      U nas ostanimi dniami niewesolo sad, troski i klopoty sie zlecialy
      jak stado krukow ale praca przy kalendarzu i wiencu jakos mnie
      bardzo wyciszyla i uspokoila smile jak tu sie martwic kiedy tyle
      pocieszenia z gory i o skrzydlach orla i o robaczku Jakubie smile
      • samboraga Re: Trzeba jakoś...ten...kalendarz... 29.11.08, 23:31
        > bardzo wyciszyla i uspokoila smile jak tu sie martwic kiedy tyle
        > pocieszenia z gory i o skrzydlach orla i o robaczku Jakubie smile

        Skrzynko, ale fajnie napisałaśsmile
        Ja mam pierwszy kalendarz, taki drewniany domek, na razie nalepione liczby i
        kawałek z Ewangelii na jutro + małe zadanie, sukcesywnie będę uzupełniać.
        • toja48 Re: Trzeba jakoś...ten...kalendarz... 30.11.08, 10:35
          Też pomyślałam o kalendarzy ale niestety dopiero teraz. szukam inspiracji w internecie i znalazłam coś takiego (z przeszłego roku)
          www.bajkopisarze.pl/kalendarz_adwentowy.pdf
          • mamalgosia Re: Trzeba jakoś...ten...kalendarz... 01.12.08, 18:49
            ale jak to: trzeba mieć aż tyle dobrych postanowień? Ja jednego z
            ledwością dotrzymujęsad
    • aka21 Skończyłam:) 30.11.08, 12:15
      o 2.30wink
      Mamy choinkęwink Wiszą na niej woreczki z bibuły (na rzepach) z Ewangelią z dnia
      (2 razy jest psalm zamiast Ewangelii), jest pytanie krzyżówkowe (Mamo-Kasiu
      podpatrzyłam trochę Twoich haseł) i wpisany rodzaj niespodzianki. Krzyżówkę
      zastępuje łańcuch choinkowy w oczka którego wpisuje się odpowiedzi. Choinka
      adwentowa wisi na lodówce, przypięta magnesami (dlatego nie mogła być zbyt
      ciężka). w miejsce oderwanych woreczków wpinamy bańki z dobrymi uczynkami.
      Dzieci rysują ilustracje do Ewangelii i zbierają do teczek.
      Nawet nie wiecie jak się cieszę z ich radoścismile

      A dzisiaj miałam niespodziankę! Dali mi się wyspać do 10.30!!!!
      • mamalgosia Re: Skończyłam:) 01.12.08, 18:48
        co to jest "bańki z dobrymi uczynkami"?
        • aka21 Re: Skończyłam:) 02.12.08, 07:46
          Bańki to po naszemusmile bombki. Choinka jest papierowa więc bombki też
          (przyklejane na rzepy w miejscach usuniętych woreczków). Na ich
          odwrocie wpisane są dobre uczynki Jaśka i Magdusismile
          • mamalgosia Re: Skończyłam:) 02.12.08, 09:54
            Domyśliłam się, że bańki to bombki, ale dalej brakło mi wyobraźni:
            piszecie dobry uczynek na kartce, zwijacie w rulonik i wpychacie do
            tej bombki?smile
            • aka21 Re: Skończyłam:) 02.12.08, 09:59
              piszecie dobry uczynek na kartce, zwijacie w rulonik i wpychacie do
              > tej bombki?smile
              smile) a na to, to ja bym nigdy nie wpadłasmile

              Może uda mi się sfotografować tą adwentowa choinkę i jakoś tu
              wkleić? Piszę "jakoś" bo nie wiem jak to się robisad, ani w
              sygnaturce, ani gdzieś skąd moznaby to ściągnaćsad
              • mamalgosia zrób zdjęcie 03.12.08, 13:48
                i przyślij mi je mailem. to ja zrobię resztę
                • mamalgosia kalendarz aki 07.12.08, 10:11
                  jest tutaj:
                  www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8dd5b76f9ede0ace.html
                  Dużo w nim ciepła i widać, że serce włożonesmile

                  Aka, odpisuję
                  • aka21 Re: kalendarz aki 07.12.08, 11:46
                    Mamalgosiu! Dziękuję!
                    Trochę mi głupio, bo się chwalęwink
                    • mamalgosia Re: kalendarz aki 07.12.08, 12:54
                      Wcale się nie chwalisz, obie wiemy, co napisałaś...
                      A ładny, to pokazac warto
                    • mama_kasia Re: kalendarz aki 07.12.08, 15:57
                      Ależ kolorowy smile Śliczny smile
    • mama_kasia Re: Trzeba jakoś...ten...kalendarz... 01.12.08, 07:53
      I znowu nowe inspirujące pomysły smile
      Jesteśmy niewyczerpanym źródłem wink
    • aka21 Adwent 2009:) 19.11.09, 09:03
      Myślicie już o kalendarzach? Macie jakieś pomysły?
      Nasze dzieciaki już czekająsmile. Magdusia myśli o postanowieniach
      adwentowych i już na starcie wyeliminowała rezygnację ze słodyczywink.
      Ja nie mam, póki co pomysłu, a i z czasem może w tym roku być
      cieniutko, ale to już chyba u mnie normasmile!
      Pozdrawiam i czekam na pomysły!!!
      • atama Re: Adwent 2009:) 19.11.09, 09:22
        O tak! Już myślimy smile))
        Strasznie mało czasu zostało, maluch spać chadza coraz później, a
        wiadomo, że całość trzeba przeprowadzić jakimś cudem potajemnie...
        Oj niewyspana będę w przyszłym tygodniu smile))

        Dla chrześnicy (11 lat) przygotowałam Tajemnicę Bożego Narodzenia
        Gaardera. Będzie to dosyć karkołomne, bo dzieli nas odległość.
        Książkę już dostała. Zamierzam podsyłać jej smsy, dzwonić, albo
        mailować z jakimś prowadzeniem wokół tego Gardeera. Nie chcę zrobić
        z tego przymusu codziennego czytania. Wolałabym wzbudzić ciekawość
        (to sama książka mam nadzieję, że zrobi za mnie), poczucie więzi
        wokół lektury... Sama nie wiem.

        A w domu czekają zeszłoroczne woreczki adwentowe. Nie porywam się na
        szycie nowego kalendarza. Nie dam rady. Chcę się skupić na
        zawartości woreczków. Na start pewnie sianko dobrych uczynków -
        dobrze się sprawdziło w zeszłym roku. Co dalej to JESZCZE NIE
        WIEM...
      • mamalgosia Re: Adwent 2009:) 19.11.09, 09:27
        Ja mam jak w zeszłym roku.
        Tylko teraz już wiem więcej na temat reakcji Proboszcza. Powiedział
        potem dzieciom w niedzielę na kazaniu, że Dzieciątko zjadło te
        cukierki
      • capriglione Re: Adwent 2009:) 19.11.09, 10:08
        > Myślicie już o kalendarzach? Macie jakieś pomysły?
        > Nasze dzieciaki już czekająsmile. Magdusia myśli o postanowieniach
        > adwentowych i już na starcie wyeliminowała rezygnację ze słodyczywink.

        Tzn. ja nie wiem, o jakich kalendarzach mowa. Najpierw myślałam, że o tych
        kupnych, z czekoladka na każdy dzień, ale jak przeczytałam kilka wpisów z Wątku,
        to stwierdzam, że chyba nie o tosmile

        U mnie niestety od lat, czy to adwent, czy post przed wielkanocą, nie różnia sie
        te okresy niczym od pozostałych dni w roku: praca, dom, praca, kłopoty choroby
        zawsze te same. Potem dzień czy dwa przed wigilia czy Niedziela wielkanocną
        przecieram oczy ze zdumienia: że to już? I gorączkowe sprzątanie, trzepanie
        dywanów w wigilie czy wielka sobotę, szaleństwa zakupowe, noc z soboty na
        Niedzielę Wielkanocna w kuchni. a w święta śpiąca, zmączona, zła. Standardsad
        Postęp mamy już taki, że rok temu po raz pierwszy od 6 lat małżeństwa
        zdecydowaliśmy się na choinkę, ze względu na dziecko. A tak naprawdę to babcie
        nacisk taki zastosowały, że dziecko powinno choinkę mieć i już. Nam, jak byliśmy
        sami, jej brak nie przeszkadzałsmile No może czasem mąż marudził trochę, że jakoś
        tak łyso, bo w jego domu była, a u nas? No i że się ciasta nie pieczą! Brak
        zapachu! Zatem, że by go udobruchać czasem jakiegoś keksa ukręcęsmile Jedyne
        ciasto, które mi wyszłosmile

        Co do postanowień, to w moim przypadku i tak nie ma to sensu, bo wiem, że
        żadnego nie dopełnię. Ze słodyczy nie uda się zrezygnować, kiedyś postanowiłam
        codziennie choć minute na modlitwę przeznaczyć, i tak niestety najczęściej
        zasnę. Dlatego właśnie, że to jakiś taki mój wewn. nakaz, więc "trzeba go
        przełamać". Zawsze tak miałam.
        • mamalgosia Re: Adwent 2009:) 19.11.09, 11:32
          Ostatnie lata i u nas było to potworne zabieganie. Praca zawodowa,
          choroby - kołowrót. I nie dało się fizycznie zrobić takiego Adwentu
          jak by się chciało. Natomiast starałam się tyle zrobić ile mogłam -
          właśnie na przekór. Żeby ten czas - mimo tego, że zagoniony jak
          zawsze - był właśnie inny. Żeby jednak to oczekiwnaie się czuło. To
          nie jest łatwe. Widzę, jak jest w tym roku, gdy nie pracuję
          zawodowo. Nie wiem, czy lepiej, natomiast jest łatwiej. Fizycznie o
          wiele łatwiej to wszystko połapać, bez dwóch zdań.

          Ale bez choinki to sobie nie wyobrażam
          • capriglione Re: Adwent 2009:) 19.11.09, 11:49
            mamalgosia napisała:
            > Ale bez choinki to sobie nie wyobrażam

            Ja się przyzwyczaiłamsmile Teraz to zła jestem, że ciasno się zrobiło w pokoju i
            sprzątania więcej, bo igły się sypiąsmile
            Pewnie w tym roku znów ustąpię babciom, zwłaszcza że córeczka rozumniejsza i
            bardzo zainteresowana tematem. Sama mnie zagaduje, czym jest boże Narodzenie
            itp. Ja chyba nie lubię tradycji, wolałabym gdzieś wyjechać w święta, aby
            uniknąć tej paniki przedświątecznej (no moja mama by się załamała, gdyby to
            przeczytała - "nie tak cię wychowałam córeczko"). No cóż...
        • mama_kasia Re: Adwent 2009:) 19.11.09, 17:25
          > Tzn. ja nie wiem, o jakich kalendarzach mowa. Najpierw myślałam, że o tych
          > kupnych, z czekoladka na każdy dzień, ale jak przeczytałam kilka wpisów z Wątku
          > ,
          > to stwierdzam, że chyba nie o tosmile

          O, między innymi o takie smile budysie.republika.pl/adwent_forum.htm

          Przy okazji, z przyjemnością zamieściałabym zdjęcia Waszych
          kalendarzy na stronce. Jak macie ochotę, czekam na zdjęcia smile
          • k_j_z Re: Adwent 2009:) 20.11.09, 19:59
            a ja nie umiemsad
            Tak bardzo bym chciała, a teraz tak mało czasu zostało
            jak mam tylko cztery sztuki w domu zamiast sześciu to pisać karteczki dla czterech?
            I wszystkie w jednym woreczku?
            W domu zostali 9 latek, 11 latka, prawie 13 latek i 16latek.
            Może któraś bardziej doświadczona mogłaby pomóc?
            • mama_kasia Re: Adwent 2009:) 21.11.09, 09:05
              To może zainspirujesz się kalendarzami, które mam na stronie,
              robionymi dla internautów.
              Takie same robiłam moim dzieciom. W zeszłym roku było
              rysowanie, tworzenie szopki plus fragment z Biblii na
              każdy dzień. Dzieci miały 5,9 i 13 lat.
              Każdy się odnalazł smile
              budysie.republika.pl/kalendarz_adwentowy_2008.htm
              A rok wcześniej była krzyżówka i jakiś tam tekst. Może
              pomieszaj - fragment z Pisma Świętego i krzyżówkę.
              Dzieciom robię wspólnie, w jednym woreczku.
              Można włożyć do kopert i włożyć do pudełeczka (tak zrobię
              dla znajomych dzieci), czy przypiąć do tablicy korkowej.

              A czas jeszcze jest. Na ten rok też jszcze nic nie wymyśliłam smile
              • k_j_z Re: Adwent 2009:) 21.11.09, 10:41
                mamokasiu, bardzo dziekuje.
                spróbuje spręzyc sie przez ten tydzien i cos wymyslic.
                • skrzynka-3 Re: Adwent 2009:) 21.11.09, 12:32

                  JA mam 13, 11 i 7 latka. Wkladam do jednego woreczka trzy sztuki
                  karteczek i trzy malutkie lakocie, w zeszlym roku dla najmlodszej
                  (za zgoda Mamy -Kasi smile byl komiks o Bozym Narodzeniu ze strony
                  Budysiow a dla starszych fragment wybrany przeze mnie z czytania na
                  dany dzien i jakies krociutkie zwiazane z tym zadanie-cos trzeba
                  bylo doczytac, odpowiedziec na jakies pytanie. Starsi mieli taki sam
                  tekst ale wydrukowany kazdy swoj(bo inaczej bylaby wojna).
                  Woreczki robie od 3 lat sposobem szybkim-serwetka papierowa
                  przwiazana wstazeczka i przyciete z wierzchu z napisanym numerem-
                  przyczepiam pinezkami do tablicy korkowej.
                  • arwena_11 Re: Adwent 2009:) 21.11.09, 15:54
                    Mamo_kasiu, czy można wykorzystać krzyżówkę do kalendarza
                    adwentowego dla dzieci w klasie I? Córce sie bardzo spodobała i
                    chciałybyśmy skopiować?
                    • mama_kasia Re: Adwent 2009:) 21.11.09, 17:09
                      proszę bardzo smile
          • mama_kasia Re: Adwent 2009:) 23.11.09, 09:38
            > Przy okazji, z przyjemnością zamieściałabym zdjęcia Waszych
            > kalendarzy na stronce. Jak macie ochotę, czekam na zdjęcia smile

            Pod tym linkiem, co wyżej w poście, jest kolejny
            kalendarz. Kasiagleb zrobiła go dla całej klasy smile
            • k_j_z Re: Adwent 2009:) 25.11.09, 07:24
              Mam woreczki.smile)
              Uszyte.
              na stałe.
              (albo prawie na stałe)
              Teray tzlko musimz je wzpeni.
              I tablic.
              Mam nadzeje, ze sie uda.
    • synkowamama Re: Trzeba jakoś...ten...kalendarz... 28.11.09, 12:56
      oglądam Wasze kalendarze i się zachwycam. Chciałam pierwszy raz w
      tym roku zrobić taki kalednarz z karteczkami (mam 3 i 6ciolatka)
      ale...cytaty z pisma są dość trudne jak dla nich a pomysłów
      na "złote myśli" mam jak na lekarstwo...
      Jeśli macie więcej pomysłów co poza sprzątaniem, uśmiechaniem itp
      można dzieciom napisać - tak by nie prezenty były najważniejsze w te
      Święta....będę wdzięcznasmile
      • mama_kasia Re: Trzeba jakoś...ten...kalendarz... 28.11.09, 14:48
        A gdybyś im w tym kalendarzu po swojemu opowiedziała
        historię Bożego Narodzenia. Takimi małymi fragmentami,
        od Zwiastowania poczynając, a może jeszcze wcześniej.
        Albo krótkie zdania, opisujące Jezusa. Kim jest On, kim
        są inne osoby biblijne. Kim są dla Ciebie.
        Albo wszystko na raz smile
        • stukotek Re: Trzeba jakoś...ten...kalendarz... 30.11.09, 07:48
          ufff - udało się smile
          Zainspirowana tekstami ze strony Mamy Kasi stworzyłam klendarz dla
          mojej prawie 6-latki.
          Zdziwiona jest wielce, że w tym roku nie ma typowch zadań ka każdy
          dzień. Tzn. na razie zdziwiona, że na pierwszy dzień nie było.
          Wieniec, a raczej stroik adwentowy też z "przepisu" Mamy Kasi -
          Dziękuję bardzo smile
        • atama Re: Trzeba jakoś...ten...kalendarz... 30.11.09, 08:35
          No to wystartowaliśmy smile
          Wielkie podziękowania i ukłon w stronę Mamy_Kasi! W tym roku
          kalendarz z prowadzeniem Pisma - konsekwentnie i do końca. Chociaż
          przyznać muszę, że pod koniec głowiłam się straszliwie, bo czytania
          ciągle o nawiedzeniu Elżbiety i narodzinach Jana... wink))
          Dziękuję za genialne w swojej prostocie i głębi pomysły na rysunek z
          szopką - robaczek ujął mnie za serducho chyba najmocniej! Będzie i u
          nas smile))
          • wiesia140 Re: Trzeba jakoś...ten...kalendarz... 14.11.10, 20:03
            podnoszę , choć ja w tym roku planuję się bardziej duchowo znaleźć , ale jeśli ktoś che może skorzystać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka